Dodaj do ulubionych

Psycholog pomaga

IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.06.02, 22:17
Właśnie przeczytałam raport o stanie psychicznym ludzi,jest przerażający.
Od roku spotykam sie z psychologiem i muszę powiedzieć że to pomaga.Byłam w
dołku a teraz widze w sobie jakąs nadzieję, pozbyłam sie jakiegos
balastu,"ugryzłam"życie od innej strony i moja rodzina na tym skorzystała.
Naprawde zachęcam PANÓW również
Obserwuj wątek
    • Gość: kx Re: Psycholog pomaga IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.06.02, 22:22
      Czy te wizyty naprawdę pomagają, skoro chodzisz na nie jużod roku? Przecież to
      strasznie długo!
      Swoją drogą dla mnie najlepszą terapią na różne smutki są zawsze przyjaciele i
      mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni :)
      • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga IP: *.bluewin.ch 02.06.02, 22:32
        Wszystko zalezy od potrzeb. Jeden potrzebuje pogadania ze specjalista, a drugi
        z przyjacielem. Jestem za poradami psychologow, widzialam jak potrafia pomoc.
        Do.
        • Gość: pepe Re: Psycholog pomaga IP: *.lodz.msk.pl 02.06.02, 22:44
          Aha, jak jesteś targana dylematem "Być czy mieć", to psycholog Cię od niego
          uwalnia. Po kilku wizytach już nic nie masz i w końcu możesz zacząć tylko
          być! :))
          Hehe, patrzę na psychologów oczami W. Allena ;) "Annie Hall" - koleś po
          piętnastu latach terapii - znerwicowany i niestabilny emocjonalnie. Czy
          Amerykańce, chodzący na terapie od trzeciego roku życia, są szczęśliwsi?

          ...Dziękuję, postoję :)
          • unikorn Re: Psycholog pomaga 02.06.02, 23:07
            Gość portalu: pepe napisał(a):
            > Aha, jak jesteś targana dylematem "Być czy mieć" (...)

            Pytanie mam - kiedy ludzie przestają sobie zadawać to pytanie...?
            Jak myślicie?
            • Gość: marcel Re: Psycholog pomaga IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 23:31
              Nie sądzę, aby był to dylemat.
              Życie jest na tyle długie, że tak inteligentne zwierzę jakim jest człowiek ma
              w nim realną szansę uporać się z tym aby mieć wystarczjąco, aby zacząć
              być........
    • vladip Re: Psycholog pomaga 03.06.02, 00:16
      Z tą pomocą psychologów to bym nie przesadzał, coś co trwa rok nie wykazuje się
      znaczącym stopniem efektywności...Prawdopodobnie gdybyś znalazła osobę
      (dowolną) która by tyle czasu słuchała o twoich problemach również znalazła byś
      sposób na uporanie się z nimi, z drugiej strony gdybyś poszła do psychiatry
      który by ustawił Cię powiedzmy na prozac efekt byłby ten sam a może i lepszy po
      3-4 tygodniach.
      Tak więc dla mnie psychologia jest tej samej rangi nauką co powiedzmy
      astrologia, owszem można w nią wierzyć i znaleźć rzeczy które się sprawdzają,
      ale tak naprawdę nie posługuje się sticte naukowymi metodami.
      pzdr
      vladip
      • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga IP: *.bluewin.ch 03.06.02, 00:26
        No, naprawde chyba nigdy nie mieliscie do czynienia z osoba, ktora po prostu
        potrzebowala pomocy i psycholog jej pomogl. I zycze Wam, zeby sie po latach
        nie okazalo, ze z powodu Waszego braku tolerancji, najblizszy przyjaciel nie
        przyznawal Wam sie, ze chodzil do psychologa.
        Mam miedzy innymi dwie przyjaciolki, ktore co jakis czas uczeszczaja do
        psychologa na terapie. Obie traktuja to raczej jako wygadanie sie i
        posluchanie obiektywnej oceny z zewnatrz. Obie wyrozniaja sie (sposrod innych
        moich znajomych) niesamowita wrazliwoscia na to co sie wokol nich dzieje. I
        moze dlatego bola je rzeczy, ktorych inni po prostu nie widza? Ale co maja
        zrobic? Plakac, zalamac sie? Ja je rozumiem, dyskutujemy i czasem tez im
        pomagam, ale nie smiem powiedziec, ze moja pomoc bedzie lepsza od psychologa.
        Inna, ale nie bede porownywac. I zdarza sie, ze mowie to samo co psycholog,
        ale dzieki temu dla obu slowa moje i psychologa sa wazniejsze.
        Zabawne, pisze o nich razem, a jedna jest "stara" przyjaciolka z Polski, a
        druga to tu juz poznana Wloszka. I obie sa wspanialymi przyjaciolkami....
        Jednym zdaniem: nie oceniajcie pochopnie czegos czego nie znacie.
        Pozdrawiam.
        Do.
        • vladip Re: Psycholog pomaga do Do. 03.06.02, 00:56
          jeżeli chodzi o psychologów to akurat zdanie na ich temnat wyrobiłem sobie
          wtedy kiedy potrzebowałem pomocy i szukałem je również u nich..
          tak więc moje zdanie wynika z moich własnych doświadczeń...
          pzdr
          vladip
      • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.bluewin.ch 03.06.02, 00:29
        PS. Psychiatra i psycholog to ......... kompletnie dwie rozne planety. Troche
        tak jak astronom i astrolog jesli juz korzystac z Twojego porownania, vladip.
        Tylko, ze psycholog ma nieco wiecej wspolnego z rzeczywistoscia niz astrolog,
        ale to juz moje zdanie :-)))
        Do.
        • vladip Re: Psycholog pomaga - do vladipa 03.06.02, 00:52
          z psychiatrą chodziło mi tylko o to że może on zapisać leki, a moje zdanie jest
          takie że jeżeli leki przeciwdepresyjne są skuteczne (a są)to powinno się je
          stosować.. psycholg AFAIK tego nie może
          pzdr
          vladip
          • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.bluewin.ch 04.06.02, 23:18
            VLADIP!!! Te leki dzialaja na objawy, a nie na przyczyny!!!!!!!!!! To tak
            jakbys na zlamanie nogi przepisywal leki przeciwbolowe.
            Do.
            • vladip Re: Psycholog pomaga - do vladipa 04.06.02, 23:25
              ale z przyczynami i tak trzeba się uporać samemu...
              a złagodzenie objawów bardzo pomaga...
              pzdr
              vladip
              • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.bluewin.ch 04.06.02, 23:36
                Ale jesli chcesz dobrze chodzic w przyszlosci, a nie kulec, noge trzeba zlozyc
                i juz.
                Do.
                • vladip Re: Psycholog pomaga - do vladipa 04.06.02, 23:48
                  hmm cały czas porównujesz psychologa do lekarza... a on nim nie jest i nigdy
                  nie będzie
                  pzdr
                  vladip
                  PS
                  lekarzem jest psychiatra...
                  • Gość: Do. Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.bluewin.ch 05.06.02, 01:34
                    Wole do lekarza niz do astrologa :-) Ale to Ty zaczales mowic o lekach, a ja mowilam o pomocy dla duszy.
                    Niechec do psychologow jest nastepna cecha charakterystyczna naszego spoleczenstwa. I pewnie, ze mozna mowic, ze trzeba sie podniesc, ze co Cie nie zabije zrobi Cie silniejszym itp, ale co maja zrobic Ci ktorzy nie potrafia? Bo sa po prostu slabsi? Ale nie mniej wartosciowi!!! Wyrzucic ich poza margines? Albo moze dostosowac do reszty szczesliwego (HAHA!) spoleczenstwa i zaaplikowac Prozac? Albo jakis srodek uspokajajacy?
                    Moim zdaniem potrzeba jest zmiana myslenia w tej dziedzinie. Nie zawsze potrzeba od razu psychiatry (czasem trzeba). Czasem wystarczy psycholog, bo on moze zrozumiec tak jak nie potrafia przyjaciele.
                    Ja tu przedstawiam pewien punkt widzenia (moj :-))i oczywiscie wszystko zalezy od specjalisty (moze sie zawsze zdarzyc patalach), ale bez zmiany nastawienia, ludzie, ktorzy potrzebuja pomocy beda sie wstydzic, ze chodza na terapie i beda sie czuc bardzo zle wsrod innych, ktorzy nie potrafia tego zaakceptowac.
                    Pozdrawiam.
                    Do.
            • Gość: pepe Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.lodz.msk.pl 04.06.02, 23:50
              Najlepszym lekarstwem na depresję jest kilka kolejnych kopów od życia. Za
              każdym razem, kiedy się podniesiesz, jesteś silniejszym człowiekiem.
              Po każdej klęsce trzeba natychmiast wstać, wyciągnąć wnioski i iść dalej. I
              mieć świadomość, że wciąż istnieją na tym świecie siły, które są w stanie
              powalić na kolana.

              Zacytuję za słynną amerykańską piosenkarką popową "Now I'm strooonger than
              yesterday..." :))
              • vladip Re: Psycholog pomaga - do vladipa 05.06.02, 00:17
                Gość portalu: pepe napisał(a):

                > Najlepszym lekarstwem na depresję jest kilka kolejnych kopów od życia.
                pepe na taką depresję jaką masz na myśli to się z tobą zgodzę... ale są takie
                chwile kiedy nawet jeżeli wiesz co powinieneś zrobić po prostu nie jesteś w
                stanie działać bo wszystko cię przerasta...
                a tak na marginesie mam lepszy cytacik...
                "To co mnie nie zabija czyni mnie silniejszym..." Nietzsche
                pzdr
                vladip
              • Gość: kr Re: Psycholog pomaga - do vladipa IP: *.ipt.aol.com 05.06.02, 00:19
                Gość portalu: pepe napisał(a):

                > Najlepszym lekarstwem na depresję jest kilka kolejnych kopów od życia.

                to tak jak powiedzenie, ze najlepszym lekarstwem na ciezka grype jest
                przebiegniecie maratonu.
    • Gość: kr Re: Psycholog pomaga IP: *.ipt.aol.com 03.06.02, 01:54
      powyzsze posty (nie wszystkie na szczescie) potwierdzaja tylko zenujacy poziom
      wiedzy na tematy zaburzen i chorob psychicznych w naszym pieknym kraju. Gdyby
      pojscie do psychologa przestalo byc takim strasznym tabu, wiele osob m.in z
      tego forum przestalo by sie meczyc...

      zycze dobrego zdrowia (psychicznego)
      • Gość: mch Re: Psycholog pomaga IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 03.06.02, 08:00
        Przecież się nie męczymy :)
        • Gość: kr Re: Psycholog pomaga IP: *.ipt.aol.com 03.06.02, 12:46
          Gość portalu: mch napisał(a):

          > Przecież się nie męczymy :)

          Statystycznie rzecz biorac co 5-ta osoba w naszym kraju cierpi na depresje. Jest
          wiec duze prawdopodobienstwo, ze posrod kilkudziesieciu osob piszacych na tym
          forum jest kilka cierpiacych na te dolegliwosc.
          • kropka. Re: Psycholog pomaga 03.06.02, 19:50
            Jak boli brzuch, to idziemy do internisty. Jak boli ząb - do dentysty.
            A jak boli dusza?
            No tak. Piszę głupoty. Dusza nie boli, serce nie krwawi, to tylko takie
            literackie przenośnie. Tylko jak dzieciak skacze z 10-go piętra, to myślimy -
            biedak, był taki samotny! Gdzie była rodzina? Gdzie byli przyjaciele?
            Dusza to nie wyrostek. Nie wytnie się w pięć minut.
            Życzę dobrego samopoczucia wszystkim niedoinformowanym.
    • p8 Re: Psycholog pomaga 03.06.02, 20:38
      Mnie nie pomoże nawet psycholog.


      panBozia:(

      Niech będzię i tak że się nad sobą użalam. Bo ja się właśnie użalam. Jestem na
      krawędzi. Może dla postronnych powód mojego zachowania jest dziecinnie banalny,
      ale dla mnie jest to jak zjeżdżanie gołym tyłkiem po ślizgawce zrobionej z
      żyletek.
      • Gość: kr Re: Psycholog pomaga IP: *.ipt.aol.com 04.06.02, 22:27
        p8 napisał(a):

        > Mnie nie pomoże nawet psycholog.
        (...)
        > ale dla mnie jest to jak zjeżdżanie gołym tyłkiem po ślizgawce zrobionej z
        > żyletek.

        A szukales pomocy u psychologa/psychiatry?
        Wiekszosc ludzi cierpiacych psychicznie mysli iz specjalisci nie sa im w stanie
        pomoc - jest to wrecz podrecznikowy objaw.

        "Najwiekszym podstepem diabla bylo przekonanie ludzi ze nie istnieje" - moze
        zrodlo cytatu nienajlepsze ale swietnie oddaje istote sprawy.
    • Gość: Ela Re: Psycholog pomaga IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.06.02, 21:53
      Sprostowanie. Psycholog może pomóc tym którzy tego na prawde chcą on nie chodzi
      po ulicy i nie wyłapuje potencjalnych pacjentów. Pacjent może przychodzić pół
      roku lub rok , a może iść tylko raz i to wystarczy . Inni mogą się powieśić
      jeżeli maja taką potrzebę , ja twierdzę że jest to jakas pomoc dla człowieka ,
      który jest w potrzebie .Przyjaciele czasami pomogą czasami szkodza , obca osoba
      może byc poprostu bardziej obiektywna . Jeśli psuja sie buty to oddaje sie je
      do szewca a nie do przyjaciela , psycholog jest po to aby pomagac ,chyba to
      jeszcze się nie przyjeło w naszym społeczeństwie ,sceptykom nie polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka