Gość: mikro_klik
IP: 212.191.69.*
04.04.11, 11:12
Drogi Pani Kubasiewiczu odrobina odwagi cywilnej i przyznanie się do winy ocaliły by może resztki Pańskiego honoru... Swoją drogą przeraża mnie tempo rozpatrywania spraw przez polskie sądy. Jak tak dalej pójdzie, to żaden z tych koni nie doczeka się wyroku.