Gość: STUDI
IP: *.lodz.dialog.net.pl
04.04.04, 18:30
Po pierwsze obecne krzyzaki i zwrotnice. Kola obrzezami sa podnosozne ponad szyne a potem kolo, wozek i caly wagon spada gwaltownie w dol. To generuje wibracje. Czemu robi sie takie debilne krzyzaki i zwrotnice?
Czyzby po to aby zniechecic do tramwaju jak najwiecej mieszkancow miasta, by potem szybko i bezbolesnie zliwkidowac cala siec?
No i ta jazda obrzezem kola chyba wplywa ja ich trwalosc, czyli podnosi koszty eksploatacyjne.
A teraz co innego. Pl. niepoldeglosci. Sa tam nowe takie rozjazdy i krzyzaki.
I co przejzdza 805N w tym ten po remocnie kapitalny. Poteznie trzesie sie powierzchnia ziemi jak trmwaja wtraz w zokiem opada w dol gdy obrzeze kola spada w dol.
Ale przejezdza czasem Elin .. I co nie czuc wibracji (sa na takim samym poziomie jak wibracje powsztajace jak zamochody wpadaja w nierownosci na jezdni).
A wladze jak widac promuja tramwaj z lampkami ktory i tak bedzie generowal powazne wibracje gruntu ... Czyzby tendecyjne robienie wiekszej liczby wrogow komunikcji tramwjowej?
Kto nadal "promuje" instalacje tego typu krzyzakow i rozjazdow. Nie dosc ze sa niebezpieczne (latwo moze wozejk przeskoczyc i mamy to co bylo na Zahodniej i Ogrodowej). Dlaczego eni stosuje normalnych krzyzakow i rozjazdow. Czemu z uporem maniaka stosuje takie rozwiazanie w naszym miescie?