Dodaj do ulubionych

Awaria na Retkini

IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 07:20
Około 6.45 któryś z Citków stanął jakieś 100m za wyjazdem z krańcówki
Wyszyńskiego i nie ma zamiaru się ruszyć. Tramwaje od Karolewa rzecz jasna
nie jeżdżą. A utobusy, cholera jasna - też nie. Ponad pół godziny po awarii,
a autobusu zastępczego ani widu ani słychu. Toż to już by go dawno temu
zdążyli ściągnąć nawet z Limanowskiego!!! Organizacja gorzej niż fatalna. Czy
MPK w ramach oszczędności zrezygnowało z rezerw?!?! Nadzór ruchu
obwieszczający ludziom, że tramwaje nie jeżdżą zjawił się około 7.10 i to na
razie jedyne, co MPK jest w stanie zapewnić pasażerom. :-(

Wszystko wskazuje na to, że Citek ostatnim wózkiem wypadł z szyn. Na miejscu
2 dźwigi, dwa samochody pogotowia technicznego i nadzór ruchu.

Awaria zatrzymała na pętli po dwie brygady na każdej z linii (+ feralnego
citka)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 07:22
      35 minut po awarii zjawił się Ikarus #2999. Na razie w kierunku pętli.
      Współczuję tym, którzy mieli zamiar dojechać dziś do pracy.
      • Gość: STUDI Re: Awaria na Retkini IP: *.prokom.pl 10.08.04, 09:36
        A wedlug kilku forumowiczow mamy tak wspaniale zorganizowana komunikacje miejska. Ideal nieosiagalny dla innych miast w Polsce, a gdzie tam na swiecie.
        Jak wymienisz wszelkie wady to od razu opluja Ciebie.


    • teufel Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 07:23
      W tym czasie dojechałby z:
      - Maratońskiej
      -Pl. Dąbrowskiego
      - Nowe Sady
      , Ale po co?? Ludzie są dla MPK, a nie na odwrót;)
    • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 07:46
      Około 7.35 citek #1211 został wkolejony tudzież wtramwajony i o własnych siłach
      pojechał w świat. Do wykolejenia doszło na styku nowego i starego torowiska.

      W komunikacji zastępczej brały też udział krótkie Volvo 3852 i Ikar 2481.
      Zrobiły raptem 1,5 kółka.

      Jedna z "Dwunastek" (1740+41) zjeżdża jako awaria, pewnie by się gdzieś na
      trasie "wpiąć" w rozkład.

      Na miejscu jest jeszcze stado ludzi, czyli zapewne tzw. specjalna komisja.

      A w liczeniu tego, co przyjechało troszkę się pomyliłem, bo był też wóz do
      pracy na trakcji, Mercedes Vito i Sprinter.

      Pytanie: gdzie się podziała rezerwa Kusocińskiego? Jakieś kolejne cięcia sobie
      urządzili?

      Właśnie na pętlę dotarł pierwszy tramwaj po przestoju.
      • teufel Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 08:00
        TRAGEDIA
        • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: 81.168.185.* 10.08.04, 08:38
          Ale tak globalnie, czy jakaś szczególna tragedia?
          • teufel Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 10:11
            GLOBALNIE - oni NIGDY nie potrafią sobie poradzić w sytuacji awaryjnej:( Jak
            pada komenda AWARIA, to MPK NATYCHIAST powinno wysłać kilka(naście) autobusów -
            w zależności od sytuacji.
            • geograf Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 10:21
              oj tak.
              nie ma nic gorszego niż brak komunikacji zastępczej w MPK.
              czy to z powodu braku umiejętności,czy chęci :/
              • teufel Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 10:50
                Ludzie spieszą się do pracy, do szkoły(w roku szk.), na różne zajęcia,
                spotkania i mają prawo do najszybszego zastępstwa w razie awarii.
                • dziadek72 Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 11:20
                  Niestety na razie MPK nie ma chyba pojęcia co robić jak gdzieś na mieście jest
                  awaria. Miejmy nadzieję, że szybko się nauczą i ktoś z "góry" czyta te posty.
                  • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 22:14
                    Rzecz w tym, że był już okres, kiedy oczekiwanie na komunikację zastępczą
                    trwało max 15-20 minut. System działał sprawniej a powoli się uwsteczniamy:-(

                    No i ponawiam pytanie o rezerwę na Kusocińskiego (jest, nie ma, nie w tych
                    godzinach?)
                    • krzyskup Re: Awaria na Retkini 10.08.04, 23:08
                      Rezerwa na kusocińskiego jest, ale nie wiem w jakich godzinach. Wiem natomiast,
                      ze jest już o tej porze R8 na Maratońskiej i ma do pętli tak samo blisko jak z
                      Kusocińkiego. Problem w tym, że ostatnimi czasy stał tam krótki MAN :/

                      pzdr,
                      krzyskup
                      • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 23:12
                        Nie ważne co. Pytanie: czemu nikt z tych idiotów nie ściągnął tego autobusu!!!
                        Przy tak ewidentnej awarii (wykolejenie to nie zanik prądu w sieci, gdy nie
                        wiadomo - wróci czy nie wróci) Autobusy z rezerw stojących na Retkini powinny
                        pojawić się na pętli tramwajowej w 5 minut po wypadku i ruszyć na trasę. To
                        jest wykonalne do cholery!
                        • dzekil Re: Awaria na Retkini 12.08.04, 13:59
                          Czemuż tu się dziwić. MPK sprywatyzowało dyspozytornie (czy jak tam inaczej
                          nazywają się posterunki andzoru ruchu na pętlach). Po co nam profesjonalni
                          nadzorcy ruchu umiejący połączyć się z głównym inżynierem ruchu, sąsiednimi
                          pętlami autobusowymi czy zajęzdnią... Przecież MPK jest tak cudownie i wspaniale
                          zarządzane, że nic więcej nam nie potrzeba. W końcu certyfikat systemu
                          zarządzania jakością jest - papierek uzyskany, tylko szkoda, że nikt
                          deklarowanej polityki jakości nie realizuje.
                          • Gość: Ja Re: Awaria na Retkini IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.04, 22:10
                            Ale do jasnej Anielci, do tego nawet nie jest potrzebny dyspozytor na
                            krańcówce! W tramwaju jest radio, motorniczy komunikuje się z NR na
                            Tramwajowej, Ci łączą się z R6 lub R7 i jak przyjeżdża białe seicento, to
                            autobus zdążył już dwa razy obrócić!A prywatyzacja dyspozytorni to już zupełnie
                            inna, niepodobająca mi się sprawa.
    • krzyskup Krzyskupowa wersja wydarzeń 11.08.04, 17:18
      CR wyskoczył z szyn metr przed końcem łuku, na kostce zjechał w stronę perony
      dla wsiadających, odbił się od niego i pojechał obrzeżem tuż obok szyny. Po
      odjeździe z przystanku "skosił" barierkę i odjechał od szyny (prawe obrzeże od
      zewnętrznej krawędzi główki prawej szyny) maksymalnie o 166 cm. Potem
      przejechał przez krzyżak i niemalże wskoczył na szyny - pojechał tuż obok nich
      przez kilkadziesiąt metrów ryjąc prawymi obrzeżami w podkładach. Dopiero kilka
      metrów przed łączeniem nowego torowiska pętli ze starszym na Wyszyńskiego
      motorowy zauważył co sie dzieje z jego maszyną i zatrzymał się.
      Na pętli spędziłem dobre pół godziny, zdjęcia zmiszczeń spróbuję jeszcze
      dzisiaj wrzucić do sieci.

      pzdr,
      krzyskup
      • krzyskup Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń 11.08.04, 22:07
        No są juz zdjęcia w sieci: www.tramfoto.friko.pl

        pzdr,
        krzyskup
        • Gość: Ja Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 22:43
          O żesz ty! jakim cudem motorniczy ujechał taki kawał nie zauważywszy, że coś
          się dzieje?!
          • krzyskup Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń 11.08.04, 22:51
            Nie mam zielonego pojęcia. Kabina aż tak dobrze wyciszona nie jest, wiec
            powinien usłyszac już pierwsze uderzenie w krawędź peronu... Drugie - to już
            niemożliwe, żeby go nie usłyszał, tak samo jak z barierką...

            pzdr,
            krzyskup
          • Gość: STUDI Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń IP: *.prokom.pl 12.08.04, 14:11
            Jak jezdzi wspanialymi zlomami typu 805N to nic dziwnego ze odczul ze cos sie dziueje nei tak. Tam zgrzyty, rzucania dziwne halasy, jakies ostre szarpniecia sa na porzadku dziennym.
            • Gość: J.S. aha IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 12.08.04, 14:38
              Napisales to juz dzisiaj z 10 razy. Po co tyle zrzedzic, ja nie rozumiem
              • Gość: STUDI Re: aha IP: *.prokom.pl 12.08.04, 14:39
                Nadal nie doszedlem do siebie po wspanialej jezdzie super ekstra tramwajem MPK Lodz.
                • geograf Re: aha 12.08.04, 14:40
                  To nie jeździj.
                  kup sobie samochód.

                  a w ramach oczekiwania na dostawę-może zimny napój odcięcie myszki od komputera?
                  • Gość: J.S. [OT] [purysta] IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 12.08.04, 15:56
                    > To nie jeździj.

                    "Nie jezdz" sie mowi/pisze. ;]
                    • geograf mea culpa.dzieki (nt) 12.08.04, 16:11


        • teufel Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń 12.08.04, 07:58
          A gdzie zdjęcia z Pl. Dąbrowskiego??

          Razem z Krzyskupem wczoraj zauważyliśmy ciekawe zjawisko na torach na
          Kilińskiego przys skrzyżowaniu z Narutowicza. POLECAM!!
      • Gość: J.S. Re: Krzyskupowa wersja wydarzeń IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 12.08.04, 08:02
        > CR wyskoczył z szyn metr przed końcem łuku, na kostce zjechał w stronę perony
        > dla wsiadających, odbił się od niego i pojechał obrzeżem tuż obok szyny. Po
        > odjeździe z przystanku "skosił" barierkę i odjechał od szyny (prawe obrzeże
        od
        > zewnętrznej krawędzi główki prawej szyny) maksymalnie o 166 cm. Potem
        > przejechał przez krzyżak i niemalże wskoczył na szyny - pojechał tuż obok
        nich
        > przez kilkadziesiąt metrów ryjąc prawymi obrzeżami w podkładach. Dopiero
        kilka
        > metrów przed łączeniem nowego torowiska pętli ze starszym na Wyszyńskiego
        > motorowy zauważył co sie dzieje z jego maszyną i zatrzymał się.
        > Na pętli spędziłem dobre pół godziny, zdjęcia zmiszczeń spróbuję jeszcze
        > dzisiaj wrzucić do sieci.


        "To nieprawda" - ripostuje rzecznik MPK Bogumil Makowski - "To nieprawda."
      • Gość: STUDI Co w tym dziwnego ze nie zauwazyl? IP: *.prokom.pl 16.08.04, 10:37
        Ostatnio jeden z motnriczych MT, skrecajac kanciakiem z Legionoe w Gdnaska nie zauwazyl ze tylny wozek sie wykoleil. Uszkodzin mniej wiecej 10 samochodow zaparkowanych na ulicy Gdanskiej.

        Rozomiem ze na luku nie widzial. Ale jak juz jechal po Gdanskiej....

        Ten sam motorniczy kiedys spory kawalek przejechal na Pbianickije. Na przejzdzi przez skrzyzowanie wyoleil mu sie tyln wozek, nie zauwazly i wlokl go po trawie....

        A wy sie dziwicie ze w Citku mototrman nie poczul ze wyoklejonym segmentem zaj***l w peron....
        • krzyskup Re: Co w tym dziwnego ze nie zauwazyl? 16.08.04, 21:14
          Ano dziwimy się. Citek to nie kanciak, w którym cały czas coś zgrzyta i stuka.
          Poza tym Eliny potrafią pokazać na komputerze komunikat "nie wykryto torów".
          Czy Citek nie ma żadnych tego typu czujników? Przecież komputer chyba
          powinien "zauwazyć", że ostatni wózek (napędowy!) nie ma kontaktu z szyną.
          Przecież jeżeli ma pracować silnik na wózku, to wózek musi mieć kontakt z
          szynami. A jeżeli nie pracują silniki, to komputer powinien zdiagnozowac jakąś
          usterkę, a nie pozwalać na dalszą jazdę.

          pzdr,
          krzyskup
          • Gość: STUDI Re: Co w tym dziwnego ze nie zauwazyl? IP: *.prokom.pl 17.08.04, 10:00
            Pewnie usunieto niepotrzebne utrudniacze.
            Pamiataja jakie cyrki byly z elinami to ktos opracowal wniosek racjonalizatorski.
            • Gość: Dziki Re: Co w tym dziwnego ze nie zauwazyl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:39
              Słuchajcie-wykolejony Citronet przejechał 206 metrów, z obrzeży nic nie zostało
              a na razie nie pójdę go sfocić bo:
              -nie ma mnie w Łodzi
              -nie wiem gdzie stoi.
              • krzyskup Re: Co w tym dziwnego ze nie zauwazyl? 17.08.04, 13:34
                Pewnie na Tramwajowej. Niedawno podobno przywieźli tam jakiegoś poturbowanego.
                A że z obrzeży nic nie zostało - nic dziwnego. Przez ponad połowę tych 206
                metrów pruł podkłady.

                pzdr,
                krzyskup

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka