Dodaj do ulubionych

krolestwo waskotorowek

IP: *.bbtec.net 16.08.05, 20:00
Pozdrawiam wszystkich z Wyspy Waskotorowek. Juz jechalem kilkoma. Pociag z
Narity jechal do Tokio calkiem szybko, a tor linii Tozai i Namboku
tokijskiego metra zupelnie bez zarzutu...
Waskotorowki rulez!!!!
Wiecej wrazen w odpowiednim czasie. Powiem tylko, ze kwartal dalej mam stacje
linii normalnotorowej, ale za to z silnikiem liniowym. Jutro wyprobuje, czy
to prawda i jakie to jest...
Obserwuj wątek
    • yarro A jednak Japonia :) Brawo, fajnie! <nic> 16.08.05, 22:40

      • Gość: abc Flipy są szalone:) IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.08.05, 13:32
        Zazdroszczę straszliwie i pozdrawiam:)
        Czekam z niecierpliwościa na kolejne wiadomości:)
        • Gość: flip Re: Flipy są szalone:) IP: *.gifu.ocn.ne.jp 21.08.05, 13:05
          A czego zazdroscic? Sie wsiada i sie jedzie...
          Musimy doniesc na poczatek, ze trudno nam pojac jak taki samolot, co to leci
          900 km/h na wysokosci 11 km jest w stanie wcelowac w taka waska Japonie... Ale
          wcelowal, i to dokladnie w poczatek pasa. Cuda nieslychane!

          Juz sam nie wiem, o czym wlasciwie pisac... Dzisiaj mam chwile odpoczynku od
          kolei - bylem rano w gorach, u stop pewnego drzemiacego wulkanu, a teraz stukam
          w ladnej nowej, ale drewnianej bibliotece w Takayamie - znanym zabytkowym
          miescie srodkowego Honsiu. Jest tutaj dworzec kolei, jutro uzyje go, jesli nic
          sie nie stanie.

          Wczoraj krolestwo waskotorowek okazaleo sie ich cesarstwem. O 1030 dopadlismy
          na szostym peronie dworca Shinjuku naszego Azusa Tokkyu, ktory z klasa
          najlepszych europejskich pociazkow dowiozl nas przez piekne gory do Matsuyamy.
          Trasa zaiste byla ciekawa, pelna tuneli i mostow - linia JR Chuo, jakby sie
          ktos pytal. Pociazek oczywiscie klimatyzowany, chyba 11 krotkich stosunkowo
          wagonow - wlasciwie EZT z ladnym przodem (i tylem). Jechal dosc szybko, sadze
          ze wyciagal ze 120 km/h, ale i tak wyjazd z Tokio zajmuje mu mnostwo czasu - bo
          to miasto zdaje sie nie miec konca. Po drodze widac bylo, jak buduja nad polowa
          trasy (pare torow zamknieto) estakade.

          Bo to, co w Tokio jest chyba najbardziej niesamowite, to ze koleje wcale nie sa
          bezkolizyjne. Tzn. i sa i nie sa. Przejazdy licza sie pewnie w dziesiatkach,
          jesli nie w setkach, zdarzaja sie nie tylko na liniach prywatnych, ale i na JR.
          Wlacznie z okolna linia Yamanote, ktorej pociagi jezdza tak co trzy minuty.
          Stalismy przy jednym z takich przejazdow i liczylismy sekundy: od rozpoczecia
          opuszczanie pierwszej rogatki (byly cztery) do przejazdu pociagu minelo 30
          sekund. Takich podniesien i opuszczen jest dziennie pewnie kilkaset, jesli nie
          wiecej.
          Ale stopniowo robia te trasy bezkolizyjnymi - i to calkowicie przy normalnym
          ruchu pociagow (widzielismy takie prace na sporym odcinku linii Tokyu Toyoko).
          Po prostu: pociazki jezdza do minute, a oni wylewaja podpory... hihihi...
          Pociazki maja oczywiscie po 15 wagonow, wiec jest to wszystko system, nie
          majacy sobie rownych...

          To tyle na dzisiaj. Idziemy popatrzec jak wyglada wieczor w Takayamie (roznica
          czasu chyba 7 godzin).

          pzdr
    • Gość: flip normalnotorowki w kioto IP: 218.44.249.* 25.08.05, 13:13
      Oczywiscie, w Japonii normalnotorowki sa podrzedne w stosunku do waskotorowek.
      Jesli ida obok siebie dwie linie - waska i normalna, to wiadomo, ze ta normalna
      to zapewne dawny interurban, obecnie jakas kolejka prywatna. Te "kolejki"
      prowadza oczywiscie bardzi zroznicowany ruch - w Kioto sa to albo quasi-
      tramwaje (jest nawet pare tras w jezdni), albo zupelnie przyzwoite quasi-metro,
      z pociagami zwyklymi i pospiesznymi oraz wszystkim pomiedzy.
      Trzy sa linie prywatne: Keihan, Kintetsu i Hankyu. Druga i trzecia maja
      podziemne linie wchodzace gleboko w miasto. Kintetsu zas ma wjazd na kiotanskie
      (?) metro.
      Tokkyu (czyli superpospieszny) linii Keihan ogladalismy sobie na koncowej
      podziemnej stacji. Ma on siedzenia poprzecznie z wysokimi oparciami. Poniewaz
      wszyscy zdazyli wysiasc, w pewnym momencie zamknely sie drzwi i wszystkie
      oparcia za dotknieciem guzika przestawily sie na druga strone siedzisk.
      Dlaczego tego nie mozna gdzie indziej?

      pzdr z Kioto
      • zamek Re: normalnotorowki w kioto 25.08.05, 13:20
        Flipy to chyba jakiegoś Lema cytują...
        Pozdrawiam :)
        PS. Po ile Kirin?
      • Gość: magik Re: normalnotorowki w kioto IP: *.pl 25.08.05, 13:43
        Jak masz fotki to rzuć kilka w necie.
        • Gość: flip Re: normalnotorowki w kioto IP: *.cust.bit-drive.ne.jp 26.08.05, 10:25
          Fotki beda w swoim czasie, jesli nie skisna w tym upale...
          Dzisiaj zjechalem niemal caly osacki (?) monorail. Uou... Udaje sie na dalsze
          zwiedzanie Osaki, ale chyba zaraz bedzie tutaj ciemno. Czyli dzielnice rozrywek
          raczej... Zamierzam przespac sie w kapsule :-)
          Pozdrowienia

          PS: Kirin - kolo trzech stow...
          • Gość: flip impresje IP: *.kumamoto.ocn.ne.jp 28.08.05, 09:29
            I. Pociag tokkyu Tokio - Matsumoto. Otwieraja sie drzwi do przedzialu wjezdza
            wozek, za nim pani w fartuszku i klania sie w pas, po czym - usmiechnieta - nie
            za glosno informuje, ze oto mozna kupic pawe etc...
            Pani przejezdza przez przedzial, otwiera drzwi do przedsionka, wypycha wozek,
            po czym odwraca sie i nisko klanie. Drzwi sie zamykaja.

            II. Dworzec w Kumamoto. Upal. Przed dworcem czekaja taksowki. Trzeba wiedziec,
            ze taksowkarz w Nihonie to opdowiedzialna figura. W nieskazitelnym mundurze,
            czapce i bialej koszuli i takichz rekawiczkach. Wiekszosc taksowek ma biale
            koronkowe narzuty na siedzeniach i takiez firanki na tylnej szybie. Taksowka
            najblizej wyjscia z dworca:przy otwartych drzwiach stoi wyniosle umundurowany
            taksowkarz i trzyma reke na ramie okna. Stoi tak jak posag az ktos nie wsiadzie.
             

            III. Maszynisci i motorniczowie maja oczywiscie mundury, czapki i biale
            rekawiczki. Poniewaz zwykle dzieli ich od przedzialu pasazerskiego wielka
            szyba, wiec widac jak prowadza pociag. Ruszajac i mijajac semafory (a czasem
            zupelnie nie wiedziec czemu) prawa reke zawijaja nad glowe po czym wyciagaja
            pezd siebie robiac `pistolet` ze wskazujacego palca. Niektorzy mowia przy tym
            `szzz`...
            W ogole pociagi maja dwoch ludzi z obslugi: jeden to maszynista, a drugi jedzie
            w tylnej kabinie, obsluguje drzwi i zapowiada stacje...

            pozdr z Kumamoto. Niedlugo pochlonie nas wulkan Aso, do ktorego oczywiscie
            wjedziemy pociazkiem... :-) Tutejsze tramwajki obsluguje firma `Kumaden` :-)
    • Gość: flip metro linearne i inne takie IP: *.kumamoto.ocn.ne.jp 28.08.05, 10:02
      No wiec juz jechalem tym linearnym metrem kilka razy. W Tokio Oedo-sen jest
      bardzo przydatna, a dzisiaj odkrylem nowa linie w Fukuoce - i tez jechalem.
      Przede wszystkim wcale nie unosi sie nad torem, bo czuje sie wszystkie
      nierownosci szyn. Ale w ogole jest w porzadku, calkiem ciekawe, a i - podobno -
      oszczedne w budowie i eksploatacji. Wielkosc wagonow jest normalna, ale
      podwozie jest nizsze, bo mniejsze sa urzadzenia pod spodem.
      Inne takie - to rozne kolejki automatyczne, na gumach z prowadnicami. Na
      rozjazdach wcale nie maja odchylajacych sie prowadnic. Nie wiemy, jak moga
      skrecac, ale ze skrecaja - to pewne. Jakosc jazdy - taka sobie (troche szrpie,
      jak w paryskim metrze na oponach). Niestety, nic nie przebije szyny, kola
      zelaznego i dobrego obu utrzymania.
    • Gość: flip shinkansen i wrecz przeciwnie IP: *.bbtec.net 02.09.05, 16:41
      Dzisiaj dzien pelen kontrastow. Zaczelo sie od wrecz przeciwnie - czyli podrozy
      parowym pociagiem w bardzo starych wagonach w dol pewnej doliny rzeki w
      prefekturze Shizuoka. Kursy parowe sa normalnie w rozkladzie jako pociagi
      kyuko, czyli pospieszne - w weekendy kilka dziennie. Jest to nieduza prywatna
      kolej zyjaca z obslugi kilku gorskich kurortow z garacymi zrodlami. Bardzo
      ciekawe doswiadczenie - juz dawno nie mielismy parowozowej sadzy na ogonie.
      Potem przesiadka na "densze" - czyli pociag elektryczny {lub tramwaj - inne
      pociagi to "rensza"}, pare stacji do Shizuoki - i Shinkansen.
      Shinkansen jest niesamowity. Trasa wlasciwie w calosci ponadtysiackilometrowej
      wiedzie na wiadukcie zelbetowym lub w tunelu {pisze o Tokkaido Shinkansen -
      Tokyo-Osaka i Sanyo Shinkansen Osaka-Fukuoka}. Sa miejsca, gdzie tylko na
      chwile wynurza sie z wnetrza gor, by przeciac doline na efektownym moscie.
      Trasa jest dwutorowa. Kursuja nia trzy typy pociagow: Nozomi - superpospieszne,
      Hikari - sredniopospieszne i Kodama - osobowe, czyli "kakueki"}. Kodamy na
      Sanyo maja po cztery wagony i sa to glownie ezt, ktore staly sie w latach 60-
      tych symbolem szybkiej kolei - z samolotowymi nosami. Na Tokkaido Kodamy to
      kilkunastowagonowe pociagi, ktorymi jezdzi sie do i z pracy - tak po dwiecie km
      od Tokio.
      Kodamy jada szybko miedzy stacjami, ale za to na stacjach stoja po kilka minut,
      by przepuscic po dwa pospieszne. Taka praktyka jest w Japonii typowa - od
      zwyklej kolej podmiejskiej az po shinkansen.
      Stac i na peronie i widziec te blale vlaki pedzace po 300 km/h srodkowymi
      torami naprawde robi wrazenie... Zreszta jest kilka stacji, gdzie nie ma
      dodatkowych torow i vlaki przejezdzaja tuz przy peronie. Wtedy jednak sa
      barierki ustawione dobrze przed zolta linia, ktore sa automatycznie zamykane
      jesli akurat nie ma byc pociagu, ktory sie zatrzymuje. Cos takiego jest w Shin-
      Kobe i w Atami. Wiec tak tez mozna.
      Pzdr z Tokio
    • Gość: Ja Re: krolestwo waskotorowek IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.05, 18:30
      Niech lepiej flipy zostaną tam jak najdłużej, bo jak powrócą do tutejszej
      krainy, to im wszystkie ogony opadną. Ale cóż, gdy do kraju zaprasza hydraulik,
      to nie należy sobie obiecywać zbyt wiele po takiej krainie. Obsługiwać ludzi
      jest bowiem nieco trudniej niż założyć 5 metrów rury. Choć nawet to nam za
      bardzo nie wychodzi.
    • Gość: flip kioto na linii IP: *.p.lodz.pl 07.09.05, 03:06
      Uprzejmie informujemy, ze zdjecia metra, a raczej tworow metropodbnych z Kioto,
      sa juz w sieci tam gdzie zwykle:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/msh-kyoto.html
      Arigato gozaimashita

      :-)
    • Gość: flip monoraile IP: *.p.lodz.pl 10.09.05, 02:33
      Juz sa na linii:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/metroshots.html
      szukac pod Kitakyushu, Chiba i Osaka.
      A poza tym jest mnostwo innych rzeczy z Dlugich Wysp. Niebawem bedzie Tokio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka