hubar
01.10.02, 20:22
Od dłuższego czasu na łódzkich ulicach widać pełno plakatów reklamujących
imprezy. Pojawiają się one wszędzie, są dosłownie na każdej wolnej skrzynce
elektro, na bocznych ścianach, w przejściach podziemnych i na przystankach
MPK.
Do niedawna zastanawiała mnie opieszałość Straży Miejskiej, w egzekfowaniu
mandatów. Jednak ostatnio usłyszałem od kolegi, który ma coś wspólnego z tymi
plakatami, że bardziej się opłaca zapłacić karę (albo w łape), niż wieszać na
spycjalnych słupach. Po drugie ostatnio pojawiło się pełno plakatów
reklamujących imprezy, którymi organizatorami był: UMŁ! (Festiwal DCK, i
Parada Techno).
Czy to kto jest organizatorem imprezy powinno zezwalać na oszpecanie Łodzi?
Czemu SM nie ruszy czterech liter i nie zacznie surowo karać oblepiaczy?