34 lo

23.09.04, 23:22
co sądzicie o 34 lo w łodzi? kto z was je ukończył? kto dostał sie na studia?
    • michael00 Re: 34 lo 24.09.04, 00:23
      Ja ukończyłem, ale 100 lat temu, jako 1. rocznik istnienia tego wynalazku :).
      Na studia się dostałem, na PŁ, nawet ukończyłem :).
      • wrack Re: 34 lo 24.09.04, 15:46
        może jeszcze ktoś by cosik napisał? :)
        • fleurette Re: 34 lo 24.09.04, 15:50
          moja mam tam kiedyś pracowała przez krótki czas. poziom średni, towarzystkwo to głównie okolice barlickiego. co chcesz wiedzieć konkretnie?
          • fleurette Re: 34 lo 24.09.04, 15:51
            aha, ludzie którzy chcieli i sie starali, dostawali się na studia.
            • wrack Re: 34 lo 24.09.04, 20:47
              tzn. chodzi mi głównie o poziom, czy jest znośny ( nie taki jak na np.
              stawowej) itd.
              • Gość: fleurette Re: 34 lo IP: 81.219.* / *.grs-3.g1.pl 25.09.04, 00:17
                jest znosny. nawet troszke lepiej. przynajmniej był.
                • wrack Re: 34 lo 25.09.04, 10:08
                  ok. thx flurette, ale czy ktoś jeszcze tam uczęszczał? jakieś opinie może ?
    • Gość: Lukasz-polesie Re: 34 lo IP: *.toya.net.pl 25.09.04, 11:37
      Ja tam chodziłem.W tym roku zdałem maturę na dobrych ocenach.Na studia dzienne
      się nie dostałem.Na wieczorowe owszem na UŁ. Ale bardzo wielu moich znajomych
      się dostało tam gdzie chcieli.Poziom jest dość wysoki.Nauczyciele
      sympatyczni,ale wymagający.Wiedzę potrzebną do zdania matury i dostania się na
      studia przekazują.Mnie się tam podobało i nie żałuję, że to właśnie to LO
      skończylem, pomimo faktu,iż na egzaminach wstępnych nie powiodło mi się.
      Pozdrawiam.
      • wrack Re: 34 lo 25.09.04, 21:52
        dzięki wszystkim, którzy sie jush wpisali i proszę o nowe wpisy, chciałbym
        poznać jeszcze troche waszych opini na temat tego LO
    • Gość: Uczennica 34 LO Re: 34 lo IP: *.toya.net.pl 06.09.13, 19:53
      Chciałam powiedzieć kilka ważnych rzeczy dla uczniów zastanawiających się nad wyborem 34 Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi.
      Radzę porządnie się zastanowić i jeszcze raz przemyśleć swój wybór. Osobiście, gdybym miała jeszcze raz stanąć przed wyborem liceum za nic nie wybrałabym tej szkoły. Od kiedy tylko zaczęłam tam naukę okazało się, że wychowawczyni jest nieprzystępna w kontaktach z uczniem, nie potrafi słuchać i wtrąca się w życie prywatne uczniów. Poza tym na wywiadówkach okłamuje rodziców przekazując im informacje kompletnie rozbieżne z rzeczywistością. Kiedy my, jako jej wychowankowie poszliśmy szukać pomocy u dyrektorki placówki (Kiedy jeszcze szkoła miała swą siedzibę przy ul. Żeromskiego 26), okazało się, że zachowuje się ona identycznie jak nasza wychowawczyni. Co więcej wyszło na jaw, że są to wspaniałe przyjaciółki i się nawzajem popierają. Stanęło na tym, że np. nauczycielce wolno jest wyzywać swoich uczniów od "chamstwa" i "hołoty" a nam nie powinno przeszkadzać takie zachowanie lecz powinniśmy się pokornie uniżyć.
      Następną sprawą jest dość świeże wydarzenie przeprowadzki szkoły z ul. Żeromskiego 26 na ul. Minerską 1/3. Dyrektorka nie potrafiła zarządzić całym przedsięwzięciem z czego wyszła rzecz następująca:
      lekcje z przedmiotu maturalnego, jakim jest j.polski klasy trzecie miały przeprowadzane na...BOISKU, j. angielski - również przedmiot maturalny - na sali gimnastycznej. Inne przedmioty też często były spędzane w miejscach nienadających się do przeprowadzania lekcji. Skąd to zamieszanie? "Ktoś"- nie wiadomo kto- nie policzył ilości uczniów z trzech szkół (tak, przy ul. Minerskiej 1/3 zanim dołączono liceum 34 znajdowały się już dwie szkoły: liceum nr 45, oraz gimnazjum nr 23) w stosunku do ilości sal. Wynikła z tego, że klasy maturalne (o które powinno się zadbać w pierwszej kolejności, chociażby z tego faktu, że przygotowują się do matury) najczęściej wylatywały na boisko, do szatni albo na salę gimnastyczną.
      Podsumowując:
      -zarząd szkoły nie potrafi odpowiednio rozdysponować uczniami i nauczycielami tak, aby w szkole była harmonia, ład i porządek. Nie mam tu na myśli jedynie samej przeprowadzki, ale problemy jakie dyrekcja stwarzała od początku z każdym najmniejszym tematem.
      -nauczyciele nie mający powołania do nauczania (rozkojarzona matematyczka nie potrafiąca uczyć matematyki, fizyk który nie uczy fizyki lecz sam sobie pod nosem tłumaczący twierdzenia oraz nauczycielka polskiego, której myli się Konrad z Kordianem) nie zaszczepiają wiedzy ani chęci nauki.
      -teraz, kiedy szkoła znajduje się przy ul. Minerskiej ma nowe zasady np: dostęp do szafek szkolnych oraz toalet jest w czasie trwania przerwy bardzo utrudniony, gdyż uczniowie mają prawo korzystać z nich 5 minut przed dzwonkiem na przerwę i 10 minut po dzwonku na lekcji - nie w trakcie trwania samej przerwy.
      -na korytarzach szkolnych podczas przerw jest ogromny ścisk, który powodują trzy szkoły skumulowane na dwóch piętrach małej szkółki. Tak więc drogi uczniu, nie myśl nawet, że przed lekcją będziesz miał gdzie powtórzyć materiał, lub -o zgrozo- gdzie usiąść na chwilkę.

      Radzę, póki na to czas, znaleźć lepsze miejsce do nauki, niż 34 Liceum Ogólnokształcące.
      • Gość: Zorientowany Re: 34 lo IP: *.retsat1.com.pl 25.10.13, 21:51
        Wybitna antyreklama!
        Oskarzac dyrektora placowki o to, ze w budynku szkoly sa jeszcze 2 inne? Przeciez to kompletny absurd. Dyrekcja musiala sie przeniesc i tak ja "zalatwiono". Skad ta nagonka? Jak sie komus chce uczyc, to nauczy sie w kazdych warunkach. Pod warunkiem, ze jego nauka nie konczy sie tylko na uczeszczaniu na lekcje...
        • Gość: zażenowana Re: 34 lo IP: *.toya.net.pl 07.02.14, 16:18
          Co za bzdura, szkoła jest fatalna. Chamska dyrektor Sokołowska, o której można powiedzieć dużo, ale na pewno nie to, że jest pedagogiem.Lubująca się w poniżaniu uczniów podczas apeli oraz wdająca się w pyskówki z kazdym kto się z nią nie zgadza. Hitem trzech lat było ganianie uczniów po obskurnych bramach, gdzie palili papierosy, dyrektor Sokołowska w tym całym błocie szarpała się z uczniami i zaprowadzała do szkoły. Żenujące. No i Sekretarka grająca w pasjansa w pracy z obrażoną miną odpowiadająca na jakiekolwiek pytanie. Reszta nauczycieli nawet ok, ale poziom mierny. Głównym powodem pewnie było towarzystwo z okolic Barlickiego ale cóż począć. Na politechnikę się dostałam, ale dzięki korepetycjom i nauce angielskiego od lat. Szkoła oprócz zajęc z wiedzy o kulturze i corocznych odwiedzin wdowy po Kieślowskim z artyzmu ma tyle co graffiti na ścianie.
          • Gość: zdrowomyslacy Re: 34 lo IP: *.retsat1.com.pl 19.02.14, 20:13
            Krawiec tak kraje, jak mu materialu staje... Zastanawiam sie co uczen moze wiedziec o poziomie szkol, skoro w swoim zyciu "odwiedza" ledwie kilka?
    • Gość: lavernia Re: 34 lo IP: *.toya.net.pl 06.09.13, 22:27
      Skończyłam... Daaaaaawnooo temu. Na studia się dostałam, beż żadnych korepetycji czy innych kursów. Jak się chce, to zawsze się da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja