Dodaj do ulubionych

Awans zawodowy nauczycieli

IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 19:08
jestem nauczycielem i nie złożyłam żadnej teczki awansowej. Mam wobec całej
idei i praktyki awansu mieszane uczucia. Obrazują je: 1/ dowcip, 2/
obserwacja z terenu szkoły, 3/ komentarz. Oto one: 1/ Idą 2 nauczycielki obok
śmietnika.
-Patrz jakiś papier - mówi jedna. - Weź, przyda sie do teczki awansu. 2/
owczy pęd - zdjęcia z lekcji, fotografie z imprez, prowadzone lub podpisywane
sobie wzajemnie lekcje koleżeńskie lub zajęcia otwarte, branie poświadczeń
od instytucji z którymi się współpracuje - na stałe lub jednorazowo,
powiadamianie opiekuna stażu lub dyrektora o wszystkim co robię.. żeby
zapamietał, żeby zauważył, run na kursy i studia podyplomowe - nieważne czy
potrzebne ale to realizacja punktu z rozporzadzenia MEN, wzajemna wymiana
teczek, ściaganie z internetu cudzej pracy, własna dobra ale teraz robiona
"pod awans" praca i czasem zawiść wobec innych jako potencjalnych
konkuretntów realizujacych to samo zadanie.3/ dobry nauczyciel pracuje z
każdym uczniem nie dla awansu ale z poczucia rangi zawodu.... Może tez
zacznę - nie mogę się zarzekać. Dyrektor z mojej szkoły - nie zaczęła awansu -
stara sie pomóć w normalny sposób, tłumaczy, zwalnia na kursy i warsztaty,
stara sie obiektywnie oceniac to co robia awansujące koleżanki, czasem
odradza drogę na skróty. Ale w pracy jest gorsza atmosfera i podświadoma lub
wyraźna rywalizacja awansujacych. A jeszce teraz te zmiany i duża niewiadoma
jak będą wyglądały nowe komisje... po co mi to - 300 zł mogę dorobić inaczej.
Obserwuj wątek
    • zsplasterpl Re: Awans zawodowy nauczycieli 30.09.04, 00:37
      Nie jestem nauczycielem, ale wiem dość dużo o tym awansie(osoba z bliskiej
      rodziny awansowała) i w wielu wątkach się z Tobą zgadzam. Bywają przypadki, że
      składane są teczki, które wcześniej złożył kolega lub koleżanka. Jeden taki
      nauczyciel tak się zapędził, że nawet poświadczenia dyrektorki szkoły zostały
      ze starej teczki! Poza tym napisanie np. przypadków edukacyjnych musi
      być "trendy", to znaczy tak jak to komisja by sobie życzyła. W łódzkim KO
      obowiązuje podobno model biednego, zgubionego ucznia (odatającego od reszty
      klasy z różnych powodów), którego nauczyciel wyprowadza na "dobrą drogę".
      Takich przypadków można znaleźć na kopy w necie starych teczkach, ale tak
      naprawdę tego nikt nie jest w stanie sprawdzić. Czy można przy kilkuset
      teczkach w jednej sesji zapamiętać czy dany przypadek jest autentyczny czy
      spisany od kogoś? Gdyby nauczyciel pilnował tylko zbierania "papierów" do
      awansu to z pewnością nie miałby czasu na uczenie w szkole! Zobaczcie ilu
      awansuje wufmenów, geografów, itp, którzy na dodatek nie mają jeszcze
      wychowawstwa, bo z reguły się nie nadają.....Na tym kończę, i tak wątpie czy to
      ktoś przeczyta, choć może koleżanka nauczycielka zajrzy, czy ktoś dopisał
      jakiegoś posta.
      • Gość: nauczyciel Re: Awans zawodowy nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:52
        Czepianie się firmy z Sosnowca jest grubą przesadą (ale rozumiem - nagonka
        ministerstwa).
        Poza tą stroną jest co najmniej kilkanaście innych, które działają podobnie, a
        często koszt publikacji (czy raczej otrzymania zaświadczenia) jest wyższy.


    • yaa Re: Awans zawodowy nauczycieli 30.09.04, 09:59
      Awans nauczycielski i wszelkie zabiegi z tym związane wygląda jak wyścig
      szczurów. Mierzi mnie to.
      Pozdawiam
      Yaa
      • Gość: Bart Re: Awans zawodowy nauczycieli IP: *.tpnets.com 30.09.04, 10:49
        Bo w pewnym sensie jest. Też coś o tym wiem, należy chodzić na jak największą
        ilość kursów, których nikt nie sprawdzał, a których program często mija się z
        nazwą.

        Ewaluacje i innne pierdoły, przemyślenia składane na ręce dyrekcji.

        Doskonalenie przyjęło formę pędu, uczniowie schodzą na drugi plan, bo liczy się
        tylko dokumentacja zajęć itp.

        MENiS wrzuciło od razu czwórkę i dziwi się, dlaczego wszystko stoi.

        A prawda jest taka, że bardziej wykszatałcony nauczyciel jest droższy dla
        państwa, to go się wywala i zatrudnia tańszego, mniej wykształconego.
    • Gość: anonim Re: Awans zawodowy nauczycieli IP: *.retsat1.com.pl 30.09.04, 12:15
      no i co z tego nauczyciel dyplomowany moze bedzie mial 700zl emerytury. dostaje jakies 1600 zl miesiecznie na reke. wybaczcie ale jak na kogos kto jest naprawde dobrym nauczycielem to nedznie to wyglada. po za tym z tego co widze to nie jakosc nauczyciela decyduje tylko jego PLECY.
      stawiam 100:1 albo nawet wiecej ze idiota majacy plecy moze pracowac w lepszej szkole niz wybitny nauczyciel dyplomowany.

      niestety ale mam okazje obracac sie w srodowisku nauczycielskim i widze co sie dzieje.
    • Gość: też z branży Re: Awans zawodowy nauczycieli IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 18:14
      Maria Piotrowicz chce wrócić do Urzędu! To będzie AWANS dla wszystkich - co?
      • graz.ka Re: Awans zawodowy nauczycieli 01.10.04, 00:41
        Dyskusja na forum edukacja
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=16270530
        • Gość: edukator jeśli nie awans to co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:05
          Hmmm, To musisz być bardzo dobrym nauczycielem skoro mozesz pozwolić sobie
          olać trzy stówki, a może mamusia dorzuci, lub mężulek ostrą kasę
          kręci? "prawdziwy" n-l niestety musi stawać na główce, aby wszystko grało i na
          dodatkową robótkę nie ma czasu , a i papierach musi się wszystko zgadzać.
          Nie wiem z jakimi ludźmi pracujesz że awans kojarzy Ci się z zawiścią i
          kradzieżą czyjejs pracy. Może to nie szkoła?

          Lenistwo to nie cnota
          • Gość: ela Re: jeśli nie awans to co? IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 23:42
            co za sarkazm! Ja zrobilam mianowanego i juz mi bedzie. mianowanego trzeba
            miec. Nie zauwazam przy tym lepszej jakosci nauczania przeze mnie, a przeciwnie
            w trakcie awansu na wiel rzeczy nie mialm czasu, cos tam omijalam zeby
            przeprowadzic lekcje np o Unii, o srodowisku bo potrzebne do stażu, ze cos tam
            uwzgledniam w pracy. Awans to sztuka dla sztuki.A dalej zbierac papierki i
            biegiac do WODNu na kursy , te same ale nazwa sie zmienia, juz mi sie nie chce.
            I tez olewam 300zł. Jak mamusia dorzuci to jej podziekuje serdecznie, ze o mnie
            dba. A jak nie dorzuci to tez dyplomowanego robic nie będę.
            Ja mam czas na pracę po lekcjach, kursy. A w moich szkolnych papierach wszystko
            gra. Widocznie mozna pogodzic jedno i drugie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka