cedryk2006
24.02.11, 23:15
Jedno trzeba przyznać, że jak Jarek się za coś zabierze to zaraz jest rzeźnia. Jedno to polityka na szczeblu centralnym a co innego to polityka lokalna. Jest (była) koalicja PO-PiS uzgodniona, mogła się komuś nie podobać - to oczywiste, ale skoro była zgoda na taką koalicję ze strony PiS (i PO) to ze wszystkimi konsekwencjami. A tymczasem pierwsza bardziej drażliwa decyzja, i to jeszcze prezydenta z PiS i interweniuje Jarek. Stawia radnych z PiS pod ścianą - albo zgodnie z wolą Warszawy, albo zgodnie z własnym sumieniem i zobowiązaniami koalicyjnymi.
Nie przepadam za PiS, ale nie chodzi o pisowe przekonania. Chodzi o styl, który jest paskudny. Żal mi tych radnych i w ogóle cała sytuacja jest żenująca. Coś mi się wydaje, że największym zagrożeniem dla siebie samego i PiS jest jego prezes.