Gość: goja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.08.10, 18:30
Madurowicz-zwolnienie z sekcji... taaa, ja też prosiłam o
zwolnienie. Kiedy pół roku temu, zszokowana informacją o nagłej
smierci ojca przyszłam do szpitala, pani doktor subtelnie mnie
pocieszyła, że "sie nie męczy". "Niech pani tak na to spojrzy -
rzekła - się nie meczy - jedyne co możecie teraz państwo teraz
zrobić to napisać wniosek o zwolnienie z sekcji". Napisalismy - żeby
nikt więcej, Ojca nie tykał. To było niestety rzeczywiście już
jedyne co mogliśmy dla Niego wtedy zrobić.