Dodaj do ulubionych

(coś w stylu "nie popełnij plagiatu")

28.05.02, 07:44
Po pierwsze witam w ten deszczowy poranek.
Wątek miałam wysłać jeszcze wczoraj, ale net mi padł, więc piszę teraz. Cytat,
który umieszczam jest równie zakręcony jak ten z "nie popełnij plagiatu"
Miłego czytania... i dszukiwania się sensu :)

"Jeśli ciało jako całość porusza się, to ruch cząstek jest uporządkowany.
Ciepłu natomiast odpowiada nieuporządkowanysan cząstek ciała. Ale stanów
nieuporządkowanych jest znacznie więcej niż stanów uporządkowanych, jeśli więc
pewien układ zostawimy samemu sobie, to po pewnym czasie przejdzie on od stanu
uporządkowanego do nieuporządkowanego po prostu dlatego, że przewdopodobieństwo
bycia w stanie nieuporządkowanym jest daleko większe niż prawdopodobieństwo
bycia w stanie uporządkowanym."

Oraz przepiszę Wam pewne pytanie, króre zadaje autor pewnego podręcznika:
"Dlaczego jeśli sfilmujemy szklankę spadającą na podłogę i pękającą w efekcie
zderzenia, a następnie puścimy film od tyłu, to natychmiast zorientujemy się,
że coś jest nie w porządku?"
Odpowiedzi ten sam autor udziela w następnym akapicie:
"Odpowiedź na to klasyczne pytanie daje druga zasada termodynamiki, która w
swoim klasycznym brzmiem mówi; bo tak to już w naszym świecie jest" [?]

Hmmm... i wszystko jasne, prawda? :)

pozdroofka, Ixtlilto
Obserwuj wątek
    • Gość: georgaf Re: (coś w stylu IP: *.toya.net.pl / 10.0.219.* 28.05.02, 07:57
      prawie zrozumiałem:)
      ale ja zamiast tej drugiej zasady termodynamiki po prostu pomyślałbym logicznie:))
    • Gość: aard Re: (coś w stylu IP: 195.117.14.* 28.05.02, 08:46
      Druga zasada termodynamiki mówi, że entropia każdego izilowanego układu jest
      niemalejąca w czasie. Oznacza to, że w danym układzie nie jest możliwe
      samoczynne przechodzenie od stanu chaotycznego do stanu uporządkowanego i to
      jest wyjaśnienie, dlaczego potłuczona szklanka sama się nie poskłada.

      Oczywiście jest możliwa ujemna zmiana entropii układu (czyli wprowadzenie go w
      bardziej uporządkowany stan). W tym celu jednak do układu należy wprowadzić
      ENERGIĘ, co poznacza, że przestaje on być izolowany.

      Ponadto drogi Geo z logiką nie ma to nic wspólnego, a to co określasz tym
      terminem to po prostu nasze codzienne doświadczenie, które wskazuje, że
      szklanki się tłuka, ale same w całość nie składają.

      Jeszcze jedna sprawa. Przytoczony przez Szanowną Autorkę fragment pomógł mi
      (biednemu żuczkowi) zrozumieć PRZYCZYNY istnienia drugiej zasady termodynamiki,
      które do tej pory były (w przeciwieństwie do samej zasady i jej następstw)
      spowite mgłą tajemnicy.
      Jak widzisz zatem, Ixiku, przyłożyłaś pewną energię (w postaci informacji) do
      układu, jakim jest mój mózg i w ten sposób zmniejszyłaś jego entropię. Życzę
      Ci, aby niniejszy post wywołał u Ciebie efekt sprzężenia zwrotnego i pozwolił
      Ci wniknąć w (pasjonujące moim zdaniem) tajniki fizyki (mały rym na koniec).
      Pozdrowionka,
      aard
      • Gość: geograf Re: (coś w stylu IP: *.toya.net.pl / 10.0.219.* 28.05.02, 08:50
        Gość portalu: aard napisał(a):

        > Ponadto drogi Geo z logiką nie ma to nic wspólnego, a to co określasz tym
        > terminem to po prostu nasze codzienne doświadczenie, które wskazuje, że
        > szklanki się tłuka, ale same w całość nie składają.
        >

        A o czym ja mówiłem??:)) Dla mnie fizyka to nadal tajemnica spowita gesta, przysłowiowa londyńska, mgła.:-))
        Dlatego, tak po ludzku chciałem, ale nie wyszło...:/
        • Gość: aard Re: (coś w stylu IP: 195.117.14.* 28.05.02, 08:52
          Po ludzku to na pewno było. I, oczywiście, masz rację.
          Pozdrawiam,
          aard
      • ixtlilto Re: (coś w stylu 28.05.02, 15:11
        JEJQ! aard! dzięki!
        tylko jeszcze z łaski swojej wytłumacz mi pojęcie "entropii". To to akurat też
        nie jest dla mnie jasne. A co do skzlanki to już wiem o co chodzi. Ogólnie
        powiem Ci, że trafiłąm na superową książkę, gdzie fizyka jest opisana normalnm
        jezykiem, z lekką dawka humoru, tak, że nawet przyjemnie się to czyta. :)
        • aard Re: (coś w stylu 28.05.02, 15:28
          Entropia jest to "miara nieuporządkowania materii". Innymi słowy - jest to
          wielkość fizyczna, która służy do mierzenia tegoż nieuporządkowania, choć
          szczerze mówiąc nie słyszałem o jakichkolwiek "jednostkach entropii"
          (np. 1 aard). Wygląda więc na to, że "miara" ta jest pojęciem czysto
          teoretycznym, ale nie jestem bynajmniej fizykiem, więc mogę się mylić.

          Cóż to za książka? Może znam? A może chętnie poznam?
          aard
          • aard Jeszcze ciekawostka językowa 28.05.02, 15:31
            Przeciwieństwem entropii, a więc miarą uporządkowania jest NEGentropia. Czy nie
            jest to czasem jedyne polskie słowo o przedrostku przeczącym "neg-"?
            aard
          • ixtlilto (aard) 28.05.02, 15:33
            Fizyka - vademecum dla maturzystów i zdających na studia
            Jerzy Kowalski- Glikman

            ps. dziękuję za wyjaśnienie
            • aard Re: (aard) 28.05.02, 15:53
              Ja również dziękuję :-)))
              aard
    • hubar Re: (coś w stylu 28.05.02, 09:27
      Gdzies juz to slyszalem :-)))))))))))
      Ale nadal nie mam pojecia o co w tych zasadach chodzi! Jakie szczescie ze
      bezpowrotnie zaprzestalem nauki fizyki!

      Powodzenia w zrozumieniu!

      pozdrowy
    • zamek o entropii 28.05.02, 11:38
      Ach, termodynamika..., miód na moje serce :)
      Anegdotka z moich zajęć fizyki - do przedstawiania
      drugiej zasady termodynamiki służyła nam aparatura
      złożona z dwóch plansz, między którymi była przegroda,
      a do których można było podłączyć sprężarkę. Na lewej
      planszy znajdowały się lekkie krążki, które pod wpływem
      sprężonego powietrza unosiły się i jeździły sobie
      chaotycznie gdzie bądź. Pan od fizyki przed
      doświadczeniem obiecał nam, że jeżeli w którymkolwiek
      momencie po włączeniu sprężarki i usunięciu przegrody
      wszystkie krążki znajdą się na jednej planszy, cała
      szkoła będzie należeć do nas. Niestety, entropia była
      nieubłagana - przegraliśmy :(
      Pozdrowienia.
    • Gość: pepe Re: (coś w stylu IP: *.lodz.msk.pl 28.05.02, 11:43
      Tego to nawet nie będę czytał. Jestem uczulony na fizykę teoretyczną, nawet w
      niezmutowanej postaci.
    • Gość: ELVIZ Re: (coś w stylu IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 28.05.02, 12:12
      Mam wstręt dziki do fizyki!!! BRRRRRR!
      • aard Mam coś dla Was, fizykofoby... 28.05.02, 12:39
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
        dzial=0511&forum=LODZ&wid=1943785&aut=aard&aid=1943785

        Pozdro,
        aard :-p
        • Gość: pepe Re: Mam coś dla Was, fizykofoby... IP: *.lodz.msk.pl 28.05.02, 12:54
          Przeciez ten eksperyment nie ma nic wspolnego z fizyka :P
          • aard Re: Mam coś dla Was, fizykofoby... 28.05.02, 15:29
            Gość portalu: pepe napisał(a):

            > Przeciez ten eksperyment nie ma nic wspolnego z fizyka :P


            Hm... odważne stwierdzenie. Więc uważasz, że mechanika kwantowa nie jest działem
            fizyki?
            pozdr,
            aard
            • .pepe. Re: Mam coś dla Was, fizykofoby... 28.05.02, 17:03
              Jaka mechanika kwantowa? ;P

              Kot nie jest równocześnie żywy i martwy, tylko z prawdopodobieństwem takim a
              takim (prawd. rozpadu tego izotopu) żywy a z (1-takim a takim) martwy. I już.
              Jeżeli prawdopodobieństwo obu stanów jest istotne, to musimy rozważyć 2
              warianty (zakładam, że na podstawie tej diagnozy musimy wybrać jakąś dalszą
              ścieżkę badawczą). A po to używamy poziomów istotności, żeby nie rozważać
              stanów, których prawdopodobieństwo wystąpienia jest śladowe.

              Czy morałem tego jest tylko: pamiętaj, żeby w rozważaniach objąć możliwości,
              których prawdopodobieństwo wystąpienia jest możliwie największe? To co to ma
              wspólnego z mechaniką kwantową? Chyba tylko to, że jesteś targany myślami, w
              których kot naprzemian zdycha i zmartwychwstaje? :))

              pozdrowionka
              • aard Re: Mam coś dla Was, fizykofoby... 29.05.02, 09:19
                Kot jest makroprzykładem na probabilizm mikrostanów, jakie bada mechanika
                kwantowa. Jest eksperymentem myślowym, który ma nam przybliżyć myślenie
                probabilistyczne i w tym sensie jako jej pochodna, jest zdecydowanie w kręgu
                zainteresowań mechaniki kwantowej.

                Co do poziomu istotności, to nie rozumiem, czemu mieszasz statystykę do naszych
                rozważań. Ona (podobnie jak przykład z kotem, ale ROZDZIELNIE z nim) jest tylko
                narzędziem badawczym. I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że zadaniem kota jest
                wyłączenie z rozważań przypadków o śladowym prawdopodobieństwie. Wprost
                przeciwnie, wnioskowałbym raczej, że należy zawsze pamietać o wszystkich
                możliwościach.
                Tylko że to i tak nie ma nic do rzeczy, ponieważ prawdopodobieństwo rozpadu
                promieniotwórczego jest w tym eksperymencie nieokreślone, a zatem NIE JEST
                śladowe (ani żadne inne).

                pozdrawiam ciepło,
                aard
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka