Dodaj do ulubionych

Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąganiem

IP: *.server.ntli.net 11.07.05, 00:07
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: kakofonikis Re: Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąga IP: 80.50.191.* 11.07.05, 08:20
      ja tezz sciagalem bo nigdy nie mialem zamiaru uczyc sie wzorow, moim zdaniem
      powinno sie uczyc korzystac z wiedzy a nie kuc ja na pamiec. hitem mojej szkoly
      byly na informatyce (PŁ) wzory na przeplyw cieklego metalu w rurze pionowej pod
      wplywem zewnerznego pola magnetycznego...

      wybaczcie ale pamiec ludzka jet ograniczona
    • Gość: Zezpwaty Re: Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąga IP: 193.151.115.* 11.07.05, 08:50
      Na początku pomyślałem, że to jednak kampania wyborcza Ministra (i nadal trochę
      tak myślę). Dlaczego? 1. gdy Pan Zamoyski przeprowadzał swoją akcję to było
      cicho, 2. Sam, jeszcze za Handke pisałem do Ministerstwa w sprawie ściągania
      oraz przedmiotu Przyroda i Ministerstwo nawet mi nie odpisało abym się odczepił.
      Przeciw ściąganiu jestem "ZA", to po prostu oszustwo. Niestety nawet dyrektorzy
      szkół mówią uczniom coś w stylu: "Ja też sciągałam ale jak trzeba było, to się
      nauczyłam". Nie wiem czy jest za dużo wiedzy encyklopedycznej (to jest koronny
      argument zawsze przedstawiany)- możemy w końcu dojść, że trzeba znać będzie spis
      treści, bo resztę można sobie przeczytać. Oczywiście są okaleczone przedmioty
      45-minut na tydzień (w praktyce mniej) jak biologia, geografia,
      chemia,fizyka,gdzie nie można zrobić nic praktycznego, bo powinno być 3 x
      45minut (ale już religia ma 2 x 45 - ciekkawe jak ze ściąganiem w czasie
      religii?). Przypominam, że są to przedmioty wiodące w nauce. Niestety panuje
      moda na "zarządzanie" ( ciekawe czym), które chcą studiować głównie miernoty.
      Poziom nauczania w Polsce spada do najgorszych standartów światowych i
      powiedzenie, że np. nasi Informatycy zwyciężąją w międzynarodowych konkursach,
      znaczy tylko tyle, że jest kilku dobrych facetów, którzy się uczą i nic więcej(
      prosze się dowiedzieć jak wygląda jakość nauczania Informatyki w szkole !!!). To
      samo dotyczy innych przedmiotów. I skoro wpadamy w zachwyt, że przeprowadzamy
      kolejną lekcję metodą "kościstego tygrysa toczącego papierową kulę" po której
      uczeń zrobi nadętą, byle jaką prezentację, to potem wręcz musimy zachęcic go do
      ściągania, aby nie pokazać, że tzw. pseudoreforma edukacji jest do du... A
      spróbujmy powiedzieć, że jest zła, to się okaże , że nie rozumiemy itd. i
      najlepiej zmienić zawód. Złapanie ucznia na ściąganiu i wyciągnięcie
      konswkwencji od razu rzutuje zemstą Rady Rodziców w ocenie nauczyciella ( awans)
      ooraz samych uczniów w ocenie nauczycie i nie dostaniemy nagrody , awansu, bo
      jak nagradzać "złego" nauczeciela,który pozwala ściągać. Cały system jak widać
      upowszechnia ściąganie. A idąc już dalej i zdradzająć "supertajną tajemnicę" to
      w czasie sprawdzania matur ( z matematyki przynajmniej) zmieniano reguły w
      czasie oceniania na wręcz karykaturalne aby skompensować utrudnione ściąganie w
      czasie egzaminu - i robił to ten sam resort. I jakie są wyniki matur ?
      Tragiczne, czyli "nie odbiegają od wyników światowych" jak twierdzi stosowne
      Ministerstwo. Polska niewiele ma do zaoferowania światu (tam brak ściągania już
      wymyślili), a mózgami by mogła.
      Moje propozycje:
      1.Oczywiście ściąganie zabronione i wręcz wpisane do konstytucji ( prawie nie
      żartuję)
      2.Złapany na ściąganiu wysyłany będzie do specjalnych szkół ( ile ich będzie na
      początku!!!)
      3,Zwiększyć ilość godzin ważnych przedmiotów
      4. Dużo więcej sprawdzianów
      5. Nie ma powtarzania klas ( niech ma uczeń nawet i 10 niedostatecznych), ale
      przedmioty zdaje się na poziomach A, B, C, D, E, F ( malejąco) liczone przez
      cały czas szkoły ponadgimnazjalnej. Tylko najwyższe poziomy; A i B uprawniają do
      przyjęcia na studia ( chyba, że się zda egzaminy sprawdzające z całego zakresu).
      To pokaże, że prawdziwa nauka procentuje
      6.Przestać na siłę upowszechniać wykształcenie średnie i wyższe ( z nazwy),
      które często jest poniżej poziomu starych szkół zasadniczch.
      7.Postawić na czele ministerstwa Edukacji, kogoś trzeźwo myśłącego a nie
      polityka realizującego linię partii.

      • Gość: Gosc Re: Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąga IP: *.247.81.adsl.skynet.be 11.07.05, 09:49
        Popieram poglady P. Zezpwaty oraz dodaje od siebie, ze matematyka powinna byc
        obowiazkowa na maturze. Walka ze sciaganiem powinna objac wszystkie stopnie
        szkol po uczelnie wyzsze.Pozdrawiam.
        • pawel.l Re: Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąga 11.07.05, 11:56
          A po co ta walka? Przecież ludzie wykształceni czują się świetnie mając tak
          prastiżowe papiery w twardych obwolutach na poczesnym miejscu. A że jest to
          skutek "małego" szwindelku??? Przecież liczy się papier a nie to co w głowie...
          I znajomym mozna nawet zaimponować, główke trzymać ciut wyzej niż reszta :)

          I komu to przeszkadza??? :)))
        • gray Re: Łodzianin pisze do ministra o walce ze ściąga 11.07.05, 17:45
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > matematyka powinna byc obowiazkowa na maturze

          i historia, i biologia, i geologia, i fizyka jądrowa!
    • evonka popieram 11.07.05, 12:09
      bo kurcze blade tłuki takie ściągają i są zadowolone, że się wycwaniły i mają
      egzamin za sobą!!!!

      moim zdaniem powinno być tak od szkoły podstawowej. klasówka. ktos sciąga -
      pała. ale też powinno być ludzkie podejście do wymagań z zakresu dat i wzorów.
      powinna być możliwość korzystania z takich pomocy jak tablice, tabele, etc...
      klasówka powinna sprawdzać wiedzę i umiejętność docierania do tej wiedzy, a nie
      spryt i cwaniactwo...

      potem mamy lekarzy konowałów, inżynierów którym się zawalają budowle i innych
      tłuków, którzy dumnie noszą mgr przed nazwiskiem...
      • lavinka Re: popieram 12.07.05, 10:59
        Ci co są dumni z magistra z reguły nie ściągali i to jest powód do ich dumy.
        Kujon to zawżdy kujon. Jak się czegoś nie wie to się pyta mądrzejszego. To czy
        się ściągało na biologii w podstawówce nie ma żadnego znaczenia evonko ale
        kupowanie prac magisterskich to rzeczywiście przesada.

        lav

        p.s. Sory,że akurat powiesiłam się na sobie ale zaraz idę i nie mam czasu dalej
        czytać...
    • Gość: popieram popieram IP: 128.249.205.* 11.07.05, 20:25
      Zdecydowanie uwazam ze ten temat powinien byc podnisiony w jak najkrotszym
      czasie, sciaganie to przeciez nic innego jak wyludzenie, czyli przestepstwo i
      tak powinno byc traktowane
      • Gość: Eowyn Re: popieram IP: *.cbmm.lodz.pl / *.cbmm.lodz.pl 11.07.05, 21:18
        Tez popieram walke ze sciaganiem (oszustwo, wyludzenie itd.). Ale tez popieram
        racjonalizacje programow nauczania...
    • Gość: KB Wolno ściągać! IP: *.hsd1.ut.comcast.net 12.07.05, 06:13
      Studentom, zaliczającym u mnie informatykę, pozwalałem korzystać z notatek.
      Zaliczenie jednak nie było formalnością, bo wysiliłem się na wymyślenie
      kilkudziesięciu różnych tematów, które losowali. Nauczyciele wolą się nie
      przemęczać, każą się na pamięć uczyć wiedzy encyklopedycznej z książek, ludzie
      więc ściągają. I DOBRZE! Po to wymyślono pismo, żeby pewne rzeczy sobie
      zapisywać, zamiast kuć na pamięć.
      • Gość: literka m Re: Wolno ściągać! IP: 217.6.80.* 12.07.05, 09:43
        > Studentom, zaliczającym u mnie informatykę, pozwalałem korzystać z notatek.


        i dobrze. pamietam jeszcze w technikum sprawdziany "z wytrzymalosci" na
        technologii. Tresc zadania kazdy mial ta sama, ale dlugosc belki to byl nr w
        dzienniku (dla parzystych podniesiony do kwadratu, dla nieparzystych pomnozony
        razy 3). Wysilek nieduzy a sciaganie bez sensu. Z notatek tez mozna bylo
        korzystac.
      • Gość: Michał M. Re: Wolno ściągać! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.07.05, 09:51
        Oczywiście. To samo bym robił już od gimnazjów: Na klasówkach można używać
        dowolnych pomocy naukowych. W zamian za to zadania są trudniejsze. Wymagają
        kojarzenia wielu faktów (z których wszystkie na lekcji zostały omówione).

        na geografii nie zakuwamy stref klimatycznych, ich nazw, ale odpowiadamy na
        pytanie dlaczego w Moskwie jest ostrzejszy klimat niż w Londynie.

        Kiedyś na praktykach w liceum przygotowałem zadania na klasówkę. A dzień przed
        klasówką podeszły do mnie na przerwie 2 uczennice i poprosiły, żeby im
        powiedzieć jak rozwiązać zadanie. Okazało się, że to jedno z tych, które
        natępnego dnia miało być na sprawdzianie. Oczywiście nie powiedziałem im o tym,
        ale rozwiązanie dostały na tacy :)
    • Gość: Ja Mistrz ściagania IP: *.p.lodz.pl 12.07.05, 10:33
      Już nie ściąga i taki mądry.
      Są poważniejsze tematy.
      Zawsze się ściąga jak mozna, do szkoły nie chodził - głupi czy święty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka