Dodaj do ulubionych

Reprezentacyjna ulica Łodzi?

IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 23:53
Cóż, jeszcze 1 miesiąc, potem powrót na 5 miesiący i będę po 4.5 roku wolny od
Łodzi, w końcu...

Szkoda, bo swojego czasu mi się tu podobało, mimo wszechobecnej brzydoty.
Miasto z klimatem, charakterem - tego mu odmówić nie można było. Dzisiaj to
już niestety beznadzieja, beznadzieja...

The horror, the horror...
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian Koniuszko Srodmiescie - lodzkie getto IP: *.access.as9105.com 01.06.05, 00:25
      Rozne miasta maja swoje dzielnice, zamieszkane przez margines spoleczny.
      W Lodzi ta dzielnica jest Srodmiescie.
      Kto wpadl na taki pomysl, zeby w centrum miasta, obok centrum uslug, finansow,
      rozrywki przydzielic mieszkania komunalne i w dodatku w kamienicach, ktore
      gdyby ktos o nie zadbal, bylyby warte majatek.
      Kiedys szukalem mieszkania i za mieszkanie w niektorych kamienicach na
      Jaracza, Sienkiewicza, Rewolucji bylbym gotow zaplacic 5000PLN/m2, gdyby nie
      menelstwo w okolicy. Co wiecej wiekszosc z tych pieknych kamienic jest juz
      strasznie zaniedbana i niedlugo beda sie pewnie nadawaly tylko do wyburzenia.
      Moze lepiej byloby sprzedac te mieszkania na wolnym rynku, a za uzyskane
      pieniadze stworzyc 3x wiecej mieszkan komunalnych gdzies na przedmiesciach?
      • brokatowy Re: Srodmiescie - lodzkie getto 01.06.05, 00:28
        zwróc uwage na to, ze znaczna czesc mieszkan nie jest panstwowa, tylko albo
        prywatna albo ma nieuregukowany stosunek . a poza tym co zrobic z tymi ludzmi
        co tam mieszkaja?
        pewnie w znacznej mierze to menele, ale co? maja spac pod mostem?
        • Gość: Marian Koniuszko Re: Srodmiescie - lodzkie getto IP: *.access.as9105.com 01.06.05, 00:48
          Jesli mieszkania sa prywatne, to sytuacja jest prosta. Gdyby wysiedlic menelstwo
          masowo, cena mieszkan w srodmiesciu wzroslaby znacznie, a mieszkania te kupiliby
          ludzie, ktorych na to stac (z reguly tacy ludzie nie stoja w bramach i nie
          dokonuja rozbojow). W tej chwili wiekszosc mlodych ludzi majacych prace woli
          kupic mieszkanie na Janowie, mimo ze jest dalej do pracy i drozej niz w centrum.
          W Warszawie np. jest odwrotnie - im blizej centrum tym drozej, a Srodmiescie czy
          Mokotow sa naprawde przyjemnymi dzielnicami.
          Gorzej jesli sytuacja jest nieuregulowana. Wtedy mozna co najwyzej wynajmowac,
          ale to prawdopodobnie nie rozwiaze sprawy.
          Nie twierdze w zadnym wypadku, ze nalezy tych ludzi przeniesc pod most. Twierdze
          natomiast, ze okupuja oni mieszkania o najwyzszej wartosci rynkowej (i gdzie
          czynsz powinien byc najwyszy) w centrum miasta. Co wiecej czesto sa to budynki
          zabytkowe, ktorych nikt nie remontuje, a ich stan sie pogarsza. Dlaczego nie
          przydzielic im tanszych mieszkan na przedmiesciach, a te sprzedac na wolnym
          rynku z zyskiem?
      • Gość: von Friedenburg Denne refleksje, Mariana Koniuszko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 01:19
        > Rozne miasta maja swoje dzielnice, zamieszkane przez margines spoleczny.
        > W Lodzi ta dzielnica jest Srodmiescie.

        - Koniuszku, tzw. margines społeczny zamieszkuje każdą łódzką dzielnice. Łódź
        jako całość jest zamieszkana w dużej mierze przez margines społeczny.
        ŚRÓDMIEŚCIE to ledwie 83 tys. mieszkańców, Bałuty już 220 tys., Górna 200 tys.,
        jeżeli uważasz że to dzielnice klasy śreniej, a Polesie i Widzew to gniazda
        "high society", to polecam marsze na azymut, przez wspomniane dzielnice.


        > Kiedys szukalem mieszkania i za mieszkanie w niektorych kamienicach na
        > Jaracza, Sienkiewicza, Rewolucji bylbym gotow zaplacic 5000PLN/m2, gdyby nie
        > menelstwo w okolicy. Co wiecej wiekszosc z tych pieknych kamienic jest juz
        > strasznie zaniedbana i niedlugo beda sie pewnie nadawaly tylko do wyburzenia.
        > Moze lepiej byloby sprzedac te mieszkania na wolnym rynku, a za uzyskane
        > pieniadze stworzyc 3x wiecej mieszkan komunalnych gdzies na przedmiesciach?

        - Deklaracja-Pierdnięcie, godne ćwokowatego blagiera, bezpośrednio przy
        Piotrkowskiej, w luksusowym nowym apartameńcie, mając za sąsiada oddział TVN i
        Deutche Bank można zamieszkać tylko za 3 800 PLN/m2, brama zamykana, ochrona itp.
        • Gość: Marian Koniuszko Re: Denne refleksje, Mariana Koniuszko IP: *.access.as9105.com 01.06.05, 20:18
          Coz wywolalo tyle negatywnych emocji von Friedenburga? Chyba nietrudno zgadnac...

          A co do tzw. "nowych luksusowych apartamentow" to najczesciej pojecie "luksus"
          oznacza jedynie wyobrazenie o luksusie ludzi mieszkajacych w blokach z wielkiej
          plyty. Polecam porownanie z kamienicami miedzywojennymi np. Kosciuszki miedzy
          Struga a Zamenhoffa.
        • Gość: X Re: Denne refleksje, Mariana Koniuszko IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 11:31
          No ale trzeba wziac pod uwage "procent marginesu spolecznego " przypadajacy na
          ilosc mieszknacow na danej dzielnicy :) Wiec tu przylaczam sie do Mariana, ze w
          Śródmiesciu wizualna przewaga w gitostwie jest przerazajaca. Przeciez co moglo
          'wyrosnac' z 500tysieci bezrobotynch ludzi. ( chodzi o moment upadku
          wlokiennictwa w Lodzi)
      • Gość: Hitler Re: Srodmiescie - lodzkie getto IP: *.tvu.ac.uk 09.06.05, 15:14
        Nie mozna sprzedac tych mieszkan bo one beda niedlugo oddawane bracia z Izraela !
    • Gość: PŁ Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 00:40
      nikt tu po tobie nie bedzie plakal, to miasto dalo ci wyksztalcenie... tylko po
      co?! skontaktuj sie ze mna, na pozegnanie dostaniesz kopa w d...
      • Gość: UL Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.05, 00:57
        Ty, PL, wykszalcenie to czlowiek sam sobie zdobywa, miasto moze dac cos innego -
        atmosfere, tradycje, kulture - ale Lodz chyba tego nie daje, co widac po
        Tobie... Wlasnie takich jak Ty trzeba by wykopac z tego miasta w pierwszej
        kolejnosci.
        • Gość: PŁ Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 01:09
          za to rajch daje to wszystko, jawohl! takich polakow potrzebujemy he he
      • Gość: przerażony Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.idea.pl 01.06.05, 01:00
        > nikt tu po tobie nie bedzie plakal, to miasto dalo ci wyksztalcenie...
        > tylko po co?!

        Szkoda, że Tobie nie dało...

        > skontaktuj sie ze mna, na pozegnanie dostaniesz kopa w d...

        Rozumiem, że Ty jesteś jednym z tych co biją ludzi na Piotrkowskiej?
        • Gość: PŁ Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 01:07
          jestem jednym z tych, ktorych wkurza biadolenie i odgrazanie sie ze jak tylko
          skoncza studia - wyniosa sie stad. Droga wolna, adios! Niech wracaja do siebie
          na wioche bo tylko tam jest w miare bezpiecznie...

          Podobne przypadki jak na Piotrkowskiej dzieja sie we wszystkich innych duzych
          miastach, bez przesady. GW jak zwykle sieje panike...
          • yavorius taaa 01.06.05, 08:02
            Gość portalu: PŁ napisał(a):
            > Podobne przypadki jak na Piotrkowskiej dzieja sie we wszystkich innych duzych
            > miastach, bez przesady. GW jak zwykle sieje panike...

            No cóż, chyba nie byłeś w innych miastach. W Warszawie zobaczyłem dresa po 3
            miesiącach mieszkania tam, a zapewniam Cię, że nie siedziałem cały czas w domu.
            Byłem ostatnio na Święcie Łodzi i byłem zatrwożony tymi odpustowymi straganami
            z obwarzankami i watą cukrową i całą masą dresiarstwa... To przykre, ale taka
            jest prawda.
            • Gość: Ingo Re: taaa IP: 213.17.170.* 01.06.05, 08:24
              W Warszawie nie ma dresów. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha .
              Zobaczyłes po trzech miesiącach Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha. Człowieku
              chyba nie wiesz o czym mówisz.
              • yavorius nie ma to jak rzeczowa odpowiedź 01.06.05, 08:55
                Otóż zaręczam Ci, że wiem co mówię (widocznie mieszkam w niedresiarskiej
                okolicy). Wyjdź na Piotrkowską i popatrz lepiej na gó..arzy w dresach i
                pomyśl, że jak tak dalej pójdzie, to oni będą >przyszłością< tego miasta
                • Gość: Ingo Re: nie ma to jak rzeczowa odpowiedź IP: 213.17.170.* 01.06.05, 09:10
                  Zatem zapraszam na wycieczkę;
                  Rozpoczynamy wizytą na dworcu centralnym i terenie wokół (w tym wyremontowane
                  pasaż i tereny wokół Pałacu Kultury (sam środek miasta) - świat pełnej kultury,
                  spacerowicze w eleganckich płaszczach dyskutujący o najnowszych premierach i
                  wernisażach - oczywiście żadnego dresa i menela. Udajemy się dalej wzdłóż JP II
                  kluby i knajpy przy sex shopach tutaj równiez high society idziemy Al.
                  Solidarności do królewskiego ogrodu saskiego (o poranku pedzimy na
                  uniwersytet) -0 czemóż tyle ławek powywracanych po nocy (mówię to z ręka na
                  sercu przez 3 lata przechodziłem tamtędy kazdego poranka codziennie było to
                  samo) no oczywiście Marszałkowska wzdłuż domów centrum tam też same szlachetne
                  twarze. Wola to eldorado klasy średniej, dresa tam nie ujrzysz. Lata mieszkania
                  na Żoliborzu (powszechnie uchodzącym za inteligencki) to kazdej nocy wrzask
                  pijanych nastolatów, płonący samochód. Na Pragę i Hute już nie będe Cię
                  prowadził. Aha no i pełna kultura towarzystwa na nadwiślańskich bulwarach w
                  knajpach, które w tym roku chyba z tego powodu zlikwidowano.
                  Proponuję wyjśc troche poza bramy swojego getta tj. chronionego osiedla albo
                  szerzej otworzyć oczy.

                  Nie chodzi o to aby udowadniac sobie że gdzies tez jest źle bo bardzo mnie
                  wkurza, że menele dewastują moją ukochaną Piotrkowską i że jest w porządku, że
                  policja ma to gdzies. Ale nie mogę słuchac takich dyrdymałów mijających się z
                  prawdą jakie wypisujesz. Chodzi po prostu o fakty.

                  Ps. Dwa przemarsze przez vcentrum Krakowa kiboli demolujących wszystko co mieli
                  pod ręką to oczywiście tez nie prawda?
                  • yavorius Re: nie ma to jak rzeczowa odpowiedź 01.06.05, 09:17
                    Gość portalu: Ingo napisał(a):

                    > Proponuję wyjśc troche poza bramy swojego getta tj. chronionego osiedla albo
                    > szerzej otworzyć oczy.
                    Hehe, nie mieszkam na chronionym osiedlu :-)

                    > Nie chodzi o to aby udowadniac sobie że gdzies tez jest źle bo bardzo mnie
                    > wkurza, że menele dewastują moją ukochaną Piotrkowską i że jest w porządku,
                    że policja ma to gdzies. Ale nie mogę słuchac takich dyrdymałów mijających się
                    z prawdą jakie wypisujesz. Chodzi po prostu o fakty.

                    Więc Ci napisałem, że pierwsze co się rzuca w oczy w Łodzi, to niestety
                    dresiarstwo :)


                    > Ps. Dwa przemarsze przez vcentrum Krakowa kiboli demolujących wszystko co
                    mieli pod ręką to oczywiście tez nie prawda?

                    A kto twierdzi, że nieprawda?
            • Gość: mr x W warszawie nie ma dresow?? ha ha ha!!! IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 11:18
              > No cóż, chyba nie byłeś w innych miastach. W Warszawie zobaczyłem dresa po 3
              > miesiącach mieszkania tam, a zapewniam Cię, że nie siedziałem cały czas w
              domu.
              Ha ha ha!! Wystarczy auto probowac zaparkowac na starym miescie a podejdzie do
              ciebie taki menel i zawola za popilnowanie auta ze zateskinisz za lodzkimi
              muminkami. W palacu kultury (najbardziej charakterystycznyjm budynku warszawy)
              jest dyskoteka quo vadis. Mordownia z dresami wieksza niz kabaret. A okolice
              dworca centralnego? A stadion, najwiekszy bazar w europie? Ty albo nigdy nie
              byles w warszawie albo mieszkales w jakiejs wiosce pod warszawa i tylko
              pokonywales droge z wiochy do pracy i z powrotem.

              > Byłem ostatnio na Święcie Łodzi i byłem zatrwożony tymi odpustowymi
              straganami
              > z obwarzankami i watą cukrową i całą masą dresiarstwa...
              jak chodzisz na odpustowe darmowe imprezy to masz co masz
              • yavorius och, ale się obśmiałem:D 01.06.05, 11:24
                Gość portalu: mr x napisał(a):
                > Ha ha ha!! Wystarczy auto probowac zaparkowac na starym miescie a podejdzie
                do ciebie taki menel i zawola za popilnowanie auta ze zateskinisz za lodzkimi
                muminkami.

                Parkowałem w piątek na Krakowskim Przedmieściu samochodem na łódzkich numerach
                (jeszcze:P), jakoś nic mnie nie spotkało.

                > W palacu kultury (najbardziej charakterystycznyjm budynku warszawy)
                > jest dyskoteka quo vadis. Mordownia z dresami wieksza niz kabaret.
                Nie chodzę na dyskoteki, przypomnę może, że mówimy o ULICACH.

                > A okolice dworca centralnego?
                Co okolice dworca centralnego? Chodzę tamtędy 2 razy dziennie...

                > A stadion, najwiekszy bazar w europie?
                Nie bywam.

                > Ty albo nigdy nie byles w warszawie
                Ojej, to gdzie ja mieszkam od pół roku? MAMAAAAAAAAA, GDZIE JA MIESZKAM???

                > albo mieszkales w jakiejs wiosce pod warszawa
                Tak, w Łodzi :-p

                > pokonywales droge z wiochy do pracy i z powrotem.
                Mokotów, niezła wieś. 220 tysięcy mieszkańców...

                > jak chodzisz na odpustowe darmowe imprezy to masz co masz
                Nie byłem na imprezie, tylko na zakupach na Piotrkowskiej
                • Gość: mr x Re: och, ale się obśmiałem:D IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 12:51
                  > Parkowałem w piątek na Krakowskim Przedmieściu samochodem na łódzkich
                  numerach
                  > (jeszcze:P), jakoś nic mnie nie spotkało.
                  A meneli pytajacych sie czy popilnowac auto nie bylo? Zawsze sa...

                  > Nie chodzę na dyskoteki, przypomnę może, że mówimy o ULICACH.
                  Ale skoro w najbardzxiej charakterystycznym budynku stolicy zrobiono dyske dla
                  dresiarstwa to znaczy ze dresoiw musi byc cala masa.
                  > Co okolice dworca centralnego? Chodzę tamtędy 2 razy dziennie...
                  I nie widzisz tabunow lumpow w tamtej okolicy? To ty chyba slepy jestes...
                  > Nie bywam.
                  Nie pytam sie czy bywasz. Stwierdzam fakt, ze jedyny duzy stadion w stolicy
                  zamieniono na najwiekszy bazar w europie ktory ma sie dobrze. Na takim
                  stadionie handlkuja w duzej mierze dresy i kupuja dresy. Skoro ma sie dobrze to
                  znaczy ze takich dresow cala masa w tej stolicy.
                  > Mokotów, niezła wieś. 220 tysięcy mieszkańców...
                  I w tej 220 tysiecznej wsi zobaczyles dresa dopiero po 3 miesiacach? Ty chyba
                  ociemnialy jestes? To tak jak ja bym ci udowadnial ze na retkini nie ma dresow.
                  > Nie byłem na imprezie, tylko na zakupach na Piotrkowskiej
                  Wczesniej pisales ze poszedles na swieto lodzi...
                  • yavorius Re: och, ale się obśmiałem:D 01.06.05, 13:08
                    Gość portalu: mr x napisał(a):

                    > A meneli pytajacych sie czy popilnowac auto nie bylo? Zawsze sa...
                    A nie było.

                    > To ty chyba slepy jestes...
                    Niewykluczone:)

                    > I w tej 220 tysiecznej wsi zobaczyles dresa dopiero po 3 miesiacach? Ty chyba
                    > ociemnialy jestes?
                    O tym już pisałem powyżej.

                    > To tak jak ja bym ci udowadnial ze na retkini nie ma dresow.
                    Nie porównuj bardzo proszę, blokowiska do normalnego osiedla.

                    > Wczesniej pisales ze poszedles na swieto lodzi...
                    Ależ jesteś bystry:) Poszedłem, bo byłem zmuszony, chcąc iść na zakupy :-p
                    • Gość: mr x Re: och, ale się obśmiałem:D IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 13:37
                      > A nie było.
                      To cud jakis. Fakt ze jezeli bywam w stolicy to w weekendy ale zawsze
                      podchodzil zul i sie pytal czy popilnowac. Prawdopodobienstwo jest porownywalne
                      jak to ze zul podejdzie pod urzedem na balutach. Mozliwe ze w tygodniu ich nie
                      ma.
                      > Nie porównuj bardzo proszę, blokowiska do normalnego osiedla.
                      >
                      Ha ha ha ha! Jak bylem w takim "normalnym" osiedlu w warszawie na sluzewiu i
                      zobaczylem winde i blok od srodka to sie cieszylem ze w mieszkam w lodzi. Lubie
                      takich co w warszawie widza "normalne" osiedla a w lodzi takie same osiedla
                      nazywaja blokowiskami. Pewnie tak samo w warszawie widzisz krotko ostrzyzonych
                      mlodych ludzi w dresach a w lodzi "dresiarzy".... :)
                      • yavorius kończąc temat 01.06.05, 13:40
                        bo i tak się nie zgodzimy, potrafię obiektywnie spojrzeć na Łódź, ale bardzo
                        pomogła mi w tym przeprowadzka do Warszawy.
                        • Gość: mr x Re: kończąc temat IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 15:32
                          bo i tak się nie zgodzimy, potrafię obiektywnie spojrzeć na Łódź, ale bardzo
                          > pomogła mi w tym przeprowadzka do Warszawy.
                          Jezeli w Lodzi widzisz tabuny dresow a w warszawie takowego zobaczyles po
                          trzech miesiacach to gdzie twoj obiektywizm. Mialem tam praktyki przez miesiac
                          i ilosc dresow nie odbiegala od tej z lodzi. W lodzi jest wiecej meneli, a do
                          tego sa oni usadowieni w centrum, w warszawie na pradze gdzie sie z reguly nie
                          zaglada i to jest roznica.
                          Zmien sobie szybciej ta tablice na warszawska bo widac ze bardzo ci ona
                          przeszkadza w twoim nowym "elytarnym" srodowisku...
                          • Gość: kopfschmerz przepraszam ze przez porcje... IP: 217.153.187.* 01.06.05, 15:58
                            ale mieszkam w wwie 5 lat a pracuje chyba 8 juz i spor ktory szanowni panowie prowadzicie jest
                            subiektywnie rzecz ujmujac nie do rozwiazania.

                            tabuny warszawskich dresiarzy poprzebieralo sie z dresow w kurtki skorzane takie niby
                            motocyklowe bo im sie kasa wysypywala z kieszeni i dla niepoznaki przesiedli sie do innych
                            samochodow - kolega yavorius nie zauwazyl transformacji za krotko w wwie

                            panowie parkingowi najczesciej stoja w centrum poza godzinami pracy parkometrow (sobota i
                            niedziela a takze po 18tej). tacy sami stoja tez w Lodzi i zawsze stali
                            kolega yavorius nie widzial bo placil za bilecik maszynie - za rzadko bywa w centrum

                            osiedla warszawskie - sluzew, stegny, GOCLAW!!! - chyba gorzej niz na balutach, bo retkinia to
                            przy nich wersal - goclaw jest chyba najgorszy...
                            kolega yavorius myli dzielnice z osiedlami. mokotow to stegny, sluzew, ale takze i wypasione
                            wierzbno, byc moze yavorius bywa na wierzbnie na rautach panow ambasadorow i prezesow
                            agencj reklamowych

                            Dworzec centralny tak jak Fabryczny mnostwo meneli dla mnie niewielka roznica- chyba ze ktos
                            rozpoznaje zapachy, wtedy zwracam honor
                            • Gość: kopfschmerz Re: przepraszam ze przez porcje... IP: 217.153.187.* 01.06.05, 16:02
                              wracajac do bazaru na stadonie, faktycznie yavorius czlowiek bywaly, nie chadza na druga
                              strone wisly, ale powinien tez zauwazyc - wypisz wymaluj - niby centrum handlowe PTAK po
                              palacem kultury, toz to samo centrum, nieprawdaz?
                              • yavorius prawdaż /nt :) 02.06.05, 08:13
                            • yavorius Re: przepraszam ze przez porcje... 02.06.05, 08:13
                              Gość portalu: kopfschmerz napisał(a):

                              > kolega yavorius myli dzielnice z osiedlami. mokotow to stegny, sluzew, ale
                              takze i wypasione wierzbno, byc moze yavorius bywa na wierzbnie na rautach
                              panow ambasadorow i prezesow agencji reklamowych

                              Na Służewcu bywam:-)
                              • Gość: kopfschmerz Re: przepraszam ze przez porcje... IP: 217.153.187.* 02.06.05, 12:27
                                a to co innego. sluzewiec po drugiej stronie ulicy niz sluzew. tu ladnie a tam brzydko
                          • yavorius Re: kończąc temat 02.06.05, 08:12
                            Gość portalu: mr x napisał(a):

                            > Zmien sobie szybciej ta tablice na warszawska bo widac ze bardzo ci ona
                            > przeszkadza w twoim nowym "elytarnym" srodowisku...

                            Buhahaha, bardzo śmieszne. Czy ja gdzieś napisałem, że jestem w "elytarnym"
                            środowisku?
          • Gość: były chrzanisz acan IP: 217.153.131.* 01.06.05, 12:24
            Sorki, ale niestety NIKOMU w Łodzi nie zalezy na normalnym życiu. Wszyscy moi
            znajomi z roboty przez trzy lata pukali sie w czoło odnośnie mojego mieszkania
            w Ł. (pracuje w stolycy). Ale teraz ja się zaczynam pukać w to samo miejsce.
            Syf z gilem. Abnegacja i siermięga. Nie potrafi nikt i nie chce rzeczywiście
            cos zmieniać. Okej na forum to prawdziwych łodzian jest na kopy, ale w realu...
    • histeryx tak. jakie miasto taka i jego reprezentacja.... 01.06.05, 00:55
      koniec państwa w wielkim miescie w dużym kraju w europie. chcecie to zobaczyć
      turysci ?
      nia ma nic do ogladania, w pijanym widzie możecie to sobie wyobrazic bez
      zawitania tutaj. proponuję teraz wymienic obsade odpowiedzialną za skuteczne
      doprowadzenie do takiej sytuacji. a film miał tytuł "nadchodzi czas dla Łodzi "
      i jego rezyser i scenarzysta mają sie świetnie...szuflandia....
      • Gość: D'Egmont Re: tak. jakie miasto taka i jego reprezentacja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 02:10
        Nic dodać, nic ująć!!!!!!
        Polacy, Łodzianie, narzekanie wychodzi wam najlepiej.
        Hartujcie się w pozytywnym działaniu, a nie w zrzędzeniu!

        Najlepiej zacznijcie od siebie. Zróbcie solidny i sczery rachunek sumienia.
        Wspomnijcie zasrane trawniki waszego podwórka, skweru, parku. Choć z pewnością
        wasze psy nie mają z tym nic wspólnego.
        Wspomnijcie kieszonkowe swoich nastoletnich dzieci. Choć z pewnością wasze
        pociechy w piątkowy wieczór w Pasażu Schillera piją sok z marchewki.
        Wspomnijcie wasze wizyty w Teatrze, Filharmonii, Galerii Sztuki. Choć z
        pewnością ktoś was zmusza do częstych, miemiłych i odmużdżających przechadzek po
        hipermarketach.
        Wspomnijcie jak chętnie sięgacie po książki. Choć z pewnością nie trawicie
        bezrefleksyjnych żygowin serwowanych przez tą i ową telewizje.
        Wspomnijcie waszą życzliwość dla innych ludzi. Choć z pewnością słowo plotka i
        zawiść nigdy wami nie kierowała.
        Wspomnijcie jak często narzekacie na klasę polityczną, samorządowców. Choć z
        pewnością macie ku temu prawo bo nie głosowaliście na nich, cała ta granda
        została przyniesiona na bagnetach przez Armie Czerwoną.

        Wspomnijcie jacy jesteście porządni, zaradni, pracowici i uczciwi i jak cudowna
        przyszłość czeka Polskę, Łódź, Piotrkowską...
        • mnemonique Rachunek sumienia 01.06.05, 15:16
          Popieram rachunek sumienia wszystkich Łodzian! Turystów ewentualnych też.
          Przypomnijcie sobie ile papierków wyrzuciliście na ulicę, choć kosze nie tak
          daleko(w każdym razie na Pietrynie, bo gdzie indziej bywają problemy z ich
          znalezieniem, co nie znaczy, że można rzucić ten kubek z Makdonalda albo zużytą
          chusteczkę na ziemię). Ile razy poszliście na pieszo przez trawnik jak całe
          stada baranów, tłumacząc sobie, że i tak już jest wydeptane, i "gdzie tu
          trawa". Ano może i nie ma, ale kiedyś była, gdyby nie łazili po niej chmarami
          Łodzianie, to pewnie nadal by była. Jak to (tu uwaga do facetów, bo babki mają
          utrudnioną tę akcję) w bramie, pod murkiem, w krzokach sikaliście po piwie.
          Wprawdzie nie ma publicznych szaletów na pęczki i za darmo, ale jakby się
          uprzeć to się trafi i wcale nie trzeba zasmradzać miasta. Itede itepe
          Więcej grzechów nie pamiętam
          acha, P.S. wymienione wyżej grzeszki (prócz sikania w bramach) często
          popełniają starsze panie, które pewnie na internecie nie bywają z racji wieku,
          ale do kościoła truchtem pędzą. Bynajmniej nic do kościołów nie mam.
    • Gość: LUKAS_lodz Ludzie wynoszą się (lub chcą) z Centrum na obrzeża IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.06.05, 06:20
      Centrum - przed wojną mieszkała tam sama śmietanka... po wojnie wyniosła się (i
      robi to nadal) na obrzeża miasta, najbiedniejsi zostają w Śródmieściu... tak to
      już jest. Rozwijać się mogą... suburbia.

      Kilka dni temu skończyłem badać poziom życia ludności sąsiedniego osiedla -
      "Zielona"... Wyniki są beznadziejne. W temacie opisałem główne spostrzeżenie.
    • Gość: BeerDrinker Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 06:58
      Pracuje blisko Piotrkowskiej ,ale faktycznie straży miejskiej to nie widziałem
      od dawna , wiem że jest swoboda obywatelska –ale powinny być zasady . Nie
      powinno się iść do więzienia żeby przeżyć zimę !!!!!!!! A takie opinie są w
      gronie ludzi, którzy mając 40-dziestke na karku nigdy nie splamili się pracą .
      Dając tym przykład dzisiejszej młodzieży i śmiejąc się z nich jak próbują
      podjąć jakąś prace . Na piotrkowskiej powinny być czynne kamery 24 h. na dobę
      plus jeszcze wykorzystany monitoring różnych firm ochroniarskich , i to nie
      powinno podlegać dyskusji . W sklepach jesteśmy obserwowani cały czas i jakoś
      to nam nie przeszkadza , myślę że i tu by nam nie przeszkadzało . I jeszcze
      jedno złapani na piotrkowskiej na ,kradzieżach , Bujkach i.t.d. przymusowe
      roboty np. kamieniołom i wykuwanie kostki bazaltowej ( ostatnio modnej wśród
      bogatszych na podwórku ) . jeszcze jedno kamery powinny być odpowiedniej
      jakości tak żeby było widać osobę a nie tylko zamazaną postać !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: darek Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 08:02
      Wiecej Policji?Na początek wysadził bym część tych panów z samochodów.To może
      sprawiło by ze będą więcej widzieć i przestaną udawać patrolowanie.Piesze
      patrole dominują w Wiedniu,Berlinie i miastach Angli gdzie zmotoryzowani
      stanowią tylko szybkie wsparcie.A straż miejska-to to trzeba rozwiązać,szkoda
      kasy.
      • Gość: Ingo Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: 213.17.170.* 01.06.05, 08:27
        Święta racja.
    • Gość: Ingo Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: 213.17.170.* 01.06.05, 08:20
      jeszcze raz informuję Policje, że dwa razy już dzwoniłem na 997, że agresywne
      wyrostki teroryzuja miasto i za kazdym razem sposób prowadzenia rozmowy ze mną
      był taki, że czego ty człowieku od nas chcesz, nie mamy patroli itd. A potem
      Pani Komendant mówi, żeby dzwonić. Zawsze jestem zwolennikiem dzwonienia ana
      Policje ale w końcu można się zniechęcić.
    • Gość: gajos A CO NA TO KOCHANY PAN PREZYDENT MIASTA??? IP: 194.204.164.* 01.06.05, 09:34
      Taki z niego strażnik moralności. Paradę zlikwidował a na kawałku ulicy nie
      potrafi praworzadności zaprowadzić. Ale co to go obchodzi on tam przesieduje
      tylko do południa kiedy jest spokojnie.
    • Gość: SO Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.bremultibank.com.pl 01.06.05, 10:51
      Nie chodzi o odstraszenie chuliganów-bandytów, bo pójdą na inna ulicę (może na
      teren innego komisariatu?), tylko o ich spacyfikowanie i wytrzebienie! Jak?
      Przywrócić TRYB DORAŹNY, obrączki z czipami na ręke lub nogę i do ciężkiej
      roboty - powodzie ciągle zagrażajż i naprawa wałów przeciwpowodziowych jest
      stale potrzebna. Nawet nie trzeba zapełniać nimi więzień - mogą spać w barakach
      lub w namiotach. TCzy tak trudno rozwiązać ten problem?
    • Gość: mr x Co za bzdety IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 11:05
      jak to gazeta sensacji szuka. Najniebezpieczniejsza ulica w promieniu 4 km. To
      moze redaktorzy porownaja bezpieczenstwo na wschodniej czy kilinskiego z
      piotrkowska? Takie rzeczy sie zdazaja wszedzie, na krakowskim rynku,
      warszawskiej starowce. W nadmorskich miejscowosciach gdzie jest duzo
      podchmielonej mlodzierzy to standart.Jak chcecie by bylo lepiej to zacznijcie
      od siebie!
      Rok temu grupa bandytow uzbrojona w palki i inne niebezpieczne narzedzia
      napadla na studentow. W policji byl balagan i na skutek pomylki zabito jednego
      z tych bandytow a wy co?! Najpierw zrobiliscie z chuligana 17 letniego
      studenta, potem z marszu przeciw przemocy marsz solidarnosci z zabitym bandyta
      a potem pilnowaliscie by policji za pomylke sie dostalo. Nie bylo slowa o tym
      czy pozostali bandyci zostali surowo ukarani. teraz to samo... szkoda slow
      • brite Re: Co za bzdety 01.06.05, 12:23
        > a wy co?! Najpierw zrobiliscie z chuligana 17 letniego
        > studenta,

        17-letniego studenta?
        • Gość: mr x Re: Co za bzdety IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 12:43
          no po wyddarzeniach po juwenaliach mozna bylo na lamach GW przeczytac ze
          policja zabila 17 letniego studenta. W rzeczywistosci byl to jeden z chuliganow
          ktory napadl studentow i dostal z breneki jak rzucal kamieniem
          • huann Re: Co za bzdety 01.06.05, 12:45
            Gość portalu: mr x napisał(a):

            >mozna bylo na lamach GW przeczytac

            i te lamy nieraz juz plwaly... ;)
    • Gość: Obserwator Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 11:13
      Piotrkowska jest reprezentacyjną ulicą Łodzi!!!!!!
      Reprezentuje i prezentuje to wszystko co się dzieje również na innych ulicach i
      osiedlach Łodzi. Tyle tylko, że poza Piotrkowską to musi dojść do tragedii aby
      coś wspomnieć o środowiskach i ich zachowaniach. Dzielnicowi są tam fatamorganą
      pojawiającą się chwilowo i znikającą. Piotrkowska zaczyna być taka sama........
    • Gość: gosc Pod rozwage IP: *.leom.ec-lyon.fr 01.06.05, 11:42
      A moze przestac winic o wszystko policje i popatrzec na siebie? Przyklad
      pierwszy z brzegu: POWSZECHNE w Polsce przyzwolenie na sprzedaz alkoholu
      nieletnim. Goniacy za zyskiem sklepikarz nie pomysli, ze ow mlodzian, ktory
      nabyl od niego alkohol, nastepnego dnia okradnie mu samochod albo dokona
      rozboju, zeby miec na nastepny browarek. Ludzie zacznijcie myslec troche
      szerzej!
      Co do bandytow-kibicow. Swego czasu podobny problem byl z kibicami w Marsyli.
      Francuska policja wydala bandziorom 2 regularne bitwy - a zapewniam, ze
      francuski policjant czy zandarm potrafi przylac. I problem sie skonczyl raz na
      zawsze. Normalnym ludziom zwraca sie uwage lub wlepia mandaty, na bandytow -
      paly i gaz, bez zadnej litosci!
    • brite Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? 01.06.05, 12:32
      Oczywiście sytuacja z bezkarną bandą gó..arzy katującą młodego człowieka w
      samym centrum miasta to dramat, ale należy się cieszyć, że nie dochodzi u nas
      (jeszcze?) do walk na ostrą broń palną (pomijam niefortunny wypadek z zeszłych
      Juwenaliów), jak to ma miejsce w stolicy czy innych miastach przy porachunkach
      bandytów czy napadach.

      Wczoraj widziałem na Pietrynie patrol policji - spisywał rowerzystów. Czy to ma
      być ta zwiększona czujność? Choć w sumie, jeżeli to część polityki "zero
      tolerancji", to może coś się poprawi? Byleby była realizowana konsekwentnie.
    • Gość: flip dziuura IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 15:48
      110 m (?) od magistratu, na rogu Andrzeja, na styku podcienia i chodnika
      Piotrkowskiej znajduje sie okazala dziuura.
      230 m od magistratu, na pseudoplacu przed dawnym "Balatonem", znajduje sie
      zegar - nieczynny od lat.

      To o czym tu jest mowa???

      ---

      "Lecz jesli niespodzianie
      Ktos obcy tutaj stanie,
      Pan zegar, gdy zapieje kur,
      Dmie w rzad przedetych rur..."
      • huann zegar 01.06.05, 16:02
        Gość portalu: flip napisał(a):


        > 230 m od magistratu, na pseudoplacu przed dawnym "Balatonem", znajduje sie
        > zegar - nieczynny od lat.
        >

        zawsze pokazuje 12:00 - nawet w samo południe! :D
        a propos - vis-a-vis zegara, po drugiej stronie ulicy - zegarmistrz.
      • Gość: Gosc Re: dziuura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 18:25
        oczywiscie jak zwykle nie na temat....
        • Gość: flip Re: dziuura IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 18:34
          Zazyj tabaaaaki...
    • Gość: wojciechboski Dupa a nie reprezentacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 18:51
      Dupa a nie reprezentacja! Tej ulicy trzeba sie wstydzić a nie chwalić i mówić,
      że wszystko jest OK. Powinno sie zlikwidować sklepy spożywcze i monopolowe na
      samym deptaku. Powinno się wykwaterować okoliczny element gdzieś na peryferia.
      Na Piotrkowskiej powinno chodzić znacznie wiecej policjantów, niekoniecznie
      umundurowanych. I żeby nie brali dupy w toroki jak widzą jakąś rozrubę. Na
      Pietrynie brakuje komisariatu, który był jak pamiętam, ale już go nie ma.
      Dlaczego nie ma, nie wiem. Aha, kwestię bram pozostawiam bez komentarza, bo
      słów brakuje... Serce się kraje, jak na tą ulicę patrze...:/
      • protz Re: Dupa a nie reprezentacja! 01.06.05, 19:38

        W artykule 2 strony dalej z poniedzialkowej GW jest historia o tym jak pani
        Aldona zwolniła podwładnego, poniewaz nie wywiazywał sie ze swoich obowiazkow.
        Moim zdaniem osoba odpowiedzialna w policji bezposrednio za bezpieczenstwo w
        rejonie Piotrkowskiej powinna dostac od niej miesieczne ultimatum na zrobienie
        porządku na tej ulicy.

        --
        Protz
        Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
    • endomedia ilustracja do dyskusji 02.06.05, 08:40
      www.plfoto.com/zdjecie.php?picture=568749
    • Gość: Zdzisiek Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: 81.219.116.* 02.06.05, 16:25
      Jak można się czuć bezpiecznie na ulicy, jesli Pan Kropiwnicki chroni swój
      tyłek poprzez zatrudnienie kilkunastu strażników miejskich w Urzędzie Miasta i
      to w dzień?
      Patrz; artykuł z przed kilku dni.....
    • misiogogoo Nie to co w wawie 02.06.05, 20:45
      Wyciągają kierowców z samochodów i kradną pojazdy na potęgę.
      Mafia na ulicach, osiedlach, satelitarnych mistaeczkach, władzach wawy itd.
      Zasrane i zajszczane okolice centrum i nie tylko.
      Super chamscy kierowcy: taxi,autobusów,miejscowi.
      Super mafia taksówkowa - doszło do tego że podsłuchuja nawzajem się korporacje i
      cywilni taksiarze i kradna sobie nawzajem klientów.
      Po zmroku wyjść z domu - znaczy się prosić się o nieszczęście.

      A tu będą mi p.......ć o Piotrkowskiej. Niech wawa przestanie okradac Łódź i
      resztę polski - zobaczycie jak będzie.
    • misiogogoo nikt cie tu nie trzyma - jestes wolny - możesz już 02.06.05, 20:46
      się wynosić
    • Gość: Krzywy Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.vline.pl 03.06.05, 14:25
      Piwskiem i szczochami płynąca, a oprócz tego wieczorami pijane i naćpane
      dziadostwo szukające "wraźeń"
    • Gość: rodowity łodzianin Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.alpat.net 05.06.05, 08:08
      A kto cie tu trzyma. Klimat tego miasta psuje napływ ze wsi i małych miasteczek. Ci ludzie nie potrafią zaaklimatyzowac się w duzym europejskim mieście. To miasto ich przytłacza swoim rozmachem, swoim rytmicznie bijącym tętnem. To miasto miało klimat od zawsze, ma klimat i będzie miało. To miasto wielokulturowe i kolorowe w swej szarości. Ale Łódź to nie tylko Piotrkowska. Trzeba pójść dalej i dalej. Łódź to największy usytuowany w mieście kompleks leśny w Europie. Wróćmy jednak na Piotrkowską, bo o niej tu mowa. Kiedy gasną światła w pubach Warszawy, w Łodzi możesz wejść jeszcze na długo i posiedzieć przy piFku. I choćby to przemawia na tak za Łodzią. Bo Łódź to drugie co do znaczenia miasto w Polsce. I myli się ten, kto na pierwszym miejscu wymieni właśnie Warszawę. Tym pierwszym jest Kraków. "Warszawka" ze swoimi snobami pozostaje gdzieś daleko w tyle.
      • Gość: marek Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.p.lodz.pl 06.06.05, 09:30
        Marzyciel, Łódź ma klimat owszem, to miasto zawsze było pełne
        kontrastów "walące się budy" i "pałace". Obecnie niestety nie jest to miasto
        drugie pod względem znaczenia w Polsce, może 5. Poza tym owszem leży w Europie,
        ale jest okrutnie zaniedbane i bardzo, bardzo biedne co widać i co wynika ze
        wszelkich danych statystycznych.
    • Gość: luko ta..........posłuchaj mądrąści staropolskiej IP: *.toya.net.pl 05.06.05, 09:37
      Widzę, że mamy tu do czynienia ze studentem Anglistyki. No cóż życzymy
      powodzenia - na pewno mieszkasz w pięknym i nieskalanym miejscu, kolebce
      polskości, miejscu gdzie pielęgnuje się ducha polskiej tradycji i wywyższa
      polską rację stanu. Gdzie nie ma komunistycznych blokowisk, brudu, smutnych
      twarzy na ulicy - wszyscy tryskają radością a na polikach widać rumieniec
      polskiego dobrobytu i błogosławieństwo katolickiej tradycji. Zazdroszczę takiego
      miejsca zamieszkania. Wracając do ... rzeczwistości, wolę narazie Łódź, która
      może nie jest idealna, ale wbrew temu, co o niej piszą normalna. Nie jest
      zadufana w sobie i przeintelektualizowana jak... Ani nie jest opanowana przez
      szczurzy pęd za pieniądzem, manię istnienia w towarzystwie, odpowiednie amplois,
      jak... Nie jada się w niej wyłącznie... ziemniaków, ani serwuje tylko...
      kiełbasy i golonki. Tu jest wszystko w rónowadze, bo to miasto dla wszystkich a
      nie tylko dla wybranych, lub tych, którzy sobie marzą, że są wybrani...
      • Gość: roberto Re: ta..........posłuchaj mądrąści staropolskiej IP: 212.180.147.* 06.06.05, 13:46
        Jednym slowem - kompletnie nijaka i pozbawiona wyraznego wlasnego charakteru?
    • Gość: Aalex Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: 195.69.80.* 06.06.05, 13:24
      panie szanowny Kropek(Kropiwnicki), czy nie przeszkadza panu cały tumult jaki
      wokół "reprezentacyjnej" ulicy "pięknego" miasta łodzi rozbrzmiewa na forach
      internetowych??? Czy pan jest pusty, bezmyślny czy .....(szkoda słów). Czy
      pomysł aby umieszczać w angielskiej prasie dla wybranych ogłoszenia które
      opowiada o walorach naszego miasta, więc też o pięknej ulicy P. nie byl pomysłem
      z deczka chybionym? Ludzie się boją tam przebywać!!! Mam apel do kupców,
      zabierzcie miastu tą ulice, dopóki nie jest ona całkowicie zniszczona, zróbcie z
      niej coś na miarę deptaków z poznania, krakowa czy choćby wrocławia, prosze was !!
      • Gość: edgar-degas Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.toya.net.pl 11.06.05, 11:53
        Mieszkam przy Piotrkowskiej! Liczyłam na jej atrakcyjność!Niestety to co się w
        tej chwili dzieje jest przygnębiające! Bałagan i chaos ogródkowy, brudne
        chodniki, zaśmiecona ulica! Podwórza, jak jedna wielka toaleta. Brak
        konsekwencji władzy i administratorom. Firmy porządkowe sprzątają jak
        usłyszałam w Administracji "w miarę potrzeb", tylko kto te potrzeby ma określać?
        • Gość: aj1801aj Z perspektywy "goscia" IP: *.harrisandharris.com 15.06.05, 22:39
          Urodzilam sie w Lodzi w latach 60-tych. Od 1977 mieszkam poza Polska. Moje
          pierwsze wspomnienia o Piotrkowskiej to wspominienia dziecka oszolomionego
          swiatlami, ruchem samochodow i wedlug mego dziecinnego wyobrazenia, tysiacem
          przechodniow.

          W polowie Maja bylam w Lodzi przez cztery dni (komunia chrzesniaka). Ostatni
          raz goscilam w Lodzi 9 lat temu (chrzest chrzesniaka). Z persepktywy czasu,
          Piotrkowska bardzo posunela sie do przodu. W ciagu dnia wyglada naprawde
          imponujaco. Zaprasza swoim gwarem, sklepami, swoim tentnem. Wieczorem jednak
          nie czulam sie bezpiecznie. Znajomi, ktorzy goscili mnie w Lodzi, sami szli
          Piotrkowska wieczorem szybkim marszem. Bramy i boczne ulice niestety nie
          poprawialy mi miny. Problem, gdzie umiescic margines spoleczny jest problemem
          wielu, wielu miast, na calym swiecie. W Toronto, gdzie mieszkam, rada miasta
          wyrywa sobie wlosy z tego powodu od wielu lat.
          Lodzianie powinni byc bardzo dumni z Piotrkowskiej. To niesamowity postep od
          lat 70-tych a nawet od 9 lat. Do przodu z duma ale tez z planem. Samokrytyka
          jest, moim skromnym zdaniem, bardzo zdrowa. Popieram osoby ktore nawoluja do
          pracy samych Lodzian, nad swoim miastem.
          (wybaczcie, ale zadko juz pisze po Polsku wiec ortografia pewnie do bani)
    • Gość: woś Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 16:45
      Brak właściciela, gospodarza i zarządcy na miarę miasta - metropolii, albowiem
      do tej pory poza sloganami wątpliwej jakości haseł politycznych " Nadchodzi
      czas dla Łodzi " lub " Łódż na fali " nie wykreowano niepowtarzalnej atmosfery
      miasta czterech kultur w formach przyjetych i gdzie indziej sprawdzonych.
      Chociażby New York, Zurich, Praga, Budapest, Paryż.
      • Gość: roberto Re: Reprezentacyjna ulica Łodzi? IP: 212.180.147.* 09.06.05, 08:25
        > (...)Chociażby New York, Zurich, Praga, Budapest, Paryż.

        buahaha!! No wybacz, ale do czego ty nasza biedna miescine porownujesz? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka