sebaszoks
13.12.10, 08:38
1. Nikt rano nie informował pasażerów na którym peronie stoi pociąg, który odjeżdża o danej godzinie do Warszawy. Wielu z nas sugerowało się tablicami na wagonach... ale cóż okazało się, że "łodzianin" miał tablicę informującą, że zatrzymuje się w Koluszkach, Skierniewicach i Żyrardowie...... Dopiero parę minut przed odjazdem z megafonów można było usłyszeć gdzie jest kogo pociąg.
2. Pociągów mniej - wagonów tyle samo... no mniej (g. 6:01 - tylko jeden wagon 1 klasy). Efekt:
Od Skierniewic ludzie stali, a w Żyrardowie kto silniejszy wszedł do pociągu... wielu pozostało na peronie...
3. Pociągi jeżdżą dłużej, choć remont się jeszcze nie rozpoczął. Średnio ok 10 minut dłużej. Jeśli dodać przesunięcie pociągów daje to ok 15 do 20 minut różnicy w stosunku do poprzedniego rozkładu. Efekt: podróżni muszą korzystać z kursów ok 30 minut wcześniej.
4. Pociąg z Łodzi wjeżdża w Warszawie na remontowany peron (nr 2), gdzie są otwarte tylko jedne schody. Efekt: tysiące ludzi czeka kilka minut żeby ewakuować się z peronu (peron 1 w tym czasie jest otwarty).
Czy mógłby ktoś coś zrobić... ciekawe co będzie po pracy...