Dodaj do ulubionych

List: na drogach widać polską mentalność, jak z...

IP: *.teosat.pl 15.08.11, 23:07
Zgadzam się w 100%. Od pewnego czasu robi się z rowerzystów biednych poszkodowanych uczestników drogi. Tymczasem to oni najczęściej łamią przepisy. Wjeżdżają na pieszych na chodnikach. Pchają się na auta bo myślą że są supermenami nowej epoki. Proponuję zorganizować "Masę krytyczną piechurów".
Obserwuj wątek
    • Gość: Izolator List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: 79.139.87.* 15.08.11, 23:29
      Jestem podobnego zdania...jest masakra z rowerzystami (sam jestem kierowcą i rowerzystą), pasy...normalka że nie z siadają, ale jazda pod prąd na drodze jednokierunkowej...czasem myśle żeby takiego rozjechać..i jeszcze odszkodowanie zasadzić...dlaczego ? zrezygnowano z kart rowerowych???...komu to przeszkadzało ? Znowu prawo nierówno traktuje...przecież oni(my) jesteśmy uczestnikami ruchu drogowego...
      • Gość: JaJo Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 11:35
        Również kierowca i rowerzysta i również mnie denerwuje, jak zarówno kierowcy jak i rowerzyści łamią przepisy. Inna sprawa że rowerzyści są czasami stawiani w sytuacji bez wyjścia - droga rowerowa się zaczyna, ale nie ma możliwości wjazdu na nią z jezdni. Co rowerzysta ma zrobić - teleportować się?
        Odnoszę też wrażenie, że to jednak kierowcy częściej łamią przepisy bo ... rowerzyście trudno przekroczyć dopuszczalną prędkość.
        Marzy mi się aby Policja egzekwowała przestrzeganie przepisów, a kierowcy zamiast je łamać naciskali w wybranych miejscach np. na zwiększenie limitu prędkości.
        • Gość: marko_uk Polactwo IP: *.bethere.co.uk 16.08.11, 22:55
          Chamskie zachowanie na drogach doskonale prezentuje stan mentalny większości społeczeństwa. Nie pomogą rządy ani Tuska, ani Kaczora ani nikogo innego. Statystyczny Polak to zarozumiały bufon i cham, czego skutkiem była między innymi katastrofa smoleńska ("co, ja nie wyląduję?"). Na marginesie - dotyczy to również wykształconych, ładnie ubranych panów i pań, cham to niekoniecznie prostak.

          Dopóki WSZYSCY kierowcy nie będą zatrzymywać się przed pasami aby przepuścić pieszego i grzecznie jechać 20 km/godz za rowerzystą aby go bezpiecznie w końcu wyprzedzić, dopóty Polacy nie będą mieli prawa nazywać się Europejczykami.

          W cywilizowanych krajach każdy wie, że pieszy i rowerzysta nie mają żadnych szans w starciu z toną żelastwa, więc piesi i cykliści są święci i każdy kierowca ma obowiązek na nich uważać, nawet gdy akurat nie ma pasów. Bez dyskusji.

          I choć daleko mi do wszystkich poglądów Rafała Ziemkiewicza, to zgadzam się z nim w pełni przynajmniej w kwestii chamstwa polskiego narodu. (Poczytajcie sobie "Polactwo").
          • Gość: TomKs Re: Polactwo IP: *.171.28.98.static.crowley.pl 17.08.11, 08:11
            Kultury nic nie zastąpi i nie da się jej wprowadzić żadnymi przepisami.

            Pewnie, kierowca powinien ustąpić pierwszeństwa tam, gdzie tak stanowią przepisy. Ale czy to zwalnia pieszych i rowerzystów od obowiązku zwracania uwagi na to, co się dzieje dookoła? Choćby w trosce o własne życie? Sam dość często jeżdżę na rowerze i ZAWSZE upewniam się, czy kierowca ustąpi mi pierwszeństwa. I nie mam o to pretensji do całego świata.

            Czy wiecie, że ponad 63% wypadków, w których poszkodowani są piesi powodują oni sami? O kim to źle świadczy?

            Pamiętajmy, że samochody wynaleziono po to, żeby jeździć SZYBKO! Owszem, na osiedlowych uliczkach pierwszeństwo dla pieszych i ograniczenie prędkości do 20 km/h ma sens, ale nie można w ten sposób jechać przez pół Polski, czy nawet miasta. Z Warszawy do Paryża dojeżdżało się dyliżansem w 3 dni, na rozstawnych koniach jeszcze szybciej. Dziś jadąc zgodnie z przepisami taka prędkość w Polsce jest nie do osiągnięcia.

            Drastyczne ograniczenia prędkości i robienie świętych krów z niektórych użytkowników dróg to wylewanie dziecka z kąpielą. Jezdnie muszą być dla samochodów, chodniki i ścieżki dla innych. Kluczem do zapewnienia bezpieczeństwa i szybkości jest bezkolizyjność. I zdrowy rozsądek WSZYSTKICH poruszających się po drogach, rowerzystów i pieszych też.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.11, 09:00
              Za granicą nauczyli się, że do szybkiej jazdy są autostrady, po mieście wiekszościa ulic jeździ się wolniej i ostrożniej.
    • zawsze_prawdziwy co do trąbienia to na obszarze zabudowanym też... 15.08.11, 23:45
      jest zabronione, normą jest że kierowcy przejeżdżają u nas skrzyżowania łamiąc przepisy na żółtym czy czerwonym, ale niech pieszego czerwone złapie w połowie pasów już słyszy trąbienie,jak by zapłacił 500 stówek za to od razu by cicho siedział w swoim gracie:)jednak jednymi z głównych winnych tych opisanych problemów z kierowcami i rowerzystami są służby odpowiedzialne za pilnowanie przepisów, to leniwa policja i straż miejska, to te lenie i nieroby przejeżdżają obok zaparkowanych na ścieżkach rowerowych samochodów i obojętnie patrzą na rowerzystów jadących środkiem chodnika choć obok je ścieżka rowerowa ale oni jadą na skróty, mało też ktoś z tych służba zwraca uwagę na rowerzystów na chodnikach choć wolno im się tam pojawiać tylko wtedy gdy jazda po jedni jest dla nich niebezpieczna, wystarczyłoby wziąć się mundurowi do roboty i od razu budżet byłby bogatszy na sprzęt dla was i pensje o które tak ciągle jęczycie obijając się:))))
    • Gość: DB List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.08.11, 23:46
      ten list to nic więcej jak stwierdzenie stanu rzeczy.
      Taka jest prawda po Polakach, jako o użytkownikach dróg i chodników.
      Samochody w Polsce jeżdżą po chodnikach i trąbią na pieszych, kto nie wierzy zapraszam na pokazy na żywo.
    • Gość: ag Wyjaśnię, dlaczego nikt rowerzystów nie dyscyplinu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 00:32
      Wyjaśnię, dlaczego nikt rowerzystów nie dyscyplinuje. Tak policjantów jak i strażników rozliczają z efektów pracy, a jedynym mierzalnym wskaźnikiem jest ilość mandatów (w rozwiniętych krajach spadek liczby wypadków). Omijają więc funkcjonariusze pedałujących szerokim łukiem ponieważ:
      - ucieknie taki chodnikami, a jak go wówczas gonić, piechotą czy radiowozem po trotuarze?
      - nie mają żadnych znaków identyfikacyjnych, więc jak go znaleźć gdy ucieknie?
      - nie muszą mieć przy sobie żadnego dokumentu tożsamości, więc jeśli uda się nawet schwytać pedalarza, to należałoby zawieźć go na posterunek, tylko ile to zachodu i gdzie załadować rower?
      - jak się wszystko powyższe uda, to taryfikator za wykroczenia rowerzystów przewiduje znacznie niższe kary niż w przypadku kierowców
      Człowiek z natury rzeczy racjonalizuje swoje działania (wskaźnik wydatku energetycznego do spodziewanego efektu), dlatego każdy funkcjonariusz woli ustawienie się z "suszarką" na jakimś absurdalnym ograniczeniu, zamiast uganiania się za rowerzystami czy pieszymi. Do tego wszystkiego rowerzysta jest ulubieńcem mediów i tzw. opinii publicznej, w przeciwieństwie do kierowców.
      Nie miejcie pretensji do funkcjonariuszy tylko do polityków, którzy nie potrafią postawić właściwych zadań. A w ogóle to wyżej opisane zjawisko dotyczy wszystkich służb kontrolnych w Polsce - Sanepidu, skarbówki, PIP i wielu wielu innych, które namnożyły się ostatnio ku uciesze pociotków i kochanek... polityków. Wciskają tam swoich, więc wracamy do punktu wyjścia - dużo szumu, mało efektów. A podatnik płaci...
      • Gość: JaJo Re: Wyjaśnię, dlaczego nikt rowerzystów nie dyscy IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 11:36
        Jeden wyjątek - dlatego mamy tak dużo pijanych rowerzystów - łatwiej o punkty dla policjanta niż od kierowcy
    • Gość: GH Najgorsi sa rowerzyscie jadacy po przejsciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 06:52
      DLA PIESZYCH, TO SZCZYT CHAMSTWA I ZAWSZE SIE JESZCZE TACY AWANTURUJA ... BO PRZECIE MAJA ZIELONE
    • Gość: Przemek List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 07:18
      Więc wracaj do Niemców - jak tam ci się tak podoba prawdziwa polko.
      • Gość: Krupnik Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.toya.net.pl 16.08.11, 07:31
        Kolejna wielce poszkodowana przez los.. Pewnie Ty nie robisz nic złego że trąbią? Jakoś nie spotkałem się z trąbieniem na pieszego na zielonym i za przechodzenie zgodnie z przepisami.. Za to nieraz spotkałem się z pieszym ładującym się na pasy na czerwonym lub na ulice w miejscu w którym nie powinien na nią wkraczać (często, gęsto parę metrów od przejścia dla pieszych..).

        Co do rowerzystów, proponuje zauważyć iż nie raz przejeżdżają przez pasy bo akurat są na ścieżce rowerowej (i wtedy nie muszą schodzić z rowerów). Po drugie jak często jest tak że pieszy musi iść całą szerokością drogi(na ten przykład na Piłsudskiego), łażąc bezmyślnie po ścieżce rowerowej i mając to głęboko?? Nie daj boże ich jeszcze z dzwonka potraktować, czy coś powiedzieć, to jaka awantura jest.. Dlaczego tam nikt nie respektuje przepisó ruchu drogowego??
        • critto Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak 16.08.11, 16:16
          najgorsi są ci, którzy ustawicznie krążą od prawej do lewej, jakby byli pijani (niektórzy są). Najgorzej jest na traktach spacerowo-rekreacyjnych dla pieszych i rowerzystów. Taki kretyn idzie albo jedzie od prawej do lewej... Miałem kiedyś, parę lat temu, przypadek dziewuchy jadącej rowerem, którą ktoś chciał wyprzedzić z lewej strony, ale ciągle zjeżdżała na lewo (bez żadnej przyczyny). Więc on spróbował wyprzedzić ją od prawej - a ona w prawo... Na szczęście zdążył wyhamować i nie zderzył się z tą zawodową samobójczynią (facet jechał szybko, ok. 35 km/h).
      • Gość: kajetan Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.toya.net.pl 16.08.11, 07:32
        rowerzysci to dramat, rozjezdzaja na chodnikach, wpadaja z duża predkoscia na pasy sa postrachem dla pieszych i kierowców. nowe przepisy pogorszyły jeszcze ich zachowanie.
    • Gość: GOSC List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.toya.net.pl 16.08.11, 07:46
      Piesi którzy przechodzą na czerwonym, nie mówię tutaj o sytuacji kiedy ktoś wchodzi na zielonym i zastaje go czerwone na pasach, piesi którzy przechodzą poza miejscami wyznaczonymi, kierowca musi się zatrzymać, żeby nie przejechać a za 30 m musi przepuścić na pasach następną grupkę ( proponuje wizytę na Rojna/Traktorowa ) piesi którzy wychodzą zza autobusu to już masakra. Tu można wymienć grzechy rowerzystów następnie kierowców. Dodać można parkowanie na parkingach na miejscach dla kobiet w ciąży, dla rodzin z małymi dziećmi ( Manufaktura od strony Rossmanna, ciekawe dlaczego ochrona tego nie pilnuje) ustawianie się do kas do 10 produktów z wózkiem pełnym zakupów, do kas dla osób z małymi dziećmi i kobiet w ciąży i robienie miny debila jak się prosi o przepuszczenie. Kończąc należy wspomnieć o właścicielach czworonogów robiących z tarwników jeden wielki kibel - nie sprzątam bo płacę podatki, akurat mój pies się zesrał 100 m od kosza na kupy.
      Jedni trąbią, drudzy warczą na tych trąbiących, inni wygrażają tym warczącym. Bałagan żeby nie powiedzieć bur.... Ale stare polskie powiedzenie mówi "prawo jest po to żeby je łamać"
    • Gość: Paweł List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 08:57
      Zaobserwowałem, że niektórzy kierowcy, ustawieni jako pierwsi na skrzyżowaniu na światłach, potrafią z lewego (!) pasa skręcić w prawo, na pięciopasmowym odcinku ulicy (np. skrzyżowanie Włókniarzy z Legionów/Konstantynowską, skręt w Konstantynowską lub skrzyzowanie Piłsudskiego/Sienkiewicza)
    • Gość: TomKs List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.171.28.98.static.crowley.pl 16.08.11, 09:04
      Kierowcy i tak trzymają się przepisów (z wyjątkiem ograniczeń prędkości, i to akurat słusznie) lepiej niż piesi i rowerzyści. I piesi i rowerzyści wykazują się czasem zadziwiającą wprost niefrasobliwością (by nie powiedzieć: samobójczą głupotą). Wyjście na jezdnię, oczywiście poza przejściem, bez choćby rzutu okiem to norma, nie tylko wśród starszych i pijanych. A samochód, nawet z tych 50 km/h NIE zatrzyma się w miejscu. No, nie i już.
      Kierowcy na ogół przepuszczają rowerzystów na przejazdach i na przejściach też (choć to wbrew przepisom). Mówię to zarówno z pozycji kierowcy, jak i rowerzysty. Tylko, że rowerzysta jest MAŁO WIDOCZNY, a za to szybki, więc kierowca czasem po prostu nie ma szans zahamować.

      Rowerzyści (i piesi) muszą sobie zdawać sprawę, że w wypadku stoją na przegranej pozycji i egzekwując swoje prawa zachować elementarną ostrożność. Trudno, nie wszystko w życiu jest idealne, choć, oczywiście trzeba do tego dążyć.

      W kwestii bardziej ogólnej: Szybki transport ludzi i towarów jest podstawą nowoczesnej gospodarki. Im szybszy tym lepszy (myślę, że nawet rowerzyści wolą jechać do pracy 5 minut niż 30). Jak na razie nie ma alternatywy dla samochodu (i nie mówcie mi o tramwajach, co najwyżej metro) i rozwój infrastruktury powinien się koncentrować na umożliwieniu jazdy szybkiej z zachowaniem bezpieczeństwa, najlepiej przez oddzielenie ruchu pieszych i skrzyżowania bezkolizyjne. Dotyczy to zarówno miast, jak i dróg międzymiastowych.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:40
        > Kierowcy i tak trzymają się przepisów (z wyjątkiem ograniczeń prędkości, i to
        > akurat słusznie)

        Hmm - przejeżdżanie na czerwonym, niewpuszczanie autobusu ruszającego z przystanku, niezatrzymanie sie przy skręcie mając zieloną strzałkę, wymuszanie pierwszeństwa na pasach. To jest to trzymanie się przepisów?

        • Gość: TomKS Nie umiesz czytać, czy cytować? IP: *.171.28.98.static.crowley.pl 16.08.11, 10:01
          Urwałeś moją wypowiedź jak w DTV Jacka Fedorowicza. Tą metodą z Korwin-Mikkego można by zrobić socjalistę...

          Ja napisałem:
          "Kierowcy i tak trzymają się przepisów (z wyjątkiem ograniczeń prędkości, i to akurat słusznie) lepiej niż piesi i rowerzyści." - i to podtrzymuję.

          Jak już chcesz się licytować, to 90% rowerzystów jeździ po przejściach dla pieszych i chodnikach, odsetek kierowców przejeżdżających na czerwonym jest jednak sporo mniejszy. A w ogóle z kulturą jazdy nie jest tak źle, jak się pisze. Czarnych owiec nie brakuje, ale tej masie kierowców są jednak wyraźną mniejszością. Choć dokuczliwą.
          • critto Re: Nie umiesz czytać, czy cytować? 16.08.11, 14:23
            ja sam jeżdżę rowerem i najbardziej wkurza mnie plaga "batmanów", czyli jeżdżących po zmroku bez świateł. Za to powinny być takie mandaty, aby się odechciało. Dobrze, że sam mam komplet świateł, bo inaczej miałbym już parę kolizji z takimi idiotami... Ale o pieszych nie myślą - ci nie muszą mieć świateł (choć na niektórych trasach przydałaby się latarka czołówka)...
            A potem kretyn jeden z drugim tłumaczy, że nie ma świateł, bo jeździ tylko w dzień... A dlaczego jedzie w nocy? Ojej, zapomniało mu się, zasiedział się u kolegi... W kulturze wybaczania i "jakoś to będzie" takie rzeczy uchodzą, w kulturze "zero tolerancji" nie miałyby szans.
            Nie mówiąc o tych, co jeżdżą po alkoholu, choć alkohol atakuje głównie sprawność motoryczną (u większości osób). Przez takich idiotów ustawodawca MOŻE wprowadzić różne obostrzenia typu karta rowerowa, obowiązkowe ubezpieczenie OC, itd. I kto będzie temu winien?
      • critto Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak 16.08.11, 16:10

        > W kwestii bardziej ogólnej: Szybki transport ludzi i towarów jest podstawą nowo
        > czesnej gospodarki. Im szybszy tym lepszy (myślę, że nawet rowerzyści wolą jech
        > ać do pracy 5 minut niż 30). Jak na razie nie ma alternatywy dla samochodu (i
        > nie mówcie mi o tramwajach, co najwyżej metro) i rozwój infrastruktury powinien
        > się koncentrować na umożliwieniu jazdy szybkiej z zachowaniem bezpieczeństwa,
        > najlepiej przez oddzielenie ruchu pieszych i skrzyżowania bezkolizyjne. Dotyczy
        > to zarówno miast, jak i dróg międzymiastowych.

        zgadzam się w 100%. Dlatego też miejsce rowerzystów jest na ścieżkach, w ostateczności na chodnikach (przy zachowaniu ostrożności i kultury), a NIGDY na jezdniach! Bo chyba żaden kierowca nie chce ciągnąć się 30km/h, natomiast rower specjalnie szybciej nie pojedzie - rozpędzenie się choćby do 40 km/h to nielada wysiłek, a szybciej już się praktycznie nie da. Więc w trosce o zadowolenie kierowców i bezpieczeństwo rowerzystów, po jezdniach jeździć rowerem się NIE powinno.
    • winiu78 Polska mentalność 16.08.11, 09:16
      Czytam ten tekst i widzę typową naszą narodową mentalność.

      Kiedy jesteśmy kierowcami - jesteśmy wielkimi kierowcami, wszyscy inni to całe zło.
      Tego samego dnia jedziemy rowerem i nagle okazuje się, że jesteśmy wielkimi rowerzystami samochody i piesi to są największe zawalidrogi.
      W końcu kiedy jesteśmy pieszymi jest podobnie.
      Brakuje nam zwykłej ludzkiej uprzejmości i myślenia na drodze o innych użytkownikach.
      Tak na koniec. Możemy uchwalać nowe prawa i przepisy, jednakże prawa fizyki nie zmienimy.
      • Gość: Matias Re: Polska mentalność IP: *.cm.p.lodz.pl 16.08.11, 15:45
        Niestety beztroska w podchodzeniu do przepisów i zasad "dobrego wychowania" widoczna na każdym kroku (np. zaniżanie dochodów, zakaz wyprzedzania i parkowania, łapówkarstwo, ściąganie na maturze i kupowanie gotowców, szkolenie pilotów wojskowych... you name it - wszyscy stykamy się z tym na co dzień) i brak ich egzekwowania skutkuje tym, że grono ludzi którym wydaje się, że wszystko wolno raczej powiększa się niż zmniejsza. I w tej materii od 20 lat nic nie zmienia się na lepsze.
      • critto Prawa fizyki i Zero Tolerancji 16.08.11, 16:04
        a propos praw fizyki - to choć ich nie zmienimy, można je mądrze wykorzystać:) Otóż po wprowadzeniu polityki "zero tolerancji" pieniądze będą magicznym sposobem wyskakiwały z kieszeni pieszych/kierowców/rowerzystów/motocyklistów i wskakiwały do kasy policji/straży miejskiej. Taka teleportacja, można powiedzieć... I jedynie wtedy, gdy teleportacja ta będzie następowała na dużą skalę, chamstwu i prostactwu - zgodnie z prawami fizyki - przeskoczą synapsy w mózgu (kolejna "magiczna" zmiana) w sposób, który uczyni z nich obywateli. Jeśli nawet niezbyt porządnych, to przynajmniej bojących się konsekwencji...
    • Gość: Juicy List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.play-internet.pl 16.08.11, 09:45
      Zamiast non stop utyskiwać na innych, może autorka i niektórzy komentujący spojrzą trochę dalej niż na czubek własnego nosa. Zbiera się tu grono - jak widzę - tych uczestników ruchu, którzy absolutnie nigdy nie złamali przepisu. Nawet troszkę. Co złego to nie ja, prawda? Źle to wszyscy inni, a ja biedny piechur/rowerzysta/kierowca auta - w zależności kto akurat napisał list. Droga autorko, ja też byłam długo za granicą i wyniosłam z tego taką lekcję, że zacząć trzeba od siebie, a nie od wyliczania innym. Te wieczne wzajemne pretensje, oskarżenia, kto bardziej kogo i wieczne wytykanie pozostałym nie skończy się dobrze.
    • Gość: barla List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.mnc.pl 16.08.11, 10:08
      Kierowcy i piesi - pożal się Boże.
      Polski pieszy łazi po jezdni w miejscach takich jak on chce, a nie po pasach. Notorycznie przebiega na czerwonym świetle spiesząc się do tramwaju, w związku z tym bardzo często wpada pod jadący samochód.
      Przecież korzystanie z jezdni to tylko kilka prostych zasad. To tragedia edukacyjna, że tak wielu Polaków nie jest w stanie nauczyć się (i mieć postawę) tak prostych treści. Chyba prezentujemy zbiorowe upośledzenie funkcji odpowiadających za logiczne myślenie i dbałość o własne życie.
      • critto Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak 16.08.11, 16:13
        to że przechodzi obok, to jeszcze pół biedy. Najgorzej, gdy na jezdnię czy ścieżkę rowerową wchodzi tanecznym krokiem, bokiem lub tyłem... Przed takim się nie ustrzeżesz, co najwyżej dajesz po hamulcach i wrzeszczysz mu nad głową, aby uszy mu pękły i aby zapamiętał... Choć są i tacy, na których nie robi to wrażenia, idą dalej jakby nigdy nic...
    • darmen987 Najbardziej irytujące jest wymuszanie 16.08.11, 10:29
      pierwszeństwa. Podczas, gdy w przepisach jasno stoi, że należy tak się włączyć do ruchu, aby nie spowodować ZMIANY PRĘDKOŚCI pojazdów już na drodze się znajdujących.
      • winiu78 Re: Najbardziej irytujące jest wymuszanie 16.08.11, 11:07
        Niestety z naszą kulturą jazdy jest tak, że jak nie wymusisz to nie wjedziesz. Powiedz mi ile razy w ciągu ostatniego miesiąca wpuściłeś kogoś z bocznej drogi. To wiele nie wymaga trzeba tylko na chwilę zdjąć nogę z pedału gazu.
    • Gość: pieszy fotografować i do internetu!! IP: *.ip.netia.com.pl 16.08.11, 11:34
      fotografować takich i do internetu
      • Gość: ? Re: fotografować i do internetu!! IP: 77.236.16.* 16.08.11, 14:10
        jak wiele tu mądrości wypisały osobniki

        które nie odróżniają ulicy/drogi od jezdni.... :-)
    • Gość: NOBODY Bo taka jest przeciętna mentalność Polaków. IP: 194.181.188.* 16.08.11, 14:24
      Przecież takie zachowanie nie występuje tylko na drogach. Typowy plebs, przynajmniej w 98%. W takim stadium zchamienia to kultury można uczyć tylko karabinem, czego z całego serca Polakom życzę.
    • Gość: jeruzalem51 jaka jest "zydowska mentalnosc"? IP: *.pools.spcsdns.net 16.08.11, 14:48
      czy chodzi o mordowanie dzieci,trzymanie w obozach,organizowanie masowych zabojstw zwanych "plynnym olowiem" itd?Domyslam sie,ze list napisala nie-polka, ktora nigdy nie byla zagranica.W USA ,gdzie mieszkam nie jest niczym szczegolnym jazda pod wplywem alkoholu,czy narkotykow,wymuszanie pierwszenstwa i tysiace innych.Na drogach rokrocznie ginie duzo pieszych,przejechanych przez agresywnych kierowcow itd. ale nikt nie pisze o amerykanskiej mentalnosci.
      • Gość: Don W Polsce nawet na pasach mozna zginac! IP: *.superkabel.de 16.08.11, 15:31
        Pod wzgledem kultury (jazdy), Polska to 3 swiat...
        Niestety :(
      • critto Re: jaka jest "zydowska mentalnosc"? 16.08.11, 16:07
        przy mentalności palestyńskich terrorystów, podkładających bomby w autobusach, pod dyskotekami i synagogami, i tak jest całkiem niezła. Całym sercem popieram IDF, bo choć specjalnym fanem Żydów nie jestem, to każdy ma prawo bronić swojej Ojczyzny. I to nie Izrael, ale Palestyńczycy złamali warunki rozejmu zatwierdzone przez ONZ - koniec, kropka.
        • Gość: jeruzalem51 Re: jaka jest "zydowska mentalnosc"? IP: *.pools.spcsdns.net 17.08.11, 03:29
          kto jest kupantem,a kto okupowany i dlaczego sa zabijani nieletni,w tym niemowleta?. Palestynczycy sa u siebie, a Zydzi to zbieranina z calego swiata.
    • Gość: XXX Oj polska mentalność jest straszna IP: *.ip.netia.com.pl 16.08.11, 15:37
      Raz mało nie strzelił we mnie mercedes gnający po Pomorskiej przez Sterlinga na czerwonym (tam jest monitoring, ciekawe, czy działa). Ogólnie mercedesy i bmw, choćby 100-letnie mają inne przepisy ruchu drogowego.
      Doceniam wysiłki motorniczego tramwaju, który stara się wszystkich dowieźć na czas, ale nie musi przy tym o poranku przejeżdżać połowy świateł na głębokim czerwonym nawet nie zwalniając.
      Uprzedzam też rowerzystę jadącego w poprzek Zgierskiej na Radogoszczu na czerwonym, że następnym razem mogę nie wyhamować przed jego rowerem (to samo dotyczy pieszych na tej trasie, którzy biegają średnio 1 na każde 5 minut zamiast wejść do przejścia podziemnego).
      Ciekawostka - przed fotoradarem na Włókniarzy wszyscy kierowcy zwalniają do 50 km/h (prędkość dozwolona 60 km/h). Nikt nie wie, jaka jest dozwolona prędkość?
      Ogólnie jeżdżąc autem lub rowerem lub chodząc pieszo w Łodzi trzeba mieć oczy dookoła głowy i nogę/rękę na hamulcu.
    • Gość: artur Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: 212.6.125.* 16.08.11, 16:43
      co za idiotyczny tekst, dawno nie czytałem takich bzdur. Korzystałem w tym roku z roweru na wakacjach. chociaż właściwej będzie powiedzieć próbowałem.
      Piesi za nic mają ścieżki dla rowerzystów, z reguły lezą środkiem ścieżki rowerowej. Czasem prawie biwakują sobie jak kretymi na jej środku, gdzieś mają jakiekolwiek zasady i ustalony podział na chodnik i ścieżkę rowerową. W weź zadzwoń na takiego kretyna to jeszcze bardziej wylezie na środek. Albo to głuchę albo tak tempe, że krew człowieka zalewa. I właśnie takim kretynom uwielbiam śmignąć rowerem na centymetry od grubej dupy. Bo do cholery ile można wydzwonić? W końcu nie zatrudniałem się na dzwonnika.
    • kumoszka8410 List: na drogach widać polską mentalność, jak z... 16.08.11, 17:32
      Jestem kierowcą od blisko 40 lat (może za długo?), prowadzę dość ostrożnie. Mimo to miałam już kilka groźnych wypadków, z których cudem wyszłam bez szwanku. M.in. dwa razy najechał na mnie TIR, który zmieniał pas i nie zauważył mnie, raz było zderzenie z samochodem śmigającym na czerwonym, podczas gdy ja - naiwna - usiłowałam skręcić w lewo. W tym wypadku nie udowodniłam, że to nie była moja wina. W przypadku zderzeń z tirami policja nie miała wątpliwości co do winy kierowców tirów. Dlaczego to piszę? Bo kierowcy Tirów po zdemolowaniu mojego samochodu i narażeniu na utratę życia, zapłacili jedynie mandat! I może punkty karne. Żadnej sprawy karnej nie wytoczono im! Niedawno dowiedziałam się, że to poszkodowany - czyli ja - powinnam im wytoczyć sprawę!
      Jeśli chodzi o rowerzystów, to mam codzienną ekwilibrystykę, gdy skręcam w prawo w Świtezianki ze Zgierskiej. Przecinam psay dla pieszych i ścieżkę rowerową. Rowerzyści
      wyskakują nagle
      zza żywopłotu i naprawdę jest dużą sztuką ich w porę zauważyć.
      Ten rejon powinien być przebudowany, bo może tam dojść do tragedii.
      • Gość: dd Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.230.89.228.rzeszow.mm.pl 16.08.11, 18:25
        kierowcom tirów nie wytoczono spraw właśnie dlatego że wyszłaś z tych wypadków bez szwanku (jak zauważyłaś). trudno żeby mieli sprawę karną za rozbite auto.
    • Gość: dd Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.230.89.228.rzeszow.mm.pl 16.08.11, 18:19
      co to za płaczliwy nieudacznik popełnił ten tekst? wszyscy na niego polują? jakoś nie chce mi się wierzyć. może łazi jak pijany niemota?!
    • Gość: apap List: na drogach widać polską mentalność, jak z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 20:46
      Buszmen, to drugie imię tzw. przeciętnego Polaka. Z tą tysiącletnią chrystianizacją narodu coś nie wyszło. Lepiej już idzie o. Rydzykowi z jego eklektyczną, ale za to populistyczną, herezją.
      • Gość: marlena Re: List: na drogach widać polską mentalność, jak IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 22:56
        Czy czuje ktoś bluesa, kierowca samochodu musi przez 24 godziny jeździć na światłach mijania by być widocznym,
        a rowerzysta ubrany w jakieś moro nie musi być widoczny?, wiem, wiem, zaraz ktoś powie:
        kierowca ma posiadać dobry wzrok i rowerzyste powinien dostrzec, to po co sie pytam
        obowiązek używania świateł przez samochody, jeżeli kierowca dostrzec musi rowerzystę
        ubranego tak, że naprawdę staje się mało widoczny a niekiedy tak ubrany rowerzysta
        do tego stopnia zlewa się z tłem że naprawdę trudno go dostrzec, a jeszcze trafiają się tacy rowerzyści, którzy jadą środkiem jezdni i nic ich nie obchodzą samochody, jestem świadkiem
        jak rowerzysta (starszy pan) zaiwania środkiem jezdni, nic sobie z tego nie robiąc, blokuje
        sanitarkę na sygnale, a na drugim pasie stoją samochody i kierowca sanitarki ni jak wyminąć
        dziadzia nie może, dochodzi naprawdę do paradoksów, bo gdzieś coś głuchy dzidzia przeczytał i nie do końca zrozumiał, ale cała jezdnia jego, przecież nieznajomość przepisów nie upoważnia nikogo do ich nie przestrzegania i nikogo nie zwalnia od odpowiedzialności,
        no ale jak czytam że rowerem można jeździć po drogach bez jakichkolwiek uprawnień, przeszkoleń, dawniej obowiązkiem była karta rowerowa, to teraz dla wielu rowerzystów jest
        źle pojęta wolność, hulaj dusza piekła nie ma, a wszystko to spowodowała liberalizacja przepisów dla rowerzystów, którzy bez przeczytania do końca nowych przepisów po drogach
        robią co im się podoba, tylko nasza policja nic sobie z tego nie robi, bo rowerzystę nie zawsze da się skontrolować bo dokumentów przy sobie mieć nie musi, a już jakim to mandatem ukarać rowerzyste można, sto zł to suma której z kolei nie opłaca się policji wypisywać, a wyższej nie ma w taryfikatorze, o ile w ogóle jest jakiś taryfikator dotyczący rowerzystów i tutaj koło się zamyka, dopiero jak ilość wypadków wpłynie na zmądrzenie rowerzystów, to możliwe że w tej sytuacji coś się poprawi, bo jak dotychczas to to, co się obserwuje to horor , to tego, nowymi, liberalnymi, przepisami dla rowerzystów
        nasze władze narobiły, tylko burdel na drogach sie porobił.
        Ale najważniejsze to to, że za ten idiotyzm, olbrzymią kasę ktoś zgarnął.
    • czerwony.poll74 Polskie drogi są kwintesencją stanu społeczeństwa 16.08.11, 23:54
      Nie mają racji ci, którzy twierdzą, że zachowanie Polaków na drogach jest jakimś dziwadłem, obyczajem, nawykiem nie pasującym do zachowania w życiu codziennym, w pracy, w domu, wszędzie. To nie jest tak, że Polacy zachowują się we wszystkich sferach życia jak zachodni europejczycy, czy choćby trochę rozsądniejsi słowianie, a jedynie na drogach stają się dzikimi zwierzętami. Nic z tych rzeczy, polskie drogi to kwintesencja transformacji, to Polska w pigułce, można powiedzieć wzorcowa próbka relacji społecznych, stanu państwa, społeczeństwa, więzi społecznych, relacji państwo obywatel. Na polskich drogach mamy jak na dłoni wszystkie efekty transformacji, także te pozytywne.
      1. Dobro wspólne - relikt PRL. Mamy najdroższe autostrady w Europie, mamy tragicznej jakości drogi w zestawieniu do PKB czy dochodu na łeb, jednocześnie liczbą zarejestrowanych luksusowych bryk jak sądzę nie odstajemy od Czech czy Węgier, a nawet ich przewyższamy.
      2. Na drogach widać rozwarstwienie społeczne, obok nowego Jaguara wlecze się 20 letni polonez, przeciążone rozklekotane i dymiące jak parowozy ciężarówki żłobią koleiny, na drogę wojewódzką wytaczają się traktory i kombajny robiąc korki na kilometry.
      3. Na drogach widać skutki niezrównoważonego rozwoju gospodarczego, te tysiące aut z kratkami, ciężarówki wożące węgiel, zakorkowane dojazdówki do miast, zapchane busy dowożące ludzi do pracy po kilkadziesiąt kilometrów dziennie to efekt dewastacji ekonomicznej na polskiej prowincji. To także efekt planowej dewastacji komunikacji zbiorowej z koleją na czele. Jesteśmy europejskim liderem w likwidacji linii kolejowych po roku 1989. Jeździmy bo musimy, a nie dlatego, że lubimy.
      4. Jesteśmy marnymi kierowcami, z kilku powodów. Po pierwsze od wielu lat nauka na kursach nie jest nauką tylko wkuciem literek rozwiązań testu. Same testy już w latach 80-tych były głupie, a po "reformie" w latach 90-tych stały się trudniejsze i jeszcze głupsze (zasada że prawidłowe może być 1,2 lub 3 odpowiedzi to idiotyzm, jak loteria SMS-owa). Uczenie się przepisów ruchu w normalnym znaczeniu słowa uczenie się nie ma sensu, bo trudność testu polega głównie na jego podchwytliwości i niejasności. Jeśli chcieli egzamin utrudnić, to wystarczyło zamiast 20 pytań na teście zrobić 50, albo jedno pytanie opisowe. Tak tak było coś takiego, dawno temu w głębokiej komunie na końcu testu było pytanie opisowe, np. interpretacja znaku stop, sygnalizacja skrętu (chodziło o sygnalizację zamiaru). Egzaminy oparte na testach trafiły jakiś czas temu do szkół i tam przyniosły podobne efekty. W przypadku szkolenia kierowców mamy jeszcze dwa problemy, po pierwsze samo szkolenie teoretyczne rodem z połowy ub. wieku zwłaszcza na prowincji gdzie na kursie pokazują na slajdach tramwaj, trolejbus itd... (znam szkołę nauki jazdy w Warszawie która reklamuje się z dopiskiem egzamin w Łomży), no i sprawa znana łapownictwo, które zaczęło się w latach 90-tych, a pozostając latami bezkarne i tolerowane, na przełomie wieków stało się do tego stopnia bezczelne, że zamieniło polską regułę "za łapówkę ułatwię sobie zdanie egzaminu", na ukraińską "nie dasz w łapę nie zdasz". Więc jeździmy
    • czerwony.poll74 c.d. 17.08.11, 00:09
      coraz gorzej, przynajmniej młodzi kierowcy. To że jeździmy więcej częściowo niweluje braki w szkoleniu, bo jednak doświadczenie jest tu decydujące, ale niestety jest to nauka niebezpieczna.
      4. Mamy typowe dla polskiego państwa rozwiązanie problemu, czyli dyskryminację młodych kierowców i wyższe składki za ubezpieczenie. O tu zawsze można znaleźć dobre badania statystyczne, np. więcej wypadków powodują łysi, więc łysym składkę do góry, a co. Jakie to typowe w naszym parszywym kraiku.
      5. Mamy policję i państwo, które na codzień prowadzi z kierowcami walkę, chociaż w dużej mierze z nich żyje. W normalnym państwie szef drogówki chwalący się dużą ilością wystawionych mandatów następnego dnia dostałby kopa w dupę, bo chyba całe te przepisy, ograniczenia i mandaty są po to by na drogach było bezpieczniej. Oczywiście nie w Polsce, w Polsce jest to metoda na zwiększanie dochodów państwa, front walki państwa z obywatelami.
      6. Mamy totalne schamienie mamy agresję, walkę o byt, działanie w ciągłym niedoczasie, przepracowanie bezsensowny pośpiech. Gdy śpieszymy się do roboty, ze spotkania na spotkanie, do tego jesteśmy zmęczeni, niewyspani, i zestresowani to jesteśmy gotowi zajebać tego sku...syna co wlecze się przed nami. Bo harujemy jak Japończycy a zarabiamy jak Chińczycy.
      7. Mamy wreszcie wzajemne szczucie na siebie kierowców osobówek, tirów, autobusów, rowerzystów. Spór o buspas na TŁ w Warszawie miał temperaturę wyższą niż wybory samorządowe
      8. No i gdyby nie komuna to większość z nas nie miałaby ani gdzie mieszkać, ani po czym jeździć. Twierdzę, że nawet Polonezem jedzie się wygodniej po nowej autostradzie, niż nowym BMW po drodze gruntowej z dziurami metr na metr na metr wypełnionymi wodą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka