ixtlilto
03.09.02, 20:50
"Tomasz D. "W pokoju na podłodze siedział skulony młody chłopak.
Zapytałem go, czy to prawda, że ukradł naszemu koledze
pieniądze. Powiedział, że nie. Zdenerwowało mnie to i uderzyłem
go pięścią dwa razy w twarz "
Brak mi słów. I jak tu czuć się bezpiecznie? Ochrona ma chronić
a nie bić klientów. W stosunku do jednego niepoczytalność nie
wchodzi w grę... LUDZIE! kto o zdrowych zmysłach katuje drugiego
człowieka?
Ech.. :(