Gość: Michał M.
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
23.09.04, 00:12
Mieszka na Dąbrowskiego. Wyszła z domu o 13:00. Miała z koleżankami pojechać
załatwiać sprawy na Wycieczkowej, a o 14:00 przyjechać na Północną i być tam
do 17:30.
Dobrze, że nie przyjechałem na Północną o 14:00, chyba bym przymarzł do
chodnika.
O 15:00 wciąż Jej nie było. Zadzwoniłem do Jej opiekunów (6721112). Nic nie
wiedzą, wyszła o 13-ej...
16:00 - Jej wciąż nie ma. Na żadną dziewczynę nie czekałem nigdy tak długo,
dawno bym sobie poszukał innej ;-) Tym razem czekam.
Poznałem YARRO. On też na Nią czeka. To dziwne, żaden z nas nie jest
zazdrosny ;-) Jeden telefon YARRO i już wiemy co się stało: Jej koleżanka
trzy raz się potknęła i trzy razy trzeba było pomóc jej wstawać. W końcu
zostawiono koleżankę na Wycieczkowej.
Około 16:30 dziewczyna o imieniu 5N wreszcie przyjechała. Chyba naprawdę
muszę być zakochany skoro czekałem tak długo :-)
Na umówione późniejsze spotkanie dotarłem o 17:40 zamiast o 17:00. 40 minut
poślizgu... wszystko przez... Tydzień Mobilności :-)