Dodaj do ulubionych

Wszystko nabiera tempa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:38
gratulacje, ale koncert był duzym rozczarowaniem. Spodziewałam się czegoś
bardziej frapującego i takiego twórczego. Najlepsza była III cżęść, a
najsłabsza emocjonalnie II część. Pan Bleczacz ma jak widać bardzo mały
repertuar i trudno mu będzie nadrobić czas, a koncerty są wymagające !!
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: Wszystko nabiera tempa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:52
      a mnie i tak się podobało
      tylko dlaczego orkiestra wychodziła na pierwszy plan, przed fortepian? Słaby
      instrument?
      • Gość: gosia a i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:54
        po co ta cała szopka z pamiatkową tablicą? mogli sobie darować
        • Gość: kasia nyczek Re: a i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:01
          ja myślę, że Blechacz ma słabe palce i dlatego nie było go słychać w dużej
          sali. To sztuka byc zagłuszonym w koncercie Chopina !!
          • zamek Re: a i jeszcze 14.11.05, 02:38
            Natomiast to nie sztuka być zagłuszonym przez naszą drogą orkiestrę... Blechacz
            i słabe palce? - skądże. Tylko kochani filharmonicy, nasze fantastyczne
            zdolniachy ze skalą dynamiczną od forte do fortissimo... :/
    • zamek Jak napisać recenzję z koncertu, na którym się nie 14.11.05, 10:15
      było?

      www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/536139.html
      Rafał Blechacz wystąpił w Filharmonii

      Poniedziałek, 14 listopada 2005r.

      Dostać się na koncert Rafała Blechacza było wielkim wyzwaniem dla rzeszy tych,
      którzy chcieli usłyszeć na żywo sprawcę triumfu polskiej pianistyki.

      Na jego przyjazd Grand Hotel przygotował apartament, w którym mieszkał Artur
      Rubinstein. Tuż po próbie laureat Konkursu Chopinowskiego spotkał się z
      dziennikarzami. Pogodny 20-latek ma czas ściśle zaprogramowany przez tatę (,nie
      jestem menedżerem, tylko opiekuję się synem") i grupę organizatorów jego koncertów.

      Rafał przyznaje, że jest bardzo zmęczony, że marzy o paru wolnych dniach, ale
      nie o żadnym wyjeździe do ciepłych krajów. Do końca roku ma koncerty w kraju.
      Święta spędzi w domu w Nakle. Potem Japonia, Moskwa, nagrania, ale ustalenia
      dopiero trwają. Nie zamierza (wzorem Zimermana) przerwać na kilka lat
      koncertowania, choć chce zwolnić tempo i nie rezygnować ze studiów. Jest na III
      roku w Akademii w Bydgoszczy i podkreśla, że edukacja wymaga harmonii, a więc
      ważne jest nie tylko instrumentalne doskonalenie się, ale także psychologia,
      filozofia.

      Jest zapracowany, ale nie rezygnuje z kumpelskich kontaktów, ma przyjaciół, z
      którymi spotyka się od lat, a oni, jeśli mają czas, przyjeżdżają na jego koncerty.

      Pracując dalej nad Chopinem chce przygotować jego Koncert f-moll, kocha Bacha,
      Beethovena, myśli o kompozycjach Debussy'ego. Jak odpoczywa? Najczęściej przy
      fortepianie, ale także czytając książki.

      Z głębokim przekonaniem powtarza: „najpiękniejsze jest to, że muzyką można
      powiedzieć wszystko, nie mówiąc nic".

      Podczas wczorajszego koncertu w Filharmonii najpierw grał solo, a potem z
      orkiestrą FŁ pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka zagrał Koncert fortepianowy e-moll.
      To był wspaniały wieczór!

      (rs) - [Renata Sas - przyp. mój] - Express Ilustrowany
    • Gość: Mika Re: Wszystko nabiera tempa IP: *.toya.net.pl 14.11.05, 21:55
      Koncert był wspaniały, pubika też spisała się na medal szczególnie przy
      wystąpieniu marszałka województwa. Politycy potrafią zepsuć nawet takie
      wspaniałe imprezy. Myślę, że powinien przeprosić rafała Blechacza i całą
      publikę, pierwszego za niepoważne potraktowanie, a publikę za to, że zepsuł jej
      takie wspaniałe wydarzenie artystyczne.
      Mam nadzieję, że maszrałek ładnie wyszedł na zdjęciu ze swoją tablicą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka