Gość: irkm
IP: *.toya.net.pl
25.02.05, 19:04
Mam mieszane uczucia. Po pierwsze bedzie poczucie mniejszego bezpieczenstwa, bo dodatkowa osoba w postaci konduktora takie poczucie dawala, choc pewnie w pzrypadku zagrozenia i tak by sie na guzik zdala, albo olala sprawe.
Dalej: Linia komercyjna tak? To w takim razie sie spytam czy te automaty fiannsuja z innej puli pieniedzy niz te publiczne ogolnie dla MPK?
Dlaczego na linie komercyjna sa zreszta wykozrystywane wagony kupione dla lini niekomercyjnych juz kiedys?
Dalej: mam obawy co do ich dzialania prawidlowego w dluzszym okresie, oraz odpornosci na akty wandalizmu?
Gdzie znajda robote konduktorzy?
Plusem jest oszczednosc choc w swietle powyzszego nie jest to pewne.
No i czy jesli autoamat mnie oszuka, zepsuje sie i niespzreda biletu, to co na to kanar, lub "sprawny" dzial reklamacji mpk?
A przy okazji: Kanary bezczelnie wyczuli biznes i lapia ludzi na odcinku Maly skret- Chocianowice. Pewnie czesc ludzi wie o tym wałku z biletami ale ja gdybym nie czytal tego forum to tez bym sie nacial, bo na biletach info moze bym kiedys z nudow pzreczytal ale raczej nie. Podejrzewam ze czesc ludzi rzeczywiscie o zmianie nie wie, szczegolnie jak jezdza sporadycznie.