Gość: Architekt nieMiast
IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl
17.09.04, 00:56
Zycze dobrze Manufakturze i memu miastu, ale plakac sie chce, gdy zobaczylem
zmasakrowana brame wjazdowa przy ul. Ogrodowej do Fabryki Poznanskiego.
Najwidoczniej naturalny spiek cegiel brutalnie zdarto piaskowaniem, a
nastepnie "wypudrowano" mur farba. Wyglada to obrzydliwie i sztucznie. Mur z
cegly nie ma tak jaskrawego i nienaturalnego koloru. Poszczegolne cegly
powinny sie nieco roznic od siebie odcieniem, a spoiny powinny miec kolor
zaprawy, a tak wszystko lacznei ze spoinami jest krzyczaco pomaranczowe. Poza
tym ta brama nie przetrwa nastepnych stu lat, bo w odkryte piaskowaniem pory
wejdzie woda i podczas mrozu rozsadzi stare cegly, ktore przetrwaly
dziesiatki lat. Podobnie z fabrykami. Dziesiatki lat pracowaly tam ciezkie
maszyny, a podczas prac nagle runela sciana. Konserwator zabytkow i architekt
miasta powinni stracic posady, jesli reszta kompleksu bedzie odnawiana w tak
drastyczny i nieprofesjonalny sposob. Poza tym kto z naszego biednego miasta
bedzie mial pieniadze, zeby korzystac z Manufaktury? Sposob odnawiania cegiel
pasuje do umyslowosci mieszkancow Lodzi, wg ktorych mioasto ladne to miasto
kolorowe. Dlaczego wiec nie chlasnac fabryki na fioletowo albo zielono?
Poznanski chyba obraca sie w grobowcu ze zlosci, a ja z nim. Pozdrawiam.