Dodaj do ulubionych

Opłaty za deszcz

14.06.04, 09:37
"Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków
upoważnia gminy do pobierania opłat za odprowadzanie do systemu
kanalizacyjnego wód deszczowych. Wiele gmin skwapliwie z tego skorzystało. W
praktyce wygląda to tak, że deszcz padający na dachy budynków przekłada się
wprost na stan miejskiej kasy. Im większa powierzchnia dachu, tym większa
opłata."
Gazeta Prawna
www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1223&dok=1223.6.3.2.1.3.0.1.htm
pozdr.
Obserwuj wątek
    • gray Re: Opłaty za deszcz 14.06.04, 09:42

      czy od zalegającego na dachu śniegu (jako formy występowania wody) będzie
      pobierana opłata jak za impulsy telefoniczne - 3 minuty leżenia i kasowana jest
      odpowiednia kwota? ;D
      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 14.06.04, 11:07
        a jak bedzie susza to beda jakies ulgi??? a jak ulewy to trzeba bedzie robic
        doplaty? ;)
        • gray Re: Opłaty za deszcz 14.06.04, 11:10

          pójdzie ryczałtem :)
          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 14.06.04, 11:16
            to bedzie niesprawiedliwe :P
            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:07

              a co jest sprawiedliwe? za prąd też płaci się ryczałtem, za CO tak samo.
              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:18
                ale za wode w kranie juz nie...
                za ogrzewanie TEORETYCZNIE tez nie
                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:19
                  ab84 napisała:

                  > ale za wode w kranie juz nie...

                  no jak się ma wodomierz to nie

                  > za ogrzewanie TEORETYCZNIE tez nie

                  no jak ma się ten jakiśtam termostat cy cuś to też nie :)
                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:21
                    > no jak ma się ten jakiśtam termostat cy cuś to też nie :)

                    i tu wlasnie jest ta niesprawiedliwosc... bo ja swojego kaloryfera w ogole nie
                    uzywam a z tych takich co wisza na nich (tzn na moim wisi jedno) to wynika ze
                    uzywam i musze placic
                    • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:29

                      zabawne..

                      zabawną sytuację ma również mój znajomy, któremu w ramach wspólnoty
                      mieszkaniowej zainstalowano takie właśnie czujniki-mierniki i płaci teraz więcej
                      niż płacił bez nich a miało być taniej bo miał płacić za yo co sam zużył a nie
                      za sąsiadów i za straty ciepła w rurach itp. skutek jest taki, że zimą jest u
                      niego zimno i nic dziwnego - takie są odwieczne prawa natury ;-)
                      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:37
                        moj sasiad musi tez doplacac, ale on akurat jest sam sobie winien bo cala zime
                        ma okna pootwierane :P

                        ale te czujniki-mierniki to wg mnie jeden wielki przekret...

                        w mieszkaniu nie powinno byc zbyt cieplo... ja u siebie mam wg niektorych zbyt
                        chlodno, a ja to lubie, to pozytywnie wplywa na zdrowie :)
                        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 08:50
                          ab84 napisała:

                          > ale te czujniki-mierniki to wg mnie jeden wielki przekret...

                          prawdopodobnie stawka została tak policzona, że jest w niej i opłata za ciepło
                          stracone na liniach przesyłowych itp. itd.

                          > w mieszkaniu nie powinno byc zbyt cieplo... ja u siebie mam wg niektorych zbyt
                          > chlodno, a ja to lubie, to pozytywnie wplywa na zdrowie :)

                          norwegia ;-)
                          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:09
                            u mnie na osiedlu zima trawa nie jest pokryta sniegiem bo to cieplo co ma do
                            blokow trafiac ją wlasnie ogrzewa

                            Norwegia... jeden z moich celow... (ew Finladia)
                            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:15
                              ab84 napisała:

                              > u mnie na osiedlu zima trawa nie jest pokryta sniegiem bo to cieplo co ma do
                              > blokow trafiac ją wlasnie ogrzewa

                              a u mnie właśnie wymieniają rury na caaałym osiedlu i nie tylko. czy rury od
                              wody w kranie i od CO to te same rury?

                              > Norwegia... jeden z moich celow... (ew Finladia)

                              finlandia? za bardzo szalony język mają ;-)
                              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:27
                                nieee, to chyba inne rury...
                                a czy w kaloryferach jest woda czy goraca para?? bo jesli woda, to moze jednak
                                rury te same...

                                w finladii jezyk szalony??? no to niech bedzie norwegia :D
                                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:30
                                  ab84 napisała:

                                  > nieee, to chyba inne rury...
                                  > a czy w kaloryferach jest woda czy goraca para?? bo jesli woda, to moze jednak
                                  > rury te same...

                                  chyba woda bo czasami coś tam chlupie a jak co roku trzeba je odpowietrzać
                                  (chociaż zawsze obiecują, że w tym roku to już ostatni raz ;)) to czasami tryska
                                  z wrzątek i można się fajnie poparzyć :)

                                  > w finladii jezyk szalony??? no to niech bedzie norwegia :D

                                  szalony bo należy do grupy językowej ugrofińskiej czyli do tej samej co
                                  węgierski - ereresz mereresz :) (mam brata na etnologii).
                                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:35
                                    u mnie zamiast chlupac to piszczy! cala zime bezustanie piszczy, glosniej
                                    ciszej ale awsze... czasami to wsciec sie mozna...
                                    fajnie poparzyc... ciekawe ;)
                                    • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:42
                                      ab84 napisała:

                                      > u mnie zamiast chlupac to piszczy! cala zime bezustanie piszczy, glosniej
                                      > ciszej ale awsze... czasami to wsciec sie mozna...

                                      piszczy to swoją drogą ale jak się u mnie dobrze posłucha to słychać jak coś
                                      ciurka i chlupie.

                                      > fajnie poparzyc... ciekawe ;)

                                      oczywiście nie tak fajnie jak mlekiem albo rosołem ale zawsze ;D
                                      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:53
                                        u mnie jeszcze kapie (w okresie grzewczym)... ale to w piwnicy pode mna... w
                                        nocy to jest irytujace...

                                        hmm... widze ze duzo fajnego mnie omija w zyciu... nigdy sie niczym nie
                                        poparzylam
                                        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:04
                                          ab84 napisała:

                                          > u mnie jeszcze kapie (w okresie grzewczym)... ale to w piwnicy pode mna... w
                                          > nocy to jest irytujace...

                                          nie wiem co się dzieje u mnie w piwnicy bo mieszkam cztery piętra od niej i
                                          jeszcze parter ale kapie czasami z kaloryferów a dokładniej z tych dyngsów do
                                          odpowietrzania.. albo nawet bezczelnie ścieka po rurce :/

                                          > hmm... widze ze duzo fajnego mnie omija w zyciu... nigdy sie niczym nie
                                          > poparzylam

                                          ja zacząłem jak miałem kilka lat od sprawdzenia czy to na pewno ogień grzeje w
                                          piecu :)
                                          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:23
                                            u mnie wpiwnicy oprocz tego kapania...
                                            rano, tak kolo 7, sasiad chodzi i puszki mlotkiem zgniata :/

                                            > ja zacząłem jak miałem kilka lat od sprawdzenia czy to na pewno ogień grzeje w
                                            > piecu :)
                                            i co, ogien grzal???
                                            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:24
                                              ab84 napisała:

                                              > u mnie wpiwnicy oprocz tego kapania...
                                              > rano, tak kolo 7, sasiad chodzi i puszki mlotkiem zgniata :/

                                              takie hobby ma?

                                              > i co, ogien grzal???

                                              grzał najlepiej jak umiał :/
                                              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:30
                                                ja nie wiem czy to hobby, czy to sposob na zycie... ale on tak prawie dzien w
                                                dzien... kiedys, jak jeszcze nie bawil sie puszkami to znow z samego rana myl w
                                                piwnicy sloiki i robil przy tym duuuzo halasu (a ja mam pokoj nad pralnia, a
                                                tam akurat wanna i woda ktorych to uzywal), jeszcze wczesniej pedzil bibmer,
                                                ale to na szczescie az tak nie halasowalo...

                                                > grzał najlepiej jak umiał :/
                                                i to Cie nie zniechecilo do dlaszego sprawdzania?
                                                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:35
                                                  ab84 napisała:

                                                  > jeszcze wczesniej pedzil bibmer, ale to na szczescie az tak nie halasowalo...

                                                  za to pewnie pachniało :) ogólnie ciesze się, że mam daleko do piwnicy a na
                                                  dachu nikt nie zgniata puszek. conajwyżej ptaki siedzą na wywietrznikach i tupią
                                                  ale to pestka.

                                                  > i to Cie nie zniechecilo do dlaszego sprawdzania?

                                                  trochę zniechęciło ale przecież bez ognia ani rusz. tym bardziej jak się pali
                                                  papierosy :)
                                                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:42
                                                    >ogólnie ciesze się, że mam daleko do piwnicy a na
                                                    > dachu nikt nie zgniata puszek. conajwyżej ptaki siedzą na wywietrznikach i
                                                    >tupią
                                                    >ale to pestka.
                                                    na parterze ptaki w wywietrznikach tez slychac (w lazience), a po parapecie
                                                    tupia wroble... zawsze rano, ale to akurat lubie :)

                                                    > trochę zniechęciło ale przecież bez ognia ani rusz. tym bardziej jak się pali
                                                    > papierosy :)
                                                    ale czy to sprawdzanie ognia pociagnelo za soba tez sprawdzanie - czy
                                                    rosol/mleko/woda sa gorace?
                                                  • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:56
                                                    ab84 napisała:

                                                    > na parterze ptaki w wywietrznikach tez slychac (w lazience), a po parapecie
                                                    > tupia wroble... zawsze rano, ale to akurat lubie :)

                                                    a u mnie chyba nie siadają.. chyba, ze po cichu w kapciach i nic nie słychać ;-)

                                                    > ale czy to sprawdzanie ognia pociagnelo za soba tez sprawdzanie - czy
                                                    > rosol/mleko/woda sa gorace?

                                                    na szczęście poważniejszych wypadków z mlekiem czy rosołem nie miałem ale nie
                                                    obyło się bez chłopięcych zabaw z kilkoma popularnymi substancjami chemicznymi
                                                    domowego użytku. trwałych śladów stety nie ma :)
              • Gość: emwu Re: Opłaty za deszcz IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 15.06.04, 08:42
                Nie - żebym się czepiał, ale za prąd ryczałtem? Niektórzy może i tak
                (wynajmowane biura, etc.), ale na ogół ludność, a raczej lokale przez nią
                zajmowane, mają założone liczniki... Nawet za czasów systemu słusznie minionego,
                gdy prawie wszystko dla wszystkich kosztowało tyle samo i płaciło się ryczałtem,
                liczniki energii elektrycznej były... Pewnie nie wymyślono wtedy, na co można
                byłoby zużycie prądu przeliczać: na osobę? powierzchnę użytkową? ilość gniazdek
                elektrycznych/oświetlenia? Pewnie przerosło to możliwości planistyczne
                ówczesnych tęgich głów i wymyślono, że licznik będzie najprostszym
                rozwiązaniem... ;-)

                A to, że w Łodzi mamy system przedpłatowy rozliczeń za prąd, to już zupełnie
                inna sprawa, tyle że ryczałtem nazwać go nie można.
                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:00

                  nie znam się na nazwach ale jakoś tak dziwnie wychodzi, że przez rok płaci się
                  za tyle ile 'wypaliło' się w zeszłym roku a później jeszcze jakieś hocki...
                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:08
                    a te liczniki to przypadkiem nie sa na blok, a pozniej na mieszkancow
                    dzielone??? bo ja nie mam zadnego licznika w mieszkaniu...
                    • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:13

                      ja mam - fajnie się kręci to kółko :)
                      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:28
                        wlasnie sobie przypomnialam... tem mam licznyk, ale jest na klatce schodowej w
                        takiej metalowej szafce i rzeczywiscie on jest tylko moj, obok jest licznik
                        sasiada...
                        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:32

                          no i to kółko w środku.. kiedyś, dawno temu, miałem taką zabawę, która polegała
                          na jak największym rozpędzeniu kółka ale później mi wytłumaczono, że postępuję
                          niesłusznie jeżeli chodzi o względa ekonomiczne :)
                          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:36
                            jakie kolko, jakie kolko??? ja sie licznikiem nie bawie bo jest zamkniety i
                            teoretycznie dostep do niego maja tylko ludzie z elektrowni...
                            praktycznie my tez, bo jak korki wywala to zamiast w domu to wlasnie na
                            korytarzu :/
                            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:40

                              no jak on jest taki szklany to pod cyferkami obraca się taka metalowa tarcza
                              ustawiona prostopadle do osi licznika ;) i to o nią właśnie chodzi.
                              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:54
                                hmm, chyba kiedys bede musiala sie przyjrzec temu cudowi techniki ;)
                                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:59

                                  dziewczyny nie interesują się takimi sprawami zazwyczaj :-)
                                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:02
                                    taaa, tylko ze ja zostalam wychowana przez ojca, dziadka... i od garow w kuchni
                                    wole srubokrety i inne takie niekobiece rzeczy :D
                                    • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:07

                                      no i nie odkryłaś licznika prądu? dziwne.. może dlatego, że na korytarzu...
                                      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:24
                                        pewnie dlatego... nie mam w zwyczaju pchania sie tam gdzie nie wolno...
                                        z reszta... pradu to ja akurat sie trce boje, szczegolnie po tym jak kiedys
                                        mnie skopal
                                        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:25

                                          ja też nie przepadam ale patrzenie w licznik jest akurat całkowicie bezpieczne :)
                                          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:32
                                            zapalanie swiatla kontaktem na scianie tez teoretycznie jest bezpieczne...
                                            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:40

                                              teoretycznie tak a w praktyce chciałem kiedyś zapalić światło na klatce
                                              schodowej i jakież było moje zdziwienie kiedy dowiedziałem się, ze ktoś usunął
                                              plastikową obudowę i trafiłem palcami na gołe styki :)
                                              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:44
                                                ja trafilam na srubke dzieki ktorej owy kontakt trzymal sie sciany...
                                                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:59

                                                  i śrubka owa była podłączona do prądu? to wbrew BHP i pewnie czemuś innemu też
                                                  wbrew..
                                                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 16.06.04, 12:46
                                                    wbrew wszystkiemu to bylo
    • Gość: byłylogowany Re: Opłaty za deszcz IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 15.06.04, 09:35
      A czy przypadkiem od czasu do czasu, nie spotykacie w domu jakiegoś
      "Kłopotliwego gościa", który ma powiązania z licznikiem gazowym, prądu lub
      wodomierzem!?:)
      • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:38

        a tak tak - do gazu przychodzi facet z takim minikomputerem z drukarką w torebce
        a stan wodomierzy trzeba wtykać na kartce między drzwi i framugę albo dzwonić do
        ROMu i podawać.
      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:38
        o kogo Ci chodzi???
        pana od wody spotykam co miesiac, ale on taki mruk jest, wole listonosza :)
        pan od gazu (licznika nie ma) przyjmowalam 2 tygodnie temu, lazil z jakas rurka
        po kuchni i mierzyl cos...
        pnaow od pradu nie spotykam...
        za tydzien czeka mnie wizyta pana od tego czegos na kaloryferach (ciekawe czy
        kaze mi przestawiac meble, czy tez bedzie sie czolgal pod meblami :P)
        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:40
          ab84 napisała:

          > pana od wody spotykam co miesiac, ale on taki mruk jest, wole listonosza :)

          hm ;>
          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 09:59
            no mruk i tyle...
            a listonosz fajny jest... conajmniej raz w miesiacu polecony przynosi i zawsze
            ja odbieram... rano chodzi, ja zazwyczaj w pizamie itp...
            kiedys przychodzi i sie pyta gdzie psy? ja, eee, jakie psy??? no te na nogach...
            od tego czasu polubilam listonosza :)

            kiedys rozbawila mnie kolezanka sasiadka... bo nasz listonosz to taki facet pod
            40tke, chudy, wasy... nie ma na czym oka zawiesic... ale jak ma urlop to rozni
            chadza w zastepstwie... i kiedys chodzil, mlody i przystojny, na ktorym oko
            mozna bylo zawiesic ;)...
            poszedl do kolezanki z poleconym... to rano bylo, ona w pizamie... patrzy przez
            ta dziure w drzwiach... patrzy jej siostra... tez w pizamie... zadna nie
            chciala otworzyc :P
            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:07

              jak fajna piżama to czemu nie otworzyć? :)
              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:26
                oj... pizama pizamą, ale te moje kolezanki sa normlane i nie spia w makijazu :P
                i rano nie maja super fryzury na glowie :P
                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:30

                  nikt nie ma super fryzury rano fryzury rano ale jak jest fajna piżama to nikt na
                  fryzurę nie zwróci uwagi ;)
                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:34
                    kolezanki byly w takim szoku, ze az tak trzezwo nie myslaly :) pozniej musialy
                    leciec na poczte polecone odbierac :P
                    a ja mam fajna pizamke, z reszta moja juz na listonoszu nie robi wrazenia :P
                    • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:41
                      ab84 napisała:

                      > kolezanki byly w takim szoku, ze az tak trzezwo nie myslaly :) pozniej musialy
                      > leciec na poczte polecone odbierac :P

                      a na poczcie już nie było listonosza tylko panie pocztówki :/

                      > a ja mam fajna pizamke, z reszta moja juz na listonoszu nie robi wrazenia :P

                      może pora pomyśleć o nowej? albo o nowym widzu ;D
                      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:47
                        > a na poczcie już nie było listonosza tylko panie pocztówki :/
                        w tym tylko jedna pani jest mila i uprzejma...

                        > może pora pomyśleć o nowej? albo o nowym widzu ;D
                        listonosza nie zmienie (ten jest uczciwy i porzadny, tylko czasem pali nam na
                        klatce)
                        co do pizamki... hmm, tej najnowszej to chyba nie widzial...
                        • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:00
                          ab84 napisała:

                          > w tym tylko jedna pani jest mila i uprzejma...

                          i zazwyczaj ma przerwę :/

                          > co do pizamki... hmm, tej najnowszej to chyba nie widzial...

                          tylko żeby zawału od tej zmiany nie dostał ;)
                          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:06
                            > i zazwyczaj ma przerwę :/
                            na szczescie nie, ale ostatnio rzadko ja na poczcie spotykam, a szkoda

                            > tylko żeby zawału od tej zmiany nie dostał ;)
                            nie, nie dostanie :) juz widzial tak rozne pizamy (moje i nie tylko moje) ze
                            chyba juz jest odporny
                            • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:23
                              ab84 napisała:

                              > na szczescie nie, ale ostatnio rzadko ja na poczcie spotykam, a szkoda

                              ja w ogóle rzadko spotykam pocztę (chyba, że elektroniczną) a z listonoszem
                              ucinam sobie krótkie pogawędki przez domofon bo mój guziczek jest na samym dole
                              i zawsze do mnie dzwoni żebym mu drzwi otworzył. podobnie wszyscy z reklamami :/


                              > > tylko żeby zawału od tej zmiany nie dostał ;)
                              > nie, nie dostanie :) juz widzial tak rozne pizamy (moje i nie tylko moje) ze
                              > chyba juz jest odporny

                              no tak - listonosz ma dziewczynę w każdym porcie.. or sth ;)
                              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:33
                                > ja w ogóle rzadko spotykam pocztę (chyba, że elektroniczną) a z listonoszem
                                > ucinam sobie krótkie pogawędki przez domofon bo mój guziczek jest na samym
                                dole
                                > i zawsze do mnie dzwoni żebym mu drzwi otworzył. podobnie wszyscy z
                                reklamami :/
                                jakies dziwne zwyczaje... do mnie sie dzwoni przyciskiem u gory, i to do mnie
                                wszystkie reklamy, elektrownie itp... do tego do mnie te elektrownie itp
                                przychodza po klucze do piwnicy
                                • gray Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 11:58
                                  ab84 napisała:

                                  > jakies dziwne zwyczaje... do mnie sie dzwoni przyciskiem u gory, i to do mnie
                                  > wszystkie reklamy, elektrownie itp... do tego do mnie te elektrownie itp
                                  > przychodza po klucze do piwnicy

                                  no dziwne.. rano był listonosz a przed chwilą "zawiadomienie chciałem
                                  powiesić"... najgorsi są ci, którzy dzwonią do wszystkich i kiedy już odbiorę to
                                  słyszę tylko dźwięk zamykanych drzwi :/
                                  • ab84 Re: Opłaty za deszcz 16.06.04, 12:48
                                    a chodza u Ciebie tacy z jajakami lub ziemniakami i dzwoni lapa do wszystkich i
                                    sie pyta czy ktos chce kupic... slychac wtedy wszystkich sasiadow
    • Gość: byłylogowany Re: Opłaty za deszcz IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 15.06.04, 09:45
      hehehe, "Kłopotliwy gość" to tytuł komedii (a raczej satyry na biurokrację w
      PRL) z udziałem min B. Pawlika. Pod liczniki, które wskutek tego nabierały
      szaleńczych obrotów, podczepiali się jacyś przybysze z kosmosu. A co do różnych
      urzędowych osób, które odwiedzają moje mieszkanie, to najlepiej wspominam pewną
      panią listonosz, która niestety krótko obsługiwała mój rejon:)
      • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:00
        a to nie... u mnie z licznikami raczej problemow nie ma, nie zawyzaja
        • Gość: byłylogowany Re: Opłaty za deszcz IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 15.06.04, 10:15
          Natomiast u mnie, sporo lat temu, jeden z liczników (ten od prądu), rumuńskiej
          produkcji zresztą, wziął i się zaciął. I to tak dziwacznie, że wprawdzie się
          obracał, ale na mocno zwolnionych obrotach. Trwało to około 2 lat. Ponieważ
          tenże licznik umieszczony jest na korytarzu, uznałem że nie muszę tego faktu
          zgłaszać do elektrowni. Wszak nieskrępowany wgląd do niego w każdej chwili miał
          praktycznie każdy, z panem inkasentem na czele. Po owych dwóch latach w
          elektrowni połapali się, że płacę dziwnie niskie rachunki. Sprawdzili licznik i
          wymienili na nowy. Kazali mi nawet dopłacić jakieś śmieszne pieniądze za
          wsteczny okres. Ponieważ i tak byłem sporo kasy do przodu, zapłaciłem bez
          protestu. Od tamtej pory wszystkie liczniki pracują niestety normalnie. Niech
          żyją rumuńskie liczniki!!!:)
          • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:27
            heh.. gdyby tak liczniki oszukiwaly na nasza korzysc :)
            • default_user Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:35
              Kiedyś oszalał mi licznik na działce w Grotnikach. Nie wiem co było tego
              przyczyną, nie wnikałem, ale zaczął obracać się do tyłu. Radość moja była
              przeogromna, do momentu, kiedy pewnej niedzieli przeczytałem wynik 9999,9998.
              Na szczęście tydzien wcześniej, ruszony sumieniem zgłosiłem sprawę do zakładu.
              Przyjechali, założyli nowy i po sprawie.
              Pozdrawiam
              M..M
              • ab84 Re: Opłaty za deszcz 15.06.04, 10:49
                trzeba bylo go jakos powstrzymac w odpowiednim momencie :)
                tak... liczniki to wymyslne stworzenia ;)
                mi ostatnio oszalal licznik rowerowy... trasa ktora od zawsze ma 31 km,
                ostatnio miala ich prawie 40...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka