Dodaj do ulubionych

Łodzianie nie umieją udzielać pierwszej pomocy

22.02.05, 18:53
uczyłem sie pierwszek pomocy na zajęciach PO w liceum, uczyłem sie też na
kursie instruktorskim całkiem niedawno, a mimo to wątpię czy umiałbym pomóc
człowiekowi, któego życie byłoby w zagrożeniu, pewnie najnormalniej w świecie
bym się bał że zrobie coś źle, że nie będe w stanie pomóc
Obserwuj wątek
    • michael00 Re: Łodzianie nie umieją udzielać pierwszej pomoc 22.02.05, 21:24
      Ale chyba zawsze lepiej jak się jakiś kurs skończy, w razie czego wiedza jakaś
      tam zostanie, czy chociaż resztka świadomości, że coś tam się ćwiczyło.
      Ja też nie wiem jak bym się zachował w sytacji realnej potrzeby udzielenia
      pomocy przedmedycznej, ale lepiej mi ze świadomością, że coś tam na kursie
      poćwiczyłem.
      • krzyskup Re: Łodzianie nie umieją udzielać pierwszej pomoc 22.02.05, 21:34
        Ja miałem pierwszą pomoc w zeszłym roku szkolnym na PO. Uczyła nas wuefistka,
        która praktyczne na każdych zajęciach podawała inny sposób
        przeprowadzania "resuscytUcji" krążeniowo-oddechowej. Na fantomie RKO ćwiczyłem
        dwa razy. Niestety, był już tak zużyty, że jednym palcem można było dokonać
        uciśnięcia klatki piersiowej tak głębokiego, że u żywego człowieka
        spowodowałoby nawet nie połamanie, ale pogruchotanie żeber. A i tak jest to
        dział pierwszej pomocy, o którym mam chyba największe pojęcie. Wyciąganie
        poszkodowanego z pojazdu znam tylko z rysunków w podręczniku. Tak samo jest z
        wieloma innymi czynnościami.
        A więc, Panie Redaktorze, nie o zajęcia tu chodzi, bo te się odbywają, a o
        sprzęt oraz - co najważniejsze - kwalifikacje prowadzących zajęcia. Bo bez
        tego - ani rusz.

        pzdr,
        krzyskup
    • szprota kursy, kursy 22.02.05, 21:33
      powinny być regularne szkolenia najrzadziej raz na pół roku
      bo co z tego, że kilka miesięcy temu przeszłam szkolenie bhp i temu manekinu nie
      połamałam żeber przy reanimacji [co akurat przy moich gabarytach nie było
      szczególnym osiągnięciem], skoro w tej chwili miałabym poważne trudności ze
      znalezieniem tego punktu na masaż serca?
      • krzyskup Re: kursy, kursy 22.02.05, 21:36
        Wiesz, znalezienie punktu nie jest najważniejsze. Ważne, żeby ten masaz w ogóle
        był. Więc gdybyś się odważyła w takiej sytuacji i spróbowała pomóc, choćby
        nieumiejętnie, to i tak o wiele lepiej, niż stać i patrzeć... A tak jest bardzo
        często.

        pzdr,
        krzyskup
      • michael00 Pkt 1. 22.02.05, 21:38
        szprota napisała:

        > znalezieniem tego punktu

        Z tymi punktami to różnie bywa.

        > na masaż serca

        Aaaaa ... tego. A to inny parakalosz.
        • szprota eh 22.02.05, 21:55
          Majkel zauważył:
          > Z tymi punktami to różnie bywa.
          trafiłeś w punkt, ale z tym to na wątek porno :P
          • michael00 taaaa 22.02.05, 22:16
            szprota napisała:

            > trafiłeś w punkt

            Tak wiem, już to słyszałem nie raz :P

            > ale z tym to na wątek porno :P

            Hmmm ... to my nie o łucznictwie ?
            • szprota Re: taaaa 22.02.05, 22:32
              na moje, jak zwykle cechujące się humanitaryzmem słowa:
              > > trafiłeś w punkt
              Majkel leciutko żachnął się i serdecznie nadmienił:
              > Tak wiem, już to słyszałem nie raz :P

              ale nigdy z moich ust

              po czem naszła go nagła refluksja i wycedził:
              > Hmmm ... to my nie o łucznictwie ?
              a łucznictwo nie jest pornogenne?
              • pawel-strzalka Re: taaaa 22.02.05, 22:37
                szprota napisała:

                > a łucznictwo nie jest pornogenne?

                przekonasz sie w piatek :)
                • szprota Pawełku 22.02.05, 22:57
                  ty nie podjudzaj, ja i bez tego nie mogę się piątku doczekać ;)
    • Gość: mmm Re: Łodzianie nie umieją udzielać pierwszej pomoc IP: *.retsat1.com.pl 23.02.05, 07:47
      no coz - na biologi uczymy sie o rozmnazaniu roznych roslinek, a na pierwsza
      pomoc nie ma czasu :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka