Gość: nieuk
IP: 82.160.254.*
04.09.05, 11:23
do domu nie wpuściłam dzielnicowego, który był z drugim facetem. Obydwaj
nieumundurowani. Dopiero po tetefonicznym umówieniu spotkania i identyfikacji
przez okno został do mnie wpuszczony. Oodwiedzinach wiedzieli wszyscy znajomi
i przyszła jeszcze moja koleżanka.