Dodaj do ulubionych

Łowickie Forum Humorum ....

    • Gość: mian Kotek..... IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 11:49
      ;-))))))0

      strony.wp.pl/wp/mian_lowicz/kot2.jpg
    • Gość: mian Uczta się języków ;-))))))) IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:08
      >> Z angielskiego
      >> he is smoking - on jest smokiem
      >> collect yourself at the courage - zebrać się na odwagę
      >> to dust in - wkurzać
      >> hit the record - pobić rekord
      >> to disappear in eye's blink - zniknąć w mgnieniu oka
      >> highway to hell - autostrada na Hel
      >> never ending story - bardzo długie zasłony
      >> To fuck onself off like a janitor on Corpus Christi Day - odpieprzyć się
      >> jak
      >> stróż w Boże Ciało
      >> don't make a village - nie rób wiochy
      >> shit is going around me - gówno mnie to obchodzi
      >> he was in Warsaw - był, wojnę widział
      >> i tower you - wierzę ci
      >> don't tear yourself - nie drzyj się
      >> Glasgow - szkło poszło
      >> i'll animal it to you - zwierzę ci się
      >> i thank you from the mountain - dziękuję z góry
      >> i feel a train to you - czuje do ciebie pociąg
      >> penis is walking around me - ch... mnie to obchodzi
      >> go out on people - wyjść na ludzi
      >> it's after birds - już po ptokach
      >> fall out of the penis - wypaść z interesu
      >> without small garden - bez ogródek
      >> i'm from beeftown - jestem z Wołomina
      >> village killed by desks - wioska zabita dechami
      >> uniwersal pregnancy law - prawo powszechnego ciążenia
      >> i see in boat - Widzew Łódź
      >> brain tire fire - zapalenie opon mózgowych
      >> to go to the second page of the street - przejść na drugą stronę ulicy
      >> do you divide my sentence - czy podzielasz moje zdanie
      >> heritage of prices - spadek cen
      >> to make the profit on time - zyskać na czasie
      >> railway on you - kolej na ciebie
      >> to divorce the facts - rozwodzić się nad faktami
      >> can you throw me up - możesz mnie podrzucić
      >> my girlfriend is very expensive to me - moja dziewczyna jest mi bardzo
      >> droga
      >> day, memory is flaying... - dzień, wspomnienie lata...
      >> post him shoping - wysłać go na zakupy
      >> Garden School Band - Zespół Szkół Ogrodniczych
      >> little business of movement - kiosk ruchu
      >> fugitive of circumstances - zbieg okoliczności
      >> Tom divided their lottery coupon - Tom podzielił ich los
      >> coffe on the table - kawę na ławę
      >> first from the shore - pierwszy z brzegu
      >> coin paintings - obrazy Moneta
      >> serious music concert - koncert muzyki poważnej
      >> to cut a gnat - uciąć komara
      >> i'm working on uncle - pracuję na kopalni "Wujek"
      >>
      >> Z łaciny
      >> Homo sapiens - astmatyk
      >> Caveant consules - czy państwo konsulostwo napiją się kawy?
      >> Persona grata - stare pudło
      >> Expressis verbis - jak podaje "Express Wieczorny"
      >> Sic ut est, aut non sit - jeżeli tak dalej pójdzie, będę musiał sprzedać
      >> samochód
      >> Carpe diem - gdy jem karpia
      >> Primus inter pares - prymas w łaźni
      >> Fiat lux - luksusowy "Fiat"
      >> Corpus delicti - rozkoszne ciało
      >> Ex cathedra - ruiny świątyni
      >> Ne varietur - nie szalej!
      >> Nota bene - nie ma tak dobrze!
      >> Hora canonica - żona ks. kanonika niedomaga
      >> Ius civile - już nie jest w wojsku
      >> Pro bono publico - tylko dla lepszej klienteli
      >>
    • Gość: mian Egzamin z fizyki ;-))))) IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:09
      Dr. Schlambaugh, wykładowca na wydziale chemicznym uniwersytetu
      kalifornijskiego znany jest z zadawania pytań na egzaminach w rodzaju:

      "Czemu samoloty latają?".
      W maju kilka lat temu, egzamin z termodynamiki zawierał takie oto pytanie:

      "Czy piekło jest egzotermiczne, czy endotermiczne? Potwierdź swój wywód dowodem"

      Większość studentów oparła dowody na poparcie swych tez na prawach przemian
      gazowych Boyle'a - Mariotatte'a lub innych. Jeden student natomiast napisał, co
      poniżej:

      "Po pierwsze musimy założyć, ze jeżeli dusze istnieją, musza posiadać pewna
      masę. Jeśli maja masę, to jeden mol dusz także posiada masę. W takim razie, w
      jakim tempie dusze trafiają do piekła i w jakim je opuszczają? Myślę że możemy
      spokojnie założyć, ze jeśli dusza trafia do piekła, to już go nie opuszcza.
      Dlatego tez, wymiana dusz z piekłem zachodzi tylko w jednym kierunku. Jeśli
      chodzi o dusze trafiające do piekła, przyjrzyjmy się rożnym religiom,
      istniejącym w dzisiejszym świecie. Niektóre religie mówią, ze jeśli nie jesteś
      ich wyznawca, trafisz do piekła.
      Skoro jest więcej niż jedna taka religia, a ludzie nie należą do więcej niż
      jednej, możemy wnioskować, ze wszyscy ludzie i wszystkie dusze trafiają do
      piekła.
      Na podstawie danych o śmiertelności i przyroście populacji, możemy spodziewać
      się wykładniczego wzrostu liczby dusz w piekle.
      Przyjrzyjmy się wiec zmianie objętości piekła. Z prawa Boyle'a wynika, że aby w
      piekle temperatura i ciśnienie utrzymały się na stałym poziomie, stosunek masy
      dusz do ich objętości musi być stały.
      Pkt. 1 Wiec, jeśli piekło rozszerza się wolniej niż dusze przybywają do
      piekła, wtedy temperatura będzie rosnąc, aż wszystko rozerwie się w diabły.
      Pkt. 2 Oczywiście, jeśli piekło rozszerza się szybciej niż przyrasta liczba
      dusz, wtedy temperatura i ciśnienie spadną tak drastycznie, ze cale piekło
      zamarznie.
      Wiec jak to jest? Jeśli zaakceptujemy postulat (podany mi przez Teresę Banyan
      na pierwszym roku), ze "Prędzej piekło zamarznie niż się z Tobą prześpię", i
      biorąc pod uwagę, ze wciąż nie udało mi się nawiązać z nią bardziej intymnych
      kontaktów, wtedy Pkt. 2 nie może być poprawny;...- piekło jest egzotermiczne."

      Ten student jako jedyny dostał piątkę.
    • Gość: mian Różne .... IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:10
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia,
      najlepiej szklanego.
      Dodajemy goździki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną. Tak
      przygotowanego kurczaka zalewamy jedną szklanka wina białego i
      jedną szklanka wina czerwonego. Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml
      koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml białego rumu. Potrawy nie
      musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko
      wyrzucamy - bo jest do dupy, ...
      ....natomiast sos ... sos? Soooss! Paluszki lizać!!
      Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co
      tylko się da ...

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Przychodzi policjant do baru i mówi:
      - Poproszę porcję frytek
      Na to barman:
      - Nie mamy ziemniaków.
      - Nie szkodzi zjem z chlebem.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Pijany facet wsiada do taksówki i zaraz zasypia.
      - Panie, nie śpij pan. Nie jesteś pan w domu, tylko w
      samochodzie!
      - Trzeba mi było to powiedzieć zanim buty zostawiłem przed
      drzwiami.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      co to jest globalizacja?
      - Najlepiej wyjaśnia to śmierć księżnej Diany.
      Angielska ksiezniczka ze swoim egipskim kochankiem rozbija sie
      we francuskim tunelu, jadac niemieckim samochodem z holenderskim
      silnikiem, prowadzonym przez Belga, ktory wczesniej wypil
      sobie troche szkockiej whiskey, gonieni przez wloskiego
      paparazzi na japonskim motorze. Po czym ratowal ja amerykanski
      lekarz uzywajacy brazylijskich lekow. A tekst ten napisal
      Filipinczyk uzywajac technologii Billa Gates'a ktora ten wzial
      od Japonczykow. A Ty prawdopodobnie czytasz to na klonie
      amerykanskiego IBM'a ktory opiera sie na tajwańskich czesciach
      i ma koreanski monitor, zlozony przez pracownikow z Bangladeszu
      w singaporskiej fabryce, przewieziony ciezarowkami przez
      Hindusow, ukradziony przez Indonezyjczykow i w koncu sprzedany
      do Twojego kraju przez Chinczykow.
      TO JEST GLOBALIZACJA!

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Gość wzywa kelnera i pyta:
      - Czy muzycy w waszym lokalu grają na życzenie gości?
      - Oczywiście, szanowny panie!
      - To proszę im powiedzieć, żeby zagrali w domino!
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


    • Gość: mian Stosunki małżeńskie ;-)))) IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 15:12
      Korespondencja małżeńska."

      Do mojej drogiej żony:
      W ubiegłym roku miałem zamiar kochać się z Tobą 365 razy. Udało mi się
      36, czyli przeciętnie co 10 dni.
      Oto lista, dlaczego nie udało mi się częściej:
      -54 razy prześcieradła były czyste,
      -17 razy było już zbyt późno,
      -49 razy byłaś zbyt zmęczona,
      -20 razy było za gorąco,
      -15 razy udawałaś ,że śpisz,
      -22 razy bolała cię głowa,
      -17 razy bałaś się ,że obudzisz dziecko,
      -16 razy byłaś zbyt obolała,
      -12 razy był niewłaściwy okres w miesiącu,
      -19 razy musiałaś wcześnie wstać,
      -9 razy nie miałaś nastroju,
      -7 razy byłaś zbyt poparzona od słońca,
      -6 razy oglądałaś do późna telewizje,
      -5 razy miałaś nową fryzurę i nie chciałaś jej potargać,
      -3 razy mówiłaś, że sąsiedzi nas usłyszą,
      -9 razy mówiłaś, że twoja matka nas usłyszy.

      Te 36 razy, które się udały, nie były satysfakcjonujące ponieważ:
      -6 razy byłaś bierna i po prostu leżałaś,
      -8 razy przypomniałaś mi o dziurze w suficie,
      -4 razy poganiałaś mnie,
      -7 razy musiałem cię obudzić i powiedzieć, że już skończyłem.

      Do mojego drogiego męża:
      Myślę, że trochę przekręciłeś przyczyny, z powodu których nie zrobiłeś
      tego częściej:
      -5 razy wróciłeś do domu pijany i próbowałeś pieprzyć się z kotem,
      -36 razy w ogóle nie wróciłeś do domu na noc,
      -21 razy nie byłeś w stanie,
      -33 razy przyszedłeś zbyt wcześnie,
      -19 razy zrobił się miękki zanim wszedł,
      -38 razy pracowałeś do późna,
      -10 razy złapał cię skurcz w palce,
      -29 razy musiałeś wcześnie wstać, bo szedłeś grać w golfa,
      -2 razy biłeś się i ktoś cię kopnął w jaja,
      -4 razy zaciął się tobie zamek w spodniach,
      -3 razy byłeś przeziębiony i miałeś katar,
      -2 razy miałeś drzazgę w palcu,
      -20 razy straciłeś nastrój, myśląc o tym cały dzień,
      -6 razy przyszedłeś w brudnej piżamie,
      -98 razy byłeś zbyt zajęty oglądając mecze piłki nożnej i inne
      Wtedy kiedy się Tobie udało, powodem dla którego leżałam i byłam bierna
      był fakt, że nie widziałeś dokładnie gdzie leżę i pieprzyłeś
      prześcieradło.

      >-)))>

      • Gość: :))))) Re: Stosunki małżeńskie ;-)))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 17:55
        :)))))
    • mian Re: Łowickie Forum Humorum .... 15.05.04, 17:22
      oczywiscie ten watek tez trzeba ozywic , nie ma jak troche smiechu

      mian;-)
    • mian Z porannej poczty.... :-) 17.05.04, 08:50
      > > Przychodzi króliczek do misia i mówi:
      > > - Misiu.. mam do ciebie sprawe.
      > > - No słucham Cię , mów ..
      > > - No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10
      > piętro w
      > > wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady..
      > > - Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze
      > opowiesz mi
      > > zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu...
      > > Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga
      > fortepian...1
      > > piętro, i misiu mówi:
      > > - No teraz opowiedz mi ten kawał...
      > > - No dobra...
      > > i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze
      > śmiechu... i tak
      > > samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10
      > > piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział:
      > > - No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze
      > wszystkich...
      > > - Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i
      > zrzygasz i
      > > zeszczasz ze śmiechu...
      > > - Ok, wal...
      > > - To nie ta klatka...
      • mian Re: Z porannej poczty.... :-) cd. 17.05.04, 09:10

        Rychu wrocilpo pracy do domu. Zdjal buty, usiadl w fotelu i wlaczyl TV.
        Po chwili wola do zony:
        * Przynies mi piwo bozaraz sie zacznie!
        Zona mruknela cos pod nosem, ale piwo przyniosla. Rychu je wypil i ponownie
        wola:
        *Przynies mi jeszcze piwo zanim sie zacznie.
        Zona lekko poddenerwowana, ale piwo przyniosla. Kiedy i druga butla byla
        pusta slychac glos z fotela:
        * Przynies mi nastepne piwo bojuz, juz sie moze zaczac!
        Zona na to:
        * O nie! Wracasz po pracy, nie mowisz mi "dzien dobry", siadasz w fotelu,
        wlaczasz telewizor i tylko pijesz piwo!
        A ja? Co ja mam za zycie?? Wracam dod domu i musze gotowac, sprzatac,
        prac, zajmoiwac sie dziecmi, robie tysiac innych rzeczy i jeszcze mam ci piwo
        przynosic...?!
        Wtedy slychac glos z fotela:
        * Kurwa! Zaczelo sie...
    • mian Z porannej poczty :-)) 19.06.04, 08:19
      Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
      Żona pyta:
      - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
      A on:
      - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
      - No i co z tego ?!
      - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się
      takie brawa, że musieliśmy bisować potem 7 razy...
      • nadziejaaa Re: Z porannej poczty :-)) 18.04.05, 08:50
        Mian świetna stronka ,bedę tu zaglądała częsciej ...

        Lubię..dobry żart:))::) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka