Dodaj do ulubionych

____________________Ratujmy Panczenlamę- kliknijmy

IP: *.pai.net.pl 24.04.02, 20:26
Gdzie jest XI Panczenlama - najmłodszy więzień polityczny świata

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=807120&dzial=0115

(24-04-02 17:55)

Jeśli żyje, w czwartek przypadają jego 13. urodziny. Los najmłodszego więźnia
politycznego świata - Genduna Czokij Nimy, porwanego siedem lat temu przez
władze ludowych Chin - ciągle jest nieznany. Swoją solidarność z chłopcem
możesz okazać wysyłając elektroniczną kartkę z urodzinowymi życzeniami. Trafi
ona w ręce ambasadora Chin i marszałka sejmu Marka Borowskiego
Przez sześć pierwszych lat życia Gendun mieszkał z rodzicami w tybetańskiej
wiosce. Jego los odmienił się, kiedy do ich domu w Nagczu przybyła grupa
buddyjskich mnichów poszukujących jedenastego wcielenia Panczenlamy, XV-
wiecznego opata klasztoru Taszilhunpo w Tybecie. Opat ten był - jak wierzą
Tybetańczycy - inkarnacją Amitabhy - Buddy Bezgranicznego Światła, który
odradza się w ludzkich ciałach, żeby pomagać wszystkim istotom osiągać
wyzwolenie.
Mnisi uznali, że właśnie Gendun może być kolejnym wcieleniem Panczenlamy.
Tradycyjne testy wypadły pomyślnie i 14 maja 1995 r. XIV Dalajlama, duchowy i
polityczny przywódca Tybetańczyków przebywający na wygnaniu w Indiach, ogłosił
Genduna XI Panczenlamą. To przypieczętowało los chłopca - następnego dnia
zniknął wraz z rodzicami.
Od siedmiu lat nikt go nie widział. Władze Chin utrzymują, że ma się dobrze i
jest bezpieczny. Nie chcą jednak do niego dopuścić ani przedstawicieli
Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, ani żadnych innych organizacji
międzynarodowych czy pozarządowych.
W sierpniu zeszłego roku obiecały polskim parlamentarzystom, którzy podczas
wizyty w Chinach prosili o informacje o losie chłopca, że przekażą im aktualne
zdjęcie Genduna na dowód, że żyje. Do dzisiaj nie spełniły obietnicy. W dodatku
nasz nowy parlament nie śpieszy się z upominaniem o zdjęcie. W grudniu zeszłego
roku ponad 60 posłów zaapelowało o to do marszałka Sejmu Marka Borowskiego
(SLD), ale od tamtego czasu w sprawie apelu zapadła głucha cisza.

Komentarz Ewy Siedleckiej
Chiny mają wielką siłę w stosunku do polityków. Tak wielką, że od lat
udaremniają próby oficjalnego potępienia ich na forum międzynarodowym za
łamanie praw człowieka. Nie są już jednak tak wszechmocne wobec opinii
publicznej wolnych krajów. To jej nacisk sprawia, że politycy tych krajów,
przede wszystkim parlamentarzyści, upominają się o podstawowe prawa obywateli
Chin, o mordowanych i wynarodawianych Tybetańczyków, a także o małego
Panczenlamę. Wolność i życie tego chłopca mogą zależeć od tego, czy świat nadal
będzie się nim interesował. Zamieszczamy kartkę z życzeniami dla chłopca i
prośbą o przekazanie jej adresatowi. Prosimy o wysyłanie kartek do ambasady
chińskiej i do wiadomości marszałka Sejmu Marka Borowskiego.
Udało się Państwu uratować od ukamienowania Safiyę, Nigeryjkę skazaną za to, że
urodziła nieślubne dziecko. Z Gendunem Czokji Nimą będzie trudniej, ale warto
spróbować.
Kropla drąży skałę.


Obserwuj wątek
    • Gość: kasiaprim up! (no text) IP: *.pai.net.pl 25.04.02, 07:11
      • petter Re: up! (no text) 27.04.02, 23:19
        Wychodzi chyba na to,ze sprawa JAKIEGOS tam Panczenlamy z dalekiego Tybetu
        (cholera gdzie to jest:-)),nikogo nic a nic nie obchodzi.
        Moze troche szkoda?

        pozd peter
        • Gość: kasiaprim up! (no text) IP: *.pai.net.pl 28.04.02, 01:30
    • nutka1 Re: ____________________Ratujmy Panczenlamę- kliknijmy 28.04.02, 21:08
      klik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka