Dodaj do ulubionych

Ona - Opowiadanie

25.02.02, 11:45
W tym naszym ponurym świecie dobrze się czasem zapomnieć. Specjalnie dla Was,
za to, że długo mnie nie było na forum, moje najnowsze opowiadanko:

Ona

Zobaczyłem Ją z daleka. Wyglądała jak malutka ciemniejsza plamka na tle białego
od mgły horyzontu. Wyglądała niepozornie. Jednak, kiedy przyjrzałem Jej się
bliżej, zobaczyłem, że ma w sobie coś. To coś co przyciąga mężczyzn, zniewala
ich i każe im błagać o każdą chwilę, każdy uśmiech, każdy gest. Miała rude
włosy, była ubrana w rudą, długą sukienkę, o odcieniu trak dobranym do koloru
włosów, że miało się wrażenie iż cała – od stóp do czubka głowy okryta jest
rudą, jedwabną materią, delikatną i śliską, osłaniającą to, co chciałby
zobaczyć każdy. Brawa ta nie była zresztą jednolita, w zależności od światła,
raz wydawało się, że to kolor rozżarzonych węgielków, innym razem, kolor
przypominał barwę świeżo zbieranych kasztanów, tych pierwszych, które na
początku jesieni spadają, nie zdążywszy jeszcze dojrzeć. Nie mogłem dostrzec
koloru Jej oczu ale wydawało mi się, że także muszą odpowiadać tej barwie – Jej
barwie.
Wydawało mi się, że się do mnie uśmiecha. Z odległości, jaka nas dzieliła nie
mogłem tego stwierdzić z całą pewnością, ale Jej postawa, jej gest – wszystko
to wyglądało bardzo przyjaźnie i zachęcająco. Co więcej, byłem przekonany, że
ten uśmiech był przeznaczony tylko i wyłącznie dla mnie. Być może każdy
mężczyzna na moim miejscu myślałby tak samo, ja jednak byłem pewien, że coś nas
łączy. To, że dostrzegliśmy się w tym zamglonym, nieprzyjaznym świecie, to, że
widzimy w sobie coś szczególnego, coś wartościowego, to, że może to wreszcie
ten ktoś, kto trafia się raz w życiu ?
Gdybym jeszcze mógł do niej podejść i porozmawiać... Powiedzieć Jej, że ... na
właśnie co? To chyba rzeczywiście prawda, że w takich chwilach, kiedy chce się
tyle powiedzieć, brakuje słów. A może słowa nie są potrzebne, może wystarczy
jeden gest, jedno spojrzenie i wszystko stanie się jasne ? Niestety Ona wciąż
jest tak daleko – wygląda ciągle jak mały rudy płomyczek, który jest tak
nieuchwytny i niedościgniony, gdzieś tam na zamglonym horyzoncie.....
Ile rzeczy można odczytać z małej rdzawej plamki na szybie przedziału w pociągu
pośpiesznym Łódź Fabryczna – Warszawa Wschodnia....

Pozdrawiam
Yaa 25.02.2002r.


Obserwuj wątek
    • p8 Re: Ona - Opowiadanie 25.02.02, 13:26

      > Ile rzeczy można odczytać z małej rdzawej plamki na szybie przedziału w pociągu
      >
      > pośpiesznym Łódź Fabryczna – Warszawa Wschodnia....
      >

      Ba, a jeśli dane było Ci zobaczyć jej siostrę małą plamkę czarną, i ich radosny
      taniec na tle umykających Koluszek...

      panBozia

    • Gość: Ixtlilto Re: Ona - Opowiadanie IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.02.02, 14:56
      aj! yaa!
      śliczne to było i z niesamowicie zaskakującym końcem, chociaż gdyby usunąć ost.
      2 linijki- tez byłoby pięknie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka