Dodaj do ulubionych

Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli pod ...

22.05.05, 21:43
Podstawowa zasada dla harcerzy i nie tylko brzmi- na drodze publicznej NIGDY
!!!!!!!!! nie siadacie na poboczach drog.Jesli jest rosa na trawie to nic sie
nie stanie jak usiadziecie na plecakach. Nawet kolumna pieszych powinna byc
oznaczona jak najlepiej sie da a siadanie na poboczu o poranku to kompletny
brak wyobrazni.Opiekunka grupy powinna zostac pociagniety do odpowiedzialnosci
niedopuszczalne so takie błedy.
Obserwuj wątek
    • Gość: harcerz Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.05.05, 22:36
      Byłem podczas przesłuchania harcerzy na komendzie w Ręcznie... nie słyszałem
      wypowiedzi żadnego z harcerzy o rosie.
      • Gość: kick me Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: 66.213.218.* 23.05.05, 15:46
        rosa o godzinie 17:00?
        • Gość: JA Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 16:58
          Według mnie w artykule jest napisana 7 rano, a wtedy rosa jest jak najbardziej
          na miejscu. Skąd wzięła Ci się 17? A może czytaliśmy inne artykuły?
    • Gość: barracuda7110 Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.05, 23:31
      Z tego co wyczytałem wynika, że opiekunka grupy się popisała...
      • Gość: barracuda7110 Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego... (ps) IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.05, 23:33
        Tutaj: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2722254.html jest napisane, że
        potrącił ich żuk...
        • Gość: Instruktor Hufca Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego... (ps) IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:23
          Czy jeżeli na płocie pisało by "dupa", też chciałbyś pogłaskać? To był Lublin,
          zresztą co za różnica, marka w tym momęcie nie jest najważniejsza.
      • Gość: Instruktor Hufca Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:27
        Z tego co czytam, ty zawsze jesteś perfekcyjny i niegdy nie popełniasz
        najmniejszych błędów... nie do nas należy orzeczenie czyja była wina, tylko do
        Policji i Prokuratury, ja wiem swoje, ale narazie nie powiem mojego zdania, póki
        nie usłyszę "wyroku" osób prowadzących śledztwo.
    • Gość: Anita Dobra dziennikarska robota IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 07:58
      Wszystko się zgadza, tylko, że droga nie miała pobocza, na którym ponoć
      siedzieli harcerze, samochód to nie lublin a z tą rosą to też nic pewnegoo. No
      i, oczywiście, artykuł anonimowy.
      • al_ Re: Dobra dziennikarska robota 23.05.05, 08:10
        To tylko dziennikarze... Nie wymagajmy zbyt dużo... Oni nie są od dochodzenia
        prawdy... Znaczy już nie...
      • Gość: Instruktor Hufca Re: Dobra dziennikarska robota IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:25
        A skąd ty to wiesz Anitko?

        Samochód to Lublin, harcerze SIEDZIELI NA POBOCZU i fakt, o rosie nie było mowy
        podczas przesłuchania. Znam tych harcerzy i na pewno rosa by im nie przeszkadzała.
        • Gość: INFERNO Re: Dobra dziennikarska robota IP: *.toya.net.pl 23.05.05, 11:21
          Jak siedzieli na poboczu (jezeli tam jest pobocze to napewno sa slady(byly) ze
          auto tam tedy przejachało) Ale podejzewam ze auto nie jechalo poboczem (nawet
          jezeli pobocze bylo utwardzona, a nawet jezeli to i tak nie powinni na nim
          siedziec . A glownym sprawca wypadku byla rutyna...i zbyt duze zaufanie do
          podopiecznych.
          • Gość: Instruktor Hufca Re: Dobra dziennikarska robota IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 11:47
            Nie znasz całego przegieu wypadków.. samochód zjechał na pobocze... nie chce i
            się tego tłumaczyć po raz n-ty...
      • Gość: tomasz Re: Dobra dziennikarska robota IP: *.toya.net.pl 23.05.05, 11:12
        a nie pomyśleliście że to czy to był żuk lublin czy star, czy była rosa czy nie
        jest najmniej ważne, zgineli hercerze, młodzi ludzie i ważne jest by
        odpowiedzieć sobie dlaczego, gdzie popełniono błąd i żeby już nigdy do takiej
        sytuacji nie dopuścić.
        ['] [']
      • Gość: kott Re: Dobra dziennikarska robota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 21:38
        faktycznie dobra dziennikarska robota :)
        ale nie jestem zdziwiony -z podpisu "aura" wnioskuje, ze to tekst pani A.Urazińskiej, a jak juz sie zdazylem zorientowac, ona przedstawia wlasna (nie zawsze prawdziwa) wersje zdarzen...
    • evonka Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 08:34
      ojoj...... troche daleko musieli iść... 20km to jdnak dużo, nawet dla
      harcerza... troche komenda hufca przesadziła z odległością do przejścia, można
      się spodziewać, że skoro to nie jest 20km przez las, tylko drogą, to po niej
      jeżdzą auta i to nie jest najbezpieczniejsza droga dla harcerzy.....
      fakt, ze chłopcy nie powinni byli siadać na jezdni bez pobocza.... ale kiedy
      jest sie bardzo zmęczonym nie do końca się jest uważnym....
      • gray Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 08:45

        20km dużo? mientkie te harcerze się zrobiły.
      • Gość: Instruktor Hufca Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:21
        20 km - to dużo? Wybacz, ale się mylisz... trasa ta była wyliczona dla
        wędrowników (harcerzy od 16 roku życia w zwyż) i nie prowadziła drogą główną, a
        lasami. Wyszli z lasu tylko po to by zorientować mapę (znaleźć miejsce w którym
        dokładnie się znajdują i określić kierunek w którym mają się udać do następnej
        bazy).
        • evonka Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 09:31
          no to przepraszam, z relacji tv i prasy wydawalo mi sie, ze glownie szli
          drogą....

          ale nadal uważam, ze 20km to duzo, zwlaszcza o poranku.... ja w kazdym razie
          tez chodzilam z harcerzami juz jako pełnoletnia osoba i 10km marszem było dość
          dużą odległością, co dopiero 20 czy 30km... to są pielgrzymkowe odległości,
          które pokonuje sie przez jeden dzień z odpoczynkami.....
          rozumiem zapalenie instruktorów, sama nim byłam przez pewien czas, ale zawsze
          mnie denerwowało umiłowanie większości z instruktorów do budzenia gwizdkiem,
          biegów porannych czy pokonywania bardzo duzych odleglości...
          • Gość: Instruktor Hufca Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:44
            Nie ma za co.. główną ideą wędrownictwa, jest stawianie sobie pewnych wymagań,
            które są na granicy naszych możliwości i dążenie do wykonania ich. W tym wypadku
            20km to naprawdę niewielka odległość, w porównaniu z rajdami ekstremalnymi gdzie
            w ciągu 2 nocy pokonuje się odległości 2 a nawet 3 krotnie większe.

            Co do budzenia gwizkiem>>> moja idea od pewnego czasu brzmi: budź innych tak jak
            sam byś chciał być budzonym... wiem, że czasami to nie wyjdzie i taka trąbka na
            pobódkę nie zawsze jest pod ręką, a jak już jest to nie każdy potrafi zagrać na
            niej, ale staram się aby pobódka była słyszalna i w miarę możliwości najmilsza
            dla ucha jak się da.
            • evonka Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 09:48
              a ja chodziłam od namiotu do namiotu i budziłam każdego z osobna, w myśl takiej
              zasady jak twoja. :-)
              oczywiscie tez uwazam, ze harcerze są zdolnie do ekstremów, ale czasem trzeba
              realnie patrzec... brac pod uwage najsłabsze ogniwo zespołu...
              szkoda mi tych chłopców, bo pewnie nie zdawali sobie sprawy z zagrozenia....
              skoro usiedli, to pewnie byli zmęczeni - tego chyba nie podwazysz...
              • Gość: Instruktor Hufca Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 23.05.05, 09:59
                Przecież przed Rajdem Nocnym nie będziemy wymagać od ludzi badań
                wytrzymałościowych... mogę powiedzieć tyle, że siedzieli bo ich zadaniem było
                odsapnięcie przed zakończeniem trasy, a inne, mniej zmęczone osoby, orientowały
                mapę.
                Po marszu, który rozpoczął się w piątek, każdy ma prawo na chwilę odpoczynku.
                • Gość: INFERNO Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.toya.net.pl 23.05.05, 11:25
                  Chyba nie chodzi o to czy usiedli czy nie... Tylko gdzie usiedli...???
        • gray Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 27.05.05, 07:26
          Gość portalu: Instruktor Hufca napisał(a):

          > Wyszli z lasu tylko po to by zorientować mapę (znaleźć miejsce w którym
          > dokładnie się znajdują i określić kierunek w którym mają się udać do następnej
          > bazy).

          jednym zdaniem - zgubili się. kiepściutko.
    • Gość: gnuś Nie robi się odpoczynków na poboczu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 12:58
      Nie wiem, czy istnieje ktoś przejmuje się dobrymi zasadami dawno temu
      wymyślonymi i wprowadzonymi m.in. na kursach przodowników turystyki PTTK, ale
      warto pamiętać, że takie ZASADY SĄ! Odpoczynki robi się w miejscach
      bezpiecznych. Nigdy na poboczu drogi. Pobocze drogi należy do pasa drogowego i
      jest z zasady przeznaczone do obsługi ruchu drogowego, a nie do odpoczynku.
      Wina jest po stronie instruktora. Ani słońce, ani rosa, ani ukąszenia mrówek w
      łydkę nie mają tutaj nic do rzeczy.
    • Gość: Bełchatów Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 23.05.05, 15:07
      Kogo to wogóle obchodzi co za marka samochodu wjechała w nich i co
      robili...najgorsze jest to , że ludzi nie ma !!! Co z tego , że wiemy jak to
      się stało skoro zabrakło dwójki młodych osób , jedynie moga kierowce ukarac ,
      ale co z tego ?
      Nic nie wiecie....
      • barracuda7110 Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 17:05
        Karać kierowcę za bezmyślnośc opiekuna i jego podopiecznych?

        Kowal zawinił a Cygana powiesili... Ech :/
    • sealek Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 16:28
      Czytając ten artykuł i opinie forumowiczów zastanawiam się nad jedną rzeczą -
      Gdzie był wtedy opiekun grupy, czy ktoś kto idzie z tyłu i by przesunał ich o
      kilka metrów dalej wzdłuż drogi czy na bok????? Zresztą to nie były dzieci ale
      młodzież, sądząć po wieku, która umie przewidywać ewentualne konsekwencje czy
      zagrożenia jakie się mogą pojawić gdy siada się przy lub na jezdni. Owszem byli
      zmęczeni, może byłą rosa - ale od czego są karimaty, czy kawałek folii, albo
      plecak jak zauważył jeden z forumowiczów????
      I mam taki apel, może zamiast dyskutować jaki to był model wozu to zapalmy [`]
      [`] dla tych co zgineli
      Współczuję gorąco Rodzicom tych Harcerzy.
      Współczuję również kierowcy, nie wiem czy mógł coś zrobić czy nie, ale nawet
      jadąc 20 km na godzinę będąc oślepionym, to trudno coś zrobić, a wypadek trwa
      ułamki sekund.
      Pozdrawiam
    • jaandrew Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 23.05.05, 16:49
      Tez bylem instruktorem harcerskim i tez popelnialem bledy bo jestesmy tylko
      ludzmi .Ale takiego bledu jak ten z siadaniem na poboczu drogi nigdy nie
      zdarzylo mi sie popelnic ,zlamali podstawowe zasady bezpieczestwa i juz ,nie ma
      o czym dyskutowac .Jest mi strasznie przykro ze tak sie stalo i mam jedna wielka
      prosbe do wszystkich instruktorow harcerskich zacznijcie myslec logicznie a nie
      ambicjonalnie ,20 kilometrow dla dzieciakow (to co ze maja po 16 lat i wiecej)
      to za duzo i mowcie co chcecie ale wiem po sobie ze takie wyprawy mogo sie zle
      skonczyc nie wszystkie mlode organizmy reaguja tak samo jeden jest silniejszy
      jeden slabszy ,a wedrowki nie polegaja na wypalaniu mlodego organizmu.

      Co do mapy i orientacji w terenie to powinna byc tak sporzadzona aby nie bylo
      potrzeby wychodzenia w celu zorientowania sie w terenie na drogi glowne koniec
      kropka. ktos zawalil sprawe !
      • Gość: Michał M. Wczoraj na Lutomierskiej IP: 80.51.227.* 23.05.05, 22:48
        Wczoraj na Lutomierskiej przy Mokrej grupa dzieci bawiła się na środku ulicy.
        Po prostu rozsiedli się i miło spędzali czas. Dzieci po 10-11 lat. Pomny do
        czego to prowadzi, przegoniłem ich na chodnik. Oczywiście posłuchali się...
        Ciekawe czy wrócili na jezdnię kiedy zniknąłem za rogiem.

        - Matki przeprowadzają dzieci przy czerwonym świetle BO TRAMWAJ MOŻE UCIEC.
        - Ojcowie wożący dzieci samochodem jeżdżą dwa razy szybciej niż wolno.

        A dzieci uczą się szybko, zapamiętują przykład. I okazuje się, że nawet 16-17
        lat to za mało, żeby zrozumieć, że ulica to nie miejsce do zabaw.

        ['] [']
      • Gość: harcerz z lodzi... Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 24.05.05, 07:35
        Jezeli ty byles instruktorem harcerskim to musze zastanowic sie nad twoja
        wiedza... ciekawe jak stojac w srodku lasu zorientujesz mape? Wez idz sie walnij
        w leb, albo moze nie bo powiedza ze nawolywalem cie do samobojstwa... zatem idz
        od biblioteki i poczytaj, gdzie i jak wykonuje sie orientacje mapy.

        20km dla 16-to latkow to duzo? LOL! Czlowieku, majac 16 lat bralemu udzial w
        "Pustynnej Burzy" (taki rajd harcerski) i tam smigalem ponad 40km/24h... takie
        20km dla tej grupy która szła, to była pestka, wszystko zależy od przygotowania.
        • jaandrew Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 26.05.05, 16:25
          tak znam takich ja ty nazywalismy ich sadysci ganiali kompletnie
          nieprzygotowanych mlodych ludzi po lasach i gorach twierdzadz ze to dobrze im
          zrobi na komdycje a generalnie ci harcerze padali na twarz bo tak sobie zyczyl
          ich druzynowy zastanow sie co piszesz czlowieku jesli masz ochote sie wykanczac
          to prosze bardzo.

          co do mapy: jak nie umiesz jej czytac albo masz mape wycieta z atlasu to sobie
          nawet w miescie nie poradzisz.
          • Gość: MarcinK Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 21:36
            Sadyści to ganiali po 90km/24h. Tyle zdarzyło mi się zrobić w jeden dzień jako
            harcerzowi w liceum. Ale to była drużyna męska 3ŁDH.

            30-40km dziennie to normalna trasa.

            MK
            • evonka drogi MarcinieK 31.05.05, 12:42
              właśnie wrociłam z takiej dość męczacej wycieczki. jako była harcerka nie
              powinno mnie meczyć paręnaście kilometrów... a jednak zmęczyło i to porządnie.
              zwłaszcza, że był upał, puchły mi ręce i wogóle miałam dosyć. potem policzyłam
              ile przeszłam.. ledwie 23km, tyle, że pod gorę. więc nie wciskaj mi tu, że 30-
              40km nie robi wrażenia, bo wiem, że tak nie jest. oczywiście większosc harcerzy
              się z Tobą zgodzi, bo co innego mają powiedzieć? mają sie przyznać, że to dla
              nich dużo?
        • gray Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 27.05.05, 07:36
          Gość portalu: harcerz z lodzi... napisał(a):

          > ciekawe jak stojac w srodku lasu zorientujesz mape?

          a w lesie nie ma punktów charakterystycznych? jak dałeś dzieciakom ksero ze
          ściennej mapy polski to nie dziw się, że się zgubili.
    • Gość: Monika Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po IP: *.toya.net.pl 24.05.05, 06:23
      Jest coś takiego jak victimologia.Ten wypadek nie powinien był sie
      zdarzyć.Wielekrotnie jadąc samochodem w nocy latem zauwazyłam grupy harcerzy
      idace w kolumnach etc etc.Każdy opiekun grupy czy to uczniów czy harcerzy ma
      lekko przechlapane.Trudno jest zapanować nad grupą młodych w dzień, a
      szczególnie w nocy.Każdy opiekun grupy ma wyrok w zawieszeniu az do ostatniej
      sekundy wycieczki.
      • brokatowy Re: Dwaj uczestnicy harcerskiego rajdu zginęli po 31.05.05, 12:36
        nie kazdy musi byc opiekunem, nie kazdy musi byc nauczycielem. zauwaz ze zawsze
        sa ludzie ktorzy robia cos z powolania i ludzie, ktorzy robia to, bo nic innego
        w zyciu im nie wyszlo. I ci pierwsi zawsze wzbudzaja respekt i szacunek i
        potrafia zapanowac nad podlegla im grupa luidzi, a C i drudfzy sa do niczego po
        prostu.. wiec rzecz nie w tym, ze gupa jest niesforna, tylko w tym ze opiekun
        był do bani. Ponadto to harcerze, a nie szkolna wycieczka. A harcerze mimo
        wszystko to ludzie, ktorzy chciali podporzadkowywac sie zasadom, takie małe
        wojsko. Moze teraz jest inaczej..?
        • Gość: lavinka z nielogu małe wojsko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 12:56
          oj, tak jak mi się przypomnąmałe dzieci z granatami podczas Powstania W-wskiego
          to mnie krew ze złości zalewa...

          lav
          • brokatowy Re: małe wojsko 31.05.05, 12:58
            nie chodzi mi o dzieci z granatami, tylko o sama dyscypline, wzorowana na
            wojskowej, i tylko to miałem na mysli. Harcerskie mundurki i dyscyplina +
            zdobywanie kolejnych sprawności. To wszystko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka