Dodaj do ulubionych

Wsiadać niebezpiecznie

IP: 194.63.132.* 18.07.05, 19:51
A tramwaje, które NOTORYCZNIE wjeżdżają na czerwonym świetle na skrzyżowania
to też NIEMOŻLIWE? Oj, mam ja swoje zdanie na temat tych szynowych piratów!
Szkoda, że policja nie interesuje się nieco częściej tym co wyrabiają
motorniczowie - stan techniczy też można by sprawdzić co jakiś czas. Raz
blokada działa a raz nie - hamulec też raz zadziała a innym razem nie ...
urocze!
Obserwuj wątek
    • Gość: poszkodowany Re: Wysiadać niebezpiecznie IP: *.toya.net.pl 18.07.05, 20:27
      Wieczorem, gdy pracownicy z INDESITU zabiją autobus na ament, to kierowca
      zatrzymuje się dopiero na czwartym przystanku po minięciu ulicy
      Przybyszewskiego. Nie reaguje na krzyki i sygnalizację STOP, mimo że ludzie
      stoją przy drzwiach i są gotowi wysiąść na kolejnych przystankach. Spieszą się
      na nocną zmianę do elektrociepłowni. Taka beztroska kierowcy kosztuje 20 minut
      opóźnienia. Zresztą wszystkich motorniczych i kierowców powinien przebadać
      psychiatra. Po dziesięciu latach pracy w MPK, to sami głupole.
      • Gość: 3kkk Re: Wysiadać niebezpiecznie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.07.05, 20:36
        zdziwiła mnie ta blokada, nieraz widze jak drzwi coś przycinają(lub wręcz są
        otwarte na oścież - najczęściej przez jakiegoś młodzika) a tramwaj jedzie.. ale
        tak było i tak jest.. tylko jakiś czas temu doświadczyłem nerwicy motorniczego
        i to mnie zbulwersowało.. w tramwaju straszny tłok więc musiałem stać na
        stopniach przy jego kabinie, wiadomo na przystankach ludzie wysiadają więc i ja
        z nimi musiałem sęk w tym że motorniczy specjalnie celował tak by mnie
        przytrzasnąć.. a jak mu zwróciłem uwagę to zbluzgał mnie i faka pokazał :o juz
        dawno straciłem ochotę na jeżdżenie tramwajem to przeważyło.. korzystam z
        roweru..
    • Gość: karo Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 21:40
      Proszę Państwa! MPK to grupa masochistów, im więcej krytyki tym oni się lepiej
      czują
    • Gość: Turysta Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 22:12
      Pani rzecznik MPK ,Irena Popoff, niech przestanie bredzic.
      W ubieglym roku tez przytrzasnal mnie drzwiami motorniczy.
      Wprawdzie skonczylo sie na potluczeniach, ale bylo b.niebezpiecznie.
      Motorniczy zamiast chocby przeprosic jeszcze ordynarnie pyskowal.
      Zlozylem skarge na pismie.Do pana prezesa MPK nie bylo szans sie dostac.
      Sekretarka nie chciala podac nawet jego email.W cywilizowanych krajach takie
      instytucje nie ukrywaja swoich adresow emailowych.Takiego chamstwa nie spotkacie
      w krajach gdzie kierowca zarabia znacznie wiecej niz wasz bezmozgowy polski
      posel.Od innych osob wiem,ze motorniczy i kierowcy autobusow nadal jezdza jak
      piraci i takie incydenty nie sa nowina.
      Jak wiec widac, nadal pasazerow traktuje sie jak bydlo.
      Z uslug MPK na poziomie Bombaju na zawsze zrezygnowalem.
      Glosujcie na Cimoszewicza,Kaczynskiego,Relige,Tuska, Borowskiego,Millera
      Kropiwnickiego i innych znanych wam baranow a bedziecie jezdzic takimi
      tramwajami i autobusami jakie kursuja w Bombaju.

      • Gość: Wojtas Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.retsat1.com.pl 18.07.05, 22:32
        > Glosujcie na Cimoszewicza,Kaczynskiego,Relige,Tuska, Borowskiego,Millera
        > Kropiwnickiego i innych znanych wam baranow a bedziecie jezdzic takimi
        > tramwajami i autobusami jakie kursuja w Bombaju.

        Ja jeszcze bym dopisał Wąsowicza, ponieważ ma wielki wkład w to, że często w ogóle tramwaju nie ma o podanej w rozkładzie godzinie. Ale z drugiej strony: jak nie ma tramwaju, to też nie ma chamskiego korbelkowego ;-). Głosujcie na Kropę. Jak on zostanie na drugą kadencję, to i Wąsowicz z nim zostanie, i nie będzie kłopotów z korbelkowymi, bo nie będzie tramwajów. A nam zostaną rowery lub samochody w zakorkowanych ulicach.
    • geograf Re: Wsiadać niebezpiecznie 18.07.05, 22:15
      tjaaa...
      sa blokady? w tych najstarszych wagonach, remontowanych w 1995 roku tez? a to
      ciekawe...
      fakt,praca rzecznika jest gowniana. trzeba mowic, co kaza, nawet jawne klamstwo
      i glupote.
      • krzyskup Re: Wsiadać niebezpiecznie 18.07.05, 22:24
        Tak, blokady są. Ale z tego, co wiem, to zabezpieczenie otwierające drzwi w
        wypadku przytrzaśnięcia są odłączane. Tak samo często robi sie z blokada jazdy,
        która uniemożliwia odjechanie tramwaju z otwartymi drzwiami.

        pzdr,
        krzyskup
        • geograf Re: Wsiadać niebezpiecznie 18.07.05, 22:31
          kiedys Volvo nie odjezdzalo przed zakmnieciem drzwi. od pewnego czasu niektorym
          kierowcom jeszcze zamykajace sie drzwi nie utrudniaja ruszenie z miejsca...
          Bo to problem wylaczyc blokade...
      • Gość: Jerzy Biegla stojac na progu i blokada nie zadzialala! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 22:25
        Przeczytajmy jeszcze raz te dwa fragmenty tekstu:

        "W pewnej chwili zobaczyłem, jak zamykają się drzwi i pojazd rusza, przycinając
        kobiecie rękę. (...) Kobieta najpierw próbowała biec, później się przewróciła,
        a tramwaj wlókł ją jeszcze przez kilkanaście metrów. W końcu wyszarpnęła rękę
        spomiędzy drzwi i upadła koło torów."

        "rzecznik łódzkiego MPK (...) zapewnia, ze w drzwiach łódzkich tramwajów
        zamontowane są specjalne blokady, które sprawiają, że jeśli coś lub ktoś jest
        na progu pojazdu - drzwi się nie zamykają. - Prawdopodobnie tym razem blokada
        nie zadziałała - wyjaśnia Irena Popoff. - Sugerują to wstępne badania
        techniczne tego tramwaju. Komisja sprawdziła blokadę w środkowych drzwiach
        drugiego wagonu, tego którym ta pani wsiadała. Raz blokada działała, innym
        razem nie."

        A dojdziemy do szalenie blyskotliwego i zaskakujacego wniosku: TA PANI NIE
        STALA NA PROGU!
    • Gość: Wojtas Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.retsat1.com.pl 18.07.05, 23:03
      Nie mam zamiaru bronić korbelkowego, ale zbyt często jeżdżę tramwajami i mam okazję trochę przyglądać. Nie znam schematu instalacji wagonów 805Na, ale wiem jak mniej więcej owe blokady funkcjonują: W wagonach, gdzie napęd drzwi jest stary (otwieranie lub zamykanie z wielkim hukiem), jest wyłącznie blokada napędu tramwaju (którą zresztą można wyłączyć w szafie za miejscem korbelkowego), natomiast nie przerywa zamykania drzwi po napotkaniu oporu. W wagonach z nowym "cichym" (często piszczącym) napędem drzwi, jest blokada zamykania po napotkaniu oporu, jednak ewentualny opór musi być wyłapany przez mechanizm (np. nadmierny pobór prądu przez silnik napędu drzwi). Ale w artykule jest podane, że drzwi "przycięły" rękę owej nieszczęsnej pani. Drzwi nie są idealnie sztywne, a ręka nie jest wystarczająco duża, żeby przerwać zamykanie drzwi np. w połowie. Wystarczy, że owa ręka spowoduje odchylenie się jednego skrzydła drzwi do wewnątrz wagonu i drugiego na zewnątrz, drzwi zakończą "proces" zamykania, czujniki nie wyłapią oporu i nieszczęście gotowe ;-(.
      Mimo wszystko i tak korbelkowi są za bardzo chamscy. Kto jak kto, ale jak mu złotówa wrzeszczał, to powinien go posłuchać. Jednak złotówy niejedno widzą, a to nie jakiś wandal, czy dowcipniś (może za mało taryfami jeżdżę), żeby dla jaj interweniowali.
    • cassani Re: Wsiadać niebezpiecznie 19.07.05, 08:32
      prawda jest taka że kierowcy i motorniczy MPK powinni przechodzić testy u
      psychiatry. Notorycznie stoję na lewoskręcie i czekam na możliwość zjechania ze
      skrzyżowania. Nadjeżdża tramwaj i zaczyna dzwonić na mnie. Co mam ku.. zrobić
      podskoczyć czy co? Oczywiście nie mówię tu o zajechaniu tramwajowi drogi bo sam
      widziałem juz dwukrotnie jak motorniczy Z PREMEDYTACJĄ wjechał w taki samochód.
      Druga sprawa to kierowcy MPK. powinni im zdemontować lusterka, bo i tak ich nie
      używają.
    • Gość: kar Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:23
      Notorycznie nie dzialaja kasowniki biletow, notorycznie tramwaje wygladaja jakby
      kontroli technicznej nie przechodzily od 20 lat! A oni o jakichs czujnikach
      mowia! Jakie czujniki jak w czasie deszczu ludziom na glowy sie leje?! To sa
      chyba jakies zarty!! Pani rzecznik MPK jezdzi sluzbowym autem za pieniadze z
      naszych biletow kupiona. Za pieniadze z naszych biletow wykupuja calostronnicowe
      ogloszenia w Expresie, ktory z MPK najbardziej walczy, i prezes wstawia tam
      glodne kawalki, ze firma przyniosla tyle zysku w zeszlym roku!!!! Kurza morda -
      spolka komunalna nie jest przedsiebiorstwem nastawionym na monstrualny zysk,
      powinna sluzyc mieszkancom miasta!!! I jesli tyle zysku przyniosla to skad do
      cholery te podwyzki biletow??!! Ktos znowu pasazerow zrobil w konia!!!!
    • Gość: hanka Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:27
      ale tramwaj prowadzi CZŁOWIEK a nie maszyna, wystarczyło spojrzeć w lusterko.
      ludzie myslcie co robicie.
    • Gość: ktos Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.ed-coll.ac.uk 19.07.05, 11:57
      Czujniki??? Zart. W MPK sa bezczelni. Nie widzialem zeby drzwi sie nie zamknely
      bo ktos stoi!!!!! Debile
    • pioc Re: Wsiadać niebezpiecznie 19.07.05, 14:01

      Stan techniczny autobósów i tramwajów w naszym mieście przypomina mi pewne fizyczne zjawisko nazywane równią pochyłą. Od momentu odejścia pana Czesława Rydeckiego (były prezes MPK)stan techniczny pojazdów nieustannie się pogarsza.
      Cóż z tego że firma zaczęła przynosić zyski jeżeli dzieje się to kosztem jakości świadczonych usług. Dziś w MPK nie kupuje sie części zamiennych a nowe autobusy, które zostały dopiero co zakupione stoją w zajezdniach na kołkach jako tzw. dawcy (SIC!). Jest to skandaliczna praktyka która powoduje to że nam, mieszkańcom Łodzi coraz trudniej i coraz mniej wygodnie się podróżuje. Na własnej skórze odczułem ten fakt gdy musiałem ostatnio kilka razy czekać na autobus, który najzwyczajniej w świecie nie przyjechał. A fakt że na linii autobusowej 99 jeżdżą autobusy stare i zdezelowane jest widoczny gołym okiem, jednak fakt że jeżdżą na niej autobusy z zajezdni Nowe Sady może juz umknąć niezorientowanemu pasażerowi. Dzieje się tak ponieważ w zajezdni autobusowej na Limanowskiego po prostu brakuje sprzętu. Kierowcy są zmuszani do zakładania własnej działalności gospodarczej i podpisywania oddzielnych umów na świadczenie usług MPK. Jestem tym wszytkim przerażony. Obecny Pan wiceprezes MPK doprowadził do podobnego stanu już raz komunikację miejską w Krakowie. Dopiero teraz po dwóch latach od jego odejścia tmata firma zaczęła wracać do normalnej kondycji technicznej. No ale co się dziwić. Firma przynosi zyski.

      MPK obniża loty. Kiedyś (jeszcze 3 lata temu) mieliśmy jeden z najnowocześniejszych taborów w Polsce. Dzis to juz tylko wspomnienie a łodzian
      wożą zdezelowane śmierdzące i niebezpieczne dla zdrowia gruchoty.

      Moja gorąca prośba! OPAMIETAJCIE SIĘ dopóki nie jest jeszcze za późno
      p
    • szakal_el Re: Wsiadać niebezpiecznie 19.07.05, 14:13
      Skandal, skandal, skandal. Całe MPK to jeden wielki skandal. Brak mi słów by
      wyrazic wscieklosc. Kto nastepny - przytrzasnieta reka, odpadajace czesci,
      odpadajacy pantograf, chamstwo kierowcow i motorniczych, notoryczne zamykanie
      drzwi przed nosem- cobedzie nastepne? Ludzie- kto tym wszystkim rzadzi. W
      kazdym normalnym przedsiebiorstwie kilka razy wywalono by prezesa na zbity pysk
      a w MPK nic sie nie dzieje tylko zarzad nabija sobie kase. Mam dosc. Stanowi
      łódzkiego taboru i zasadom panujacym w MPK mowimy stanowcze NIE!
      • camelot Kultura korbelkowych 19.07.05, 17:47
        Kiedyś na Rondzie Lotników jak zwykle automatyczna zwrotnica nie zadziałała.
        Korbelkowy musiał przy pomocy pogrzebacza zmienić ja ręcznie. Zatrzymał swój
        tramwaik tak że zablokował drugim wozem jezdnię na rondzie. Przede mną
        zatrzymał sie jego kumpel autobusiarz a ja za nim a za mną oraz obok mnie parę
        innych pojazdów. Tak sie stało, że zatrzymałem na torach. Po 30- 40 sekundach
        nadjechał inny korbelkowy i stając 30 cm ode mnie zaczął dzwonić jak opętany.
        Ponieważ jego otwarte drzwi i moje otwarte okno znalazły sie w bliskim
        sąsiedztwie zwróciłem mu uwagę, że to jego kolega zrobił ten korek oraz gdy
        stawałem na torach to on dopiero dojeżdżał do przystanku przed rondem a nawet
        gdybym chciał mu zjechać z torowiska to nie mam jak no chyba że odfrunę w
        cudowny sposób ale wtedy tak i tak on zahaczy o swojego kupmla z autobusu mpk.
        Za parenascie sekund było już po wszystkimblokujący ruch tramwaj odjechał i
        wszyscy mogli pojechać dalej. Ciesze się że nie trafił mnie tym swoim
        tramwajkiem. Zastanawia mnie tylko mentalność tych ludzi, skoro dali im dzwonki
        to niech sobie podzwonią.
      • Gość: Wojtas Re: Wsiadać niebezpiecznie IP: *.retsat1.com.pl 19.07.05, 19:14
        > W kazdym normalnym przedsiebiorstwie kilka razy wywalono by prezesa na zbity pysk
        [CIACH]

        Trzeba podkreślić W KAŻDYM NORMALNYM.
        Zacznijmy od tego, kto jest właścicielem łódzkiego MPK, a mianowicie miasto Łódź z Kropką na czele, i to ta nasza kochana Kropeczka sprowadziła tą zarazę do Łodzi (z pominięciem nazwy miasta, z którego pochodzi ów zaraza - mam resztki sympatii dla tego miasta). Kropa jak się przy kimś uprze, to żadna (inna) siła nie spowoduje wyleczenia od tej zarazy. Przypomnijcie sobie jaja z Teatrem Nowym (TN). Kropa miał równy wkład w obsadzenie Królikiewicza w TN, jak i Wąsowicza w MPK. Sądząc po walce, jaką stoczył w obronie Królikiewicza, można wywnioskować, że nawet gdyby Wąsowicz skasował jeszcze 5 limuzyn (które byłyby kupowane ze środków MPK na remonty taboru), przeniósł się na koszt MPK do najdroższego apartamentu w najdroższym hotelu (za środków MPK na nowy tabor), brał wszystkie możliwe premie i nagrody, to nieważne ile ludzi by jeszcze ucierpiało od wypadków (typu gubienie silników czy akumulatorów, rozrywanie się pojazdów), Kropa nadal obstawiał przy swoim, że miał pełne prawo do wyboru władz MPK, skorzystał z niego, uważałby wybór jako słuszny, to jeszcze oskarżałby wszystkich oponentów o wtrącanie sie w nie swoje sprawy. Tylko szkoda, że On (Kropa) nie korzysta z usług MPK. TAK DŁUGO, JAK DŁUGO KROPA BĘDZIE SIEDZIAŁ NA STOŁKU, WĄSOWICZ BĘDZIE TRWAŁ PRZY SWOJEJ POLITYCE SZKODZENIA MPK I JEGO KLIENTOM... a my możemy zapomnieć o normalności. W sumie po kilku latach, jak już się przyzwyczaimy do tej chorej sytuacji, jak po Kropie i Wąsowiczu przyjdą inni, to chyba poczujemy się jak w Japonii. Czego sobie, Wam, drodzy forumowicze i wszystkim Łodzianom SERDECZNIE ŻYCZĘ :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka