Gość: J.imi
IP: *.pik / *.pik.gliwice.pl
28.06.02, 10:15
Nie znam zbyt szczegółowo (poza suchymi faktami) życia religijnego Świadków
Jehowy - czasem mam tylko z nimi jakieś tam pobieżne kontakty, kiedy na ulicy
próbują wciągnąć mnie do rozmowy o Bogu - zawsze odmawiam i muszę uczciwie
przyznać, że kiedy zdecydowanie odmawiam nie spotykam się z natręctwem z ich
strony.
Ale o czym innym chciałem. Przeczytałem to...
www.se.pl/iso/dzisiaj/Magazyn/Raport/raport_1.shtml
... i jestem w szoku.
Jestem chyba małej wiary, bo jako rodzic czuję, że ŻADNA RELIGIA, ŻADNA WIARA,
żadne inne nawet racjonalne przesłanki nie powstrzymały by mnie przed
ratowaniem życia własnego dziecka wszelkimi możliwymi środkami.
Współczuję przede wszystkim tym lekarzom, współczuję rodzicom i paradoksalnie
tej dziewczynie (szanuję decyzję tych ostatnich choć jej NIE ROZUMIEM)
...a może powinienem właśnie zazdrościć takiej wiary.
Przecież Abraham także miał zożyć z ofierze Izaaka i był gotów to zrobić.
Przecież Maria od początku wiedziała co spotka jej syna... (a może nie?)
Mam mętlik...
wiem jedno - to nie ja!
Dla ratowania życia swojego dziecka rzuciłbym wszystko bez wahania!