Dodaj do ulubionych

Handel ucieka z centrum.

IP: 10.9.33.* 05.09.01, 14:28
W dzisiejszej �Gazecie� opisujemy kryzys jaki dotyka handel w centrum Łodzi. Pustoszeją
domy handlowe. Nawet na Piotrkowskiej straszą ciemne witryny opuszczonych sklepów. To
chwilowy kryzys, czy zapowiedź trwałych zmian?
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.p.lodz.pl 05.09.01, 15:28
      Obawiam sie, ze to poczatek. Kto temu bedzie winny, no kto?
    • Gość: MarcinK Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 05.09.01, 15:44
      Witam

      To jest skutek. Skutek tego, ze lodzianie biednieja i wola zakupy w hipermarketach (tanich), a nie drogich
      sklepow na Pietrynie, skutek tego, ze sklepy na Pietrynie zamykane sa o 18-19, a wiele osob konczy
      prace pozniej (wystarczy zobaczyc ile osob robi zakupy np w Tesco o 22), skutek tego, ze w okolicach
      Pietryny nie ma gdzie zostawic samochodu - brak normalnych parkingow - najlepiej podziemnych lub
      pietrowych. Nikt nie przyjedzie tramwajem na duze zakupy, zeby potem dzwigac pakunki w rekach.

      Czy to znaczy, ze Pietryna umrze. Niekoniecznie. Wydaje mi sie, ze na Piotrkowskiej powinno posadowic
      sie troche bogatych firm (piekne miejsce na siedzibe firmy tylko najpierw trzeba te firmy do Lodzi sciagnac, a
      potem zapewnic im mozliwosc dojazdu do siedzib np od Kosciuszki), powinny tu byc uslugi, bary i troche
      ekskluzywnych sklepow dla bogatych ludzi. Tu znowu klania sie naplyw inwestorow do Lodzi i bogacenie
      sie, a nie biednienie spoleczenstwa. Nigdy Piotrkowska nie wygra z centrami handlowymi, a i inna powinna
      byc specyfika handlowania na tej reprezentacyjnej ulicy. Popatrzmy jak to robia inni.

      Pozdr, Marcin Kaniewski

      PS A Lublinek nadal maly i ledwie zipie, bez lotniska wszystko bedzie stopniowo padac, Pietryna tez.

      MK
      • Gość: CK Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.09.01, 15:46
        Gość portalu: MarcinK napisał(a):

        > Witam
        >
        > To jest skutek. Skutek tego, ze lodzianie biednieja i wola zakupy w hipermarket
        > ach (tanich), a nie drogich
        > sklepow na Pietrynie, skutek tego, ze sklepy na Pietrynie zamykane sa o 18-19,
        > a wiele osob konczy
        > prace pozniej (wystarczy zobaczyc ile osob robi zakupy np w Tesco o 22), skutek
        > tego, ze w okolicach
        > Pietryny nie ma gdzie zostawic samochodu - brak normalnych parkingow - najlepie
        > j podziemnych lub
        > pietrowych. Nikt nie przyjedzie tramwajem na duze zakupy, zeby potem dzwigac pa
        > kunki w rekach.
        >
        > Czy to znaczy, ze Pietryna umrze. Niekoniecznie. Wydaje mi sie, ze na Piotrkows
        > kiej powinno posadowic
        > sie troche bogatych firm (piekne miejsce na siedzibe firmy tylko najpierw trzeb
        > a te firmy do Lodzi sciagnac, a
        > potem zapewnic im mozliwosc dojazdu do siedzib np od Kosciuszki), powinny tu by
        > c uslugi, bary i troche
        > ekskluzywnych sklepow dla bogatych ludzi. Tu znowu klania sie naplyw inwestorow
        > do Lodzi i bogacenie
        > sie, a nie biednienie spoleczenstwa. Nigdy Piotrkowska nie wygra z centrami han
        > dlowymi, a i inna powinna
        > byc specyfika handlowania na tej reprezentacyjnej ulicy. Popatrzmy jak to robia
        > inni.
        >
        > Pozdr, Marcin Kaniewski
        >
        > PS A Lublinek nadal maly i ledwie zipie, bez lotniska wszystko bedzie stopniowo
        > padac, Pietryna tez.
        >
        > MK

        Niestety
    • Gość: MZ Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 15:56
      Żadne odkrycie, choć rzeczywiście nadaje się na pierwszą stronę. Żaden powód do
      chwały, że już wiosną ubiegłego roku pisałem do GŁ maila ostrzegającego, że
      można zaobserwować pierwsze symptomy degradacji Piotrkowskiej. Szkoda, że
      Gazeta zacytowała tylko dwa czy trzy zdania i nie podjęła tematu.
      Oczywiście że Pietryna podupada. Dlaczego ludzie przenoszą się do
      hipermarketów, a w przyszłości całkowicie przeniosą do nowych centrów
      handlowych?
      a/ Bezpieczeństwo - ochrona przypilnuje żeby było czysto, bez żebraków,
      pijaków, sikających piesków itd.
      b/ Pod dachem - można rozebrać się, zostawić auto i bez parasola krążyć
      godzinami w autonomicznym „mieście"
      c/ Wysoki poziom - w centrach będą tylko renomowane sklepy i gastronomia, bo
      wysokie czynsze odseparują drobnych geszefciarzy
      Można by jeszcze ciągnąć tę wyliczankę tylko po co? Bo przecież nie dla reklamy
      zachodnich inwestorów. Jak ktoś nie wierzy, niech sobie przypomni jak jeszcze
      2-3 lata temu wyglądała w Warszawie słynna ul.Chmielna i jak podupadła gdy
      powstały centra, szczególnie Galeria Mokotów (i można sobie obejrzeć jak GM
      funkcjonuje).
      Ale Nowy Świat wygląda pięknie! A przecież Piotrkowska POTENCJALNIE jest
      jeszcze piękniejsza. Co trzeba zrobić?
      a/ Bezpieczeństwo - służby muszą ingerować na najdrobniejsze złe zachowania,
      tak aby wszelka chołota wyniosła się precz. Należy wyprowadzić z zapuszczonych
      mieszkań lumpenproletariat a wprowadzić tam biura, usługi, gastronomię, handel.
      Pootwierać zakratowane bramy. Ponadto - zauważyliście że na Piotrkowskiej jest
      po prostu ciemno?
      b/ Dostępność - był pomysł żeby na krańcach poszczególnych odcinków zrobić
      parkingi. Może warto spróbować? Generalnie - jak nie można dojechać autem i
      bezpiecznie zaparkować, większość porządnych ludzi nie przyjedzie, pojedzie do
      centrów. Ta ulica musi żyć. Nie obrażajmy się że ludzie chcą poruszać się
      samochodami.
      c/ Czystość - chyba jasne (a jak jest każdy widzi).
      d/ Sprzedać sklepy i inne lokale - właściciel we własne zainwestuje,
      przypilnuje, zorganizuje się z sąsiadami, wymusi na władzach, żeby otoczenie
      było na odpowiednim poziomie (patrz p. 1-3).
      W Galerii na Piłsudskiego ma być 120 sklepów. Na całym odcinku deptakowym jest
      sklepów ok. 160. Niech połowa z nich (oczywiście tych porządniejszych)
      przeniesie się do Galerii.... Brakuje wyobraźni? Jeszcze nie jest za późno! Za
      2-3 lata pozostanie tylko wspomnienie.
      Ponieważ nie jest to zwykła "forumowa" pogawędka, lecz sprawa życia i śmierci
      dla naszego miasta podpisuję się

      Mirosław Zięba
    • Gość: flip Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.p.lodz.pl 05.09.01, 17:17
      Widze, ze kwestia sprawcy jakos tak poszla obok i zastanawiam sie dlaczego.
      Kwestia sprawcy jest nadal dosc istotna, bo powinna wydobyc rozmaite przyczyny
      stanu rzeczy. Wydaje mi sie, ze sprawca jest masa szarych i wcale-nie-szarych
      indywiduow, ktorym sie od dawna wydawalo, ze potrafia rzadzic miastem i ze
      jakos to bedzie. Ale tez niektorym sie wydawalo, ze "niewidzialna reka
      rynku"... A jeszcze innym, ze grunt to ich prywatna albo partujna kasa
      (wiadomo, co mam na mysli) to grunt. Ergo: glupota, liberalizm i korupcja.
      Co do samej rzeczy: glos, ktory zachwala w centrum biura i sklepy i proponuje
      usuniecie "elementu" jest nierozwazny i "ksiezycowy". Po pierwsze elementu nie
      da sie usunac w obecnych warunkach. Raczej trzeba do tego elementu dotrzec. Po
      drugie centrum bez mieszkancow - to jedna z najgorszych zmor trawiacych miasta
      dzisiaj. To, ze tam jeszcze sa jacys mieszkancy, chocby ten "element", to los
      na loterii miasta Lodzi i jej Piotrkowskiej. Po trzecie glos wolajacy o
      parkingi jest rownie nierozwazny. Ile to mianowicie miejsca winszuje sobie ow
      glos na parkowanie? jakim kosztem? Co bedzie okok jego ulubionej Piotrkowskiej -
      - parkingi i pustki? Opamietania!!
      Droga wyjscia jest dzisiaj zablokowanie wszystkich nowych Galerii,
      supermarketow etc., zablokowanie inwestowania na Janowie itd., ekopolityka
      miejska. Tylko tedy!!
      Mozna tez narobic duzo zlego juz istniejacym supermarketom - jeden z pomyslow
      to prawdziwe centrum poradnictwa pracy, obliczone na tropienie panujacego w
      nich "wyzysku". Tym centrum powinno byc zainteresowane samo miasto. Mozna
      pewnie jeszcze cos wymyslic. Tylko trzeba chciec.
      Pozdr.



      • Gość: MZ Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 18:50
        Szanowny Głosie FLIP,

        Czytam że:
        >glos, ktory zachwala w centrum biura i sklepy i proponuje
        > usuniecie "elementu" jest nierozwazny i "ksiezycowy". Po pierwsze elementu
        nie
        > da sie usunac w obecnych warunkach. Raczej trzeba do tego elementu dotrzec.
        Po
        > drugie centrum bez mieszkancow - to jedna z najgorszych zmor trawiacych
        miasta
        > dzisiaj. To, ze tam jeszcze sa jacys mieszkancy, chocby ten "element", to los
        > na loterii miasta Lodzi i jej Piotrkowskiej. Po trzecie glos wolajacy o
        > parkingi jest rownie nierozwazny. Ile to mianowicie miejsca winszuje sobie ow
        > glos na parkowanie? jakim kosztem? Co bedzie okok jego ulubionej
        Piotrkowskiej -
        > - parkingi i pustki? Opamietania!!
        Moglibyśmy długo dyskutować i każdy z nas uważałby że ma rację. A odpowiedź
        moja jest prosta:
        Od lat realizowana jest polityka dot. centrum, szczególnie Piotrkowskiej, która
        jest zgodna z wyżej zacytowanymi Pańskimi postulatami. Z całą pewnością będzie
        też nadal kontynuowana. Z prostej przyczyny - ta polityka to brak polityki. Po
        prostu nicnierobienie. Kto ma dziś rację, przekonamy się już za kilka lat
        (skoro jeszcze Pan się nie przekonał).
        Skorzystam z Pana zawołania z trzema wykrzyknikami gdy czytam dalej
        > Droga wyjscia jest dzisiaj zablokowanie wszystkich nowych Galerii,
        > supermarketow etc.,
        Panie, teraz? Jak już jesteśmy nimi zapchani? A może zatrzymamy budowy
        ostatnich z nich? Dobrze, ale pod warunkiem że Pan zapłaci inwestorom
        odszkodowania i zrekultywuje teren.
        > Mozna tez narobic duzo zlego juz istniejacym supermarketom - jeden z pomyslow
        > to prawdziwe centrum poradnictwa pracy, obliczone na tropienie panujacego w
        > nich "wyzysku".
        Przepraszam za szczerość, ale to już jest po prostu śmieszne.

        Z powazaniem,

        Mirosław Zięba
        • Gość: flip Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.p.lodz.pl 05.09.01, 18:54
          To sie Pan smiej!
          Mozna zablokowac kazde nastepne podejscie. Jakby sie mialo odpowiednie prawo
          lokalne. Ale - widze to m.in. po Pana pogladach - takiego prawa nie chce sie
          miec.
          Sek w tym, ze nie ma zgody co do wlasciwej polityki, dlatego ze ludzie nie maja
          pojecia jak sie moga potoczyc losy miasta takiego jak Lodz. Nikt ich tego nie
          uczy, wiec trudno sie dziwic. Dlatego czarno widze przyszlosc ulubionej przez
          niektorych Lodzi.
    • jasam Re: Handel ucieka z centrum. 05.09.01, 23:01
      Łodzi potrzebna:
      1 - STRATEGIA,
      2 - STRATEGIA,
      3 - STRATEGIA...............
      Dotychczasowe "kadencyjne" (lub krótsze) zarządzanie miastem doprowadza do
      tragedi miasta. Miasto umiera - gospodarczo, społecznie, kulturalnie, ......
      Widzimy handel, bo w sposób prosty generuje negatywne skutki dla mieszkańców,
      jak wzrost bezrobocia, pustoszenie centrum, dezintegrację społeczności
      miejskiej. Szybko i zdecydowanie niszczy strukturę miasta. Wspierane jest to
      dodatkowo przez wyrzucenie wszelkich oznak życia na obrzeża, gdzie łatwo
      pozyskiwać tereny pod budownictwo socjalne. Łamane są wszelkie prawidła
      urbanistyczne rozwoju miasta.

      O produkcji w Łodzi nie należy już dyskutować. Po upadku włókiennictwa nie było
      Strategii "co dalej".

      Ale ta sytuacja oddziaływuje również na wszelkie inne sfery życia mieszkańców.
      Brak pozytywnych sygnałów stwarza atmosferę braku tozsamości z miejscem
      zamieszkania. Nie warto się tym chwalić, bo po co.
      Załamanie kultury. Tworzy się wiele drobnych imprez, ale znów są to przypadkowe
      działania różnorodnych kręgów animatorów. Straciliśmy Konstrukcję w Procesie
      więc należało za wszelkie pieniądze przyciągnąć coś równie nośnego. Stąd
      pokłony dla organizatorów Camerimage. Aż dziw że strajk w Teatrze Wielkim nie
      wystraszył gości festiwalu. Były to znów działania na jedną kadencję, choć nie
      wszyscy doczekali jej końca.

      A zarówno Zarząd Miasta jaki Radni nie widzą tego problemu. Ważniejsze są
      problemy w ramach bieżącej kadencji. Czy wiceprzewodniczacy Rady lubi SLD czy
      nie.
      A władze Regionu, co zrobili dla Strategii centrum województwa. Z pełną
      godnością zostawiają te sprawy samorządowi miejskiemu i dziwią się, że Łódź w
      regionie kojarzy się z biedą i bezrobociem. Nie promieniuje na całe
      województwo, czego należy oczekiwać od centrum.

      Czy Gazeta zrobiła dokładny rozrachunek, kto z aktualnych posłów załatwił jakąś
      WAŻNĄ sprawę dla Łodzi. Czy tylko afiszowali się że walczą o tą Łódź. Ilu z
      nich kandyduje ponownie. Czy jest szansa na powstanie parlamentarnego lobby,
      ktore cokolwiek zdziała, poza kłótniami międzypartyjnymi. W Krakowie czytałem w
      Gazecie, że ludzie żadają odwołania posłów małopolski ponieważ dali się
      wykolegować przez inny region przy podziale funduszy na inwestycje. Dyskusja
      zawierała konkretne nazwiska i konkretne zarzuty i toczyła się bodajże przez
      tydzień. Nie ważna była partia. Oni maja dbać o region, a jeśli to robią
      kiepsko to należy ich zmienić.
      W Łodzi cisza. Wystarczy mieć ładną buzię i pieniądze, albo być znanym z
      telewizji i można kandydować do reprezentowania regionu w Sejmie czy Senacie.
      Nikt nie pyta czy ta osoba jest w stanie cokolwiek dla Łodzi zrobić (poza
      własnymi interesami i interesami partii).

      Wyznaczenie porządnej strategi bez obciążeń partyjnych to dokument bardzo
      trudny, ale dający perspektywę, że na końcu w tym mieście będą jeszcze chcieli
      mieszkać mieszkańcy. Inaczej coraz częściej będzie trzeba uruchamiać szybkie
      pociągi do wywożenia inteligentnych ludzi w inne regiony kraju. Mając
      wyznaczone cele można rozliczać poszczególne etapy realizacji czy zbliżamy się
      do pozytywnego celu. Czy ludzie w to zaangażowani działają w dobrym kierunku. A
      tak to każde pozorne działanie daje się ładnie opisać jako "dobrodziejstwo dla
      Łodzi".


      smutne pozdrowienia
      • Gość: flip Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.p.lodz.pl 05.09.01, 23:10
        Wszystko fajnie, tylko ze w Lodzi nie wiedza jak robic dalej. Strategia, zeby
        byla naprawde, musi byc JAKAS. Jaka??
        Na razie wyglada, ze chodzi o dezurbanizacje, i wszystkim to w sumie odpowiada.
        Tak sie przywiazali do supermarketow.
        Poslow i im podobnych nalezy rozliczac. Stworzmy tutaj liste VIPow, ich
        piastowanych urzedow i tego, co zrobili, albo co sie wydarzylo w ich
        przytomnosci. To bedzie dopiero material...
        Pozdr.
    • Gość: flip Re: Handel ucieka z centrum. IP: *.p.lodz.pl 06.09.01, 20:45
      Dzisiaj wyczytalem notatke na tytulowy temat, w ktorym zawarto wywiad z prof.
      Markowskim z UL. Tytul: "To przez wladze".

      "Kupcy uciekają z centrum, bo władze miasta od dawna tu nie inwestują. Nie ma
      dobrego dojazdu, brakuje parkingów, a większość kamienic się sypie. Klienci
      przeszli więc do hipermarketów, a kupcy, co naturalne, podążają za nimi.
      Następuje też zmiana kulturowych zachowań. Konsumenci chcą kompleksów, w
      których można kupić wszystko i jeszcze do tego się zabawić. Jak na razie
      śródmieście im tego nie daje. (...) Najbardziej prawdopodobny scenariusz to
      niestety upadek ul. Piotrkowskiej. (...) Tylko gastronomia ma tu jeszcze jakąś
      przyszłość, bo wykształcił się nowy sposób spędzania czasu w restauracjach.
      (...) Jeśli gmina zainwestuje w centrum miasta, jest szansa na stworzenie
      choćby "okna wystawowego" - miejsca, w którym najbogatsi handlowcy będą
      utrzymywać swoje sklepy dla prestiżu, nawet na tym tracąc. Oczywiście jest to
      możliwe tylko wtedy, gdy posiada się wiele innych sklepów, które na siebie
      zarabiają. Dzięki inwestycjom komunalnym udało się przekształcić w takie "okno
      wystawowe" centrum Wiednia. Jest to więc możliwe i w Łodzi."

      Nie wiem, czy kupcy w centrum Wiednia do interesow dokladaja (podejrzewam, ze
      watpie). Jednakze porownywanie Lodzi do Wiednia wydaje mi sie mocno ryzykowne.
      Tam przeciez nie ma tylu supermarketow. To jest naprawde dosc tradycyjne
      miasto. To co widac na pewno to mnostwo podcentrow handlowych: zgrupowan
      sklepow idacych wybranymi ulicami. W Austrii po prostu wiedza, co to
      znaczu "supermarketyzacja".
      Po drugie nie wydaje mi sie, zeby spoleczenstwo wiedenskie bylo tak
      spolaryzowane i zantagonizowane jak tutaj w Lodzi. I chyba nigdy nie bylo
      (spoleczna gospodarka rynkowa zamiast liberalizmu). Jak ktos pisze "element",
      to juz wiadomo co sie za tym kryje. Sa dzielnice lepsze i gorsze, ale zadna
      bodaj nie jest niebezpieczna. W Lodzi za niebezpieczne uwaza sie wszystko wokol
      Piotrkowskiej i nia sama.
      Po trzecie Wieden to stolica, atrakcja etc, jednym slowem stosunek jak mrowki
      do elefanta. Tam centrum nie umrze, niezaleznie od tego czy w magistracie ktos
      mysli o "oknie wystawowym", czy nie. Ewentualnie mozna by jakies porownania z
      Krakowem robic, ale nie z Lodzia.
      Markowski mowi: inwestujcie w centrum. I slusznie mowi. Tylko za co? Tego juz
      nie mowi - a po prostu za to, co sie wpakowalo i pakuje poza centrum. To wcale
      nie jest smieszne.
      Bedzie, jak w Detroit. Lodz wykoncza sami Lodzianie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka