Dodaj do ulubionych

Sprawa dla reportera

30.10.25, 14:03
gdy Jaworowicz jeszcze była apetyczna.

Ale manipulacje już na maksa.
Facet pokazuje jakieś czasopismo. "Polacy nadchodzą", 1:16. No ja tam nie widzę takiego napisu na okładce. Następnie pokazuje artykuł, który niby wskazuje, że Diora to top, tylko tytuł znaczy "proszę wsiadać". Diora może być "na szczycie" - ale równie dobrze może być ostatnia w perspektywie...
Następnie pan pokazuje porównanie z Grundigiem "niezależnej firmy". Sam się zastrzega "w tej klasie cenowej".
Tak - PRL od początku jechał na licencjach grundiga. Ba - to był swoisty barter. Gdy grundig przestrajał swoje linie na sprzęt nowy to dawał licencję na stary za dostawy starych produktów na rynek niemiecki. I na tej bazie można było coś ugrać - ale o tym później.
Na razie pan wymachuje katalogiem Conrad Electronics. To nie była i nie jest firma PRODUKUJĄCA sprzęt tylko dystrybutor różności. Działa do dziś to możecie sobie sprawdzić jakie różne produkty oferuje. Więc artykuł wychwalający Diorę to tylko reklama.

A teraz porozmawiajmy na poważnie.
Cała Unitra (zrzeszenie polskich producentów) owszem sprzedawała część produkcji "na zachodzie", ALE
a) to była powiedzmy klasa średnia
b) te egzemplarze i tak w środku miały zachodnie (w tym sensie też japońskie) układy elektroniczne - cały blok wschodni nie był w stanie opanować takiej technologii co widać do dziś - nawet wielikaja rassija nie umie w to
c) to, co nie przechodziło kontroli jakości na zachodzie wracało do Polski jako "odrzut z eksportu" i tu było cenione jako sprzęt najwyższej klasy.

I tu dochodzimy do moim zdaniem najważniejszego problemu. Unitra nie była w zasadzie w stanie wyprodukować sprzętu hi-fi w ilości zaspokajającej popyt na polskim rynku.
Zamiast na tym się skupić to oni mnożyli różne "biura projektowe" wymyślające kolejne konstrukcje. Jak się rozpędzili to zrobili nawet magnetowid - którego chyba żaden zwykły człowiek nie widział.
Tu mi się przypomina magnetofon szpulowy Koncert. Jakość niewyobrażalna dla polskiego klienta. No, tylko zachodni klient już dawno przeszedł na kaseciaki najwyższej jakości. To z czym oni chcieli konkurować? Ze sprzętem profesjonalnym produkcji takich firm jak Studer, Revox itp? Stosując zachodnie komponenty?

Cóż, nikt nie przewidział zalewu kińszczyzny - ale już było widać, że masowy konsument preferuje byle co byle grało. I w tym kierunku Unitra powinna WTEDY pójść, rozwinąć moce produkcyjne i PÓŹNIEJ robić wyższą jakość.



Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Sprawa dla reportera 30.10.25, 14:49
      Ale to wiemy o tym dzis, wtedy bylo inaczej. Aaaa, o jakim czasie to piszesz? Bo moze ja nie wiem.
      • carte_blanche_2025 Re: Sprawa dla reportera 30.10.25, 15:06
        Sam reportaż jest z lat 90 po reformie Balcerowicza, gdzie była ostra bryndza.
        Moim zdaniem jednak akurat problem Unitry zaczął się dużo wcześniej. Przerost ambicji nad możliwościami.
        Osobiście pamiętam jak w latach 80 udało mi się trafić w sklepie dwukasetowego sprzęta z możliwością przegrywania. Od razu łyknąłem. Wszystko było pięknie, dopóki z jakiegoś powodu wieczorem nie musiałem skręcić wzmacniacza na zero. Natychmiast w całym pokoju stało się słyszalne brumienie zasilacza.
        Zapakowałem w karton - panu w sklepie nawet nie mrugnęła powieka. Potem dozbierałem i do dziś mam takie cudo, które mimo wieloletniego pobytu w piwnicy jest prawie całkiem sprawne (autorewers nie działa - ale takiego cuda w tym polskim to w ogóle nie było).
        Aha - w odniesieniu do całokształtu - Technics to nie była nigdy topka hi-fi na świecie. Za to miały go pewexy czy inne baltony.

        https://wehikul-czasu.com/uploads/products/2022/4/1389/624aecff54e86-20220403_170823.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka