Parkomaty w Łodzi

29.11.04, 13:03
Sonda „Gazety”
Od kwietnia w Łodzi za parkowanie będziemy płacić w automatach. Prosimy o
opinie: Czy wolicie płacić za parkowanie monetami czy kartami? Czy
deklarowanie z góry czasu za parkowanie jest sprawiedliwe? Czy chcecie płacić
tylko za rzeczywisty postój? Co jeśli kierowca chce zatrzymać się na 10
minut, a musi zapłacić za pół godziny. Czy chcecie to zmienić? Czy parkingowi
są lepsi od parkomatów?
    • yarro Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 13:43
      Już pisałem na wątku pod artykułem, ale ok.

      Dla mnie parkomat powinien:

      - umożliwiać płacenie monetami, banknotami (da się, słowo!) i tak samo kartami
      płatniczymi jak i kartami wartościowymi (np. Warszawska Karta Miejska), oraz
      przede wszystkim WYDAWAĆ RESZTĘ!;

      - umożliwiać płacenie za wielokrotności okresu 30 minut, no i ewentualnie za 15
      minut;

      - posiadać zasilanie awaryjne w razie awarii prądu, oraz ewentualnie możliwośc
      zasilania z odnawialnych źródeł energii (ogniwa słoneczne);

      - być wandaloodporny;


      Jeżeli chodzi o porównanie parkingowych i parkomatów - zdecydowanie lepszy jest
      parkomat.


      Jeszcze jedna sugestia. Mamy obecnie w naszym mieście sytuację taką, że ZDiT
      pobiera opłaty nie tylko za parkowanie, ale także jest dystrybutorem biletów
      komunikacji publicznej w granicach adrministracyjnych miasta Łodzi. Zatem dobrym
      rozwiązaniem byłoby, gdyby część (lub wszystkie) parkomatów posiadała możliwość
      sprzedaży biletów komunikacji miejskiej (na wydrukach, podobnie jak obecne
      automaty). Ułatwiłoby to życie mieszkańcom miasta (szczególnie w niedziele,
      święta i późną porą), pozwalając zaoszczędzić na ew. montowaniu dodatkowych
      automatów do biletów.

      Pozdrawiam!
      • Gość: Paweł Re: Parkomaty w Łodzi IP: 217.153.198.* 29.11.04, 13:51
        co do samych parkomatów to w pełni się zgadzam
        Jednak uważam, że lepsi są parkingowi. Z łódzkim poziomem bezrobocia pozbawiać
        następnych ludzi środków do życia jest błędem. Miasto na pewno dla tych ludzi
        nie znajdzie alternatywy. Parkingowi to zazwyczaj ludzie niezbyt zamorzni, a
        parkomaty to kolejny krok to jeszcze większego bogacenia się jednostek.
        • yarro Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 14:02
          Hm, powiało socjalizmem i walką klas :)
          • Gość: Paweł Re: Parkomaty w Łodzi IP: 217.153.198.* 29.11.04, 14:10
            suma sumarum wszystkie tego typu nudogodnienia i mające z tego wyniknąc
            oszczędności przynoszą same straty. Także dla budżetu bo tym ludziom teraz
            trzeba będzie płacić zasiłki. Podobnie było z planem naszego ukochanego
            prezydenta na temat wprowadzenia firm sprzątających do szkół zamiast
            dotychczasowych woźnych. Ludzie w takich firmach zazwyczaj są zatrudniani na
            czarno, mają groszowe wynagrodzenia, a wożnym trzeba wypłacać zasiłki. Z
            oszczędności jakie miały być wychodzą jeszcze większe koszty. A więc lepiej
            utrzymać parkingowych.
            PS a człowiek jest zawsze lepszy niż jakakolwiek maszyna to powód nr 2
            • yarro Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 14:14
              Może.

              Jednak z parkomatu wszystkie opłaty idą do kasy miasta i operatora, zas
              parkiongowy 2/3 kasy bierze bezprawnie do kieszeni bo nie daje bardzo często
              biletów parkingowych. Maszyna cię nie oszuka, a parkingowy tak. maszyna jest
              esteyczna, a parkignowy rzadko. Na świecie parkomaty nie przynoszą strat.
              • Gość: witex Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 14:38
                > Maszyna cię nie oszuka, a parkingowy tak.

                z drugiej strony patrzac - maszyne latwiej oszukac niz parkingowego (choc jak
                znam zycie patrole Policji i Strazy Miejskiej przeniosa sie natychmiast w
                okolice parkomatow).
                co do biletow MPK - jeszcze niedawno w kilku punktach miasta (np. Pl. Wolnosci,
                przejscie podziemne przy Centralu) mozna bylo je bylo kupic u ludzi, ktorzy
                zajmowali sie ich rozprowadzaniem (znak rozpoznawczy duza torba a'la listonosz,
                tabliczka 'sprzedaz biletow MPK' na piersi). jakis czas temu ludzie ci znikneli
                (pewnie nie oplacalo sie ich zatrudniac) - czemu nie mozna bylo dodac tego
                zajecia niektorym parkingowym? ...ale teraz juz za pozno na gdybanie.
                • yarro Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 14:55
                  Jeśli chodzi o ludzi z biletmai, to chyba byli to wolni strzelcy - nikt ich nie
                  za trudniał. Nie wiem czemu ich nie ma.
                  • hm` Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 15:17
                    Bo od ponad roku, zysk na jednym bilecie to 1 grosz. Slownie: jeden grosz. Dlatego tez w wielu innych miejscach tez biletu MPK nie uswiadczysz.
                    pozdr. hm`
            • Gość: belyall Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.toya.net.pl 29.11.04, 21:13
              > Podobnie było z planem naszego ukochanego
              > prezydenta na temat wprowadzenia firm sprzątających do szkół zamiast
              > dotychczasowych woźnych.

              Czytając to nasuneła mi się pewna analogia, a dotycząca też firm sprzątających,
              tyle, że zamiast dozorców. Efekty "sprzątania" ulic przez te "firmy" są makabryczne!
      • Gość: Ja Re: Parkomaty w Łodzi IP: 81.168.184.* 30.11.04, 18:48
        Tak dla podkreślenia:-) :

        > Jeszcze jedna sugestia. Mamy obecnie w naszym mieście sytuację taką, że ZDiT
        > pobiera opłaty nie tylko za parkowanie, ale także jest dystrybutorem biletów
        > komunikacji publicznej w granicach adrministracyjnych miasta Łodzi. Zatem
        dobry
        > m
        > rozwiązaniem byłoby, gdyby część (lub wszystkie) parkomatów posiadała
        możliwość
        > sprzedaży biletów komunikacji miejskiej (na wydrukach, podobnie jak obecne
        > automaty). Ułatwiłoby to życie mieszkańcom miasta (szczególnie w niedziele,
        > święta i późną porą), pozwalając zaoszczędzić na ew. montowaniu dodatkowych
        > automatów do biletów.
    • Gość: byłylogowany Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 29.11.04, 13:49
      1) Chciałbym płacić monetami. A zwłaszcza monetami bitymi na przestrzeni lat
      1954-1988. Mam ich naprawdę bardzo dużo, o różnych nominałach i rozmiarach.
      Chętnie będę je wrzucał do parkomatów.
      2) Deklarowanie czasu z góry jest jak najbardziej sprawiedliwe. Wyobraźmy sobie,
      że zaparkowałem przed Jakimś Ważnym Urzędem. Z dotychczasowych doświadczeń
      wynika, że załatwienie sprawy w jakimkolwiek Ważnym Urzędzie, zajmuje minimum 2
      godziny. Deklaruję więc postój dwu godzinny. Jeżeli w skutek lepszej pracy
      urzędników uda mi się wrócić na parking wcześniej, to czyja to jest wina?
      Oczywiście moja! Nie wierzyłem w dobrą pracę administracji, więc zostałem
      ukarany nadpłatą za parkowanie. Dobrze mi tak!
      3) ad 2
      4) ad 2 i trochę wyobraźni. Zresztą co tu się żołądkować o głupią zapłatę
      dodatkową za 20 minut. Wiadomo, że kasa miasta jest pusta i trzeba ją wspomóc.
      Każda metoda jest dobra.
      5) Niemal w każdym detalu parkomaty są lepsze. Nie chorują, nie trzeba za nie
      płacić ZUS-u, nie piją, nie ubierają się w brudne łachy, nie czuć od nich, nie
      nawalają do roboty. Jedyny ich minus, to że nie da rady z nimi pogadać. Na żaden
      temat. Ale można je za to bezkarnie pogłaskać czy przytulić. A to jest już w
      obecnych czasach ważki argument. Bowiem nie spotyka się już parkingowych skorych
      do przyjmowania takich nie obyczajnych gestów.
      Reasumując: parkomaty, parkomaty i jeszcze raz parkomaty. Tylko błagam: na
      stare, nie będące już w obiegu monety!
      • Gość: sanepid Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 14:04
        > 5) Niemal w każdym detalu parkomaty są lepsze. Nie chorują, nie trzeba za nie
        > płacić ZUS-u, nie piją, nie ubierają się w brudne łachy, nie czuć od nich, nie
        > nawalają do roboty.

        ... i nie robią siku tudzież kupy w pobliskich bramach i zaroślach.
    • topjes Odpowiadam :) 29.11.04, 14:53
      - zdecydowanie parkomaty zamiast parkingowych; parkingowi biorą za dużo do
      kieszeni i nic tego nie zmieni - tacy są po prostu ludzie
      - płacenie powinno być obowiązkowo monetami oraz specjalnymi kartami
      przedpłaconymi (dla tych co częściej parkują, ja bym taką kartę na np 50 zł
      sobie kupił)
      - uważam, że warto by można było płacić kartami płatniczymi (wszelkie postoje
      służbowe kiedy ktoś ma kartę służobową itp) - płacić za bilety, parkingi itp
      można w wielu miejscach na świecie kartami więc to żaden problem
      - warto rozważyć możliwość płacenia SMSem, takie rzeczy też istnieją na świecie
      - płacić oczywiście chcemy za rzeczywisty czas postoju :))) System w parkomatach
      powinien zaokrągląć czas parkowania do góra 5 minut, a najlepiej co do minuty;
      choć z drugiej strony nawet płacenie za każde ropoczęte 10/15 minut nikogo nie
      doprowadzi do bankructwa, nie przesadzajmy...
      - parkowanie z góry jest moim zdaniem sprawiedliwe jeśli system odda nam
      pieniądze jeśli wrócimy wcześniej - tak jest np w Bytomiu i to działa, natomiast
      dobija mnie system warszawski gdzie kasy parkomat nie zwraca

      to tyle
      pzdr
      topjes
    • pawel-strzalka Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 17:46
      oczywiscie parkomaty, trzeba iść z duchem czasu, w tramwajach tez w końcu
      konduktorów zastąpiono kasownikami, dotychczasowych parkingowych można
      zatrudnic jako kontrolerów, przy okazji pomagających obsługiwać parkomaty,
      pomagajacych parkować <kiedyś przemiła parkingowa pomogła mi sie wydostać
      spomiedzy dwóch aut na Kościuszki>
      parkomaty powinny być dostosowane to różnych metod płacenia
    • Gość: belyall Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.toya.net.pl 29.11.04, 21:45
      > Czy wolicie płacić za parkowanie monetami czy kartami?

      Tak i tak. Ja, mieszkaniec Łodzi chętnie zaopatrze się w kartę, ale przyjezdnemu
      zakup karty się nie opłaci, musi mieć możliwość płatności bilonem.

      > Czy deklarowanie z góry czasu za parkowanie jest sprawiedliwe?

      Tak. Ale faktycznie należy pozostawić możliwoość zwrotu pieniędzy za
      niewykorzystany czas postoju.

      > Czy chcecie płacić tylko za rzeczywisty postój?

      Oczywiście.

      > Co jeśli kierowca chce zatrzymać się na 10
      > minut, a musi zapłacić za pół godziny.
      > Czy chcecie to zmienić?

      Założyć, że minimalny czas postoju to 10 minut. Dalej płacimy za rzeczywisty
      czas naliczony na koniec postoju. Tu ewentualny zwrot kasy za niewykorzystany
      czas postoju.

      > Czy parkingowi są lepsi od parkomatów?

      Wizytówką miasta nie są i nie będą. Zagraniczny gośc z nim się nie dogada, byłem
      tego świadkiem. Parkometr musi mieć też informację po angielsku i niemiecku.
    • sluzbowo Re: Parkomaty w Łodzi 29.11.04, 22:43
      redakcja.lodz napisał:

      > Czy wolicie płacić za parkowanie monetami czy kartami?

      Chciałbym móc płacić na oba sposoby.

      > Czy deklarowanie z góry czasu za parkowanie jest sprawiedliwe? Czy chcecie
      płacić
      > tylko za rzeczywisty postój?

      Sprawiedliwe to na pewno nie jest, ale nie widzę innej możliwości. Na uczciwość
      100% kierowców, czyli na opłacanie rzeczywistego czasu postoju przy odjeździe
      nie ma co liczyć.

      > Co jeśli kierowca chce zatrzymać się na 10
      > minut, a musi zapłacić za pół godziny. Czy chcecie to zmienić?

      Patrz wyżej.

      > Czy parkingowi są lepsi od parkomatów?

      W piciu wina w bramie - z pewnością.
    • Gość: Odyn Re: Parkomaty w Łodzi IP: 81.219.173.* 29.11.04, 23:12
      Prosze wyposażyć parkomaty w osobistego strażnika. Miesiąc temu próbowałem
      zaparkować na Narutowicza, przy Empiku. Parkomat przyjął pieniądze za 0,5
      godziny, a później zamiast kuponu z wyświetlacza zniknęły jakiekolwiek napisy i
      tyle. Po 15 minutach pojawił się jakiś facet z urzędu miasta i powiedział, ze
      parkomaty są zapychane i to sie zdarza dość często.
    • Gość: Michał M. Re: Parkomaty w Łodzi IP: 80.51.227.* 29.11.04, 23:17
      Nigdy nie płacę za parkowanie ani parkingowym ani parkomatom. Po prostu
      wysiadam z pojazdu i idę sobie. I nigdy nikt mi nie powiedział, że mam za coś
      płacić. I tak bym tego nie zrobił! Nie mam przecież blachosmrodu, jeżdżę
      tramwajami i jestem szczęśliwy:-)

      A teraz poważniej: Redakcjo! Moim zdaniem lepsze będzie takie rozwiązanie,
      które spowoduje że w centrum Łodzi będzie mniej samochodów. Przeprowadzenie
      odpowiednie badań zostawiam UMŁ.
    • Gość: Ja Re: Parkomaty w Łodzi IP: 81.168.184.* 30.11.04, 18:43
      > Czy deklarowanie z góry czasu za parkowanie jest sprawiedliwe?

      A czy płacenie z góry w tramwajach za przejazd jest sprawiedliwe?

      > Czy chcecie płacić tylko za rzeczywisty postój?

      > Czy chcecie płacić tylko za rzeczywisty przejazd?

      > Co jeśli kierowca chce zatrzymać się na 10
      > minut, a musi zapłacić za pół godziny.

      Zgroza! Na jego miejscu, to, no nie wiem. Chyba bym się oflagował.

      > Czy chcecie to zmienić?

      Oczywiście najwyższy czas na zmiany zmian, które to zmiany jeszcze nie
      nastąpiły.

      > Czy parkingowi są lepsi od parkomatów?

      Tak, parkomatowi trudno dać w łapę, z parkomatem nie wypije się kielicha itp.,
      itd.
      Generalnie – bardzo ambitna sonda.
      • yarro Re: Parkomaty w Łodzi 30.11.04, 18:59
        Nie przesadzaj :)

        Primo - już są parkomaty testowe, więc może chodziło o to, że w nich sie płaci z
        góry i tu te zmiany.

        Secundo - mimo nie do końca przemyślanych pytań udało mi się na nie odpowiedzieć
        :) Co więcej, przemyciłem tam bilety komunikacji miejskiej. Nie chwaląc się, GW
        to nawet druknęła, więc naiwnie liczę, że ZDiT to przeczyta. Ha.

        Pozdrawiam serdecznie :)
    • zamek Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny 01.12.04, 02:43
      Parkomaty? Oczywiście, że tak - niech przyjmują zarówno monety, jak i banknoty,
      niech wydają resztę, niech inkasują pieniądze za rzeczywisty czas postoju, niech
      będzie można w nich płacić kartą kredytową czy kartą miejską. Niech wreszcie nie
      dadzą się oszukiwać, na co być może znalazłem sposób.
      Według mojej koncepcji podstawowym "biletem" do parkomatu jest nowe prawo jazdy.
      Kierowca po zaparkowaniu wsuwa prawo do szczeliny w parkomacie, który skanuje
      dane z dokumentu, oddaje go kierowcy i wydaje kartonik do położenia na podszybiu
      czy w kieszonce na przedniej szybie. Ten bilet ma służyć wyłącznie jako
      potwierdzenie dla Straży Miejskiej czy innej kontroli, że auto zostało zgłoszone
      do parkowania; ewentualnie potem na podstawie takiego biletu można się udać do
      odnośnych służb celem wystawienia faktury VAT, reklamacji etc. Po powrocie do
      samochodu kierowca ponownie wkłada prawko do parkomatu, który zatrzymuje je na
      tak długo, dopóki nie zostanie uiszczona opłata - w jeden z powyżej
      przewidzianych sposobów. Jeżeli kierowca odjedzie bez "odliczenia się" w
      parkomacie - po upływie doby parkomat wysyła automatycznie informację do ZDiT-u
      czy na policję, że delikwent taki a taki, legitymujący się prawem jazdy nr etc.,
      nie uiścił dobowej opłaty za parkowanie w miejscu tym a tym. Chyba nie aż tak
      bardzo skomplikowane, prawda?
      Poza tym po tym, jak w Warszawie rozkoszowałem się możliwością płacenia SMSem za
      parkowanie, jestem rozbestwiony i życzę sobie tego samego w Łodzi.
      • yarro Zakombinowałeś :] 01.12.04, 11:47

      • Gość: lelo1977 Re: Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny IP: *.devs.futuro.pl 01.12.04, 22:34
        poniewaz nowe prawka jeszcze nie wszyscy mają
        proponuje odciski palców , wymaz z ust w celu ustalenia DNA
        jesli ktos nie zechce zapłacic
        oraz inne alternatywne sposoby
        poniewaz jestem rozbestwiony zadam aby nieuczciwi kierowcy
        za karę robili za parkomaty
        • zamek Re: Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny 02.12.04, 01:14
          To cóś znowu się do mnie przypięło. A dotąd uważałem 1977 za znakomity rocznik ;P
          Moje drogie lelo, od 1 stycznia wszyscy kierowcy są już obowiązani mieć nowe
          prawo jazdy. Co do reszty, to się nie ustosunkowuję, podobnie jak nie mam
          stosunku do papieru toaletowego. Używam i tyle.
          • sluzbowo Re: Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny 02.12.04, 01:28
            zamek napisał:

            > od 1 stycznia wszyscy kierowcy są już obowiązani mieć nowe
            > prawo jazdy.

            Otóż _nie_wszyscy_. Do końca tego roku wymianie na nowe podlegają tylko prawa
            jazdy wydane w okresie od 01.01.1984r. do 30.04.1993r. Czyli np. moje nie.
            • Gość: lelo1977 Re: Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny IP: *.devs.futuro.pl 03.12.04, 20:43
              dziękuję za uswiadomienie pana zamka
              ze nie jest nieomylny
              szlus
              • sluzbowo Re: Parkomaty w Łodzi - pomysł alternatywny 03.12.04, 20:56
                Ależ ja _wcale_ nie miałem zamiaru nikogo w niczym uświadamiać, a tym bardziej
                Kolegi zamka. Omylny jest każdy z wyjątkiem Papieża, proszę o tym pamiętać.
    • Gość: Snake Re: Parkomaty w Łodzi IP: *.devs.futuro.pl 01.12.04, 10:02
      Jak juz ktos nadmienil parkometr nie zalatwia sie w bramach. A wole placic
      bilonem.
    • Gość: kopfschmerz z dolu... IP: 217.153.187.* 01.12.04, 11:11
      a jak inaczej placic w parkomacie niz z gory? ilu kierowcow zaplaciloby uczciwie za postoj "z
      dolu"? pewnie minimalny czas powinien byc krotszy np. 15 min. nie znam miejsca gdzie za
      parking nie placiloby sie z gory w automacie...

      "parkingowi" pewnie nadal beda sie pojawiac mimo parkomatow - "szefuniu, przypilnowac
      nalezycie?"

      chyba ze chodzi o kwestie techniczne, do jednych wrzuca sie z gory, bo dziura jest z gory, z
      reszta latwiej jest wrzucic z gory. z dolu jest trudniej przycelowac, szczegolnie jak jest mala
      dziurka. juz sobie wyobrazam tlum kierowcow dopingujacych probujacego wrzucic kase z dolu,
      pewnie mialoby to na celu integracje srodowiska kierowcow naszego miasta, tak bardzo
      skloconych przez wiecznie na swiatlach sie wciskajacych, pod prad wjezdzajacych, na innych
      trabiacych, na skrzyzowaniach spode lba patrzacych i od najgorszych wyzywajacych.
      wiec moze jednak z dolu lepiej?
      • Gość: kierowca_11b z dołu się nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:22
        Przyłączam się do zdziwienia kolegi. A jakże inaczej można płacić za parkowanie
        niż z góry deklarując jego czas? Przecież chyba nikt nie wierzy, że kierowca
        jak wróci do samochodu, to grzecznie wrzuci monety w parkomat zanim odjedzie.
        To tylko w leningradzkim metrze tak było (i to dawno), że wrzucało się do
        puszki kopiejke i samemu brało z pudełeczka bilet.

        Zresztą i obecnie obowiązujący system, że można dopłacać parkingowemu po
        powrocie jest bez sensu. Jest korupcjogenny ("piszemy bilecik czy nie?"),
        skłania do prób "uciekania" parkingowemu (nie raz widziałem jak kierowca się
        skrada do swojego pojazdu, wyczekuje aż parkingowy akurat będzie zajęty w
        drugim końcu ulicy, wskakuje do samochodu i rusza z piskiem opon, nie raz też
        widziałem jak w takich sytuacjach parkingowy wyskakiwał oszustowi przed maskę
        jak Rejtan walcząc o swoją złotóweczkę), prowokuje do zostawiania
        samochodu "tylko na pół godzinki" i wracania po niego w środku nocy oraz
        uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę (kto miałby sprawdzać bilet za szybą jak i
        tak nie musisz mieć opłaconego postoju, tylko możesz potem "dopłacić").

        Opłatom "z dołu" mówimy NIE!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja