Gość: Gloria
IP: 62.233.181.*
06.12.04, 00:37
jA ROZUMIEM WSZYSTKO... NAPRAWDĘ - można się upić na koncercie, można
zaćpać... ale trzeba coś pokazać... jeśli to, co zaprezentowali panowie z
Myslovitz miało być jakimś manifestem buntu i zmiany stylu - to O.K.., ale
czemu naszym kosztem i za cenę 30 złotych?
Trzy piosenki przez trzy godziny to nawet przebijają "Tango" Mrożka...