Dodaj do ulubionych

Czerwone Byki

08.03.02, 15:50
W piątkowej Gazecie publikujemy reportaż o kibicach Widzewa. Nie byłoby w tym jeszcze nic dziwnego, gdyby
nie fakt, że grupa kilkudziesięciu fanów (nazywająca siebie Czerwone Byki)... mieszka w Warszawie. Kto zna
�miłość� sympatyków Widzewa i Legii - już wie o co chodzi. Czy Twoim zdaniem to bohaterowie?
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Czerwone Byki 08.03.02, 15:52
      Bohaterowie? Dla mnie to oni albo mają niewyobrażalną odwagę tam mieszkać, albo
      są samobójcami. Ile ich wogóle tam jest? Mają jakieś szanse przetrwania w tym
      nieprzyjaznym środowisku?
      • vladip Re: Czerwone Byki 08.03.02, 15:55
        swoją drogą to chore jest to że trzeba ukrywać to że się kibicuje jakiejś
        drużynie
        pzdr
        vladip
    • hubar Re: Czerwone Byki 08.03.02, 15:57
      Jak napiszę to co na prawdę myślę to ludzie dla których piłka nożna to
      kopanina, pomyślą że jestem szowinistycznym idiotom!

      WIDZEW WIDZEW ŁÓDZKI WIDZEW, TEGO KLUBU SIĘ NIE WSTYDZĘ!!!

      pozdrowy
    • zamek Re: Czerwone Byki 08.03.02, 16:03
      Aleście strzelili! Dobre sobie - bohaterowie! Antyczni
      herosi na miarę Heraklesa!!!
      Rozumiem problem - mieszkać wśród fanów innej drużyny
      ponoć nie jest lekko. Ale wynoszenie kibicowania takim
      czy innym sportowcom do rangi bohaterstwa to
      zdecydowanie przerost formy. Durne - powtórzę - durne
      wojny między kibicami piłkarskimi są zmorą naszych
      czasów i wypaczają ideę sportu, czyniąc go terenem
      zaanektowanym przez przemoc, chamstwo, a nawet niekiedy
      zbrodnię. A redakcja tego rodzaju frazeologią jeszcze
      podsyca antagonizmy, dając "kibolom" dodatkowy argument
      do ręki - proszę bardzo, uważają nas za bohaterów.
      Znaczy, że to, co robimy, jest święte, nienaruszalne i
      słuszne.
      Nie chcę generalizować i nie sugeruję, że wszyscy
      kibice piłkarscy są chuliganami, bo tak wcale nie jest.
      Ale tych najbardziej widać - oni faktycznie czują się
      bohaterami, jak każdy, który ma poczucie panowania nad
      innym. Moja propozycja - przestańmy postrzegać kibiców
      w kategoriach "wyznawców" drużyn. Zajmijmy się sportem,
      aby i oni zajęli się nim, a nie tylko wzajemnym
      rozpłatywaniem głów na stadionach, nieraz niezależnie
      od wyniku meczu.
      • ixtlilto Re: Czerwone Byki 08.03.02, 19:20
        może nie wszyscy, ale kilka dni temu pod moimi oknami śpiewali sobie pseudo
        kibice. A widzew to taaaki i taaaki, a ŁKS to %$#$$@!%.. iśpiewali ponad pół
        godziny, a ja próbowałam spać... i nie tylko ja.
        PO 20 min mogłabym spiewać z nimi, gdyby nie fakt, że strasznie fałszowali.
        I jedno jest pewne ci wszyscy "hoologans widzew fans" to nie są prawdziwi
        kibice.
        • p8 Re: Czerwone Byki 08.03.02, 19:23
          Ixiu - przeczytaj artykuł, a potem się wypowiedz proszę:)).



          panBozia
          • Gość: Ixtlilto Re: Czerwone Byki IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.03.02, 20:15
            ne mam jeszcze GW w domu...
            a internetowej nie lubie czytac...
            • p8 Re: Czerwone Byki 08.03.02, 20:19
              OKI:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              @-->>---


              panBozia
        • Gość: Blue Re: Czerwone Byki IP: 212.160.252.* 08.03.02, 23:54
          ixtlilto ośmieszasz sie tą wypowiedzią. Przeczytaj reportaż i dopiero się
          wypowiedz. Red Bulls to nie chuligani. To prawdziwi kibice, z których wszyscy
          inni fani piłki nożnej powinni brać przykład. Oni, tak jak ja, kochają
          Widzew..Przykro mi bardzo, ze tacy jak ty szufladkują ich razem z marginesem
          jaki stanowią chuligani. A prawdziwy kibic piłki nożnej i chuligan (obecnie juz
          coraz częściej poza stadionowy) to juz dwa inne swiaty. Tylko ludzie tego nie
          chcą widzieć ani nawet starać się rozróżnić. I przykre jest to, że beznadziejne
          stereotypy zakodowały się w ludzkich umysłach. Szkoda, że dla wielu zwykłych
          ludzi kibic to bandyta i złodziej. Czerwone Byki pracują nad tym by to zmienić,
          kreują pozytywny wizerunek kibica w Polsce...

          WIELKI SZACUNEK DLA WAS WIDZEWSCY PRZYJACIELE Z WAWY. TRZYMAJCIE SIE I
          ROZSIEWAJCIE DALEJ CZERWONĄ ZARAZĄ - MAGICZNĄ I PRZYJEMNĄ, KTÓRĄ TAK BARDZO
          KOCHAMY I NAZYWAMY... WIDZEW!!!

          FANATYK WIDZEWA Z ŁODZI
          • ixtlilto Re: Czerwone Byki 09.03.02, 14:45
            Blue,
            moj post był reakcją na to co przeczytałam u Zamka. Nie dotyczył Czerwonych
            Byków. Nie wiem czy zauważyłeś, ale opisałam PSEUDO KIBICÓW- tych, któzy tylko
            nazywają siebie kibicami, a mecze piłki nożnej traktują jako okazję do
            zrobienia awantury. Następnym razem zaznacze w temacie, że odchodzę nieco od
            głównego tematu, a Tobie radzę ciut uważniej czytać.

            Natomiast po przeczytaniu GW:
            Nie uważam ich za bohaterów. Po prostu sa wspaniałymi kibicami, wiernymi swej
            drużynie, którzy potrafią się cieszyć z jej zwycięstw i którzy są z nią na
            dobre i na złe.

            Ixtlilto
      • Gość: Blue Zobacz tę radość !!!!!!! IP: 212.160.252.* 10.03.02, 14:19
        zamek napisał(a):

        > Aleście strzelili! Dobre sobie - bohaterowie! Antyczni
        > herosi na miarę Heraklesa!!!
        > Rozumiem problem - mieszkać wśród fanów innej drużyny
        > ponoć nie jest lekko. Ale wynoszenie kibicowania takim
        > czy innym sportowcom do rangi bohaterstwa to
        > zdecydowanie przerost formy. Durne - powtórzę - durne
        > wojny między kibicami piłkarskimi są zmorą naszych
        > czasów i wypaczają ideę sportu, czyniąc go terenem
        > zaanektowanym przez przemoc, chamstwo, a nawet niekiedy
        > zbrodnię. A redakcja tego rodzaju frazeologią jeszcze
        > podsyca antagonizmy, dając "kibolom" dodatkowy argument
        > do ręki - proszę bardzo, uważają nas za bohaterów.
        > Znaczy, że to, co robimy, jest święte, nienaruszalne i
        > słuszne.
        > Nie chcę generalizować i nie sugeruję, że wszyscy
        > kibice piłkarscy są chuliganami, bo tak wcale nie jest.
        > Ale tych najbardziej widać - oni faktycznie czują się
        > bohaterami, jak każdy, który ma poczucie panowania nad
        > innym. Moja propozycja - przestańmy postrzegać kibiców
        > w kategoriach "wyznawców" drużyn. Zajmijmy się sportem,
        > aby i oni zajęli się nim, a nie tylko wzajemnym
        > rozpłatywaniem głów na stadionach, nieraz niezależnie
        > od wyniku meczu.


        Gówno rozumiesz. Dla ciebie każdy kibic to idiota machający szalikiem, który bije
        ludzi. Nie wystawiasz nosa poza swoj swiat i próbujesz pokazać ile ty wiesz na
        ten temat. Tkwisz w streotypach narzuconmych przez media, które szukają sensacji.
        Rarytasem dla ciebie jest obejrzeć reportaż np. w TVN jacy to kibice są źli i
        niedobrzy. Dajesz się manipulować jakiemuś dupkowi , który zgarania kase na
        twojej naiwności. A ty w to wierzysz.
        Dla ciebie kibicowanie to rozpłatywanie głow na stadionach.
        Zapraszam więc na stadion Widzewa. Zabierz swoich bliskich i przyjdź, przekonaj
        się jak jest. Kup bilet na sektor rodzinny i zobaczysz... ojców, matki i dzieci,
        którzy razem kulturalnie ogladają mecz. Nikt się nie bije.
        Zobacz tą radość kiedy ich ukochana druzyna strzeli gola.

        Powtórze to co napisałem w innym poście. Chuligani to mrgines. Oni wynosza sie ze
        stadionów.
        Kibice Widzewa z Warszawy nie są chiliganami
        Piłka nożna jednych nie wzrusza, a dla innych jest całym życiem. Kibice potrafia
        się cieszyć każdą chwilą na stadionach.
        Zarzucasz redakcji podsycanie antagonizmów. Niby czym?
        Dobrze, że w Wyborczej zanaleźli się ludzie, którzy potrafią dostrzec w kibicach
        nie zło, ale piękne, wzruszające poświęcenie dla klubu. Zauważ, że w tekście
        wraźnie zaznaczone że bohaterów reportażu nie inetersuje chuligaństwo.
        A ty i tak wrzucasz wyszstkich do jednego wora.

        A jeżeli chodzi o debili chuliganów, to czy zastanawiałes się skąd się to bierze.
        Pewnie powiesz, ze to sfrustrowani bandyci z nizin społecznych.
        Zgoda wśród nich tacy się znajdą, ale...
        czy dostałes kiedys pałką od policjata, tylko za to ze szedłes na stadion. Czy
        zostałeś kiedyś przez niego ponizony tylko dlatego, że na szyi miałes szalik.

        Piszesz, że wojny kibiców sa zmorą naszych czasów. Więc dla twojej wiadomości. To
        było juz 100 lat temu. A początek temu dał irladzki ( lub angielski) robotnik
        Edward Holigan( moge błednie pisac nazwisko).

        Posumowując. Nie zrozmiałeś i chyba nie zrozumiesz. Widzewiacy z Warszawy dla
        ciebie nie będą niczym nadzywczajnym, ale kibiców będą bohaterami. Są
        partyzantami z wyboru. Łamią sterwotypy i pokazują innnym drogę. Drogę bez
        przemocy i chuligaństwa. Widowiskowe przedstawienie dla inncy kibiców.
        Przedstawienie o miłości dla Widzewa.



        • zamek Re: Zobacz tę radość !!!!!!! 10.03.02, 15:09
          Po pierwsze to się uspokój i nie odzywaj się do mnie w
          taki sposób, w jaki zacząłeś swój post. Jeżeli mamy
          dyskutować, to nie uciekaj się do chamstwa. Jeśli
          możesz, nie obrażaj także mojej koleżanki Ixtlilto i
          będzie miło, jeżeli opublikujesz przeprosiny. Złość w
          niczym Cię nie tłumaczy.
          Po drugie - a propos stereotypów. Myślę, że pewne
          zdanie z mojego postu wyjaśnia, że nie żyję w świecie
          zakłamanym i kreowanym przez media oraz nie postrzegam
          wszystkich sympatyków futbolu w ten sam sposób.
          Przypomnę: "(...)Nie chcę generalizować i nie sugeruję,
          że wszyscy kibice piłkarscy są chuliganami, bo tak
          wcale nie jest.(...)".
          Po trzecie - zarzucam redakcji podsycanie antagonizmów
          poprzez używanie "wojennej" retoryki. Piszą, że RB są
          bohaterami. To bardzo moim zdaniem nieszczęśliwe
          sformułowanie. Oni są normalnymi fajnymi facetami
          kochającymi swoją drużynę. Określenie "bohater" MOŻE
          (specjalnie podkreśliłem) być argumentem dla
          pseudokibiców - tych, którym artykuł w GW wpadnie w
          ręce, gdyż da im legitymacje dla własnych wybryków. Oni
          nie zrozumieją, że nie o nich w tym artykule chodzi.
          Jeżeli media będą uważać kibicowanie drużynie jako
          działanie normalne, a nie wymagające bohaterstwa, być
          może wytrącą pseudokibicom oręż z ręki. Dla mnie fan
          Widzewa czy Legii to taki sam człowiek - a miarą
          człowieczeństwa jest umiejętność uzewnętrzniania swych
          uczuć w sposób pokojowy.
          Po czwarte - nie jestem socjologiem, więc nie rozwijam
          kwestii, skąd biorą się pseudokibice. Natomiast
          potwierdzam, że sfrustrowani bandyci mogą się znaleźć w
          każdej grupie społecznej, np. także wśród policjantów.
          Po piąte - jak widać: te "nasze czasy" trwają już 100
          lat. Smutne.
          Po szóste - nie będę Ci udowadniał, do którego wersu
          zrozumiałem, a od którego nie. Chciałbym za to dożyć
          czasów, w których widzewiak z Warszawy i legionista z
          Łodzi będą mogli spokojnie wyjść na ulicę, nie będąc
          zmuszonymi do krycia się ze swoimi przekonaniami i
          uczuciami. Kiedy nie będzie trzeba określać ich
          "bohaterami", "wojownikami" czy "partyzantami". Kiedy
          po prostu będzie normalnie.
          Jednak pozdrawiam.
          Zamek - również fan Widzewa.
      • sieronek Re: Czerwone Byki 13.03.02, 15:42
        zamek napisał(a):

        > Aleście strzelili! Dobre sobie - bohaterowie! Antyczni
        > herosi na miarę Heraklesa!!!
        > Rozumiem problem - mieszkać wśród fanów innej drużyny
        > ponoć nie jest lekko. Ale wynoszenie kibicowania takim
        > czy innym sportowcom do rangi bohaterstwa to
        > zdecydowanie przerost formy.
        SZANOWNY PANIE ZAMEK!!!KIEDYŚ JEDEN ZE ZNANYCH ANGIELSKICH TRENERÓW
        POWIEDZIAŁ:"NIEKTÓRYM WYDAJE SIĘ,ŻE PIŁKA NOŻNA TO SPRAWA ŻYCIA I
        ŚMIERCI.ZAPEWNIAM WAS,ŻE TO ZNACZNIE COŚ POWAŻNIEJSZEGO!"
        JESTEM KIBICEM WIDZEWA(ŻADNYM ŁOBUZEM)I TO DZIĘKI WIDZEWOWI PRZEŻYWAM CHWILĘ
        WZRUSZEŃ,SZCZĘŚCIA,ŁEZ I BÓLU.DLA MNIE CI LUDZIE SĄ BOHATERAMI!!!!TY TRAKTUJSZ
        PEWNIE WIDZEW JAK JEDNĄ Z WIELU ROZRYWEK,DLA WIELU JEDNAK TO ŻYCIOWA PASJA.
        POZDRAWIAM CZERWONE BYKI!!!!!!!!!!!

        • zamek Re: Czerwone Byki 14.03.02, 03:06
          Panie Sieronek, już dobrze, tylko trochę ciszej...
    • Gość: Maleńczu Re: Czerwone Byki IP: *.cst.tpsa.pl 08.03.02, 16:19
      Pozdrowienia dla RB
      Żaden inny klub w Polsce nie ma tak wiernnych i oddanych kibiców jak WIDZEW.
      A to co robią RB to już mistrzostwo świata.
      Chłopaki oby tak dalej
      • petter Re: Czerwone Byki 08.03.02, 23:27
        sport.onet.pl/467665,wiadomosci.html

        mam nadzieje ze nie o to ci chodzilo :))

        peter
        • hubar Re: Czerwone Byki 08.03.02, 23:31
          Lepiej ściągne:

          Zatrzymano 20 sprawców napaści na pociąg z kibicami Legii

          Policjanci zatrzymali 20 chuliganów w wieku od 18 do 25 lat z terenu
          województwa łódzkiego, podejrzanych o napaść na pociąg relacji Warszawa-
          Szczecin, którym jechali kibice warszawskiej Legii.

          Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek na stacji PKP w Kutnie.

          "Bandyci, którzy przyjechali w okolice dworca siedemnastoma samochodami,
          zaatakowali przedziały w których podróżowali na mecz do Szczecina kibice Legii.
          Napastnicy uzbrojeni byli w metalowe i drewniane pałki" - powiedział komendant
          policji w Kutnie Krzysztof Michalski.

          Sprawcy zdemolowali wagon. Interweniowała Straż Ochrony Kolei i policja, a
          jeden z funkcjonariuszy SOK został ranny w nogę.

          Tuż po zdarzeniu w Kutnie policja zatrzymała dziewięciu napastników, pozostali
          uciekli samochodami. Dzięki działaniom pościgowym i blokadom dróg w Łodzi i
          Zgierzu zatrzymano kolejnych napastników.

          W sumie do policyjnych izb zatrzymań trafiło 20 osób - mieszkańców Łodzi,
          Skierniewic i Bełchatowa. Trwają poszukiwania pozostałych napastników.

          Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 3 lat więzienia.
    • Gość: Puchaty Re: Czerwone Byki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 17:47
      Do zamek : W pewnym sensie masz racje ale zanim sie wypowiesz powinienes
      przeczytac artykul... pozdro

      Co do RB'87 to ludzie robia naprawde niesamowite rzeczy ... nalezy im sie
      wielkie piwo i krzak trawy ;)

      Pozdrowienia dla "mota boys" od e- widzewa !!!
      • zamek Re: Czerwone Byki 08.03.02, 18:24
        Gość portalu: Puchaty napisał(a):
        > Do zamek : W pewnym sensie masz racje ale zanim sie
        wypowiesz powinienes
        > przeczytac artykul... pozdro
        Puchaty - słuszna uwaga, ale ja się nie odnosiłem do
        artykułu, tylko do treści postu redakcji. Chodzi mi o
        pewną postawę dziennikarską, "mitologizującą" określone
        zachowania.
        Również pozdrawiam.
    • Gość: Matrix Re: Czerwone Byki IP: *.pai.net.pl 08.03.02, 17:52
      Cóż mogę napisać... dla Red Bulls 1987 Warszawa bycie WIDZEWIAKIEM, to nie
      bohaterstwo, lecz sposób na życie... - krótko, ale myślę, iż treściwie...
      pozdrowienia dla RB'87 i całej reszty Widzewskiej Braci...
    • p8 Re: Czerwone Byki 08.03.02, 19:15
      To jest magia. Nie książkowa magia H.Pottera. To jest Magia Widzewa.
      Ta magia jest w Nas.

      Szacuneczek dla RB'87!!!


      panBozia
      • Gość: LARY Re: Czerwone Byki IP: *.toya.net.pl / 10.0.216.* 08.03.02, 20:59
        MIŁOŚĆ DO WIDZEWA - TO NAS ŁĄCZY. BRAVO RB'87 !
        Pozdro
        Lary.
    • Gość: bankowie Re: Czerwone Byki IP: *.pai.net.pl 08.03.02, 21:45
      POZDROWIENIA DLA RB. WIDZEW PONAD WSZYSTKO
      • Gość: Mrozo Re: Czerwone Byki IP: *.glus.easy.com.pl / 10.0.0.* 08.03.02, 23:35
        Szacunek dla Red Bullsów!
    • Gość: MaD Re: Czerwone Byki IP: 217.153.91.* 09.03.02, 16:11
      Sam mieszkam w Żyrardowie pod Warszawą, więc wiem co znaczy kibicować Widzewowi
      w "paszczy Lwa". Nawet nie próbuję jednak porównywać się do chłopaków z RB 87.
      To co oni wyprawiają, to jest MISTRZOSTWO ŚWIATA. Naprawdę chce się żyć i
      kibicować Widzewowi wiedząc, że jego historię tworzą tacy wspaniali ludzie. Oby
      wszyscy brali z nich przykład.
    • Gość: d/dm lc Re: Czerwone Byki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 17:06
      Zauważcie, że na każdym meczu Widzewa jest flaga z napisem Warszawa. Natomiast
      nigdy na stadionie Legii nie było flagi z napisem Łódź, bo w Łodzi nie ma
      żadnego kibica Legii. Zresztą kto by chciał kibicować drużynie, która przez
      lata budowała swoją siłę na piłkarzach "ukradzionych" z innych drużyn pod
      pozorem odsłużenia wojska.
      Ja też mieszkam od kilku lat w Warszawie i choć regularnie jeżdżę na mecze do
      Łodzi to nie należe do RB. Z tego względu jestem pewien, że w Warszawie jest o
      wiele więcej kibiców Widzewa niż ta opisana trzydziestka.

      lw23@interia.pl

      PS. Pozdrowienia z Mokotowa.
    • Gość: LUKSUS Re: Czerwone Byki IP: *.cafemedium.pl 09.03.02, 17:35
      RB ok ok ok !!!!
      • Gość: kubalo Re: Czerwone Byki IP: *.tomaszow.mm.pl 10.03.02, 13:15
        RB`87 wnieśli na stadion Widzewa nową, nieznana dotad jakośc kibicowania. Wbrew
        pozorom nie od razu zostali zaakceptowani przez wszystkich. Jednak swoimi
        pomysłami, zaangażowaniem przekonali dziś do siebie wszystkich...ich flaga "Red
        Bulls W-wa" jest dumą naszego stadionu. Jest symbolem ewenementu jakim w
        połowie lat 80-ych stal się Widzew.
        Ich organizacja i sposób działania jest wzorem dla wielu innych fan klubów
        rozsianych po całej Polsce. Podkreslam raz jeszcze- co zostało powiedziane w
        reportzrzu- RB to nie chuligani, RB to grupa która "kibicowanie" wyniosła do
        rangi sztuki z pogranicza: strategii i marketingu...pozdrowienia od całego FC
        Tomaszów Maz!
    • Gość: Przemo Re: Czerwone Byki IP: *.one.pl 10.03.02, 18:41
      Flage Widzewa z napisem RED BULLS Warszawa pamiętam bardzo dobrze ,ale dopiero
      po raz pierwszy poznałem live Widzewiaków z Warszawy rok temu. To była
      inauguracja rundy wiosennej i mecz WIDZEW - Ruch Chorzów. Przed meczem odbył
      sie mały piwno%%% "zuberek" .Wtedy tez e-Widzew i Red Bullsi po raz pierwszy
      razem zrobili racowisko na trybunie Pod Masztami .Od tamtego czasu razem z
      innymi Naszymi Fan Clubami aktywnie bierzemy udział w oprawach meczowych .Musze
      przyznać ze troche byłem wtedy zaskoczony ze tak duzo tak oddanych Widzewiaków
      jest w Warszawie a co więcej jest warszawiakami od urodzenia ?
      Pamiętam jak na ostatni wyjazd na jesieni (2 kolejka wiosenna) w tamtym roku
      jechałem do Lubina własnie z jednym z Red Bulli -Diabolem i Maćkiem z
      Sochaczewa. Diabol zerwał sie wtedy z pracy służbowym samochodem po to by
      pojechac na drugi koniec Polski za Widzewem .Do meczu było coraz mniej czasu a
      wiec Diabol wciska gaz do dechy (130 było jak nic) i jakieś 500 metrów przed
      mostem na Odrze ostry zakret ,podwójna ciągła na drodze a on wyprzedza po
      zewnętrznej na raz tira i żuka .No i zatrzymuje nas drogowka (chyba zawsze tam
      mendy stoją). Glina mówi coś o mandaciku na conajmniej 300 zeta i telepie tam
      trele morele ,ale w końcu pyta Diabola po co jedziemy do Lubina .Na to Diabol w
      szaliku Widzewa na szyi spokojnie mu odpowiada ze za 15 minut zaczyna sie mecz
      Widzewa i zeby sie streszczał .Po czym glina patrzy w dokumenty a tam
      rejestracja warszawska ,miejsce urodzenia WARSZAWA ,miejsce zamieszkania
      WARSZAWA i pyta z niedowierzaniem - Widzew a nie Legia ???Warto było przejechać
      poł Polski i zmarznąć na meczu zeby zobaczyć mine tego gliniarza .Byl w szoku,
      nie było zadnego mandatu ,nie łyknął też łapówki i puścił mówiąc zebyśmy sie
      pośpieszyli .
      Hmmm musze przyznać ze Red Bullsi mają naprawde ułańską fantazje ,a to co
      zrobili na spotkanie z Wdowczykiem i Wiechowskim w lutym w samym centrum
      Warszawy to MISTRZOSTWO ŚWIATA.
      POZDRO RED BULLSI
      NIECH CZERWONA ZARAZA ZALEJE CAŁĄ POLSKE
      • Gość: ML-L Re: Czerwone Byki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 22:17
        Po raz pierwszy flagę z napisem Warszawa miałem okazję osobiście podziwiać (z
        tego co pamiętam) na przełomie lat 80-tych i 90-tych, był na niej duży, biały
        napis Warszawa na czerwonym płótnie. Raczej nie wywoływała u mnie zdziwienia,
        bo w okresie kiedy zacząłem pojawiać się na stadionie Widzewa widok ten był
        dość powszechny, jednak o chłopakach i ich działalności niewiele wiedziałem.
        Mimo to byłem bardzo zadowolony z tego, że mój ukochany klub cieszy się taką
        popularnością i uznaniem, że ludzie z Warszawy mając przecież pod bokiem Legię,
        zdecydowali się na kibicowanie Widzewowi i że nie przestali tego robić mimo, iż
        poziom sportowy Widzewa miewał spore wahania. Sądzę że dobrze to świadczy o ich
        wierności, miłości i przywiązaniu do klubu z którym są i utożsamiają się nie
        tylko wtedy gdy są sukcesy, ale i kiedy trzeba przełknąć gorycz porażki. Dobrze
        pamiętam, że gdy w 95 roku po raz pierwszy pojechałem na Legię, czułem niezłą
        satysfakcję jak w okolicach i na kasach stadionu przy Łazienkowskiej oglądałem
        napisy wielbiące Widzew, i choć dla wielu to zwykły wandalizm, to dla mnie
        (kibica Widzewa) był to naprawdę specyficzny klimat. Niektórych ludzi z
        Warszawy znałem od kilku lat, ale tylko z widzenia, osobiście poznałem
        ich „ekipę” dopiero mniej więcej rok temu. Sądzę, że największym atutem RB`87
        są przede wszystkim ludzie, którzy niesamowicie kochają Widzew, który dla nich
        nie jest zwykłą rozrywką lub hobby, to dla nich to część życia. Są to pasjonaci
        Widzewa, którzy żyją tym klubem i czerpią niesamowitą satysfakcję i radość z
        kibicowania jemu. Co więcej potrafią znakomicie zjednywać sobie ludzi i zarażać
        ich "widzewską" miłością, oraz pokonywać piętrzące się problemy i przeszkody.
        Jako kibic Widzewa jestem dumny z faktu, iż w Warszawie są kibice Widzewa i mam
        nadzieję że kiedyś sprawdzą się słowa zawarte w ostatnim zdaniu tego reportażu,
        czego sobie i wszystkim innym kibicom Widzewa gorąco życzę. Pozdro
    • Gość: Zabienie Re: Czerwone Byki IP: *.abb.pl 11.03.02, 08:20
      Ja mysle ze bardzo dobrze ze ukazal sie taki artykul o kibicach.Regula bylo to
      ze we wszelakiego rodzaju mediach pokazywano kibicow jako chuliganow lub
      zamieszczano wypowiedzi ludzi ktorzy nie potrafili sklecic dwoch zdan po
      polsku.Przedstawiano kibicow noszacych szaliki jako bandziorow i wszystkich
      wrzucano do tego samego worka-artykul pokazal ze tak nie jest i chociazby z
      tego powodu jego publikacja jest swietna rzecza.Propagowanie tego typu zachowan
      to rzecz bardzo pozytywna bo mlodym ludziom pokazuje ze mogo istniec takie
      wartosci jak przywiazanie do ideii,tradycji i ze mozna dzialac w dzisiejszym
      swiecie nie zadajac wzamian pieniedzy a robiac to tylko z potrzeby serca i za
      wlasne pieniadze.Tylko ktos kto nie rozumie klimatow kibicowskich moze sie
      wypowiadac tak jak p.zamek i dla niego "Czerwone Byki" moga nie byc zadnymi
      bohaterami ale dla takich ludzi jak ja ktorzy kibicuja Widzewowi od konca lat
      70-tych i chodza na mecze w szaliku jest to postawa godna jak nie bohaterstwa
      to przynajmniej duzego szacunku.W swiecie pelnym obludy,zaklamania,wszech
      obecnego kultu pieniadza moze wlasnie kibice to ostatnia grupa spoleczna ktora
      w tak jednoznaczny sposob podkresla spontaniczne,prawdziwe przywiazanie do
      wyznawanych wartosci a podkresleniem tego jest olbrzymia,nieklamana radosc gdy
      swoja druzyna strzela gola.Ja osobiscie dziekuje redaktorowi ktory
      przeprowadzil ten wywiad i ciesze sie ze wsrod wielu tysiecy Widzewiakow
      zaistniala taka grupa jak Red Bulls z Warszawy.Pora moze by taki sam wywiad
      zrobic z grupa e-Widzew ktora w wiekszosci tworza lodzianie bo ich dzialalnosc
      rowniez moze zaskoczyc wielu czytelnikow!!!
      • Gość: Havr Re: Czerwone Byki IP: *.lze.lodz.pl 12.03.02, 09:10
        hehe, spokojnie Kolego Zabieniec

        jak wiesz RB-si maja w nazwie "87" a wiec na swoj artykul czekali 15 lat :)
        e-Widzew powstal w 2001 wiec poczekajmy do 2016 roku z tym artykulem,
        przynajmniej bedzie o czym napisac (mam nadzieje)

        a powaznie to chlopakom z W-wy nalezy sie wieeelki szacunek, ze nie tylko
        przetrwali jako grupa taki szmat czasu ale dalej sie rozwijaja i preznie
        dzialaja (_)>
        • Gość: X-NIBAR Re: Czerwone Byki IP: *.biblpubl.waw.pl 13.03.02, 12:51
          Gość portalu: Havr napisał(a):

          > hehe, spokojnie Kolego Zabieniec
          >
          > jak wiesz RB-si maja w nazwie "87" a wiec na swoj artykul czekali 15 lat :)
          > e-Widzew powstal w 2001 wiec poczekajmy do 2016 roku z tym artykulem,
          > przynajmniej bedzie o czym napisac (mam nadzieje)
          >
          > a powaznie to chlopakom z W-wy nalezy sie wieeelki szacunek, ze nie tylko
          > przetrwali jako grupa taki szmat czasu ale dalej sie rozwijaja i preznie
          > dzialaja (_)>
          Pragnę poinformować, iż pierwszy artykuł o kibicach Widzewa z Warszawy ukazał się
          już pod koniec lat 80. w "PS". Był o nas także reportaż w Polskim Radiu (89 rok).
          Tylko wtedy nie było tej nieco pretensjonalnej nazwy Red Bulls.
        • Gość: X-NIBAR Re: Czerwone Byki IP: *.biblpubl.waw.pl 13.03.02, 12:51
          Gość portalu: Havr napisał(a):

          > hehe, spokojnie Kolego Zabieniec
          >
          > jak wiesz RB-si maja w nazwie "87" a wiec na swoj artykul czekali 15 lat :)
          > e-Widzew powstal w 2001 wiec poczekajmy do 2016 roku z tym artykulem,
          > przynajmniej bedzie o czym napisac (mam nadzieje)
          >
          > a powaznie to chlopakom z W-wy nalezy sie wieeelki szacunek, ze nie tylko
          > przetrwali jako grupa taki szmat czasu ale dalej sie rozwijaja i preznie
          > dzialaja (_)>
          Pragnę poinformować, iż pierwszy artykuł o kibicach Widzewa z Warszawy ukazał się
          już pod koniec lat 80. w "PS". Był o nas także reportaż w Polskim Radiu (89 rok).
          Tylko wtedy nie było tej nieco pretensjonalnej nazwy Red Bulls.
          • Gość: Gregoo Re: Czerwone Byki IP: 217.97.138.* 13.03.02, 20:22
            Witaj X-Nibarze

            Pretensjonalna nazwa...No cóź , de gustibus itd:-). Jak sie ma taki
            bezpretensjonalny nick to latwiej wydziwiać - mi, skromnemu Gregootkowi
            trudniej...:-). Wymyslalismy to przy piwie i trawie, szkoda ze Cie nie było, bo
            padały tez propozycje Czerwone Maki,Autobus Czerwony, Szkarłatni Piraci, Crvena
            Zvezda, Colorado Boys, Moulin Rouge:-))

            Artykul o nas byl, ale ten jest
            a) - wiele lepszy
            b) - aktualny - chlopcy z Warszawy ci sami lecz nie tacy sami
            c) - reklamy bezplatnej z pewnoscia nigdy za wiele

            Wspomniana audycje mam na kasecie, słuze zainteresowanym. Kupa smiechu jak sie
            slyszy siebei sprzed 12 lat. Tylko seplenie tak samo:-)) Bulwa juz wtedy mial
            zadatki na dyplomate a X-Nibar na malkontenta:-))

            Pozdro dla Ciebie stary:-)
    • Gość: X-NIBAR Re: Czerwone Byki IP: *.biblpubl.waw.pl 12.03.02, 12:39
      Artykuł o warszawskich kibicach Widzewa - bardzo ciekawy. Chciałbym jednak
      sprostować pewną błędną informację : otóż warszawski Fan-club Widzewa powstał
      nie w 1987, ale rok wcześniej! Niestety, jeden z założycieli RB pomylił daty.
      Szkoda.
    • Gość: X-NIBAR Re: Czerwone Byki IP: *.biblpubl.waw.pl 12.03.02, 12:48
      Aha, w artykule znalazła się pewna nieścisłość. Otóż w 86 owszem, ukazało się
      ogłoszenie w "PS", ale bez nr telefonu! To absurd, gdybym podał nr telefonu
      prawdopodobnie byłoby po mnie. Pierwsze spotkanie odbyło się przy fontannie w
      okolicach Pałacu Kultury. Rozmówcom Michała Jóźwiaka szwankuje pamięć. Szkoda,
      że nikt nie sprawdził, jak to z początkami Fan - clubu było naprawdę.
      POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZNANYCH I NIEZNANYCH MI KIBICÓÓÓW WIDZEWA ZE STOLICY>
      • Gość: Gregoo Re: Czerwone Byki IP: *.iport.supermedia.pl 12.03.02, 18:33
        Odpowiedz do obu wątków kolegi X-Nibara

        Data 1910
        Tu nie o szwankowanie pamieci chodzi, a o pewne arbitralnie przyjete daty. Jak
        to bywa z początkiem wielu inicjatyw majacych formę długotrwałego procesu,
        ustalenie jednej daty poczatku bywa trudne. To troche jak z granicami Polski
        Bolesława Chrobrego - zadne słupy z napisem "Polska" nie stały, a władza
        krolewska była odwrotnie proporcjonalna do czasu jaki byl potrzebny by druzyna
        wojów dotarła na miejsce.

        Tworzenie się fan clubu RB’87 było procesem, bez wyraźnego początku, na
        szczeście, dzieki m.in. takim ludziom jak X-N, nie ginącym w mrokach niepamieci.

        Za oficjalna datę powstania RB ’87 przyjeliśmy dzień 31.10.1987, dzień kiedy
        nastąpił pierwszy wspólny duży wyjazd (w barwach) na mecz do Lodzi. Był to mecz
        Widzew vs Lechia - 0:0. Przed ta data zdarzały się mecze, na których było po
        kilka osób z Warszawy, często nawet o sobie nie wiedzących, ale wspólna
        działalność, w postaci regularnych wyjazdów, szycia flag itp. nastapiła po
        Lechii.


        Ogłoszenie w gazecie. To ogłoszenie na które ja odpowiedziałem, dane w
        Przegladzie Sportowym przez naszego założyciela Andrzeja, zawieralo na pewno
        adres!!!(czy telefon to nie jestem pewien) Pamietam to bo pamietam całą intryge
        konspiracyjną pt: „Jak podac adres i nie ponosic ryzyka”. Oj jest co wspominać:-
        ))
        Inna rzecz, ze to były jednak lepsze czasy, taki numer mógł przejsc. Tamten
        adres jest już nieaktualny, ale nie sadze by ktokolwiek zaryzykował powtórke,
        czyli podanie swojego obecnego teraz. A przecież tu chodzi tylko o tak niewinna
        rzecz jak sympatie klubowe. O tempora, o mores!!!:-)

        W imieniu całego fan-clubu Red Bulls 1987 chciałbym serdecznie podziękować za
        słowa wsparcia i otuchy, które do nas docieraja w postach, mailach, smsach i
        telefonicznie. Pokazujecie,ze to co robilismy i robimy dla Widzewa ma sens.

        I jeszcze jedno: 31.10.1987 byłem mlodym chlopakiem, ala w tamtym okresie
        znalazł sie ktos kto pokazał mi jaka droga mam isc i nauczyl kochać Widzew.
        Pamietajmy o tym gdy teraz spotykamy nastolatkow przyznajacych sie do sympatii
        do Widzewa.
        Budujmy nasza Czerwona Armie.

        Do zobaczenia w Lodzi (i w sobote w Zabrzu)

        Pozdrawiam
        Gregoo

        • Gość: Gregoo Re: Czerwone Byki IP: *.iport.supermedia.pl 12.03.02, 18:35
          hehe , mialo byc "data 1987" (widac ze 1910 mocno w moim sercu siedzi). Jak
          bysmy w 1910 zalozyli fan-club Widzewa to by byla dopiero jazda:-))))

          Pozdro
          • bruno1 Re: Czerwone Byki 14.03.02, 11:30
            Gość portalu: Gregoo napisał(a):

            > hehe , mialo byc "data 1987" (widac ze 1910 mocno w moim sercu siedzi). Jak
            > bysmy w 1910 zalozyli fan-club Widzewa to by byla dopiero jazda:-))))
            >
            > Pozdro

            Po pierwsze Widzew powstał w 1922 r., a datę 1910 wymyślili w 1960 roku przy
            wódce partyjni bonzowie z Łodzi do spółki z przydupasami z - pożal się Boże -
            ówczesnej prasy, bo im była potrzebne zorganizowanie hucpy na niby 50-lecie.
            Po drugie - trzeba być niezłym debilem, żeby w Warszawie być kibolem Widzewa. To
            tak jakby w Łodzi był fanclub Legii. Przecież to kompletnie bez sensu...

            • bartuch Re: Czerwone BykiDO BRUNO 11 15.03.02, 11:36
              bruno1 napisał(a):

              > Gość portalu: Gregoo napisał(a):
              >
              > > hehe , mialo byc "data 1987" (widac ze 1910 mocno w moim sercu siedzi). Ja
              > k
              > > bysmy w 1910 zalozyli fan-club Widzewa to by byla dopiero jazda:-))))
              > >
              > > Pozdro
              >
              > Po pierwsze Widzew powstał w 1922 r., a datę 1910 wymyślili w 1960 roku przy
              > wódce partyjni bonzowie z Łodzi do spółki z przydupasami z - pożal się Boże -
              > ówczesnej prasy, bo im była potrzebne zorganizowanie hucpy na niby 50-lecie.
              > Po drugie - trzeba być niezłym debilem, żeby w Warszawie być kibolem Widzewa. T
              > o
              > tak jakby w Łodzi był fanclub Legii. Przecież to kompletnie bez sensu...
              >
              Debilu, co do powstania Widzewa trwają spory, ale to nie jest przeciez
              naistotniejsze. Jesteś za głupi, ćwoku, by pojąć, co to znaczy być kibicem
              Widzewa. Oni sa nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. O Twojej śmiesznej
              Polonii nawet wspominać nie warto, kto poza Szczecinem toleruje legionistów,
              synku?Chyba chorzy psychicznie. Legia pracowała na to przez lata. Owszem, jej
              kibole tworzą widowisko, ale sa tylko w Warszawie!!!Spadaj na drzewo. Nigdy nie
              zapomnę, Waszych min i ciszy na Łazienkowskiej po pamiętnym meczu 3:2!!!Byłem
              tam, facet!!!!ONLY WIDZEW!!!!!!
    • yossarian41 Re: Czerwone Byki 15.03.02, 11:29
      Wielki dzięki za ten artykuł. Bardz podnosi na duchu. Niech wszyscy wiedzą że
      WIDZEW to klub wyjątkowy i ma kibiców w całej POLSCE!!! POzdrowienia dla całej
      grupy RED BULLS.
    • do_gory Re: Czerwone Byki 15.03.02, 20:40
      • Gość: Blue RB 87 IP: 212.160.252.* 16.03.02, 00:02
        Powtórzę jeszcze raz, że RB 87 sa zajebiści
    • hubar Re: Czerwone Byki 26.03.02, 15:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka