10.05.02, 14:17
Wydaje się, że na forum mówi się o wszystkim? Ale czy na pewno?
Jestem ciekaw, czy wiecie o czym się nie mówi..., co pozoztaje
zawsze w ukryciu i nie podlega dyskusji?
Uprzejmie proszę o przemyślenia:)))

Pzdr
Obserwuj wątek
    • kropka. Re: Tabu 10.05.02, 14:37
      mówi sie o wszystkim, tylko nie zawsze to sie dobrze kończy.
      A masz cos konkretnego na myśli?
      pozdrawiam


      • retro Re: Tabu 10.05.02, 15:07
        Jest chyba taki trop, który łączy forumowiczów. Ochrona prywatności i
        anonimowość, do której sam jestem przywiązany.
        Z jednej strony to zrozumiałe - forum to publiczna przestrzeń
        a nie prywatny ogródek jakiegoś ego,
        ale z drugiej strony są momenty niespełnionej empatii:)))
        kiedy masz ochotę wniknąc trochę głębiej - lepiej poznać
        prywatne uwarunkowania wyrażanych opinii ( po to, by "pojąć" to, co czasami
        wydaje sie kompletnie niezrozumiałe, a nie tylko zwerbalizować i odpowiedzieć ).
        Inaczej mówiąc - czasami przydałoby sie mniej tabu i więcej otwartości ( bez
        zbytniej wylewności czy głaskania się po główkach, co ostatnio wydobyłaś na
        powierzchnie i słusznie skrytykowałaś )

        Trochę się rozpisałem...
        Pozdrawiam
        • hubar Re: Tabu 10.05.02, 17:19
          Nie do końca wiem o co Ci chodzi... Jak widać na Twoim przykładzie, niektórzy
          wolą więcej otwartości, ale znów inni krytykują jak jest za wiele. Ale
          wszystkim nie da się dogodzić, dlatego trzeba dobierać sobie towarzystwo...

          pozdrowy
    • p8 Re: Tabu 10.05.02, 14:54
      Jak dla mnie - to nie ma tabu i świętości...


      panBozia
    • kropka. Re: Tabu 10.05.02, 15:05
      Retro, Ty coś kombinujesz! Można wiedzieć co?
      pozdrawiam
    • yaa Re: Tabu 10.05.02, 17:29
      To nawet nie chodzi o tabu - ale jesteśmy zbiorem przyzwoitych ludzi (przynajmniej większość ;-) ) a w
      gronie przyzwoitych ludzi można rozmawiać o wszystkim ale są pewne granice. Te granice to kwestia
      dobrego smaku i wyczucia - np. żeby kogoś nie urazić.
      A co do otwartości to oczywiście, że taka istnieje (np. wiecie co wożę w samochodzie ;-)) ) ale z
      drugiej strony nie można wchodzić z butami w czyjąś duszę. Czyli jesteśmy na tyle otwarci, na ile sami
      na to pozwalamy. I to chyba dobrze.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • hubar Re: Tabu 10.05.02, 17:31
        Dokładnie! Do takich głębszych rzeczy są: GG, chat, a najlepiej osobiste
        spotkanie:-) Internet powinien być środkiem pomagającym a nie zastępujacym
        kontakty międzyludzkie!

        pozdrowy
    • kropka. Re: Tabu 10.05.02, 18:16
      W moim rozumieniu "tabu" to coś, czego się nie rusza z jakiś-tam powodów.
      Czy nasza prywatność jest tabu? To już sprawa indywidualna. Każdy ma prawo do
      swojego tabu i nikomu nic do tego. W realu i na forum. Podobno na forum
      łatwiej, ale...
      Z samego założenia forum wynikałoby, że prywatność jego uczestników jest
      absolutnie niejawna i łatwa do ukrycia. Jeśli ktoś chce. Ale w rzeczywistości
      różnie to bywa. Jak się długo funkcjonuje na forum, jak się bliżej poznaje
      ludzi, jak się na okrągło z nimi gada o wszystkim i niczym, to z czasem jakoś
      tak... skrywanie prywatności przestaje być istotne. Wchodzisz na forum na
      spotkanie z dobrymi znajomymi. Czasem w ferworze dyskusji coś się wymknie,
      czasem z braku argumentów powołujesz się na własne doświadczenie życiowe
      uchylając tym rąbka strzeżonej dotąd tajemnicy. Czasem okazuje się, że coś, co
      dla Ciebie było wstydliwe lub godne sekretu, dla innych jest normalne i nie
      robi żadnego wrażenia. A czasem bywa całkiem odwrotnie. Czasem okazuje się, że
      skrywany przez Ciebie szczegół może komuś pomóc. Stajesz wtedy przed wyborem:
      ujawnić i zrobić dobry uczynek, czy pielęgnować anonimowość. Czasem trzeba się
      nieźle pilnować, żeby czegoś nie chlapnąć niepotrzebnie :-)
      Czasem czujesz potrzebę wygadania się. Jest Ci źle, lub przeciwnie, roznosi Cię
      szczęście i musisz! koniecznie! Natychmiast! rozładować emocje. I włazisz na
      forum. Wbrew własnym oczekiwaniom, wbrew rozsądkowi, wbrew świadomości własnego
      tabu. I pooooooooszło! Poczujesz ulgę. Wygadałeś się. Być może potem będziesz
      żałował, ale jak poszło, to poszło. Nie cofniesz.
      I w ten sposób tabu się zmniejsza. Bo z czasem, jeśli polubisz ludzi, poczujesz
      się tu dobrze, odczujesz, że jesteś na tym forum u siebie, to... jak to w
      życiu. Pewne rzeczy przestają być tabu, a inne nim się stają.
      I na koniec: wiesz, co „odkryłam” całkiem niedawno? Że forum, wbrew pozorom,
      niczym specjalnym nie różni się od realnego życia. Obowiązują te same zasady.
      Przynajmniej powinny :)
      pozdrawiam

      PS No to teraz wiesz, co to znaczy "rozpisac sie" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka