Gość: Ja
IP: 81.168.184.*
07.03.05, 19:50
Z Rynku Kolejowego:
Do Mielna po torach
dodano: 07-03-2005
Koszaliński ratusz zmierza do przywrócenia połączeń kolejowych miasta z
Mielnem (linia normalnotorowa) i Bobolicami (wąskotorówka). - W tym roku to
nierealne - twierdzą wójtowie ościennych gmin. Samorząd chce przejąć linie
już latem.
W koszalińskim magistracie ustalano wczoraj harmonogram działań potrzebnych
do przywrócenia obu linii. Teresa Pyzik, dyrektor Zakładu Gospodarowania
Nieruchomościami PKP w Szczecinie, zadeklarowała, że kolej jest gotowa do
przekazania całej infrastruktury, ale nie wszystkie gminy mają pieniądze na
opłacenie notarialnej umowy i rejestracji zmian w sądzie.
-Odcinek, który miałaby zostać przejęty przez gminę Będzino, został wyceniony
przez rzeczoznawcę na 3,5 mln zł - mówił Lech Przełuski z Urzędu Gminy
Będzino. -Kosztowałoby nas to jakieś 40 tys. zł. Na razie nie mamy takich
pieniędzy. Poza tym, z tego co napisał rzeczoznawca wynika, że tylko 50
procent torowiska nadaje się eksploatacji.
-Jesteśmy gotowi do poniesienia kosztów umowy notarialnej i opłat sądowych,
ale wycena infrastruktury wydaje mi się za wysoka - dodał wójt Mielna
Zbigniew Choiński. -Możecie państwo zrobić kontrwycenę - stwierdziła dyrektor
Pyzik - ale to wydłuży sprawę.
Pieniądze są również przeszkodą w uruchomieniu wąskotorowgo połączenia
Koszalina z Bobolicami. Co prawda tu opłaty notarialne i sądowe za
przekazanie infrastruktury są dużo niższe (Koszalin - 6,2 tys. zł, Manowo -
14 tys. zł, Świeszyno - 3,5 tys. zł i Boblice 14 tys. zł), ale wciąż
nierozstrzygnięta pozostaje sprawa nabycia lokomotyw, motorowych wagonów
pasażerskich i wagonów transportowych. PKP wyceniła tabor na co najmniej 570
tys. zł. -I za symboliczną złotówkę go nie oddamy - zapowiedziała dyrektor
Pyzik, która właśnie ogłosiła otwarty przetarg na sprzedaż części taboru. -
Jeśli na lokomotywy i wagony nie będzie chętnych, mogę obniżyć cenę
wywoławczą o jedna trzecią.
Kolejowy operator, którym najprawdopodobniej na wąskich torach będzie
Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych z Kalisza, już zapowiedziało,
że pieniędzy na zakup taboru nie ma. - W tej chwili operujemy na sześciu
liniach i nie jest to żaden superinteres - powiedział "Głosowi Pomorza"
prezes SKPL Tomasz Strapagiel.
Mimo to wiceprezydent Kroll nie traci nadziei na uruchomienie obu połączeń: -
Harmonogram prac na linii Koszalin - Mielno w zasadzie zostaje bez zmian.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 25 czerwca linia powinna zostać
przekazana prywatnemu operatorowi. Przejęcie wąskotorówki może się przesunąć,
o ile, trudno mi teraz powiedzieć.
-Trasa Koszalin - Mielno liczy 13,65 km i są na niej trzy przystanki. Pociągi
nie kursują na tej linii od kilku lat. Gdyby udało się przywrócić połączenia,
podróż z Koszalina do Mielna trwałaby 16 minut.
-Trasa Koszalin - Bobolice liczy 45,84 km i jest na niej 13 przystanków
pasażerskich i 7 ładowni towarowych. Również nie jest eksploatowana od lat.
(źródło: Głos Pomorza, 28 lutego 2005)
Co ciekawe na stronach SKPL mówi się, iż stowarzyszenie miałoby obsługiwać
obie linie (licencjęna normalne tory mają...)