Dodaj do ulubionych

Nauka bez procentów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:07
Niestety miałam wątpliwą przyjemność chodzenia do gimnazjum nr40, i niestety
poznałam też inne dziwne pomysły pani dyrektor:) Niestety mimo iż skończyłam
gimnazjum 2 lata temu nadal musze sie wstydzić za panią dyrektor... Pamiętam
wszystko od propozycji nadania szkole imienia "mojej mamy" (lepsze byłoby
mojego psa :P) poprzez oduczanie palenia (jakoś wszyscy palili w szkolnych
toaletach i nikt ich nie przyłapał) aż po stworzenie OHP w szkole, pani
dyrektor ćwikła nadal chwali się drzewkiem tzn modelem absolwenta (praca
obowiązkowa w ramach zajęć plastyki), systemem oceniania (chodziłam do tej
szkoły 3 lata i nadal nie wiem na czym on polegał) itd a teraz czytam o
alkomacie:D ... witajcie w wariatkowie:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Nauka bez procentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 10:23
      Skończyłem technikum 10 lat temu, za moich czasów jak ktoś dziwnie wyglądał to
      wzywało się policję i robiła badania alkomatem ew. jak się delikwent nie zgodził
      to jechał na pobranie krwi.
      Przez 5 lat kilku uczniów w ten sposób złapano - wszystkich których przebadano,
      a także jednego nauczyciela(też są ludźmi)!
      Badania były tylko by mieć "dowód" - takie badanie alkomatem za 100 czy 200 zł
      jest g.... warte, uczeń poda dyrekcję do sądu i wygrywa sprawę (atest alkomatu
      to kilkaset PLN....co roku).

      Palenie papierosów na terenie mojej szkoły było początkowo zakazane, choć część
      uczniów była dorosła (15-21 lat).
      Po skargach okolicznych mieszkańców - uczniowie palili w klatkach schodowych
      pobliskich bloków - stworzono w szkole palarnię z prawdziwego zdarzenia.

      Szkoła jest do przekazywania wiedzy, a nie wychowywania czy zabraniania palenia.
      Dziś moja żona jest dziś nauczycielem i na przerwach chce odpocząć podobnie jak
      uczniowie, a nie biegać po toaletach i sprawdzać co się tam dzieje - też ma tak
      "narwaną" dyrekcję (zakładają właśnie monitoring na korytarzach i w toaletach
      uczniów).
      • Gość: NOiCO WIEK NIE MA ZNACZENIA IP: *.umcs.lublin.pl 31.05.05, 11:06
        Mylisz sie, szkola jest rowniez od przekazywania wiedzy. A zakaz palenia w
        szkole powinien byc norma, nawet gdy uczen ma 19 lat. KROPKA i zero dyskusji na
        ten temat.

        > Szkoła jest do przekazywania wiedzy, a nie wychowywania czy zabraniania
        palenia
        • Gość: Michał M. Re: WIEK NIE MA ZNACZENIA IP: 80.51.227.* 01.06.05, 00:06
          Gość portalu: NOiCO napisał(a):

          > Mylisz sie, szkola jest rowniez od przekazywania wiedzy. A zakaz palenia w
          > szkole powinien byc norma, nawet gdy uczen ma 19 lat. KROPKA i zero dyskusji
          > na ten temat.

          Oczywiście. Wiek nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. W szkole rządzi dyrektor i
          to on ustala czy wolno palić czy nie.

          U mnie w domu też nie wono palić. I nie ma znaczenia ile lat ma palacz. Żadnej
          tolerancji dla tytoniowego smrodu.
      • Gość: belfrzyca Re: Nauka bez procentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 11:16
        > Szkoła jest do przekazywania wiedzy, a nie wychowywania czy zabraniania
        palenia

        Otóż od kilku lat w nadrzędnej misji oświaty w Polsce jest zapis, że szkoła ma
        obowiązek przed wszystkim wychowywać. Dydaktyka jest na drugim miejscu.
        Tak więc wszelkimi problemami wychowawczymi obarczana jest szkoła. Wszystko, co
        złe dzieje się z uczniem jest winą szkoly, bo JAK TA SZKOLA WYCHOWUJE?
        Tymczasem szkoła tak naprawdę guzik może, bo za wychowanie dziecka
        odpowiedzialni są jego rodzice i nikt tej odpowiedzialnosci nie moze cedowac na
        szkołę, w ktorej dziecko przebywa raptem kilka godzin dziennie.
        No i rodzic ma zawsze racje, a nauczyciel sprowadzony zostal do roli sluzebnej
        w calkiem wypaczonym, groteskowym znaczeniu tego slowa.
        Tylko scisla, konsekwentna wspolpraca szkola-rodzic moze dac efekty. I tu
        niestety jestem pesymistką. U nas jest to awykonalne.

        • Gość: miki Re: Nauka bez procentów IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 31.05.05, 15:17
          Przyłączam się do w/w opinii !!!
          Od kiedy działania wychowawcze wobec dzieci scedowano głównie na szkołę mamy
          coraz więcej przejawów sobiepaństwa uczniów na wszystkich poziomach nauczania.
          W dodatku w ramach tegoż "wychowania" pozbawiono nauczycieli jakichkolwiek
          możliwości działania. O wszystkim decyduje rodzic, konsekwencje w postaci
          upomnienia czy uwagi w dzienniczku, to w zasadzie wszystko co może nauczyciel
          wobec ucznia. Wszystkie bardziej "drastyczne" działania szkoły wobec uczniów
          naruszających porządek w szkole, natychmiast spotykają się z napiętnowaniem
          przez rodziców i media. Uczniom opowiada się głównie o ich prawach zapominając
          o obowiązkach w szkole i odpowiedzialności rodziców za zachowanie dzieci.
          Pozbawiając nauczycieli możliwości stosowania dotkliwszych dla uczniów kar,
          jednocześnie żąda się od nich żeby wychowywali dzieci za rodziców, najlepiej od
          rana do wieczora i ponosili odpowiedzialnośc za jego efekty. Jednocześnie
          uczniowie doskonale zdają sobie sprawę z bezsilności nauczycieli i wykorzystują
          sytuację. Paranoja, której skutki są widoczne dla wszystkich.
    • gray Re: Nauka bez procentów 31.05.05, 11:26

      "Przyłapany uczeń wypija za karę kieliszek oleju."

      a sraczuszki od tego nie dostają? ;-)
      • camelot Re: Nauka bez procentów 31.05.05, 20:32
        Znowu dyżurny dyrektor łódzkiej szkoły Ewa Ćwikła grasuje w gazecie. Boję się
        powoli otworzyć lodówkę bo może słoiczek ćwikły zamieni się w dyrektora tegoż
        gimnazjum.
      • Gość: Michał M. Re: Nauka bez procentów IP: 80.51.227.* 01.06.05, 00:09
        gray napisał:

        > "Przyłapany uczeń wypija za karę kieliszek oleju."
        > a sraczuszki od tego nie dostają? ;-)

        Lepsza sraczka niż rak płuc :)

        Jak ktoś nie brzydzi się wciągać do płuc dym papierosowy, to olej nie zrobi na
        nim wrażenia. Nawet silnikowy :)
    • Gość: uczeń 40 Re: Nauka bez procentów IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 18:24
      Szkoda dyskusji na temat czy uczyć czy wychowywać. Jedno i drugie. Kazda
      skuteczna metoda pomaga - o tej będzie się można wypowiedziecza jakiś czas. A
      uczyć się w 40 Gimnazjum to rzeczywiscie spory koszmar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka