historybka
17.11.09, 16:38
Jestem mamą bliźniaków. Jeden z nich, Witek urodził się z wrodzoną przepukliną przeponową. Od kiedy wrócił ze szpitala do domu, zawsze jadł niewiele, a od kiedy skończył 3 miesiące - bardzo mało - 50-60 ml mleka raz na 2,5-3 godziny, z przerwą nocną. Po wprowadzeniu stałych pokarmów to samo, wprawdzie nie jest wybredny, ale po parę kęsków i koniec. Teraz ma 20 miesięcy i waży ok. 9 kg. Dawno go nie mierzyłam, ale jego ubrania pasują na roczne dziecko.
Niedawno przeszliśmy wszyscy jakąś grypę żołądkową. Najdłużej męczył się Witula, bo wymiotował aż 3 dni, potem przestał jeść i już w ogóle się załamałam. Ale po kilku dniach zaczął się po prostu opychać! On cały dzień je, ciągle chodzi i prosi, a to o owoc, a to ogórka. Obiady po prostu wciąga jak odkurzacz. Wyjada nam z talerzy, brzuch mu sterczy jak balonik, kupę robi 2 x dziennie. Wygląda jak etiopskie dziecko, nogi ma takie chude, że kolana wystają na boki i ten brzuch ... Tak trwa ten stan już drugi tydzień i powoli widzę, jak Witula zaczyna nabierać ciałka. Nie wiem co się stało, ale trzymam kciuki, żeby trwało tak dalej. Nie traktujcie proszę tego posta jak przechwalanie się, Wam też szczerze życzę, żeby Wasze kłopoty jedzeniowe się skończyły, wiem jak to jest, ciągle myśleć o tym, że znowu nie zjadł... Wszystkiego dobrego!