citoyen
25.01.05, 08:16
To mamy problem. Jak widać, nie tylko sieć "Biedronek" łamie prawa kodeksu
pracy. Upokorzenie człowieka dokonuje się w miejscu pracy - to ponura
konstatacja naszej rzeczywistości.
Nie końca wiadomo kogo miał na myśli Włodzimierz Tomaszewski. Pawła Dzwisza,
zapewne Czesława Rydeckiego, mówiąc o zadłużaniu firmy. O zaciąganiu
zobowiązań decyduje nie prezes, nie zarząd spółki lecz właściciel -
Zgromadzenie Wspólników - to tak dla przypomnienia kodeksu spółek handlowych.
Luksusowe auta ostatnio kupuje prezes Wąsowicz.
A tak zupełnie na marginesie: najlepsze oszczędności jakie poczynił zarząd
spółki to fatalny stan taboru, krzywe tory, i zerwanie więzi społecznych w
MPK. Lęk, zatraszanie, niepewność jutra. Jak, w takiej sytuacji, realizować
będzimy ŁTR?