Gość: Michał
IP: *.retsat1.com.pl
10.07.01, 09:41
Ja już mam dosyć parkujących na zakazie zatrzymywania i postoju radiowozów,
rozjeżdżania trawników przez nie (bo pan władza musiał wyskoczyć do sklepu),
jeżdżenia radiowozem pod prąd, jeżdżenia z prędkością grubo przekraczającą
dopuszczalną itp. Oczywiście mówię o przypadkach, kiedy policjanci w żaden
sposób nie przejawiają tego, że są uprzywilejowani. Owszem - potem panowie z
policji kiedy napisać skargę robią w ten sposób bezczelny wódę z mózgu
obywatela sugerując przy tym, żeby na drugi raz takiego głupiego kroku nie
robił i nie porywał się ze skargami na pana władzę. Ale dziwne, że takie akcje
pod prąd mają potem nie raz w tym samym miejscu. No, ale cóż - obok w bloku
mieszka przecież policjant, którego trzeba podwieźć do domu radiowozem. No i
czy potem dziwi, że nie ma benzyny do policyjnych samochodów, kiedy robią sobie
takie wycieczki, albo po pizzę.
I jak tu potem szanować policjantów?