Dodaj do ulubionych

babcia w słoiku

29.07.02, 22:11
niestety w trakcie mojego pobytu w Poznaniu po 91 latach swego pieknego
zywota zmarła mi babcia i jak to bywa robi sie smutno , ALE...
zdarzyło sie takze coś zabawnego, magicznego, metafizycznego(zalezy jak do
tego podejdziemy).
Otóż popołudniem nocy kiedy babcia zamkneła swoje oczka, na drzwiach
wejscowych do mieszkania w którym mieszkała, a ja wówczas przebywałam pojawił
sie Czarny motyl "Nie ruszaj tego motyla bo to moze jest juz babcia"
powiedziała cioteczka otwierając wejscie...(wtedy jeszcze nie wiedzielismy,
ze babcia przebywajaca od dnia w szpitalu juz zmarła)....ok, no cóz i tak
moze sie zdarzyc.

Zostawiłam motylka w spokoju Przeciez nie bede meczyła ani biednego
stworzonka, ani babci-motylka.......
motylek sobie siedział i siedział a drzwi były otwierane i zamykane, az tu
moja kochana cioteczka wpadła na pomysł, ze skoro to jest na prawde babcia to
złapie sobie ją do słoika, tak na pamiątke(podobno myslala tez o zalanie go
spirytusem,ale to juz pozostawimy bez komentarza)i bedzie miała choc czastke
babuni.

Naszczescie "babcia" chyba zwęszyła co się świeci i zwyczajnie zniknęła z
frontowych drzwi własnie wtedy kiedy cioteczka wyszła na łowy.....to musiała
byc ona. A niedowiarkom, którzy sie smiali z tej opowiesci ukazała sie
jeszcze na pogrzebie omachawszy skrzydełkami tuz przed nosem najwiekszego
kpiarza.....hmyyyyy,


pewnie teraz lata sobie gdieś na łączce z innymi motylkami, a ja apeluję:
NIE ŁAPCIE MOTYLI, NAWET DO SŁOIKÓW I NAWET NA PAMIĄTKĘ!!!!!!!!

wszystkiego najlepszego babciu
Obserwuj wątek
    • grover Re: babcia w słoiku 29.07.02, 23:26
      Obiecuję nie łapać motyli, obiecuję

      Grover
    • Gość: aard Re: babcia w słoiku IP: 195.117.14.* 30.07.02, 08:14
      Brawo Kirka!!

      jak to pięknie, że można też tak pogodnie podejść do śmierci. Z szacunkiem, ale
      i humorem i co najważniejsze - bez pompy!.
      Pozdrawiam Cię Kirko gorąco.
      aA
      Rd
    • aric Re: babcia w słoiku 30.07.02, 08:38
      A propos reinkarnacji. Motyl nie wróży nic dobrego.
    • ixtlilto Re: babcia w słoiku 30.07.02, 10:51
      Ja sceptyczna mówi, że: ludzie od dawien dawna zwykłyym zbiegom okoliczności,
      zjawiskom przyrody, nadają znaczenie "boskie", "ponadwymiarowe", "metafizyczne".

      Ja nie-sceptyczna mówi, że: podczas pogrzebu w kaplicy latał prześliczny motyl
      i uznałam to za dobry znak; motylek pojawił się i potem pofrunął w kierunku
      światła słonecznego; następnie widziałam go jeszcze w kościele na mszy żałobnej
      a potem u mnie w pokoju :)

      Wprawdzie nie wpadałm na pomysł aby zamknąć motylka w słoiku- a nawet
      delikatnie razem z Tatkiem wypuściliśmy do na zewnątrz.

      Ixtlilto, nie-sceptyczna :)

      --
      "non omnis moriar"
    • p8 Re: babcia w słoiku 30.07.02, 12:44
      petulina.3web.cz/obrazky/58/Motyl-Babocka.jpg
    • Gość: Maruda Re: babcia w słoiku IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.07.02, 13:20
      Podziwiam, powage i spokoj, tylko pozazdroscic. Babcia na pewno bylaby z Ciebie dumna. Pozdrawiam cichutko, zeby nie sploszyc motyli. Maruda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka