booloo
03.03.05, 23:31
hehe co za gość:)
Piotr Stańczyk, 49-letni nauczyciel wychowania fizycznego w Gimnazjum nr 3 w
Zgierzu, zrobił w obecności reporterów "Expressu" 1242 pompki w ciągu godziny.
Tym wyczynem pobił wynik najlepszego dotąd pompkarza - łodzianina Mariusza
Jacaka, który od soboty jest rekordzistą Polski w tej dyscyplinie.
Bicie rekordu (wynik M. Jacaka to 1167 pompek) odbyło się w hali
gimnastycznej zgierskiego gimnazjum. Poprawność pompowania kontrolowała 3-
osobowa komisja.
Pan Piotr wyciskał pompki w 62 seriach - po 20 w każdej. Na koniec zrobił
jeszcze dwie. Przerwy pomiędzy seriami trwające do 30 sekund pan Piotr
wykorzystywał na... taniec, stanie na rękach i opowiadanie kawałów. Do
uzyskania fenomenalnego wyniku mobilizowała go muzyka disco polo, którą
uwielbia, a także głośno dopingująca koleżanka z pracy. - Przeboje "Jesteś
szalona" czy "Biały Miś" odprężają moje ciało podczas ćwiczeń.
Rekordzista ukończył gdański AWF i od 25 lat uczy dzieci w Zgierzu. Gra w
piłkę nożną, tenisa i pływa.
- Dziennie robię 1800 pompek - po 600 rano, w południe i wieczorem - opowiada
pompkarz. - Postanowiłem ostro wziąć się do ćwiczeń po przeczytaniu artykułu
o sukcesach pana Mariusza.
Po biciu rekordowego pompowania mistrz, zakładając swój ulubiony kapelusz z
amerykańskimi symbolami, wydał z siebie okrzyk radości: "Wiedziałem, że się
uda!".
- Wynik dedykuję swoim uczniom, chcę aby poszli w moje ślady i uprawiali jak
najwięcej sportów. Ten wynik to nie ostatnie słowo, jakie powiedziałem -
zapewnił siłacz.
Specjaliści przestrzegają jednak przed wykonywaniem dużej ilości pompek.
Twierdzą, że to nadmiernie obciąża mięśnie i stawy. Ćwiczenie takie powinno
być najwyżej elementem ogólnego treningu.
- Ćwiczenie to jest wszechstronne i rozwija m. in. mięśnie piersiowe,
grzbietu i brzucha. Ale w dużych ilościach może zaszkodzić - mówi Edward
Hatala, trener reprezentacji polskich skoczków wzwyż. - Zrobienie 30 pompek
podczas treningu powinno w zupełności wystarczyć.