Gość: flip
IP: *.p.lodz.pl
23.07.02, 15:57
Wrocilismy.
Ze Lwowa. Pozdrawiamy troche za pozno, ale - chcielismy nawet pozdrowic spod
gmachu Sejmu Krajowego (gdzie bardzo lubimy byc) - tylko ze byla straaaszna
kolejka w kafejce.
Na poczatek przestroga: unikajcie nocnego PKS Lodz-Lwow. Mielismy pecha - i
sie z nami zepsul w srodku pola i nocy. I nic. Nikt nic skutecznego nie
zrobil. To byl nasz ostatni alians z PKS: nigdy wiecej! Zaczelo sie okropnie,
ale potem juz bylo niezle, a nawet wiecej.
Przez kilka dni kroczylismy jak zaczarowani. Dalismy sie juz zaczarowac po
raz trzeci - rownie gleboko. Bo:
- miasto jest cale. Nie ma widocznych dziur i ruin - z wyjatkiem terenow
getta. Jak brakuje - to buduja. Nie zawsze najtrafniej, ale buduja. Ale
najwazniesze to nietkniete ciagi kamienic, idace stromo w dol, zakolami,
albo - jak na Tarnowskiego (dzis Tarnawskiego (sic)) - pelna serpentyna z
kapitalna kamienica na wewnetrznym czubku. Cuda!
- miasto jest porzadne. Jak ulica to brukowana, z drzewami, z kamienicami,
przy ktorych lodzkie moga sie schowac, choc bywaja wieksze. Z budynkami
publicznymi godnymi wielkiej stolicy (polecam dawny Wydzial Lekarski
Uniwersytetu na Piekarskiej). Z placami uporzadkowanymi. Z parkami, w ktorych
daja kawe.
- komunizmowi nie udalo sie wlasciwie Lwowa przerobic (nie trzeba przeciez
jezdzic na osiedla); bo jak mozna przerobic Takie Duze Cos?. Widac ogromny
postep na przestrzeni szesciu lat. Wiedenska kawiarnia znow jest Wiedenska
(pyszny tort bezowy), Grand Hotel tam gdzie byl.
Najbardziej zaskakuje chyba architektura Miedzywojnia: podobno, po
przeniesieniu stolicy do Warszawy, we Lwowie bylo biedniej. To jak by moglo
wygladac "bogaciej"?
Caly niemal "salon Lwowa" to robota dziewietnastowieczna. W Krakowie Rynek
jest salonem, we Lwowie Waly Hetmanskie (dzis Aleja Wolnosci), nadto wlasnie
okolice Sejmu - to jest sznyt iscie wiedenski.
Kiedys za "Maly Lwow" uwazalismy Przemysl. Moze tam i nadal uwazamy, ale kudy
mu tam do stolicy!
Spieszcie sie do Lwowa, zanim beda wizy (ale tym warszawskim dupkom Chirac
przywalil :-)).