Dodaj do ulubionych

ptasia grypa, zimowe opony i actimel

25.11.05, 13:34
.. mam wrażenie, ze naprwdę jestem niepowaznie traktowana przez speców od
marketongu, media i co poniektórych współobywateli..
ptasia grypa, wogóle grypa, niby nic wspólnego z zimowymi oponami nie ma a
jednak... jedno i drugie bardzo ładnie zalezy od działań mediów i
marketingowców. bo jakis czas temu zdaje się opony były całoroczne, grypa
bywała i nikt z tego halo nie robił. a teraz co chila ktoś mnie pyta:
zaszczepiłaś się przeciw grypie? zmieniłaś już opony? pijesz actimel?
...dlaczego naród uwazany jest za ciemny i nierozumy, ktorym tak łatwo
manipulować????
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 13:36
      evonka napisała:
      > zaszczepiłaś się przeciw grypie? zmieniłaś już opony? pijesz actimel?
      Nie. Nie. Nie.
      • gentleman28 Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 13:39
        Yavorius, jeszcze się nie zaszczepiłaś? ;-P
    • Gość: dziad_nieborak Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel IP: *.ci.nsw / 217.153.83.* 25.11.05, 13:50
      Po pierwsze to grypa byla zawsze ale ptasia pojawila sie teraz i z zima nie ma
      nic wspolnego i chyba slusznie traktuja ludzi niepowaznie skoro zdarezaja sie
      tacy, ktorzy utozsamiaja te dwie choroby.
      Opony caloroczne byly zawsze, sa i teraz, choc dam sobie uciac cokolwiek, ze Ty
      takich opon nie masz, tylko masz letnie. I jak pamietam z tamtego roku nie
      zamierzasz ich zmianiac. I znow uwazam, ze slusznie traktuja Cie niepowaznie,
      bo tylko niepowazne osoby nie zmianiaja w zimie opon na zimowe i jeszcze
      twierdza, ze nie obniza to bezpieczenstwa. Ich bezpieczenstwa (to malo istotne
      dla mnie szczerze mowiac skoro taka ich wola) ale tez bezpieczenstwa innych ( w
      tym mojego niestety).
      Co do aktimela to pije bo lubie i nie wierze w moje lepsze samopoczucie wlasnie
      po nim.
      Dzierżżżż!!!!
      • evonka Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 14:01
        brrr... dziadzie... brrr, powiało chłodem.....
        tak sie składa, że jednak mam caloroczne, nie letnie..

        nie masz wrażenia, że bezpieczeństwo zdaje sie przede wszystkim zależy od
        DOSTOSOWANIA prekosci jazdy do warkunków na drodze??? twoje zimowe opony nic Ci
        nie dadzą, jak na oblodzonej drodze bedziesz jechał jak wariat. to już dawno
        stwierdzono, wiec niczego tu nie odkrywam...

        a ptasia grypa jak widać postraszyła, co poniektórzy dali się nabrać, przestali
        kupować drób i się wołowince po latach odrzucenia, poprawiła sprzedaż...

        wiec lepiej nie dawaj sobie nic ważnego ucinać... ;-))
        • Gość: dziad_nieborak Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:13
          Za chlod przepraszam. Bylem chwilowo wku..ony taka jedna madra, ktora na
          letnich oponach zjezdzala na mnie na skrzyzowaniu i sie dziwila, ze jej gruntu
          nie chwyta.
          Co do opon to naprawde bylem przekonany, ze rok temu mialas letnie i bardzo ich
          bronilas zimowa pora. A co do dostosowania predkosci to moja dostosowana
          predkosc na zimowkach jest wariacka na letnich. I taka jest roznica, czasem
          baaardzo duza.
          Dzierżżż!!!!
      • gentleman28 Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:10
        Co do opon to sprawa jest bardziej złożona.
        hmm...
        Tak złożona że nie wiem od czego zacząć ;-)
        W każdym razie rozchodzi mnie się mianowicie o to, że opony zimowe są dobre zimą, ale tylko i wyłącznie na nawierzchniach pokrytych błotem, śniegiem itp. (na lód to tylko opony z kolcami). Natomiast w każdych innych warunkach - czyli na nawierzchni suchej bądź mokrej i to także przy niskich temperaturach - lepsze są opony letnie. Potwierdzają to zresztą badania m.in. niemieckiego ADAC.
        Dlatego moja teoria - z pewnością niepopularna - głosi, że w polskich warunkach zimowych, gdzie przez 90% czasu jeździ się po suchym lub mokrym asfalcie, najlepiej stosować opony tzw. całoroczne. Niestety mało ich jest, głównie występują w ofercie firm z grupy Good-Yeara (m.in. Dębica, Sava).

        A jeśli chodzi o główny temat wątku - czyli marketing, to mam o nim jak najgorsze zdanie. Kłamstwem jest konieczność wymiany opon na zimowe już przy temperaturze plus 7 stopni (patrz wyżej), kłamstwem jest również to że opony zimowe po trzech sezonach do niczego się nie nadają i trzeba je zmienić nawet jeśli mają bieżnik jak nowy. Ale podaż jest więc trzeba jakoś nakręcić popyt...
        • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:18
          Człowiek jednak uczy się całe życie...Dziekuje gentleman za prelekcję na temat
          opon-nie miałam o tym bladego pojęcia-przezornie zmieniłam na zimowe już:)
          • gentleman28 Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:20
            Dłobnostka :-)
            Gdyby jakaś porada z zakresu motoryzacji była potrzebna to jestem do usług :-)
            • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:22
              To mi powiedz w takim razie co zrobić by samochód zawsze zapalał no i jak mu
              ująć z metryki chociaż z 5 lat?:)
              • gentleman28 Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:25
                analityczka napisała:

                > To mi powiedz w takim razie co zrobić by samochód zawsze zapalał

                A jaki to samochód?

                > no i jak mu ująć z metryki chociaż z 5 lat?:)

                Są na to sposoby ale nie wypada mi o nich mówić przy Waćpannie ;-)
                • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:39
                  > A jaki to samochód?
                  Jako damie nie wypada mówić o tym na forum:)Chyba w dniu jego zakupu kierowałam
                  się słoganem"dobre bo polskie"(nie jest to maluch).
                  > Są na to sposoby ale nie wypada mi o nich mówić przy Waćpannie ;-)
                  No skoro są na to sposoby to ja powoli zacze wierzyć w cuda a jak przyjdzie
                  najpieknijszy dzień w mym życiu czyli dzień zbycia go,to sie odezwę do Waćpana:)
                  • gentleman28 Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:42
                    Będzie mi niezmiernie miło :-)
                    • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:43
                      Mnie chyba nawet bardziej jak za ten okaz dostanę dobrą cenę:)
                      • gentleman28 Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:45
                        Czasy nastały takie że trzeba się cieszyć jeśli dostanie się w ogóle jakąś cenę. Znaczy jeśli znajdzie się chętny :-)
                        • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 25.11.05, 14:48
                          Ja myśle że w tym konkretnym przypadku może być jeszcze jeden potencjalny
                          nabywaca mego pojazdu: autoszrot:)
                      • gentleman28 Dygresja 25.11.05, 14:49
                        Jako że bardzo lubię bawić się słowem odruchowo Twój nick podzieliłem na trzy części (ze spójnikiem w środku). Ale coś mi nie pasuje. Chyba nawet nic. Pozostawmy go w spójnej całości ;-)
                        • analityczka Re: Dygresja 25.11.05, 14:53
                          Bo on tylko w całości jest pośrednio zgodny ze stanem faktycznym profesji którą
                          wykonuję.Z podziałekm na części budzi we mnie skrajne uczucia,nawet bym rzekła
                          że lekkie obrzydzenie:)
                          Nie warto upatrywać się drugiego dna gdy rzeczywistość jest banalnie prosta:)
                          • gentleman28 Re: Dygresja 25.11.05, 15:08
                            Ja już tak mam. Nawiązując do innego wątku to Cassani mógłby zmienić jedną literkę i byłby "case Ani" ;-)
                  • Gość: leslaw_m Re: (...) zimowe opony (...) IP: *.lodz.msk.pl 25.11.05, 18:58
                    proponuję udać się do dobrego elektryka samochodowego ,lub jesli posiadasz
                    drugą połowę ze zdolnosciami manualnymi samodzielnie wykonać następujące
                    czynnosci:
                    -wymienić przewody wysokiego napięcia-producent janmor pabianice-ok 30 pln
                    -doprowadzić solidną masę od akumulatora do karoserii-szeroki fachowy przewód
                    miedziany pleciony-ok10 pln
                    -naładować akumulator
                    w dalszej kolejnosci proszę obejżeć wtyczki wszelkich kabelków i psiknąc
                    odrdzewiaczem,sprawdzić swiece i tzw kopułkę

                    ponieważ to polonez,to ci powiem,ze mój 13 latek zapalał stojąc pod chmurką
                    nawet przy największych mrozach,wspominam go do tej pory;),
                    • analityczka Re: (...) zimowe opony (...) 28.11.05, 10:10
                      Dziękuje Lesławie za rady.
                      Niestety brak w mym otoczeniu drugiej połowy,więc póki co dbałość o ten
                      blaszany pojazd sprowadziłam do zabrania na weekend do domowego pomiszczenia i
                      naładowania akumulatora.Dzisiaj rano przynajmniej kłopotów nie było z
                      zapaleniem.Gorzej jednak było z zamkami-dobrze że wogóle nie był zamkniety:)
                      Tak czy owak-czas już pożegnać ten pojazd bo za dużo zdrowia mnie kosztuje(że o
                      pieniądzach nie wspomnę):)
      • Gość: Slavekk Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel IP: 212.191.172.* 25.11.05, 14:41
        > Po pierwsze to grypa byla zawsze ale ptasia pojawila sie teraz i z zima nie
        ma
        > nic wspolnego i chyba slusznie traktuja ludzi niepowaznie skoro zdarezaja sie
        > tacy, ktorzy utozsamiaja te dwie choroby.

        Tylko,że:
        - szczepionki na ptasia grypę NIE MA
        - szczepionka na grypę NIE DZIAŁA na ptasią grypę
        - na całym świecie zmarło na ptasią grypę KILKADZIESIĄT osób i byli ludzi
        stykajacy się z dużą ilością ptaków, np. hodowcy.

        Jak traktować ludzi, którzy szczepią się "przeciw ptasiej grypie"? ;-)
        • gentleman28 Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 14:43
          Gość portalu: Slavekk napisał(a):

          > Jak traktować ludzi, którzy szczepią się "przeciw ptasiej grypie"? ;-)

          Pewnie podobnie jak tych, którzy chcieliby jeździć cały rok na oponach zimowych (a znam takich). Bo bezpieczniej... :-/
        • evonka Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 15:05
          ... hmm.... mi chodzi o to, ze jest troche jakby taka moda na szczepienie sie
          przeciw grypie... a ptasią się reguluje sprzedaż drobiu, bo niby nic tam wnim
          po ugotowaniu być nie może, to jednak dziwnie ceny drobiu spadaja....
    • cassani tak evonko 25.11.05, 14:54
      reklama dźwignią semafora - jak kiedyś powiedział Sheakspire nad grobem do
      lustra.
      Ja jestem tego żywym przykładem:
      1. Już w 90 roku moja mama zakupiła tzw. czajnik bezprzewodowy, pomimo iz ten
      który mielismy wcześniej, do stawiania na gazie, był jeszcze bardziej
      bezprzewodowy od tego bezprzewodowego z przewodem.
      2. potem kupiliśmy video odtwarzacz SHARP z mozliwością nagrywania i jakoś
      razem telewwizor ELEMIX, kolorowy - co ważne. Niestety moja rodzina należała do
      postępowych i nie trzymaliśmy pilotów w folijkach zabezpieczających co w wielu
      domach cieszyło mój młody wzrok.
      3. W nowych tv-kolorach pierwsze reklamy - Prusakolep i Baltona - czuło się
      powiew zachodu - zdecydowanie.
      4. Pierwsza margaryna, mój brat przywiózł z Berlina Zachodniego (około 89')-
      cóż to była za aksamitnośc i miękkość. Zresztą przepijana pierwszą
      Multivitaminą!

      Co do niepowodzeń marketingowych, to ze smutkiem musze wymienić iz nigdy nie
      miałem spodni "Piramidek", który to fakt przez dłuższy czas nie pozwalał mi zyć
      spokojnie. Miałem co prawda dobre źródło na DDRowskie koszulki na ramiączkach (
      z takim łukowatym wycięciem na łopatki - pamietacie?) ale nie zastąpiło mi to
      marzenia o piramidkach. Drugim niepowodzeniem był kresz - wrzorzyste dresy
      często w kolorystyce wrzos+czerń- niestety moda na dresy przemknęła obok mnie
      tak szybko iż nim sie obejrzałem, zebrałem pieniądze na bilet do Tuszyna świat
      wkroczył juz w erę 4 pasków... ech, moda pędzi...

      Jak sama widzisz Evonko mody i maretingi niejednego sponiewierały, a i mnie
      lekko, którą to konkluzją kończę handlowym okrzykiem:
      "dzień dobry, w czym mogę pomóc?"
      • evonka tak, cassani 25.11.05, 15:11
        ;-)) dobre, dobre co napsałes.

        ale tu juz nie o modę chodzi a o jakąś zbiorowa histerię.. siedzę sobie
        grzecznie przed TV, oglądam prognozę pogody, a mnie pan z telewizora pyta: "Czy
        państwo TEŻ JUŻ zmienili opony na zimowe?" no, jasny gwint!
        albo to, że niby teraz jak masz 5 kanałów tv w tzw.pakiecie socjalnym, to juz
        wogóle nie wiesz co sie na swiecie dzieje i jesteś jakis niecywilizowany!!!
        albo ten cholerny actimel, ktory w 2 tygodnie Ci poprawi samopoczucie.... jak
        każdy wie katar leczony czy nieleczony trwa 7 dni, więc super-actimel nic tu ma
        do rzeczy....
        albo te zestawy od A do Żelaza....
        no, ale cóż... jakos tak nie po drodze reklamować warzywa i owoce.. nic
        niezwykłego, a actimel to już coś! TO DZIAŁA! ;-)))
        ...
        ja z czasów Pewexowo-Baltownowych pamiętam te Multiwitaminki... jaki to rarytas
        był! jakie cudowne! ech...
    • studi001 Re: ptasia grypa, zimowe opony i actimel 25.11.05, 18:49
      Bo to co wymieniłas jest tlyko wciskaniem kitu do tłumu debili....

      Ptasia grypa. Niezwykle trudno dochodzi do przejścia wirusów pomiędzy gatunkami.
      A gdzie są przypadki zachorowania - tam gdzie w najgorszych warunkach hodowany
      jest drób a ludzie zarażenie wręcz non-stop paplają sie w kurzych odchodach.

      A jaki jest efekt tej "medialnej propagandy"? Zwykłej szczepionki na grypę nie
      idzie kupić. Nie ma lpepszej reklamy niż bełkot mediów. Tyle że ta szczepionka
      nie pomoże jeśli by ktokolwiek w naszym kraju zaraziły się ptasią grypą. Ba
      nawet najbardziej czarne scenariusze dotyczące łatwości zarażenia się tym
      wirusem zakładają kilka osób chorych w tym mniej niż połowa z tejże grupy byłaby
      zagrożona zgonem.
      Zwykła grypa jest bardziej groźna, a przy okazji większość szczepionek jest
      nieskutecznych w przypadku nowych odmina wirusa. Ale dziei temu można sprzedąc
      to co się nie da sprzedać. Koncerny zarobiły, mediam mają czym straszyć tłumoków
      itd.....

      Opony zimowe. Kolejny kit wciskany idiotom wierzącym w reklamy itd. Nie długo
      będziemy mieć opony jesienn i zimowe. Tyle że jeśli już to te opony zimowe mają
      jedynie zalety w przypakdu jazdy po śniegu. A nie prz niewielkiej minusowej
      temperaturze na suchej nawierzchni. Nie stwierdzono istotnych różnic w
      elastyczności materiału opony w niewielkich ujemnych temepraturach. Niektóre
      badania niemieckie wręcz znajduja przypadki pogorszenia przyczepności na mokrej
      jezdni poźną jesienią w przypadku opon zimowych.....
      Co innego kształty bieżników...
      Mówimy o przcietnych wyrobach dostęnych na rynku a nie swoistym high-end'zie.

      Jeśłi juz jesteśmy prz ymotoryzacji - to mitem jest że niby benzyna bezołowiowa
      jest bardzie ekologiczna, mniej truje.... Jeszcze w koncówce lat 80-tych w UK
      stwierdzono ze jest wręcz na odwrót. Ołow pod postacią czteroetylku ołowiu
      zapobiegał wybuchowemu spalaniu węglowodorów. To dotyczyło głwoeni węglowodorów
      łańcuchowych a skłonności do stukowego spalania załęząłu od tego jak bardzo
      łańcuch węglowy był rozgałęziony. (Na narginesie bardziej szkodliwy był brom,
      którego związki utrudniały ulatnianie sie pochodnych ołowiu w powietrzu).
      A teaz czemui niby jest gorzej. Otóż inne dodatki zwięszające liczbęoktanową sa
      drogie i czesto dość mało skuteczne (jak zwykle substancje zawierające cieżkie
      metale są bardziej skuteczne). Wiec należało stosować inną ropę. Ale ropa
      zawierająca głownie welowodory łańcuchowe i to te spalajace sie łągodnie ma
      mniejsze ciepło spalania - czyli mniej energii daje podczas spalania. Więc aby
      wyrównać gorsze wyniki cieplne jako paliwa dodaje się podczas produkcji więcej
      ropy o głownej zawartości węglowodorów pieścieniowych. I tu główny problem. Nie
      mamy ołowiu, ale produkujemy duze ilości sadzy lub substancji których strukturą
      są połączone pierścienie węglowe (przypomna tościanki plastra miodu). Niestety
      pech chce, że pieścienie węglowe są silnie rakotwórcze.....

      A biopaliwa? Hmm otóż dostosowanie dodatków roślinnych do wymagań jako paliw
      pociąga za sobą produkcję wielkiej liczby odpadów sileni zatruwających srodowisko.

      A Actimel - no coż reklama. Ołupiająca zakłamana reklama. Tak jak markieting.
      Takie samo oszustwo.

      Spec od reklamy czy ten kłamca - spec od marketingu maja wszystkich za debili.
      Na dodatek już ogłupia się powszechnie społeczeństwo - inaczej praca w reklamie
      czymarketingu była by tak samo moralnie oceniana jak np. to co robi zwykły złodziej.

      A pamiętacie chorobę wściekłych krów? Gdyby to była realna choroba i zagrożenia
      nadal by o niej było głośno. A tak po prostu nieco osłąbiono sprzedaż wołowiny.
      Inni zarobili. Proste. Jedna korporacja więcej zarobiła wpychając inną w straty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka