geograf
08.07.04, 13:23
Po wczorajszej wizycie w Warszawie mam krótkie pytanie:
W Warszawie tramwaj (któregokolwiek rodzaju) przejeżdzający przez zwrotnice zachowuje się jak na normalnym skręcie/prostym torze-nie czuć tego. Bardzo podobnie zachowuje się (choć trochę czuć) gdy przejeżdza przez inne tory.
W Łodzi jest inaczej, i mówię tutaj głównie o nowych zwrotnicach, np. tej na Pl. Niepodległości, czy na Włókniarzy/Legionów.
Czemu łódzki tramwaj przejeżdżający przez zwrotnicę,bądź przejazd tak skacze, niekiedy rzuca?
Chodzi o jakość urządzenia, sposób utrzymania,czy o co?
UWAGA: Liczę na merytoryczną odpowiedź a nie spiskową teorię dziejów a'la STUDI.