aga-ka
22.07.05, 12:20
Pytanie jak w temacie. Syn ma 4 lata i "nie chce współpracować". Byliśmy juz
u kilku w ciągu ostatnich 2 lat ale albo nie chcieli się podjąć albo
próbowali robić na siłę. Cośtam ma zrobione w buzi ale bardziej zaleczone niż
wyleczone i to nie wszystkie. Jestem zdesperowana a próchnica rozwija się na
całego. Dajcie namiary na jakiegoś "fajnego" dentystę. MOże mieliście takie
same dośiadczenia? Problem jeszcze w tym że syn jest już uprzedzony i nie
wiem jak to "naprawić"
Wczoraj byliśmy na wizycie. Lekarz OK, miły uśmiechnięty, zagadywał. Młody
usiadł ze mną na fotelu, dał sobie obejrzeć ząbki i na tym koniec. Powiedział
że sam sobie wyczyści i bakterie powygania z ząbka. Obejrzał maszynę do
czyszczenia ("wiertownicę" nawet w rączce włączoną potrzymał) ale na tym
koniec.
Rozmawiam, tłumaczę on rozumie, że trzeba ale mówi, że nie da sobie wyleczyć
ząbka bo się boi :(((((((((( Jak przetłumaczyć dziecku, że mimo strachu ma
otworzyć buzię? U dorosłego rozum wygrywa ze strachem (chociaż nie u każdego-
znam takie przypadki hahaha) a u dziecka odwrotnie.
Zaczęłam się zastanawiać nad leczeniem w narkozie. MOże tu też macie jakieś
doświadczenia. Pomóżcie plisssss
Agnieszka