Dodaj do ulubionych

Wiecej nie pije........

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:02
Oglaszam wszem i wobec, ze wiecej alkoholu nie wezme do ust. Byc moze to
typowy moralniak, syndrom the day after, ale co tam......
Glowa mnie boli, pic mi sie chce, spac nie moge, a krople spadajace z nieba,
ktore uderzaja o parapet bola w sposob straszny i nie do opisania bolesny....
Wiecej nie pije! Alkohol twoj wrog! Tylko, ze wyjezdzam teraz na dzialeczke i
nie wiem czy obietnicy dotrzymam.
Pozdrowienia dla teoretycznych abstynentow Mlody.
P.S.
Prosze o wsparcie, tzn, powiedzcie mi, ze kac to tylko chwila i odejdzie w
sina dal........juz niedlugo.
Obserwuj wątek
    • yaa Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 10:09
      A może klinika ?
      Pozdrawiam i łączę się w cierpieniach
      Yaa
    • Gość: Ixtlilto Re: Wiecej nie pije........ IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 10:10
      hahahahahaha... (przepraszam za ten wybuch śmiechu, ale post Twój jest
      nadzwyczaj zabawny)

      Powodzenia! :))))))))))))))
      • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:13
        Zycze ci abys nigdy nie poznala co znaczy kac gigant. Jak ten bol glowy jest
        duzy, dodam tylko, ze w domu nie mam plusszza magnez, ktory mi zawsze
        pomagal.....
        Mlody
        • hubar Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 13:49
          w tym problem że ona jest laikiem ;-)
    • grover Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 10:12
      To pij mniej :))
      A tak na poważnie, nawet największy kac przechodzi... więc trzymaj się i zalej
      go :))
      Grover
      • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:17
        Pij mniej? Ja sie zadeklarowalem, ze nie pije wiecej, a co dopiero mniej, ale
        fakt moglem wczoraj przystopowac, ale jak?!
        Mlody
    • Gość: J.imi Re: Wiecej nie pije........ IP: *.pik / *.pik.gliwice.pl 04.07.02, 10:20
      Twoja deklaracja w tytule tyleż dramatyczna co sprytna. Zawsze po wszystkim
      można ją nieco uzupełnić:

      Więcej nie piję...
      ...ale mniej też nie ;-)

      Chciałbym Cię pocieszyć, ale nie wiem co to kac. Słyszałem, że podobno
      przechodzi ;-))

      Na koniec dowcip (na temat), który może poprawi Ci humor
      Rozmawia dwóch kolegów

      - Wiesz co? Tyle się złego naczytałem o alkoholu, ze postanowiłem z tym skończyć
      - z piciem?
      - Nie - z czytaniem

      Pozdrówka

      PS - podobno sok z kiszonych ogórków pomaga. Wie ktoś coś o tym?


      • Gość: Ixtlilto Re: Wiecej nie pije........ IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 10:26
        Gość portalu: J.imi napisał(a):

        > PS - podobno sok z kiszonych ogórków pomaga. Wie ktoś coś o tym?
        nie wiem czy pomaga, ale mam tego soku teraz od groma w domu...
        • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:31
          Przyjedz i daj tego soku. Moze w koncu zamiast smiechu, ktory naprawde jest
          nie na miejscu(kac to dramatyczna sytuacja, bo zastanawiasz sie czy warto pic?)
          zachowasz sie UCZYNNIE!
          Mlody nadal z bolem glowy, nawet nie wiecie ile trudu trzeba wlozyc by pisac
          na klawiaturze w miare cicho...Pozdr. i dziekuje all
    • meganka2 Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 10:26
      Cześć Młody ...
      Więc mówię z całą stanowczością, że.......
      kac to tylko chwila i odejdzie w siną dal........juz niedługo.

      Na pocieszenie napiszę Ci, że ja kaca dziś nie mam... ale wczoraj też siedziałam
      (kulturalnie w miarę) przy dobrym winku do późnej nocy... a dziś rano... BUDZIKOM
      ŚMIERĆ !!! I wstałam, ale o 8.30 - kiedy to powinnam już mieć włączony PC na mym
      służbowym biurku !!! hmmm panna z mokrą głową ;-)))) i to wchodząca w wprogi
      biura !!!! nie ma co... czadersko ;-) i wiesz, może to nie kac, ale kompletny
      półprzytom... ;-)
      pozdrawiam.... a pij sobie na tej działeczce ! raz się żyje !!!
      papa
      meganka
    • Gość: Ixtlilto "Pijaństwo" ;) IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 10:28
      [ www.literatura.zapis.net.pl/okresy/oswiecenie/Krasicki/pijanstwo.htm ]

      pozdroofka, Ixtlilto :))))))))))))))))))
    • Gość: ELVIZ Re: Wiecej nie pije........ IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 04.07.02, 10:53
      CZŁOWIEK NIE KAKTUS, PIĆ MUSI!
      • Gość: taniej Re: Wiecej nie pije........ IP: 217.96.37.* 04.07.02, 11:02
        no właśnie , człowiek od czasu do czasu musi się upić po prostu.
        • hubar Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 13:50
          Napić tak, ale po co upić? Tego już nie jestem w stanie zrozumieć
    • meganka2 Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) 04.07.02, 11:00
      Idzie Młody środkiem drogi,
      jakoś plączą mu się nogi...
      pada, wstaje, znowu pada
      i tak sam do siebie gada:
      Ech drogowcy - niech ich diabli !!
      jak ten asfalt dranie kładli !!
      co krok wybój albo dół
      mordę bym łobuzom skuł !!

      ;0)
      hi hi
      papa
      dobrej zabawy na działce !!! - tam drogi chiba polne ;-)

      meganka
      • Gość: Ixtlilto Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 11:01
        Yeeeeezu!
        Mlody mnie udusi za ten śmiech, ale trudno:

        hahahahahahaaahhahaahahahahahahahahahahaha... (oddech) ...hahaahhahahha
      • Gość: Mlody Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:11
        Dobry wierszyk dobry, podoba mi sie. A na dzialeczke wyjezdzam dopiero w
        sobote rano, daleko nie jest wiec zapraszam na grilla i nie tylko.
        Mlody
        P.S.
        dzialka jest nad jeziorkiem.Gluszynskim
        • Gość: Mlody Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:15
          Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
          usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
          Pozdrawiam Mlody
          • meganka2 Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) 04.07.02, 11:23
            Gość portalu: Mlody napisał(a):

            > Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
            > usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
            > Pozdrawiam Mlody


            czyżby to nietrzeźwe myślenie rzutowało na Twe zaproszenie ??? bo ja się już
            szykuję ;-)
            megankowa
            • Gość: Mlody Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:49
              na zaproszenie nie rzutuje me myslenie jakiekolwiek by ono nie bylo.
              • meganka2 Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) 04.07.02, 12:14
                Gość portalu: Mlody napisał(a):

                > na zaproszenie nie rzutuje me myslenie jakiekolwiek by ono nie bylo.

                -
                • Gość: Mlody Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 12:39
                  Hm na razie na propozycje grilla tylko Ty zareagowalas.....
                  Mlody
                  • meganka2 Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) 04.07.02, 13:25
                    ACHA !!! to ja sama nie mogę ;-((((( buuuuuuuuuuu
                    ;0)
                    • Gość: Mlody Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 13:26
                      Oczywiscie, ze mozesz
          • meganka2 Re: WIERSZYK DLA MŁODEGO ;-) 04.07.02, 11:47
            Gość portalu: Mlody napisał(a):

            > Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
            > usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
            > Pozdrawiam Mlody

            -
    • Gość: blenda Re: Wiecej nie pije........ IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 11:17
      Młody kaca najlepiej przespac:),cos na bol głowy i do wyrka , z glowa pod
      poduszka[zeby deszczu nie bylo slychac].

      pozdrawiam[wiem co czujesz;)]
      • Gość: Łodzian Re: Wiecej nie pije........ IP: 212.191.74.* 04.07.02, 11:27
        Młody. Jat też już nie pije...
        ... do następnej imprezy.

        A tak poważnie, to wszystko jest dla ludzi.
        Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, od dawki wszystko zależy.

        pzdr
        Łodzian
        • kropka. Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 13:47
          Kilka dni temu też tak cierpiałam. Biednyś bardzo. A masz w domu cytryny? To
          wyciśnij wszystkie i wypij. Bardzo pomaga. A po godzinie gorący rosołek.
          Będziesz jak nowonarodzony. Jej, jak ja Ci współczuję!!!
          pozdrawiam delikatnie i cichutko
    • Gość: ELVIZ Re: Wiecej nie pije........ IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 04.07.02, 14:27
      Szła Marianna raz pijana,
      Prowadził ją stróż.
      Cała morda obrzygana,
      A w kieszeni nóż.

      O alkoholu ty dobra wódko,
      Kto cię nie pije, ten żyje krótko,
      My cię pijemy, dniami, nocami,
      O alkoholu, my cie KOCHAMY!
    • aric Re: Wiecej nie pije........ 04.07.02, 15:42
      Słychaj "Stary". Kac jest dla mnie nie pierwszyzną. Zawsze, gdy mam kaca nie
      mogę spać. Moje lekarstwo, a wiesz mi wiele ich stosowałem. Wierz mi mówiłem
      tak jak ty, ale mi przeszło.
      Gdy następnym razem obudzisz się na kacu, ból głowy, suszenie, wszyscy
      hałasują, kot tupie itp. to walnij dość szybko dwa piwka, jasne pełne, nic
      mocnego. Ładnie cię po nich zmorzy i do wyra. Obudzisz się po 2 godzinach jak
      nowo narodzony i wieczorkiem możesz znów zasiąść do obcowania z procentami.
      Budząc się na kacu, masz ściśnięte naczynia krwionośne, stąd ból głowy.
      Alkochol w małych dawkach je rozszerza, więc czym się strułeś tym się lecz. A
      jeszcze jedno, na drugi dzień pije się znacznie lepiej niż pierwszego.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 18:12
      Kaca wyleczylo piwo na ktore poszedlem, jestem jak nowo narodzony, dzieki za
      rady wszystkim i.....do nastepnego kryzysu alkoholowego mojego albo waszego.
      Pozdrawiam Mlody
    • Gość: kasiaprim Kishon wspiera Młodego IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.09.02, 22:24
      Gość portalu: Mlody napisał : P.S.Prosze o wsparcie, tzn, powiedzcie mi, ze
      kac to tylko chwila i odejdzie w sina dal........juz niedlugo.

      Ephraim Kishon KAC W BŁĘKICIE z tomu „Jedzenie jest moim ulubionym daniem ,
      czyli satyry zebrane o drugiej z najpiękniejszych rzeczy na świecie” (tłum.
      Wawrzyniec Sawicki)
      Mimo wszystkich problemów grawitacyjnych jedzenie jest i pozostanie drugą z
      najpiękniejszych rzeczy na świecie. Nadszedł w końcu czas. aby powiedzieć o
      najpiękniejszej. Nieletni powinni jednak pominąć ten smiały rozdział,
      ostatecznie alkoholu nie podaje się osobom poniżej lat 18.
      Ten czy ów mógłby odczuć teraz rozczarowanie. ale moim zdaniem pierwsze miejsce
      należy się piciu, przy czym mowa jest tutaj naturalnie o spirytualiach.
      Picie mianowicie wyprzedza jedzenie pod pewnym względem: otóż nie tylko tuczy,
      ale również ogłupia.
      Potwierdzają to niewątpliwie me osobiste doświadczenia jako echo noworocznego
      party u Tibiego.
      Pojawiliśmy się na nim około czwartej rano. Zabawa była jeszcze w pełnym toku.
      Prawdopodobnie miałem w sobie niesamowitą ilość alkoholu. Nie jestem i nigdy
      nie byłem zawodowym pijakiem. stąd tez miałem zapłacić za mój dyletantyzm
      wysoką cenę. Jeśli wierzyć temu, co mi opowiedziano po zabawie. najlepsza z żon
      opuściła mnie rozgniewana, ponieważ rzekomo tańczyłem policzek w policzek z
      jakąś jaskrawo uszminkowaną damą, i to na dodatek, by zacytować mą żonę: „w
      sposób, na widok którego każdemu porządnemu człowiekowi musiał się wywrócić
      żołądek” Nie potrafię sobie nic przypomnieć. Wszystko, co jest w stanie
      odtworzyć mój pogrążony we mgle mózg, to rozmowa telefoniczna, którą następnego
      dnia rano przeprowadziłem z mego łoża boleści, podczas gdy każda z moich kości
      cierpiała na swego własnego kaca. Między moją żoną a mną stal olbrzymi. ponad
      wymiarowy katzenjammer. Wydawał się być nie tylko końcem świata. ale także i
      końcem naszego małżeństwa.
      Rozmowa między nami przebiegła mniej więcej w następujący sposób.
      -Halo, halo, tu Tibi -szepnąłem do słuchawki. Bzdura, Tibi jest tam, a ja
      jestem tutaj. -Jestem trochę zdezorientowany, Tibi, właśnie się obudziłem. Boli
      mnie piekielnie głowa, a jak ty się czujesz, przyjacielu...? Aha... Posłuchaj,
      dzwonię, bo nie jestem pewien, jeśli idzie o wczorajszy wieczór... Powiedz mi
      tak uczciwie, Tibi, czy ja byłem wczoraj u ciebie na party?
      Nie, nie wygłupiam się, po prostu niczego nie pamiętam. Au! Nie mogę się śmiać,
      moje żebra.... Moja żona powiedziała, ze piłem jak gąbka...Może rzeczywiście
      zdarzył się jeden kieliszek za dużo Rozumiesz, sylwester i tak dalej... Piję
      tylko wtedy, kiedy czuję lęk. Przed czym? Tego już nie pamiętam, może balem
      się, ze skończy się wódka...
      Moja żona? Najlepsza z żon? Wydaje mi się, ze pojechała sama do domu... Nie
      mogę się jej zapytać, bo nie rozmawia ze mną...Ale to było naprawdę wspaniale
      przyjęcie, nieprawdaż? Przypuszczam, ze musiało być takie, bo w przeciwnym
      razie nie wróciłbym do domu dopiero około siódmej...O dziewiątej? Interesujące!
      Co?
      Przyniesiony na plecach? Ja? Właśnie przyszło mi do głowy, Tibi, czy ja
      przypadkiem nie zostawiłem u ciebie buta? Takiego czarnego...tak, brązowy , to
      on, chciałbym tylko wiedzieć, dlaczego go zdjąłem... Kto, ja? Na stole?. To
      niemożliwe, to nie mogłem by ja. Nie umiem tańczyć czardasza... Co, wszystkie
      kieliszki? Ach, dlatego zdjąłem buty... Bardzo mi przykro z powodu tej
      politury, naprawdę... Dlaczego mnie nie powstrzymales?...
      Co? Nie. Nie pamiętam go, nie miałem nawet pojęcia, ze masz szwagra... Co ja
      zrobiłem? Tym ciężkim świecznikiem?.. Mój Boże! Czy jeszcze żyje! Bogu dzięki!
      Wiesz przecież, jaki odczuwam wstręt do przemocy...Być może przezwyciężyłem
      wczoraj swój wstręt. To wina tych drinków, nie powinienem tyle... Co? Ja? Co ja
      takiego powiedziałem twojemu szwagrowi?.. To niemożliwe, przecież wcale nie
      znam arabskiego... Ach, z pewnością nie traktowałem tego dosłownie...
      Niemożliwe! Nigdy w życiu nie widziałem jego matki. Powiedz mu, ze po
      tysiąckroć chcę go prosić o wybaczenie. Również jego matkę... A więc całą jego
      rodzinę. Powiedz mu, ze nie mogę sobie nic przypomnieć. Co?
      Piłka nożna? Tak, kiedyś grałem całkiem dobrze, szczególnie nieźle wychodziło
      mi strzelanie karnych. Kiedyś, Tibi, kiedyś, kiedy jeszcze uprawiałem sport,
      wtedy... Jaką gablotkę? Ty masz zabytkową gablotkę?...Ach, miałeś...
      Tibi, stary przyjacielu, nie potrafię ci nawet powiedzieć, jak bardzo mi
      przykro... Dlaczego, do diabla, nie wziąłeś mnie po prostu za kołnierz i... Co?
      Ja na żyrandolu? Przecież nie jestem Tarzanem...Nie, wcale się nie śmieję, wiem
      przecież, ze twój żyrandol nie jest żadną huśtawką... Co za szczęście, że nie
      spadł... Spadł? Jakie krótkie spięcie? W środku przyjęcia?.. Przecież tyle razy
      mówiłem ci, Tibi, ze na takie party należy zawsze zapraszać elektryka...Ach,
      zaprosiłeś jednego...Co, akurat na jego głowę? Człowiek nigdy nie może być
      wystarczająco ostrożny w przypadku takich żyrandoli...
      Tak, Tibi, wiem, alkohol mi nie służy... Co, wypiłem wszystkie kieliszki? Ja?
      Wodę kolońską? Całą butelkę?...Wiesz przecież. Tibi, ze takie rzeczy należy
      trzymać pod zamknięciem. To mogłoby oznaczać dla mnie śmierć... Nie, jest mi
      naprawdę przykro... Na twój dywan, twój nowy dywan? Mój Boże, twoja żona nigdy
      mi tego nie wybaczy...Co? Ja z twoją żoną?
      Gdzie?...Powiedz mi, Tibi. jesteś pewien. ze mnie z kimś nie pomyliłeś? Ja mam
      okulary i czarne...nie...jasne...czekaj chwilę...siwe wlosy... Znasz mnie
      przecież, Tibi, i wiesz jak wielki szacunek żywię do twojej żony. Nawet we śnie
      nie przyszłoby mi do głowy... Jaki zamek błyskawiczny?.. Całkiem na dół? Na
      oczach wszystkich?.. Naturalnie. to niesmaczne, ale ty tez jesteś temu odrobinę
      winien ponieważ nie wziąłeś mnie od razu za kark. Co?
      Chomika? Tak, teraz sobie przypominam. takie słodkie, małe zwierzątko... O
      święty Feliksie! Razem z klatką? Czyżby okno nie było zamknięte?.. Nie
      wygłupiaj się, Tibi... Odłamki szkła?.. Nie, nie jestem ranny, jak mi się
      wydaje. Powinniśmy być szczęśliwi, ze akurat nikt nie przechodził pod twoim
      oknem. Och! Jesteś przynajmniej ubezpieczony? Mnie to mówisz? A jak myślisz, co
      ja o sobie myślę...
      Masz rację, absolutną rację. Dokładnie. Oczywiście pokryję wszystkie szkody. A
      jeśli idzie o sprzątanie to naturalnie dam twojej służącej odpowiedni napiwek.
      Co? Teraz już przesadzasz! Z nią tez? Przysięgam ci, Tibi, że nawet nie wiem,
      jak twoja służąca wygląda...Przecież nigdy nie byłem w twojej kuchni...Wybacz,
      ale naprawdę nie mam zwyczaju padać na kolana przed kompletnie nieznajomymi
      kobietami... Jakie oświadczyny?.. Jestem już przecież żonaty!... Kobieta mych
      marzeń? Bzdura!... Możliwe, ze twoja służąca jest ładną dziewczyną. ale... Że
      się zabiję? Ja miałbym powiedzieć, ze popełnię samobójstwo, jeśli ona nie...
      Ale to przecież absolutnie wbrew mojej naturze, jeszcze nigdy nikogo nie
      zabiłem. Co?
      Jaki piecyk gazowy?.. No i co z tego. w każdej kuchni jest piecyk gazowy .Ach!
      To stąd się wziął ten potężny wybuch... Tak, tak, ja też już się nawet zacząłem
      zastanawiać, co jest dzisiaj z moimi uszami... Tak, teraz sobie przypominam.
      dzyll-bum-lup... Tibi, proszę, nie rozśmieszaj mnie, to boli. Kto się tutaj
      śmieje? Ja się śmieję? Ja płaczę. Tibi. Płaczę gorzkimi łzami, nie zapominaj,
      ze paliły się również moje spodnie... Co w twoim akwarium?.. Biedne złote
      rybki...Sądziłem, że tropikalne ryby są przyzwyczajone do wysokiej
      temperatury...
      Oczywiście masz rację. Tibi, nie jestem nawet w stanie wyrazić, jak bardzo mi
      przykro... Co? Sadza? Wszystko jest czarne? Najlepiej terpentyną, uwierz
      fachowcowi, dużo terpentyny i twarda szczotka...Naturalnie to dużo pracy,
      sadza, jak wiadomo, jest wyjątkowo uparta... Co, ja? Teraz? Bardzo mi przykro.
      Tibi, nie teraz, teraz muszę poleżeć w łóżku, głowa mi za moment pęknie...
      Wykluczone, przyjacielu, nie ma mowy... Pros
      • Gość: kasiaprim Re: Kishon wspiera Młodego-dokonczenie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.09.02, 22:34
        Naturalnie to dużo pracy, sadza, jak wiadomo, jest wyjątkowo uparta... Co, ja?
        Teraz? Bardzo mi przykro. Tibi, nie teraz, teraz muszę poleżeć w łóżku, głowa
        mi za moment pęknie... Wykluczone, przyjacielu, nie ma mowy... Proszę, nie bądź
        namolny, jesteś na najlepszej drodze, aby popsuć mi wspomnienia z tak
        wspaniałego przyjęcia...
    • Gość: Sasza Re: Wiecej nie pije........ IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 15.09.02, 00:42
      Więcej nie piję... ani mniej też :0)
    • kasiaprim up! bo tu pachnie wojenką,wiec troche luzu... 15.09.02, 19:53

    • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.02, 09:48
      Jak w temacie, nie pije i juz......
      Umieeeeeeeeeeeeeeeeeeraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaammmmmmmmmmmmmmmmmmm!!!!!!!!!!!!!!!!!
      pozdr. Mlody
      • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.02, 09:53
        A tak przy okazji jakie to szczescie, ze woda mineralna jest tak blisko...
        Jazda samochodem? Dzis? Przeze mnie? no way
        • kuubaa Re: Wiecej nie pije........ 10.11.02, 11:33
          Niezwykle ciekawe wyszystko to co piszesz. Jak puscisz pawia nie omieszkaj
          niezwłocznie go opisać.
          Możesz tez otworzyć nowy wątek np. o swoich przeżyciach i doświadzceniach ze
          stolcami.
          • Gość: Mlody Re: Wiecej nie pije........ do Kubutka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.02, 12:05
            No niestety nie moge bo watek ze stolcami juz jest :((((((((((((((, polecam
            watek :
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=62&w=2923703
            pozdr. Mlody
            • kuubaa Re: Wiecej nie pije........ do Kubutka. 10.11.02, 13:16
              Jestem pełen podziwu, że w realizacji swojego hobby byleś tak dociekliwy. Jak
              masz jeszcze cos rownie madrego i pasjonujacego to pisz smialo, jest tu wiele
              osob o podobnych zainteresowaniach.
    • med_max Re: Wiecej nie pije........ 10.11.02, 12:39
      "O świcie wrzasnąłem w metafizyczną odchłań swojego sedesu"-rzekłby aard.
      Młody! Nie walcz z alkogholem bo całe zło to kac. Walcz z kacem!Tlenu Ci
      trzeba, soku pomidorowego i Alka-Seltzer...
    • Gość: Maruda Garść Dobrych Rad od Wujka mile widziana :))) IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 24.12.02, 13:50
      Już teraz przypominam ten wątek, żebyście zdążyli się odpowiednio zaopatrzyć na nadchodzący dzień 1 stycznia :)))
      • ixtlilto Re: Garść Dobrych Rad od Wujka mile widziana :))) 24.12.02, 23:16
        Przy takich temperaturach jakie zapowiadają zestaw rozweselająco- rozgrzewajacy
        jest konieczny.
        • bartuch Re: Garść Dobrych Rad od Wujka mile widziana ZUSOP 26.12.02, 16:09
          ixtlilto napisała:

          > Przy takich temperaturach jakie zapowiadają zestaw rozweselająco- rozgrzewajacy
          >
          > jest konieczny.

          I kto to pisze!!!!ZUSOP!!!!Niby abstynentka. Nikt juz sie na to nie
          nabierze:-))))Pani w Mieszczanskiej do dzisiaj wspomina, ze nikomu nie robila
          tak zabojczo mocnego drinka, jak Tobie:-))))
          PS. Ostatni lyk alkoholiku byl w poniedzialek. Dzisiaj po pracy skocze na
          piwko!!!
          • Gość: Mlody Do Bartuch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.02, 17:06
            Bosze w poniedzialek.... Biedaku, ja pilem w takim razie za Ciebie, we wtorek
            i w srode, dzis jutro....

            pozdr. Mlody
            • bartuch Re: Do Bartuch. 26.12.02, 17:11
              Gość portalu: Mlody napisał(a):

              > Bosze w poniedzialek.... Biedaku, ja pilem w takim razie za Ciebie, we wtorek
              > i w srode, dzis jutro....
              >
              > pozdr. Mlody

              Tak trzymac, Cyniku:-)))!!!Musialem nabrac troche oddechu, przyda mi sie
              przed Sylwestrem:-)))Pozdrawiam
              • Gość: Mlody Re: Do Bartuch. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.02, 23:57
                No i napilem sie za Ciebie i dzis. No i ledwo co widze klawisze a jutro o 6
                rano pobudka... Pozdrawiam, i zycze szczesliwego nowego roku!!!!! I wspanialej
                zabwy sylwestrowej!
                pozdr. Mlody
    • bartuch Re: Wiecej nie pije........MŁODY 27.12.02, 11:32
      Jesteś już pewnie w drodze, ale dzięki. Życzę Ci zimnej wódeczki i gorących
      spojrzeń powabnych kobiet paryskich....
      PS. Nie tylko spojrzeń, rzecz jasna:-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka