Dodaj do ulubionych

Automaty w 11

IP: *.toya.net.pl 25.02.05, 19:04
Mam mieszane uczucia. Po pierwsze bedzie poczucie mniejszego bezpieczenstwa, bo dodatkowa osoba w postaci konduktora takie poczucie dawala, choc pewnie w pzrypadku zagrozenia i tak by sie na guzik zdala, albo olala sprawe.
Dalej: Linia komercyjna tak? To w takim razie sie spytam czy te automaty fiannsuja z innej puli pieniedzy niz te publiczne ogolnie dla MPK?
Dlaczego na linie komercyjna sa zreszta wykozrystywane wagony kupione dla lini niekomercyjnych juz kiedys?
Dalej: mam obawy co do ich dzialania prawidlowego w dluzszym okresie, oraz odpornosci na akty wandalizmu?
Gdzie znajda robote konduktorzy?
Plusem jest oszczednosc choc w swietle powyzszego nie jest to pewne.
No i czy jesli autoamat mnie oszuka, zepsuje sie i niespzreda biletu, to co na to kanar, lub "sprawny" dzial reklamacji mpk?

A przy okazji: Kanary bezczelnie wyczuli biznes i lapia ludzi na odcinku Maly skret- Chocianowice. Pewnie czesc ludzi wie o tym wałku z biletami ale ja gdybym nie czytal tego forum to tez bym sie nacial, bo na biletach info moze bym kiedys z nudow pzreczytal ale raczej nie. Podejrzewam ze czesc ludzi rzeczywiscie o zmianie nie wie, szczegolnie jak jezdza sporadycznie.

Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Automaty w 11 28.02.05, 10:48
      Gość portalu: irkm napisał(a):

      > Mam mieszane uczucia. Po pierwsze bedzie poczucie mniejszego bezpieczenstwa, bo
      > dodatkowa osoba w postaci konduktora takie poczucie dawala, choc pewnie w pzry
      > padku zagrozenia i tak by sie na guzik zdala, albo olala sprawe.


      Fakt faktem, że jednak dwuosobowa obsługa motorniczy + konduktor dawała ten
      komfort psychiczny. Ale ludzie przyzwyczają się do automatów. Kwestia czasu.


      > Dalej: Linia komercyjna tak? To w takim razie sie spytam czy te automaty fianns
      > uja z innej puli pieniedzy niz te publiczne ogolnie dla MPK?


      Z podawanych publicznie informacji wynika, że automaty są inwestycją MPK, a nie
      ZDiT.


      > Dlaczego na linie komercyjna sa zreszta wykozrystywane wagony kupione dla lini
      > niekomercyjnych juz kiedys?


      Bo MPK jest prawnym użytkownikiem tych wagonów? Tabor kupiony przed powstaniem
      MPK - Łódź, Sp. z o.o. (za czasów przedsiębiorstwa państwowego) należy chyba do
      miasta, prawda? A to pretensji nie zgłaszało.


      > Dalej: mam obawy co do ich dzialania prawidlowego w dluzszym okresie, oraz odpo
      > rnosci na akty wandalizmu?


      Wyjdzie w praniu. Na razie nie kracz.


      > Gdzie znajda robote konduktorzy?


      Nastała niezręczna cisza...


      > No i czy jesli autoamat mnie oszuka, zepsuje sie i niespzreda biletu, to co na
      > to kanar, lub "sprawny" dzial reklamacji mpk?


      Jeżeli automat się zepsuje, to chyba nie sądzisz, że podczas kontroli nagle się
      naprawi (choć nie zaprzeczam, że zasada złośliwości rzeczy martwych czasami się
      sprawdza :). Poza tym takie rzeczy zgłasza się obsłudze tramwaju w momencie
      zauważenia nieprawidłowości.


      > A przy okazji: Kanary bezczelnie wyczuli biznes i lapia ludzi na odcinku Maly s
      > kret- Chocianowice. Pewnie czesc ludzi wie o tym wałku z biletami ale ja gdybym
      > nie czytal tego forum to tez bym sie nacial, bo na biletach info moze bym kied
      > ys z nudow pzreczytal ale raczej nie. Podejrzewam ze czesc ludzi rzeczywiscie o
      > zmianie nie wie, szczegolnie jak jezdza sporadycznie.


      Kanar żyć musi, a że pensję ma zależną od tego, ile osób złapie, toteż w sumie
      nie dziwię się, że organizowane są łapanki na niczego nieświadomych ludzi. Tą
      sytuację uważam, że może rozwiązać tylko wprowadzenie jakiejś stałej pensji
      bazowej + prowizja, a nie tak jak jest teraz, że dostaje się tylko kasę od
      ilości złapanych ludzi.
      • Gość: J.S. Re: Automaty w 11 IP: *.uni.lodz.pl 28.02.05, 15:28
        > Gdzie znajda robote konduktorzy?

        Beda pracowac jako kontrolerzy
        • michal.ch Re: Automaty w 11 28.02.05, 15:37
          A tys prowda. Skleroza, przeca artykuł o przetargu na "kanarkowanie" niedawno był.
    • berger.m Re: Automaty w 11 28.02.05, 19:27
      Już to pisałem w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=20992881&v=2&s=0
      ale napiszę jeszcze raz, ponieważ mój komentarz pasuje też do tego wątku.

      --

      Nie należy przesadzać z negatywnymi opiniami. Wiadomość generalnie jest
      optymistyczna. Przewoźnik chce coś dobrego zrobić. ZDiT z pewnością w końcu się
      przekona. Mam nadzieję, że pojawią się też kiedyś na innych liniach. Może kiedy
      będą teraz w Łodzi parkometry i automaty na bilety, tzw. kultura techniczna
      łodzian podskoczy do normalnego europejskiego poziomu.

      Same automaty są dobre. Wydają resztę i z tego powodu powinniśmy się na prawdę
      cieszyć. Bałem się, że MPK znowu kupi bubel w postaci automatów przyjmujących
      wyłącznie odliczoną kwotę.

      Jeszcze małe porównanie z tramwajami w Berlinie (jak ja lubię to robić ;)
      (dlaczego? ponieważ tam na prawdę komunikacja miejska jest dobrze rozwinięta)).
      Otóż w Berlinie w tramwajach automaty mają identyczne funkcje. Przyjmują monety
      od 5, albo 10 centów (nie pamiętam dokładnie) do 2 euro i wydają resztę. Bilet
      ma od razu wydrukowaną godzinę (oprócz niej cenę, datę itp. oraz nazwę biletu).
      W autobusach bilety sprzedaje kierowca (w postaci paragonu, wydaje też resztę).
      Natomiast automaty stojące na peronach U- i S-Bahnu przyjmują też banknoty,
      karty i mają duże kolorowe dotykowe ekrany... No ale na to poczekamy jeszcze
      parę lat.

      Cieszmy się na razie z tego kroku do przodu i trzymajmy kciuki, by Zarząt Do
      Spraw Likwidacji Komunikacji Miejskiej (ZDiT) porozumiał się z MPK w sprawie
      automatów.

      Pozdrawiam!

      --

      A. Giedryś (ZDiT) musi odejść!!! Kropiwnicki też - ale to wiadomo.
      • michal.ch Re: Automaty w 11 28.02.05, 21:52
        > Nie należy przesadzać z negatywnymi opiniami. Wiadomość generalnie jest
        > optymistyczna. Przewoźnik chce coś dobrego zrobić. ZDiT z pewnością w końcu się
        >
        > przekona. Mam nadzieję, że pojawią się też kiedyś na innych liniach.


        Też mam taką nadzieję. W końcu w niektórych Volvo też są już zainstalowane
        "paragoniaki". Inicjatywa wychodząca ze strony przewoźnika jak najbardziej
        pozytywna, tylko tym razem ZDiT dał trochę ciała, że nie dogadał się z MPK. Bo
        dla pasażera łódzkiego i tak nic to nie zmieni, skoro na odcinku miejskim, gdzie
        nie ma konduktorów, automaty nie będą wydawały biletów ZDiT.


        > Same automaty są dobre. Wydają resztę i z tego powodu powinniśmy się na prawdę
        > cieszyć. Bałem się, że MPK znowu kupi bubel w postaci automatów przyjmujących
        > wyłącznie odliczoną kwotę.


        Hehe, ja wiem, że to jeszcze science-fiction, ale czekam teraz na automaty z
        łączem, dzięki czemu będzie można zainstalować czytniki kart kredytowych. ;)))
        • geograf Re: Automaty w 11 28.02.05, 22:11
          michal.ch napisał:

          > Też mam taką nadzieję. W końcu w niektórych Volvo też są już zainstalowane
          > "paragoniaki". Inicjatywa wychodząca ze strony przewoźnika jak najbardziej
          > pozytywna, tylko tym razem ZDiT dał trochę ciała, że nie dogadał się z MPK. Bo dla pasażera łódzkiego i tak nic to nie zmieni, skoro na odcinku miejskim, >gdzie nie ma konduktorów, automaty nie będą wydawały biletów ZDiT.

          Ciekawe jak długo będziemy czekać na reakcję zbulwersowanych czytelników Expressu, którzy w Łodzi chcieli kupić bilet, a zamiast tego zyskali bezwartościowy papierek i stracili pieniądze...
          Jak myślicie?
          • michal.ch Re: Automaty w 11 28.02.05, 22:17
            No, ciekawe czy MPK pamiętało, żeby wywiesić wielką nalepkę z tekstem "automat
            sprzedaje bilety tylko na odcinek pabianicki" (czy coś w tym rodzaju).

            Jeżeli nie, no to już wkrótce, Geo, już wkrótce. Pan Henryk będzie
            zbulwersowany. :))
            • berger.m Re: Automaty w 11 28.02.05, 22:38
              Z pewnością. Pan Henryk będzie się bulwersował, że zlikwidowali miejsce dla
              inwalidów, a wstawili automat, który przez złośliwość MPK nie sprzedaje
              łódzkich biletów :P

              Boję się, że na nelepkę z informacją o tym, że automat sprzedaje tylko łódzkie
              bilety, niektórzy kulturalni ludzie zareagują zdemontowaniem go, bądź w
              łagodniejszym wypadku wbiciem noża w wyświetlacz i wydłubaniem przycisków...
              • geograf Re: Automaty w 11 28.02.05, 22:41
                albo włożą gumę w otwór na monety.
                jedno jest dla mnie pewne- takie akty wandalizmu trzeba natychmiast, a przynajmniej od razu na krańcówce USUWAĆ. Nie może jeden z drugim cieszyć się,że drugi dzień jego mazak jest na obudowie,albo balonówka w otworze...:/

                niestety podejrzewam,że początkowy pietyzm w utrzymaniu zmieni się w zaniedbanie i zapomnienie (po miesiącu, dwóch...). Tym bardziej,że na łodzianom nie będzie on zanadto potrzebny....:|
              • michal.ch Re: Automaty w 11 28.02.05, 23:16
                > który przez złośliwość MPK nie sprzedaje
                > łódzkich biletów :P


                E, bez przesady. To już wina wspólna ZDiT i MPK, że się nie dogadali, a nie
                tylko samego przewoźnika, że zrobił to niby złośliwie.
                • berger.m Re: Automaty w 11 28.02.05, 23:58
                  Wiem. I o to chodzi. Wina leży głównie po stronie ZDiT. Ale pan Henryk powie,
                  że to przez MPK, a Express tego jak zwykle nie sprostuje.

                  Pozdrawiam :)
    • Gość: STUDI Test automatu..... IP: *.pl 01.03.05, 14:05
      Automat ma dośc spore wymiary. Jest instalowany w środku wagonu kosztem jednego
      miejsca siedzącego. Konstrukcja odporna na wandali.

      Pieniądze wrzuca się a raczej kładzie do kulistego pojemniczka na górze
      aparatu. Po wybraniu rodzaju biletu, pieniądze są z tego pojemniczka pobierane
      i po chwili do oświetlonego pojemnika spada wydana reszta i wydrukowany bilet.
      Urządzenie jest tolerancyjne jełśi chodzi o kolejnośc czynności. Nie ma dla
      niego róznicy czy najpierw określimy rodzaj biletu a po żniej połozymy
      pieniądze czy też na odwrót. Rzadki to przypadek że urzżdzenie jest
      idiotoodporne, w tym przypadku ogromny plus dla projektantów.

      W przypadku niezaakceptowania monety, nie ma potrzeby powtarzania cyklu kupna
      biletów. Wystarczy położyć inna monetę albo wyjąć ją z miejsca odbioru i
      ponownie położyć w poejmniku na bilon. Nic nei trzeba naciskać, automat sam
      wykrywa obecność bilonu i ponownie pobiera monety. W tym przypadku dla
      konstruktorów - ocena 6 z plusem. To że obsłue wymyślono łątwą i odporna na
      błędy ze strony użytkownia to jedno ale umijętne reagowania na problem z
      akceptacją monet to już coś co raczej nie było norma w takich urządzeniach.

      Jeden mały kłopot techniczny. Przy dużej liczbie podanego bilonu automat się
      czasem gubi. Ale odrzucone monety można ponownie położyć i po sprawie. Ale nie
      uważam to za uciązliwe bo raczej rzadko kto w celu kupienia biletu za 1,80 poda
      garść drobnych monet po 10 groszy.

      Automat - podobno tak jest nie przetestowałem - poprosi o inne monety gdy nie
      byłby w stanie wydać reszty. Czyli nie sprzeda biletu jeśłi miały naciąć
      pasażera z powodu braku bilonu dla wydania reszty. Cecha dyskusyjna, ale
      przynajmniej nie naraża przewożnika na posądzenie o celowe wyłudzanie
      pieniędzy ....

      Automat ma prosty dwuwierszowy wyświetlacz LCD i 16 przycisków do wyboru
      rodzaju biletu. Dodatkowo zaopatrzono go w przycisk żądania zwrotu bilonu.

      Porównując z bublami montowanymi w autobusach oraz z bublami postawionymi w
      kilku miejscach miasta ten automat mile zaskakuje prstotoą obsługi i
      przemyslaną logika działania. Nie ma wodotrysków jak delikatny wyświetlacz TFT
      z dotykowym ekranem..... Odda felerne monety a nie połknie tak jak te
      zamontowane w autobusach. Chciałoby się powiedzeć prosimy o więcej. Powinny być
      jak najszybciej zamontowane w każdym tramaju i autobusie.

      Aha bilet w chwili sprzedaży jest już skasowany. W sumie słusznie bo absurdem
      byłoby pozniej bieganie do kasownika celem jego skasowania. Wada - nie da rady
      kupić na zapas (i to wywołuje największe jak dotychczas oburzenie
      pasażerów ....) Bilet jest drukowany na papierze termoczułym a więc dla
      kolekcjonerów biletów to smutna inforamcja. Bilet ma wiekśze wymiary - szerokoc
      większa o 8 mm, długość o 12 mm od zwykłego biletu.
      Na bilecie jest drukowany numer seryjny automatu, data, godzina, oraz info o
      fakcie ważnosći biletu o chwili jego nabycia.

      A pasażerowie. No coż jak się okazuje nawet w przypadku młodzieży szkolnej -
      80% osób nie potrafi się posłużyć intuicyjnym w obsłudze automatem. Osoby
      starsze wręcz prostestują i żadają aby konduktor im sprzedał bilet a nie
      automat. Niestety obrazkowa instrukcja osbłsugi składająca się z trzech
      obrazków też przekracza możłiwości intelektualne ponad 50% pasażerów :( .

      Smutne wieści - zamontowano tylko w pierwszych wagonach. W drugim wagonie -
      brak automatu, brak konduktora. Ponoć od 1 maja mają być zamontowane też w
      drugich wagonach. Automat nie sprzedaje innych biletów niż komercyjne. Szkoda
      bo nie ma przeciwskazań aby sprzedawał bilety zgierskie i ikilka rodzajów
      biletów łódzkich. No cóż od dziś wsiadając do 11-tki w Pabianicach i jadąc do
      Łodzi jesteś pasażerze zmuszony do jazdy na gapę w granicach Łodzi. A to już
      jest wg mnie nagannne.
      • michal.ch Re: Test automatu..... 01.03.05, 14:15
        Studi, odwaliłeś niemalże artykuł o tych automatach. ;)

        Czekam teraz na ruch ZDiT. Czy automaty zaczną też sprzedawać bilety łódzkie...
        • Gość: STUDI Re: Test automatu..... IP: *.pl 01.03.05, 14:23
          Podobno docelowo mają sprzedawać łodzkie i zgierskie bilety ......
      • ukalo Re: Test automatu..... 01.03.05, 14:21
        No jeśli Studi coś chwali, to to musi być naprawdę dobre!

        Brawo MPK!

        Teraz czekamy na ruch ZDiT - brak łódzkich biletów w tych automatach to moim zdaniem kompromitacja.
        • Gość: STUDI ...i uzupełnienie braków w opisie IP: *.pl 01.03.05, 14:29
          Hmmm coś nowego a tu przeprowadzka z Pabianic do Łodzi .....
          Na razie wrażenie bardzo pozytywne. Poczekamy i popatrzymy jak z trwałością.
          Bowiem najplepszy pomysł moż spie***** fatalną jakościa wykonania czyli tym co
          obecnie na topie dzięki marketingowi, outsourcingowi itp.

          Automat wygląda na solidnie wandaloopodrny. Nie ma wąskiej szczeliny na monety
          a więc patent z guma nie zadziała (ale spoko bandycka młodzież znajdzie w końcu
          jakiś sposób). Obudowa solidna, więc potraktowanie go "z baranka" raczej
          zakończzy sie fatalnie jedynie dla wandala. Spotkanie z kijem baseball'owym
          może nie przetrwać ale mało co to potrafi.

          Nie napisałem że w celu zamontowania automatu usunięto jedno miejsce siedzące,
          jedną pionową poręcz i zamontowano dodatkową poręcz na oknie - solidniejszą od
          pozostałch.
          • michal.ch Re: ...i uzupełnienie braków w opisie 01.03.05, 16:37
            Tak BTW jak już jesteśmy przy układzie siedzeń. Od dawien dawna MPK błędnie
            nakleja znaczki o miejscu na wózki. Przecież po środku wagonu nie ma na nie
            miejsca, a nalepka powinna być przy ostatnich drzwiach (tylny pomost bez
            foteli). Przynajmniej tak mi się wydaje, że w ten sposób powinno być.


            > Automat wygląda na solidnie wandaloopodrny. Nie ma wąskiej szczeliny na monety
            > a więc patent z guma nie zadziała (ale spoko bandycka młodzież znajdzie w końcu
            >
            > jakiś sposób). Obudowa solidna, więc potraktowanie go "z baranka" raczej
            > zakończzy sie fatalnie jedynie dla wandala. Spotkanie z kijem baseball'owym
            > może nie przetrwać ale mało co to potrafi.


            Z siekierą lub kijem jak ktoś wpadnie, to numer z demolką nie przejdzie. Trudno,
            żeby motorniczy takiego delikwenta nie zauważył. ;)
            • geograf Re: ...i uzupełnienie braków w opisie 01.03.05, 17:10
              motorniczy (motorniczowie?) nie takie rzeczy widza i nie reagują:/
      • geograf Re: Test automatu..... 01.03.05, 16:25
        16 guzików?
        Czyli jest miejsce na bilety z innych miast. Bardzo dobrze.
        Opisany przez Ciebie system poboru opłaty i funkcjonowania samego urządzenia napawa optymizmem.
        Aż przejadę się,by sprawdzić.

        Teraz konduktorzy niech wezmą się za łapanie gapowiczów. o!
      • berger.m Re: Test automatu..... 01.03.05, 17:01
        Eno, Studi, super opis! Na prawdę! Czekam jeszcze tylko na opublikowanie przez
        kogoś szczegółowych zdjęć automatu, tzn. zdjęć przedstawiających go w całości
        oraz każdy element z osobna.

        Na podstawie opisu zrobię to, co zwykle - porównanie z Berlinem :)

        Tak więc: automat bardzo podobny do tych w berlińskich tramwajach. Co ciekawe,
        tam też początkowo były one zamontowane w pierwszych wagonach, później
        zamontowano też w drugich. Wagony z automatami były (teraz są wszystkie)
        oznaczone nad drzwiami od zewnątrz znaczkiem przedstawiającym bilet. W
        niskopodłogowcach jesty jeden automat.

        Automaty te są również wandaloodporne, tzn. solidne, ale chyba nieco większe od
        łódzkich (może ze względu na większy wybór biletów w Berlinie). Obok przycisków
        znajdują się nazwy biletów (czy u nas też tak jest?) oraz strefy, na jakie one
        obowiązują (w Berlinie są 3 strefy: A - centrum - ograniczona Ringbahnem (S-
        Bahn na takiej kolei obwodowej); B - poza centrum, ale w granicach Berlina plus
        stacja S-Bahnu przy lotnisku Schoenefeld; C - poza Berlinem, obejmuje stacje S-
        Bahnu poza miastem i jeszcze trochę; bilety są na strefy: AB, BC lub ABC). Po
        lewej stronie od przycisków jest instrukcja obsługi z obrazkami, po niemiesku,
        angielsku (chyba też po francusku). Z boku automatu są naklejki z symbolami
        środków komunikacji, na które automat sprzedaje bilety (chyba są zaznaczone BVG
        (tramwaje, autobusy, U-Bahn), S jako S-Bahn, B jako pociągi regionalne i F jako
        promy przez niektóre Sprewę i Havel).

        Wrzut na monety jest jedyną różnicą techniczną, którą dostrzegam. Jest to
        zwykła pionowa szpara, która otwiera się po naciśnięciu guzika z biletem. Czyli
        trzeba najpierw wybrać bilet, potem wrzucić monetę. Jak automat nie zaakceptuje
        monety, też ją wyrzuca i można wrzucić z powrotem. Miejsce, gdzie odbiera się
        bilet i resztę jest osłonięte przezroczystą klapką i, podobnie, jak w naszych
        automatach, też jest podświetlane podczas wydawania biletu i reszty.

        Oprócz tego są dwa dodatkowe przyciski - do odebrania monet (C) i do wybrania
        następnego biletu (+) - co jest dobrym udogodnieniem. W automatach stojących na
        łódzkich ulicach można też wybrać kilka biletów, poprzez naciśnięcie po prostu
        kolejnego przycisku. A jak jest w 11? Poza tym w Berlinie nad wyświetlaczem
        jest miejsce, gdzie w przypadku, gdy automat ma za mało monet do wydania
        reszty, podświetla się napis, informujący o tym. Wyświetlacz to zwykły LCD, jak
        w kalkulatorach, wyświetlający tylko do kilku cyfr. Sam automat jest biało-
        żółty. Umieszczony też w środkowej części wagonu, w przegubowcach tuż przed
        przegubem.

        To tyle.

        Sądzę, że ludzie przyzwyczają się do automatów w tramwajach. Nie można mieć do
        nich pretensji, że nie są w Łodzi do takich cudów przyzwyczjeni... Pamiętam,
        jak pojawiły się pierwsze tramwaje z przyciskami. Najpierw GT6, potem
        wyremontowane 805N - ludzie stali i czekali, aż motorniczy otworzy drzwi i
        mieli pretensje, że siedzi i się śmieje, że ludzie nie umieją nacisnąć
        przycisku. A przecież trzeba było owych ludzi jakoś do przycisków
        przyzwyczaić...

        Co do automatów w autobusach, które już są, to generalnie są one dobrym
        pomysłem. Są nowoczesne, a że są przy kierowcy, to ich TFT jest bezpieczny. Ale
        poza tym wyświetlaczem, są do licha. Gdyby popracowali nad tym, umieścili
        takie, które dodatkowo wydają resztę, nie połykają monet itp., to nie miałbym
        nic przeciwko, by takie w autobusach były - w tych niskopodłogowcach, w których
        kabina nie jest zupełnie oddzielona od pasażerów. A w pozostałych autobusach, w
        tramwajach (również w citkach) - takie automaty, jak teraz zainstalowano w 11.

        Tylko kiedy tak będzie? Oby ZDiT jak najszybciej wykalkulował, że to się
        opłaca, i się zgodził. Co do zabezpieczeń, to chyba żaden problem, żeby na tych
        paragonach był pasek z hologramem...?

        Pozdrawiam!
      • Gość: SzK SPORE utrudnienie IP: *.pabianice.pl / *.pabianice.pl 30.04.05, 06:34
        >Automat nie sprzedaje innych biletów niż komercyjne. Szkoda
        >bo nie ma przeciwskazań aby sprzedawał bilety zgierskie i ikilka rodzajów
        >biletów łódzkich. No cóż od dziś wsiadając do 11-tki w Pabianicach i jadąc do
        >Łodzi jesteś pasażerze zmuszony do jazdy na gapę w granicach Łodzi. A to już
        >jest wg mnie nagannne.

        Oczywiście. Jeśli ktoś chce być uczciwy a nie zakupił wcześniej biletu
        łodzkiego ma dwa wyjśćia: wysiąść na Małym Skręcie i iść na pieszo do
        Chocianowic i tam może kiosk będzie otwarty, jeśli nie (wieczorem, czy w
        niedziele jest pewnie zamknięty) to iść pieszo dalej. Drugie wyjście to po
        prostu wybrać się do Łodzi rowerem lub busem, tyle ich przecież jeździ...
        Czyli: kolejny raz pomyślano o pasażerach.

        P.S. Nie wspominam o biletach zgierskich, ale tu jest nieco inna sytuacja.
        • Gość: marcin_pabianice Re: SPORE utrudnienie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 08:00
          Tak. Automat jako automat działa bardzo dobrze. Brak biletów łódzkich i
          zgierskich to największy minus. U konduktora łódzki można było kupić. Do
          dzisiaj. Dziś żegnamy konduktorów.
          • Gość: marcin_pabianice Re: SPORE utrudnienie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 08:01
            No i szkoda, że w bulwie nie ma automatów. :(
    • Gość: STUDI Fotka automatu IP: *.pl 01.03.05, 19:25
      lepsza rozdzielczosc (355kB) ->
      studikomunikacja.strefa.pl/WORK/050301EPA002.jpg

      nieco gorsza rozdzielczosc (119kB) ->
      studikomunikacja.strefa.pl/WORK/050301EPA002m.jpg
      Chciałem uchwycić widok ogólny, moment wydawania biletu (oświetlony zasobnik do
      odbioru biletów i monet na dole). Na gósze po prawej stronie widać okragły
      zasobnik na wrzucane monety, jest szczelina (zaślepiona) sugerująca montowanie
      na życzenie tradycyjnego mechanizmy pobierania monet.

      Automat nie akceptuje najmniejszych nominałów 1 grosz i 2 grosze. Ze starszymi
      osobowami jest kłopot nie potrafią zrozumieć dlaczego nie mogą płacić takimi
      drobnymi monetami. Mimo iż się im tłumaczy (konduktorzy służa jako osoby
      przrszkalające pasażerów....) upierają się że mają tylko takie pieniądze i
      oczywiście złorzeczą że utrudnia się im życie....

      Nie we wszystkich tramajwach jest automat. W tramajach linii P brak automatów.
      W jendym wagonie jedynie zamontowano ramę na ktorej miał zaiwsnąć automat.

      Co do innych biletów. Żeby było śmieszniej zanim je montowano mmiały tabliczkę
      z wyszczególneiniem bileów pabianickich, zgierskich i łodzkich. Ponoć jako
      pierwszy zaprotestował Zgierz nie zezwalając na to aby ich bilety drukowały
      automaty MPK Łódź (pewnie podadzą jako argument że nie będą w stanie się
      rozliczyć z znależnej im kwoty z MPK Łódź).


      Jeszcze raz podkreśle powinny być te automaty w każdym tramwaju i autobusie.
      • berger.m Re: Fotka automatu 02.03.05, 00:10
        1 marca 2005, popołudnie, centrum Łodzi, tramwaj linii 11.

        Ludzie podchodzą zdumieni do automatu i... kupują bilety w przekonaniu, że to
        bilety Łódzkie. Oczywiście najpierw przez dłuższy czas zastanawiają się, jak to
        cudo działa...

        No cóż... Zarządzie Dróg i Transportu w Łodzi, pospiesz się, dogadaj się z MPK
        w sprawie automatów biletowych!!!
        • michal.ch Re: Fotka automatu 02.03.05, 08:40
          To znaczy, że co? Że nie ma wywieszonej informacji o tym, iż nie kupisz tu
          biletów łódzkich? Najpierw niech zrobią w MPK taki wielki, chamsko rzucający się
          w oczy plakat najlepiej, bo dyskusje ze ZDiT-em mogą jeszcze trochę potrwać.

          A ZDiT i MUK lepiej niech nie będą tacy uparci. Teraz kwestia techniczna
          dotycząca rozliczeń. Czy automat zapamiętuje jakie bilety sprzedał? Jeżeli tak,
          to nie widzę tu żadnego sensu dla uzasadnienia, że niby nie da rady uczciwie
          podzielić wpływów ze sprzedanych biletów itp. bzdury. Wiedząc ile jakich
          paragonów wydał automat, łatwo dojdziemy do tego, komu ile się należy z kasetki.
          • Gość: jeżdżę_MPK Re: Fotka automatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:10
            Jest info, że można kupić bilet za 0,90 i 1,80. Ja tez na początku myslałem, że
            automat sprzedaje łódzkie bilety, ale nie zgadzała mi sie ich cena. Dopiero po
            chwili zorientowałem się z naklejek na oknach, że to cudo sprzedaje bilety
            tylko na odcinek pabianicki. A szkoda...
            • Gość: STUDI Re: Fotka automatu IP: *.prokom.pl 14.03.05, 12:17
              Mylisz się, nad podanymi nominałam jak wół jest napisane ważny Mały Skręt - Wiejska.
              Fakt że społeczeństwo polskie to analfabeci... Ba informacje na wswietlaczu tez
              napisane zapewne w języku chińskim itp....
    • moherowy.beret Re: Automaty w 11 04.03.05, 14:33
      Wygląda to jak panel od windy albo jakiś automat do napojów. :-)
      • Gość: marcin_pabianice Re: Automaty w 11 IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:40
        Czy można kupić 2 bilety na raz, np. ulgowy i normalny, czy procedurę trzeba
        powtarza? :|

        A na stronie MPK napisane jest, że w tramwajach linii P też są automaty :| :| :|
        • Gość: STUDI Re: Automaty w 11 IP: *.prokom.pl 14.03.05, 12:19
          Powtarzasz. A robisz to tak. Bierzesz wiekszą kwotę i wrzucasz. to automat
          odliczy włąsciwą kwotę, po co ty masz to robić. Bierzesz to co wypluje - bilet i
          bilon, ,kóry jeszcze raz wrzucasz do automatu....

          Owszem można by było wprowadzić guziki z ilościami. ALe wiez mi że dwa guziki do
          wyboru dla 80% to zbyt skomplikowane.
    • Gość: Bart Re: Automaty w 11 IP: 217.153.156.* 04.03.05, 19:38
      jeszcze jak będzie sprzedawał łódzkie bilety, to będzie super.
    • Gość: STUDI Problemy z funkcjonowaniem IP: *.prokom.pl 14.03.05, 11:19
      No cóz ignorancja osób odpowiedzilanych za obsługe automaow i sprzedaz bietłwo
      dorpowadziły do tego że w sobote od godzin południowych do zjazdów do zajezdni
      automaty nie funkcjonowały. Powód brak drobnych nominałow dla wydania reszty.

      Ponadto pojawia sie nowośc - idtyczna. Na odcinku łódzkim zasilanie automatów
      jest przez niektórych motnirniczych odłączane od automatu. Dlaczego ja mam
      stracić miejsce siedzące (a jadę ponad 40 minot) tylko dlatego że wsiadając w
      Łodzi nie moge według widzimisię jakiegoś idioty kupić w automacie biletu z
      powodu jego wyłaćzania na odcinku łódzkim????

      • geograf Re: Problemy z funkcjonowaniem 14.03.05, 17:35
        i bardzo dobrze, że tak robią. Będzie mniej skarg,że bilety zostały niepotrzebnie kupione.
        A brak jednego siedzenia, to w godzinach szczytu dodatkowe miejsce stojące...
        • Gość: STUDI Re: Problemy z funkcjonowaniem IP: *.pl 14.03.05, 18:34
          Niestety nie. 80% powierzchni zwolnionej po zdemontowanym siedzeniu zajmuje
          automat.

          Układ siedzeń w 805N jest idiotyczny. Zdecydowanie lepszy byłby "model
          krakowski". Naprzeciw dwóch środkowych dzrwi duża praestrzeń (jak w kanaciakach
          MKT) - a więc wygodne miejsce dla dwóćh wózków, wygodne miejce dla większego
          bagażu. Pomiędzy dzrwimia jeden rząd podwójnych krzeseł, od strony dzrwi
          tradycujeni poejdyńczych. Z produ przy samej tabli tylko jedno krzesełko. A z
          tyłu tradycyjne wolne miejsce na pomoście. W sumie więcej miejsc siędzacych i
          wiećej przrstrzeni dla osób stojących. Jełśi nie ma tłoku te osoby stoją w
          pobliżu drzwi wię niem a przepychania się itd. Wózkami dziecięcymi nie są
          blokowani pasażerowie korzystający z miejsc siedzących. Subiketywnie nie jest
          tak ciasno jak w Citku.
    • Gość: STUDI Koniec konduktorów IP: *.prokom.pl 14.03.05, 11:22
      Ponoć od dzisiaj miało nie byc w ogóle konduktorów.... Nadal jeszcze są.
      A pasażerowie nadal żadają aby to konduktor sprzedawał bilety a nie automat.....

      Poandto jak sie okazuje obłsuga tego automatu nadal przerasta możliwości
      ntelektualne 80-90% pasażerów. Rozumie starsi ludzi ale młodzież szkolna?????

      Probleme jest praktycznie niemożliwośc nabycia bileów MPK-Łódź w Pabianicach.
      Sorry ale jechanie na Dw. PKP czy na pętlę na Bugaju by kupic bilet to paranoja.
      A kioski nie chca sprzedawać biletów bo sie nie opłaca.

      Czy tak trudno aby automat sprzedawał łódzkie bilety (zgierksie też), czy radni
      nie potrafią prostych rzeczy zrozumieć?
      • Gość: Nataniel Ale lipa te automaty IP: *.wsinf.edu.pl / *.wsinf.edu.pl 14.03.05, 11:50
        Qr.... Krew mnie zalewa jak sobie pomyślę o tych automatach. W poprzednim
        tygodniu miałem okazję pojeździeć trochę naszą "kochaną" 11. Moje pierwsze
        wrażenie.... Najpierw automat nie chciał przyjąć 1 zł ((i nie z powodu tego, że
        nie może wydać)), a potem 2 zł. Następnie okazało się że pasażer który po mnie
        kupował bilet niestety też nie mógł kupić bo tym razem automat nie miał wydać.
        I tu nasówa mi się jedno Co w przypadku kiedy muszę jechać do pracy do łodzi,
        wsiadam w tramwaj i chcę kupić bilet a tu się okazuje że nie mogę bo automat
        nie ma wydac lub ma jakies inne widzimisie. Co mam qrw..... wysiąść bo nie mam
        biletu........
        Drugi aspekt całej tej sprawy to te popie... łodzkie bilety. Dopuki był
        konduktor wszystko było spoko bo zakupiłęm sobie u niego biletłódzki i wszystko
        było ok. A teraz?? Pytałem w 5 kioskach na Zamkowej i w żadnym nie ma łodzkich
        biletów. (((No to czeka mnie przesiadka w łodzi)). Zaje....
        Trzecia sprawa. Niestety potwierdza się się fakt, że Polacy niepotrafią sobie
        poradzić z najprostszymi rzeczami. I nie mam tu na myśli tylko osób starszych.
        Może problemu nie stanowi kupienie biletu. Problemem jest fakt, że automat
        wyrzuca monetę jaką wrzuciliśmy i wtedy właśnie nikt nie wie co się dzieję i co
        robić. Po za tym zauważyłem wyjątkowoą oporność na instrukcję kilku łodzian ((
        też nie tylko starszych))) Oni poporstu wrzucali pieniądze i myśleli że właśnie
        kupili bilet łódzki. A jeszcze inni próbują skasować łódzki bilet w
        tym "wielkim kasowniku" ((Taką nazwę osattnio zasłyszałęm w Łodzi)).

        Podsumowując sądzę, że automaty mogły by się sprawdzić ale pod pewnymi
        warunkami:
        1) Mozliwość kupienia biletówłodzkich w automatach ((a może ta próba
        wprowadzenia biletu jednorazowego w łodzi ma właśnie jakiś związek z tymi
        automatami)).
        2) Codzienne uzupełnianie w automacie drobnych monet tak aby nie było problemów
        z wydawaniem reszty
        3)Wyraźne i duzymi literami napisanie że automat sprzedaje tylko bilety
        pabianickie. (( Może w przyszłości też odgrodzenie i również wyraźne
        zaznaczenie że automat sprzedaje bilety łódzkie))

        Pozdrawiam
        Nataniel
        • Gość: STUDI Re: Ale lipa te automaty IP: *.prokom.pl 14.03.05, 12:15
          Niestety jak automat nie będzie miała np. monet na wydanie 10 groszy to tobie
          biletu nie sprzeda. Przestań pisać głupoty. Byłęm świadkiem jak ludzie wrzucali
          5-złotówki i automat im zwracał. Ale jak któś dorzucił dorbnych to np. przyjąć
          be problemu 2 złotówka dla zakupu biletu ulgowego.

          Problem nie w tym że automat jest do bani ale w tym że przewoźnik nie dba o to
          aby np. uzupełnić drobne.

          Jak tłum pasażerów będzie chciał kupić bilet ulgowy wrzucajac 5 złotych to każdy
          automat zaprotestuje z braku drobnych nominałów do wydania reszty.

          Niestety brak wyobrażni a często lenistwo ludzi tez się przyczynia. Można wyjąć
          garść drobny i bez liczenia wrzucić do automatu, jak braknie sieamu i dorzucamy.
          Nie, łatwiej wyjąć 5 zeta i włożyc do automatu chcac kupić bilet 90 groszy....
          No ale to my niestety jedsteśmy tak ciemnym narodem że prostych rzeczy nie kapujemy.

          A jakby sprzedał bez wydania reszty to dopiero byłaby awantura że automat
          kradnie. To tylko Polska.
          • Gość: Najlepsza chwila Re: Ale lipa te automaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:49
            Ale sie usmialem!! Oj chlopie, pieknie pociagnales w socjalistyczno-narodowym tonie! Co za narod! Biletow im sie zachciewa i smia wykorzystac funkcjonalnosc przedstawionego im do uzytku aparatu. To BYDLO. ;)
            • Gość: STUDI Re: Ale lipa te automaty IP: *.prokom.pl 14.03.05, 15:05
              A co tu ma socjalizm?????
              Masz drobne - wiesz ze automat taki bilon potrzebuje, to nie z lenistwa lub na
              zlosc czasem wkaldasz 5 zlotowke.

              Kazdy taki automat w ten sposob zostanie zablokowany.

              Chyba ze cofamy sie do tych wymagjaacych scicle odliczona kwote.

              Jest jeszcze cos takiego jak ogolna kultura techniczna a z nia. jest zle.
              Nawzajem sobie utrudniamy i jednoczesnie na to utrudnieni zlorzeczymy ot tyle.

              Owszme w pierwszym rzedzie jest winie przewoznik, ktory znajac patrametry
              takiego automatu pownienie wiedziec kiedy przy najbardziej niekorzystnej
              sytuacji automat odmowi wydania biletu.

              Zwaz jeszcze jedno. Wsiadasz masz taka wlasnie sytuacje. POwiedzmy ze kanar cie
              zdybal. Tlumaczysz sie ze automat nie dziala. Ale tuz przed tym jak z kanarem
              podchodzisz do automatu ktos kupuje bilet wrzucajaj garsc drobniakow. Ba automa
              dziala sprzedaje bilety. I co wtedy?????

              Ta sytuacje dedykuje wszystkim tym ktorzy uwazaja ze tradycyjny bilet to
              przrzytek i trzeba cudow jak karty miejskie itd. Takie ulatnwinei jak automat
              moze Tobie lub komus innemu sprawic przykra neispodzianke w postaci kary za
              niezajniona jazde na gape.

              Niestety jak widac automaty majace zastapic zatrudnionych ludzi moga sie okazac
              drozsze od zatrudnionego konduktora. Ale niestety to drugie jest dzieki
              ekonomistom i i ch chorym pomysło bardzo niemodne....

              • Gość: Nataniel Re: Ale lipa te automaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:00
                STUDI. Jak mówię że automat nie wydawał i to wielokrotnie z powodu braku
                drobnych na wydanie lub poprostu z powodu tego, że nie przyjmował danej monety
                to tak było. I nie wciskaj mi kitu, że bujam. Bo to, że ty raz widziałęś jak
                automat wydaje to nie znaczy że wydaje zawsze znawco jeden....
                Po drugie to jakoś do tej pory konduktorzy radzili sobie z drobnymi, tym
                bardziej że nie chodzili co kurs rozmieniać kasy do kiosku. Czemu więc automaty
                nie mogą sobie dać z tym rady.
                PO trzecie skoro jestes taki mądry i obeznany to wytłumacz mi po co mi ten
                automat skoro i tak nie mogę w nim kupić biletu na cąłą trasę i jeszcze w
                dodatku są problemy z wydawaniem.
                I po czwarte mamy 21 wiek i jak chcę wrzucić 5 zł to wrzucam 5 zł i mam prawo
                dostać resztę. Nie będę nosił przy sobie kupy żelastwa tylko po to żeby automat
                wydał mi bilet i dlatego że komuś się do cholery nie chce dbać o to. Jeśli ktoś
                (MPK) skłania mnie do tego żebym szukał lepszego transportu to przecież nie
                będę robił nic na siłę. Zawsze mogę jechać Busem, Autobusem, Samochodem którym
                też dojadę do Łodzi.

                Pozdrawiam
                Nataniel
                • Gość: STUDI Re: Ale lipa te automaty IP: *.pl 14.03.05, 19:33
                  Taaa w niedzielę po południu na pewno konduktor ma szansę na rozmianę
                  drobnych.... Ba psażerowie nie bedą się wku**** jak tramaj będzie czekłą na
                  konduktora czekającego w kolejce aby rozmienić tzw "grube"....

                  No i automat sam odczepi się z zamocowania i pójdzie do kiosku i poprosi o
                  rozmianę.

                  Ciekawe co tobie busiarz powie jak chcąc zapłącić za przejazd podasz mu banknot
                  100 złotowy...... A jam wiem np. co znaczy próba kupienia czegokolwiek w
                  sklepie w Pabianicach rano gdy mam tylko banknoty od 20 zeta w górę.

                  Wracając do meritum i kończąc sarkazm ....

                  Zasobniki nie są z gumy. Automat musi przechować monety siedmiu nominałów.
                  Istnieje jeszcze jedna sytuacja krytyczna zapełnienie pojemników. Najłątwie
                  zapełnic największymi monetami. Największa objętosc i możliwe najwięsze straty
                  objetości na przypadkowym ułożeniu monet (tego nie unuikniesz).

                  Mogę Ciebie zapewnic że automat nie ma problemów z wydawaniem jeśli tylko ma z
                  czego wydać lub ma gdzie upchnąc wrzucaną monetę. Automat a raczej algo
                  mikrokontrolera nie ma cechy jasnowiedzenie - i nie może w 1005 przewidzieć że
                  na pewno jeszcze zmieści sie moneta. Owszem można liczyć i le wpadłu i le
                  wypadło z zasobnika monet. Ale nie możesz przewidzić jak się puokłądają monety
                  w zasobniku - a tramwaj, jedzie, trzęsie itd.

                  Moze nie przyjąć monety jeśli będzie wiele monet jednego nominału. To normalne.
                  Automat pod względem wydajności jest tak zaprojektowany dlą średniego rozkładu
                  wielkości nominałów. Ale w tedy po prostu odrzuca nadmiar, któy możesz
                  ponownie dorzucić. A automat jest na tyle "cierpliwy" że bez pośiechu możesz tą
                  czynności powielić.

                  Czasem wibracje i wstrzący moga zakłoćic ocenę masy monety. A podczas jazdy na
                  wspaniałych pabianickich torach o to nietrudno. No i róznice w ykonaniu samych
                  monet plus ich zużycie ("wycieranie się" monety).

                  Może się teoretycznie zadzyc że moneta zablokuje się... Ale na wylocie stosuje
                  sie proste czujniki przelotu monety. Mechaniczne.

                  Monety sa testowane według trzech cech: waga, wymiary (pojemność elektryczna) i
                  pod względem przenikalności magnetycznej (indukcyjność)

                  Sytuację jaka ty miałeś to raczej problem z tym że automat ocenił że nie może
                  wydać reszty albo nie może pomieścić monety. Przecież tych monet nie miesza
                  razem w jednym zasobniku jak to robia automanty nie wydające reszty. O ile
                  rozpoznawanie monet podczas przyjmowania zapłąty jest stosunkowo proste to
                  sortowanie monet z jednego zasobnika jest juz trudniejsze i znacznie droższe.

                  Troszkę "móżdzenia" i wyobrażni inżynierskiej. Warto czasem zastanowić się nad
                  tym jak to zrobić. Bo czasem to popłaca. Ktoś wtedy Ciebie nie "wydyma" z kasy
                  jak frajera.

                  Szkoda że tak łatwo Tobie przychodzi opluwanie kogos kto potrafi zrozumieć
                  zasadę działania urządzenia tylko na podstawie kilku prostych obserwacji.






                  • Gość: Nataniel Re: Ale lipa te automaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:33
                    STUDI. Nie miałem zamiaru Cię opluwać...
                    Wydaje mi się jednak, że nie przeczytałeś uważnie mojego postu ponieważ według
                    mnie napisałem dokładnie o tym o czym sam wiesz. Uważam również że nie
                    pozjadałeś wszystkich rozumów i nie możesz mówić mi jak było kiedy to ja stałem
                    przy automacie skoro to ja tam byłem i wiem co widziałem. Tymbardziej, że nie
                    mam wykształcenia z włókiennictwa.
                    Zgadzam się z Tobą że automat ma określoną pojemność określonych nominałów.
                    Sądzę jednak że gdyby tylko ktoś chciał to można by systematycznie uzupełniać
                    niedobory danych monet lub ewentualnie wybierać ich nadmiar. Tramwajem do Łodzi
                    jeździ bardzo dużo osób i sądzę wręcz, że konieczna jest taka systematyczna
                    kontrola stanu monet.
                    Aha i jeszcze jedno uwież mi że gdybym dał 100zł busiarzowi o 7:15 rano to
                    wydałby mi bez słowa. I proszę niepodwarzaj moich słów bo wiem co mówię.

                    Nie miałem zamiaru Cię obrażać. Nie cierpię jednak kiedy ktoś zarzuca mi jakieś
                    kłamstwo w momencie kiedy tej osoby przy mnienie było. Nie możesz poprostu tego
                    wiedzeć i tyle....

                    Pozdrawiam
                    Nataniel
                    • Gość: Nataniel Re: Ale lipa te automaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:35
                      STUDI. Nie miałem zamiaru Cię opluwać...
                      > Wydaje mi się jednak, że nie przeczytałeś uważnie mojego postu ponieważ
                      według
                      > mnie napisałem dokładnie o tym o czym sam wiesz.

                      sorki mały błąd
                      wiesz = wiem
                    • Gość: STUDI Twój opis sytuacji IP: *.prokom.pl 15.03.05, 11:16
                      ....Najpierw automat nie chciał przyjąć 1 zł ((i nie z powodu tego, że
                      nie może wydać)), a potem 2 zł. Następnie okazało się że pasażer który po mnie
                      kupował bilet niestety też nie mógł kupić bo tym razem automat nie miał wydać....

                      No przeanlizujmy Twoje zdani. Ty wrzyciłeś 1 zeta i nie przyjął, któś wrzucił 2 zeta i nie przyjął.

                      Stwierdzasz od razu że mógł wydać - na jakiej podstawie? Napisałeś? Np to że przed toba któs wrzucił garść drobniaków. Brakło ....
                      W Twojej wypowiedzi nie było żadnego sladu pokazania na jakiej podstawie miałes prawo sądzić że mógł wydać resztę?

                      Pomińmy druga możlwiśc brak możliwości przyjęcia monet o niminałach 1 zeta i 2 zeta.


                      • Gość: Nataniel Re: Twój opis sytuacji IP: *.wsinf.edu.pl / *.wsinf.edu.pl 15.03.05, 14:43
                        ...W Twojej wypowiedzi nie było żadnego sladu pokazania na jakiej podstawie
                        miałes prawo sądzić że mógł wydać resztę?....

                        Idąć Twoim tokiem myślenia moge powiedzieć: Na jakiej podstawie możesz negować
                        to co mówię skoro nie było Cię przy mnie w danej sytuacji. Nie muszę Ci
                        tłumaczyć na jakiej podstawie opieram swoje słowa o tym że automat nie chiał
                        wydac mi biletu. Wiem dobrze i jestem tego pewien, że przyczyną wcale nie był
                        brak monet do wydania. Po za tym przyczepiłeś się do tej nieszczęsnej reszty. A
                        co masz do powiedzenia na temat łódzkich biletów. Ich brak w automatach skłania
                        mnie do stwierdzenia, że automaty są poprostu bublem. Dopuki możliwości
                        automatu nie będą wykorzystywane maxymalnie doputy są dla mnie zwykłym bublem,
                        który wprowadził tylko trudności.
                        Nie mam nic do Ciebie ((zawdzieńczam Ci fajne płytki z fotkami))ale uważam, że
                        zachowujesz się jak jakiś omnibus, który na wszystko ma odpowiedź, który się
                        nie myli i potrafi wszystko ocenić na odległość. Inni tez mogą mieć rację...

                        Pozdrawiam
                        Nataniel

                        • Gość: STUDI Re: Twój opis sytuacji IP: *.prokom.pl 15.03.05, 15:40
                          Rozdzielmy dwie kwestie.
                          Sam automat. Powiedzmy sobie szczerze to pierwsze urządzenia przyjmujące opłate i wydające reszte które poporawnie funkcjonuje (bez moich zastrzeżeń). Całkowite przeciwieństwo bubli w nocnych autobusach. Tu uwazaąm że automaty działąja poprawnie. Co innego że brak jest wymaganej obsłubi tych automatów ze strony przewoźnika.

                          Druga kwestia to celowość wprowadzenia automatów. Owszem można powiedzeć że linia komercyjna ma swoje prawa, tam wolnoć Tomku w swoim domku. A jak widac tam gdzie są wozokilometry i inne absurdy bilet jest towarem zazwyczaj niedostepnym. Po co wydano pieniądze na automaty jak jeszcze jeżdzą konduktorzy?

                          To sa dwie różne rzesczy. O drugim absurdzie pisałem. Ta druga kwestia to nei tylko brak łodzkiego biletu w audio, to brak możliwośc kupienia biletu w Łózi np. w niedzielę.

                          Co przyczepiania się w sumie to ty najbardzij nacisnałeś że automat w ogóle żle dziła bo nie przyjmuje monet itd.
                          Koniec bezsensownej polemiki nt tego że autopmat nie jest z gumy i ma określoną pojemność kaset. Ba jego zasoby mone zależą od tego co czym ludzi płacą.

                          Inna duskusja raczej na oddzielny wątek - to typowe dła Łodzi uniemożlwianie zapłąty za przejazd. Czyli niedostepność biletów jednorazowych. I to szerszy problem niż tej linii 11.

                          • Gość: Nataniel Re: Twój opis sytuacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 18:01
                            Wiesz co STUDI? Jechałem sobie dziś tramwajem lini 11 od ulicy Kaplicznej do
                            SDHu. Zgodnie z Twoja radą naszykowałem sobie trobne. Tzn miałem równiótkie 90
                            groszy w nominałach 10 i 20 groszowych. Wsiadłem tramwaju. Przedemną KObieta
                            wrzuca trochę drobnych. Niestety automat wyrzucił jej kilka monet po czym się
                            zwiesił. Stałem tak i przyglądałem się o co chodzi. Po kilkunastu sekundach
                            automat wznowił pracę. Ludzie szemrają że nic tylko wszystko utrudniałem. W tym
                            czasie Kobitka znów wrzuca te same pieniądze które przed chwilą wyrzucił
                            spowrotem automat. I znów automat wyrzuca monety i się zwiesza. Myślę sobie nie
                            no coć tu jest nie tak. Patrzę a kobitka nawrzucała monet 2 groszowych no to
                            jej tłumaczę (((bo jakiś marny konduktor nie raczył jej pomóc))), że automat
                            takich nominałów nie przyjmuje. KObitka strzeliła do mnie focha, że jej wnuczek
                            już takie wrzucał i jakoś działało. Mówię jej że nie mogło i pokazuje jej jak
                            sam to robię. Wrzucam swoje 90 groszy do automatu. Automat wypluwa 2x10gr i
                            1x20r. Patrzę...dalej czekaj na pełną kwotę. wzrucam ponownie monety które
                            przed chwilą wyplół. Tym razem wyleciało 1x10gr i 1x 20gr. W między czasie
                            kobitka koło mnie już mi wytyka, że taki mądry jestem a sam nie mogę kupić
                            biletu. Wqrwiony wrzucam ponownie wyplute monety. I znów wyrzucam mi ale już
                            tylko 20gr. KOlejny raz wrzucam i tym razem przyjął. Wydrukował mi bilet i
                            wiesz co...?? Kiedy wyjąłęm bilet za przejazd musiałem wysiąść bo był już mój
                            przystanek.
                            Pomijam że kobieta wrzucała nie właściwe monety. Próbuję Ci jednak udowodnić,
                            że automaty działają wadliwie i wprowadzają tylko zamet wśród tych wszystkich w
                            przeważającej liczbie starszych ludzi, którym nawet do głowy nie przychodzi
                            żeby wrzucać monety do skutku.
                            A po za tym jeśli dalej będziesz się upierał że poprzednie sytucje z
                            wyrzucaniem monet były spowodowane brakiem reszty do wydania to poprostu brak
                            mi słów.....
                            Żaden automat nie da tego co może dać zwykły konduktor. A ludzie przynajmniej
                            mają pracę. Za te bublowate automaty to ja dziękuje.

                            pozdrawiam
                            Nataniel
                            • Gość: STUDI Re: Twój opis sytuacji IP: *.prokom.pl 17.03.05, 12:00
                              OWszem konduktor będzie lepszy od automatu. Tlye zepęłno na tym foruim ludzi którzy uważaja że musimy korzystac automatów elektorniki bo to jest cool, wygodne i nowoczesne.

                              Zawieszenie się automatu. Tak możliwe jak będzie niechlujnie wykonane podłączenie elektryczne. A zresza może być OK. Ale wadliwa przetwornica w tramaju (szyt nowoczesnosći konstrukcja z lat 20tych) zakłóci każdy automat. A takie sytuacje miały wieloktornie miejsce - przestają na kórką chwilę funkcjonowanć kasowniki.

                              Wrzucasz monet.OK. Monety sie rożnią od siebie. Nie znam automatu który by nie dzrucał pewna ilość monet.

                              Bubel. OK. Ale wg mnie wiekłszym bublem są auomaty w niekórychłodzkich autobusach. One mogą przyjąc bilon, nie wydac biletu a ty tracisz wrzuconą kasę. I nie dlatego bo coś się stało. Ten chociaż ma możwisoć zwrotu monet.

                              Poruszyłeś inna kwestię, którą kiedys poruszłąem przy innej dyskusji z bezkrytycznymi zwoleniikami elektrnonicznych gadżetów. Czemu wtedy nie zabrałeś głosu?
                              A przeciznadal są ludzi korzy żądają jeszcze bardzij drogiego i zawodnego gazętu jaki jest karta miejska. Każdy normalny argument o utrudneniu kwituja że krytykujacy to głupek itd. Oni więdzą lepiej.





                              • Gość: Nataniel Re: Twój opis sytuacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 12:58
                                > Bubel. OK. Ale wg mnie wiekłszym bublem są auomaty w niekórychłodzkich
                                autobusa
                                > ch. One mogą przyjąc bilon, nie wydac biletu a ty tracisz wrzuconą kasę. I
                                nie
                                > dlatego bo coś się stało. Ten chociaż ma możwisoć zwrotu monet.

                                Wreszcie doszliśmy do porumienia. Bo tak wnioskuję z Twojego ostatniego postu.
                                Byc może rzeczywiście automaty w tramwaj sa lepsze niż te w utobusach. Nie
                                wiem. Nie miałem przyjemności korzystać z tych drugich. Ale skoro tak mówisz...
                                I tak nie zmienia to mojego zdania o automatach w tramwaju.

                                > Wrzucasz monet.OK. Monety sie rożnią od siebie. Nie znam automatu który by
                                nie
                                > dzrucał pewna ilość monet
                                Zgadzam. Może się to zdarzyć. Ale wiem o tym Ja Ty i jeszcze kilkadziesiąt osób
                                które ma względne pojęcie o technice. Myslę jednak, że setki ludzi jacy jeżdżą
                                11 nie zdają sobie z tego sprawy i zaraz zaczyna się wielki problem prawie nie
                                do przejscia. ((Skoro instrukcja obsługi(jak zauważyłem) dla wielu jest za
                                trudna to jak Ci ludzie mają sobie radzić z innym działaniem automatu niż jest
                                to opisane w instrukcji. Być może to tylko kwestia czasu...

                                > Poruszyłeś inna kwestię, którą kiedys poruszłąem przy innej dyskusji z
                                bezkryty
                                > cznymi zwoleniikami elektrnonicznych gadżetów. Czemu wtedy nie zabrałeś głosu?
                                > A przeciznadal są ludzi korzy żądają jeszcze bardzij drogiego i zawodnego
                                gazęt
                                > u jaki jest karta miejska.
                                Każdy normalny argument o utrudneniu kwituja że kryt
                                > ykujacy to głupek itd. Oni więdzą lepiej.

                                Jestem stałym bywalcem już od dosyć dawna tego Forum. Jednak musze przyznać, że
                                dość biernym. Odpowiada mi bardziej przeglądanie i czytanie niż konkretne
                                wypowiadanie się. Nie lubię wypowiadac się na temat rzeczy, z którymi nie
                                miałem styczności lub nie mam o nich pojęcia. Nie chcę wyrokowac na kartę
                                miejską bo poprostu nie miałem z nią styczności i nie wiem czy się sprawdzi.
                                Może tak, może nie. Z automatami miałem styczności więc napisałem co o nich
                                myslę. A do dalszej dyskusji skłoniły mnie właśnie Twoje wypowiedzi że wciskam
                                kit... Tego nie mogłem pozostawić bez odpowiedzi.
                                (( Oto Twoja pierwsza odpowiedź do mnie---Niestety jak automat nie będzie miała
                                np. monet na wydanie 10 groszy to tobie
                                biletu nie sprzeda. Przestań pisać głupoty.))Wiem co widzę i piszę.....

                                Byćmoże momentami nasza rozmowa była nie co ostra. jeśli w jakiś sposób Cię
                                uraziłem to sorry. Ale postaraj sie sam z góry nie wyrokować na ludzi jesli
                                mają inne zdanie niz TY.

                                Pozdrawiam
                                Nataniel

    • Gość: Nataniel Powrót konduktorów w 11.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 17:06
      Tak tak. Wygląda na to że kiedy konduktorów w 11 zastąpiły te szajsowate szare
      puchy do sprzedaży biletów to MPK spadła sprzedaż biletów. W związku z tym Ci
      sami konduktorzy, którzy kiedyś sprzedawali bilecki teraz kontrolują pasażerów
      czy Ci kupili bilecik. Kontrolują prawie cały dzionek i wszystki kursy jakie są
      w Pabianicach. Swoją drogą uważam, że to dobry pomysł, ponieważ jak wynika z
      moich obserwacji kiedy ludzi zastąpiły automaty to pasazerowie poczuli się
      bezkarnie ((ponieważ żadnemu łódzkiemu kanarowi nie chciało się dojechać aż do
      Pabianc))i zaczeli kuować tych biletów mniej.
      Co do automatów, to niestety wciąż zdażają się częste sytuacje kiedy zwyczajnie
      automat nie przyjmuje monet. Ale jak by tego było mało to zauważyłem ostatnio,
      że przyciski niestety nie są podpisane. Nie wiadomo więc co nacisnąc żeby kupić
      bilet. Wtajemniczeni starzy bywalcy 11 z przyzwyczajenia wiedzą co wcisnąć ale
      inni....
      Ale najlepsze to już jest jak przyski są podpisane długopisem, a może nawet
      śrubokrętem bo ostatnio widziałem napis z ceną biletu jak był starsznie krzywo
      wyryty na metalowej obudowie wyżej wymienionym narzędziem. ((( Albo to zaradni
      pasażerowie ułatwiają innym zastanawianie się co wcisnąć, albo to ogromny spryt
      mechaników w MPK)))
      I jeszcze na koniec takie moje przemyślenie. Może nie znam kosztów obsługi i
      utrzymania tramwaju do Pabianic ale z moich obserwacji wynika że MPKa ta
      działalność sie opłaca ((szczególnie teraz)). W tramwajach często jest dużo
      pasażerów, każdy kupuje bilet, kursów też jest w miarę dużo. Dowodem tego może
      byc także to że MPK uruchomiło linię P (a nie zrobiło tego przeciez dla
      włąsnego widzimisie)) ponadto tabor na lini P to wyremontowane składy 3636 i
      3635, nowa bulwa również praktycznie codziennie jest w Pabianicach, a przeciez
      jest jeszcze wiele innych tramów z chociek które tych automatów nie mają.
      Wydaję mi się, że MPK rzeczywiście zależy na tej linie i na bank nie sprawdzi
      się wizja STUDIEGO jaką wyczytałem jakiś czas temu w którymś poście o niemal
      pewnej likwidacji tramwaju do Pabianic do końca 2005. Bo niby że tory krzywe.
      Ale kury znoszącej złote... no może prawie złote jajka to się raczej nie zabija.

      Pozdrawiam
      Nataniel
      • studi001 Re: Powrót konduktorów w 11.......... 08.06.05, 17:15
        Wiesz co, już w Zgierzu za dwa miesiące pmoże się okazać ze 11 nie będzie miała
        jak tam dojechać. Trzeba zobaczyć w jaki stanie są zwrotnice na ulicy 1 maja -
        przy Pl. Kilińkiego i na Kuraku.

        Tam już nei ma iglic w zwrotnicach.

        A w Pabianicach. Torowsko wytarte. Pomiędzy 3 maja a Nawrockiego koła raczej już
        żłobią rowki szyn obrzeżami.
        Dodajmy jeszcze tramaj jadący po kostce brukowej na Łaskiej w miejscu gdzie ze
        środka ulicy zjeżdża na pobocze (okolice ul. Kolejowej).

        Przeguby nie niszczyły w takim zastraszającym tempie torowiska jak wagony
        Jeślłi w ciągu pół roku zwrotnica w Zgierzu ze sprawnej już zmieniła się w coś
        co zagraża wykolejenim to wyobraź sobie ile jeszcze tramwaje w Pabianicach
        pojeżdzą? A według byłch motnriczych MKT to tory na linii pabianickiej to był
        syf totalny w porównaniu np. z linia ozorkowską W wielu miejscach szyny nie
        trzymają właściwego rozstawu. Zwrotnice praktyxznie niesprawne - wytarte iglice.

        A do tego słąbe zasilanie, przewracające się słupy trakcyjne. Super no nie?

        Obawiam się że za kilka miesięcy nie będą moly w ogóle przejechać przez
        Pabianice. A remontów nie ma i nie zanosi się na nie.
        • Gość: Nataniel Re: Powrót konduktorów w 11.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 09:20
          A ja sądzę (ale to tylko moje zdanie), że tramwaj z Pabianic tak szybko nie
          zginie. I zgodnie z tym co napisałem w poprzednim poscie to pieniądze na jakieś
          ewentualne naprawy się znajdą. Przecież w Łodzi od dawna niektóre fragmenty
          torowiska są jeszcze w znacznie gorszym stanie a mimo to tramwaje wciąż tam
          kursują.
          Po za tym to może i mamy beznadziejnych radnych ale dobrze wiem ((z dobrych
          źródeł)), że oni zdają sobie sprawę że ewentualną dziurę po tramwaju było by
          bardzo cięzko załątać.
          Więc śpij spokojnie STUDI;-)

          Pozdrawiam
          Nataniel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka