Dodaj do ulubionych

Baby do garów

20.10.02, 18:15
Mojej pani zachciało się kandydowac do Rady Miejskiej. Miała
dzisiaj spotkanie na osiedlu z wyborcami. Przez co dzisiaj nie mam obiadu.
Zuchtstier głodny = Zuchtstier zły. Kobiety, nie macie się czym zajmować?

Obserwuj wątek
    • geograf Re: Baby do garów 20.10.02, 18:17
      Ten Pan zapuścił IDENTYCZNE wątki na KAŻDYM regionalnym Forum...
      I co my na to??

      a)ignor
      b)dyskutujemy z człowiekiem o ciekawych poglądach
      c)Redakcja wyrzuca jego post, bo SPAMował...
      d)inne


      Która ewentualność zakreślamy??
      • hm` Re: Baby do garów 20.10.02, 18:24
        b)
      • maclorcan Re: Baby do garów 20.10.02, 18:25
        geograf napisał:

        > Ten Pan zapuścił IDENTYCZNE wątki na KAŻDYM regionalnym Forum...
        > I co my na to??

        W takim razie mamy do czynienia z bigamistą :)) Bo sporo tych żon musi mieć...
      • zuchtstier Re: Baby do garów 20.10.02, 22:59
        geograf napisał:

        > Ten Pan zapuścił IDENTYCZNE wątki na KAŻDYM regionalnym Forum...

        A czy to coś złego? Chcę wiedzieć jak się do tego odnoszą ludzie w różnych
        częściach kraju. Moja pani kandyduje we Wrocławiu jak chcecie wiedzieć. Ale to
        nie ma znaczenia, jest problem i to duży. Kobietom się w głowie poprzewracało i
        za wiele chcą. I w sejmie chcą ileś tam procent.. po co ja się pytam? Żeby
        plotkować, na szydełku robić podczas obrad? Co moja baba może dobrego zrobić
        dla miasta, dzielnicy? Siedzieć cicho, bo jak gębę otwiera, to głupio gada.
        Ot, co.
        • geograf Re: Baby do garów 20.10.02, 23:04
          mam pytanie:
          Ty masz naprawde taki pogląd na sprawe jaki tutaj prezentujesz??
          • zuchtstier Re: Baby do garów 20.10.02, 23:37
            geograf napisał:

            > Ty masz naprawde taki pogląd na sprawe jaki tutaj prezentujesz??

            A czy pisałbym opinie z którą się nie zgadzam? Wiem, czasem bywają prowokacje -
            jedne mniej, drugie bardziej udane. Mój tekst to niestety problem, a nie
            prowokacja. Pisze o swoich osobistych sprawach i wcale nie jest mi do śmiechu.
            Naprawdę - kobiety powinny wiedzieć gdzie ich miejsce. Ja je naprawdę szanuję,
            ale jako kobiety a nie aktywistki czy potyliczki (sory - polityczki). jak ja
            potem mam być mężczyzną jak będę zarabiał mniej od niej, a praca niepewna?
            • Gość: mak. Re: Baby do garów IP: *.kis.p.lodz.pl 21.10.02, 12:05
              zuchtstier napisał:

              > geograf napisał:
              >
              > > Ty masz naprawde taki pogląd na sprawe jaki tutaj prezentujesz??
              Mój tekst to niestety problem, a nie
              > prowokacja. Pisze o swoich osobistych sprawach i wcale nie jest mi do śmiechu.
              jak ja potem mam być mężczyzną

              Mogę tylko współczuć, bo niestety nie jestem lekarzem i nie mogę pomóc w "tych
              sprawach".
              Może dlatego twoja biedna żona zajęła się polityką, a może ma takie aspiracje.
              Pogódź się z tym, skoro nic innego "nie możesz".

              Pozdr.
              Mak
      • Gość: misiek Re: Baby do garów IP: 157.25.164.* 22.10.02, 17:55
        geograf napisał:

        > Ten Pan zapuścił IDENTYCZNE wątki na KAŻDYM regionalnym Forum...
        > I co my na to??
        >
        > a)ignor
        > b)dyskutujemy z człowiekiem o ciekawych poglądach
        > c)Redakcja wyrzuca jego post, bo SPAMował...
        > d)inne
        >
        >
        > Która ewentualność zakreślamy??

        Nie ważne, jakie ma facet poglądy. Chodzi o to, że gdyby był "kafelkiem", to
        nikt tu nie ośmieliłby się zwrócić mu uwagi. Ale nie jest. A może chciał i mało
        mu już brakowało do 100 postów. :-(
        • geograf Re: Baby do garów 22.10.02, 21:23
          nie prawda.
          Gdyby zapuścił wątek na wszystkich Forach regionalnych i ktoś to by zauważył- pewnie by ktoś sie przyczepił.

          Czemu przyczepiłem się??
          1)Walka z Redakcją
          2)Drażliwość tematu.

          rozumiesz??

          i prosze mi tu o Towarzystwie Adoracji nie mówić...
    • Gość: tica Re: Baby do garów IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.10.02, 20:53
      dobra rada: sam se coś ugotuj! człwoekowi w miarę rozumnemu nietrudno przecież
      przygotować chociażby zwykłą jajecznicę...
      może podac przepis? ;)

      pozdrrr
      • geograf Re: Baby do garów 20.10.02, 20:55
        a jak nie jajecznice- to zupke chińską:-)
        w razie czego suchy chleb popijany herbatą też można zjeść...prawda, że pożywne??;-)
        • saper_ Re: Baby do garów 20.10.02, 21:00
          No a dla prawdziwych desperatów z pustą lodówką jest jeszcze kasza w spray'u
          :-D
      • zuchtstier Re: Baby do garów 20.10.02, 22:56
        Gość portalu: tica napisał(a):

        > dobra rada: sam se coś ugotuj!

        Od wieków gotują baby. Od tego między innymi są.
        A co ja takiego zrobiłem, że teraz jestem pośmiewiskiem kolegów w pracy, że
        moja pani wisi na wszystkich słupach w dzielnicy?
        • geograf Re: Baby do garów 20.10.02, 22:58
          ja byłbym dumny i zmieniłbym kolegów...:/

          P.S. śmiech bardzo często rodzi się z zazdrości...
          • ixtlilto Re: Baby do garów 20.10.02, 23:19
            geograf napisał:

            > ja byłbym dumny i zmieniłbym kolegów...:/
            > P.S. śmiech bardzo często rodzi się z zazdrości...
            Podpisuję się pod Geografem!
        • jasam Re: Baby do garów 23.10.02, 00:51
          Geo chyba nie docenia problemu, gdy kolega rano w pracy mówi:
          "Józek, widziałem wczoraj twoją babe pod latarnią, tak nisko spadła"

          I jak taki mąz ma zareagować ?
          a) dać w zęby ?
          b) zacisnąć zęby ?
          c) zamknąć babę w komorze, aby nie rozklejała ulotek ?

          pozdr.
          • geograf Re: Baby do garów 23.10.02, 17:00
            Jasamie, niestety nie zrozumiałem o co Ci chodziło, a jedynie na podstawie mych domysłów moge zapytać: czy oby takie porównanie jest podstawne i z sensem??
    • tempus Re: Baby do garów 20.10.02, 23:27
      Spokojnie, to takie czasy. Moja żona robi obiad może raz na miesiąc. Wolabym
      codzinnie, ale zazwyczaj ja muszę robić - mam wiecej czasu. Niestety spośród
      moich kolegów ja najgorzej gotuję - oni są lepsi od najlepszych restauracji!!!
      • tica Re: Baby do garów 20.10.02, 23:43
        a mój tatuś nie dość, że świetnie gotuje to jeszcze pyszne cista piecze i wcale
        nie narzeka. dla chcęcego nic trudnego. poza tym ciesz się, że twoja zona nie
        widzi tego wątku bo by Ci już długo nic nie ugotowała...

        pozdrrr
        • zuchtstier Re: Baby do garów 20.10.02, 23:46
          tica napisała:

          > a mój tatuś nie dość, że świetnie gotuje to jeszcze pyszne cista piecze

          Za darmo???

          > ciesz się, że twoja zona nie
          > widzi tego wątku bo by Ci już długo nic nie ugotowała...

          Haha, ona nie wie jak się komputer włancza.
          Pzdrrr....
          • ixtlilto Re: Baby do garów 21.10.02, 09:28
            zuchtstier napisał:

            > Haha, ona nie wie jak się komputer włancza.
            Haha, ja też nie wiem jak się komputer włancza; ale z włączaniem nie mam
            problemów.
      • jasam Re: Baby do garów 23.10.02, 00:53
        tempus napisał:

        > Niestety spośród moich kolegów ja najgorzej gotuję -

        Czy żona ci o tym mówiła ?
        pozdr.
    • homo.sapiens Re: Baby do garów 21.10.02, 00:05
      Gość was ewidentnie prowokuje, a wy dajecie się wciągać w pułapke. Ech ludzie...
      • geograf Re: Baby do garów 21.10.02, 06:26
        nnnnnnnieeeee....
        my po prostu dyskutujemy dla zabawy:-)
        jakos stwardniało ostatnimic zasy to Forum to trzeba by sie rozluźniź...;-)

        pozdrawiam :-)
    • zamek Re: Baby do garów 21.10.02, 09:44
      zuchtstier napisał:

      > Mojej pani zachciało się kandydowac do Rady Miejskiej.
      Miała
      > dzisiaj spotkanie na osiedlu z wyborcami. Przez co
      dzisiaj nie mam obiadu.
      > Zuchtstier głodny = Zuchtstier zły. Kobiety, nie macie
      się czym zajmować?
      >
      Na całe szczęście przestała się tobą zajmować, koleś. Sam
      sobie radź. Mądra kobieta. Czy startuje w Łodzi? Chętnie
      na nią zagłosuję.
      • geograf Re: Baby do garów 21.10.02, 17:31
        jak kolega Forumowicz napisał gdzieś wyżej- startuje ona we Wrocławiul.
        a szkoda...

        ;P
    • eyemakk Re: Baby do garów 21.10.02, 10:36
      nawet jesli to prowokacja (uwielbiam prowokacje, sam sie kiedys w to bawiłem
      zwłaszcza na forum "dzieci" i "seksuologia"... rozbrajało mnie, gdy wymyslałem
      totalną głupotę, jak mi sie zdawało, a potem odzywały sie zrospaczone matki że
      ich syn też je kał, hahaha..)

      .. wiec nawet jesli to prowokacja to temat jest ciekawy. niestety, w naszych,
      jakże światłych czasach, zdarzają sie jeszcze lapsy myślące w tych kategoriach -
      "kobiety do garów". to smutne. na szczęście najczęściej ten poglad występuje u
      tzw "tępych facetów", takich od golonki i disco-polo. tych chodzacych do
      kościoła by się pokazać. tych wydających swój dwuletni dochód na wesele swoich
      dzieci. tych, włanie tych co upijają sie, a potem bija swoje żony...

      gosciu jest prowokator, bo zaden normalny facet nie pisałby "włanczać". z kolei
      żadna kobieta, o poziomie wystarczającym, by kandydować na radną nie zadałaby
      się chyba z takim gnojem??? ja wiem, wyjątki się zdarzają, takie "mezalianse"
      typu wsiowy robol (podkreślam "wsiowy", bo zdarzają sie robotnicy na pozoimie)
      i wykształcona kobieta...

      ale najczęściej jest tak, że tępak sie zejdzie z tępakiem, a człek inteligentny
      z sobie podobnym. i nich nie wydaje się Wam, drodzy forumowicze, że to tylko
      mężczyźni reprezentują ten pogląd. bardzo wiele tępych bab aż rwie się do
      kuchni i rodzenia dzieci, kompletnie nie interesując się niczym ciekawszym
      (niekoniecznie polityką; czymkolwiek: historią, informatyką, sztuką...). prawda
      jest taka, ze tylko okolo 50% społeczenstwa to ludzie "naszych czasów"/ reszta
      tkwi mentalnie w zapadłej przeszłości...

      a takna marginesie to w ogole uwazam, ze regularne gotowanie przez kobiete ma
      zgubny wpływ na atrakcyjnosc malzenską. gosposia, służąca, kucharka... to nie
      są cechy sexi-laski dla faceta. to są cechy... jego matki co najwyzej. matki z
      jego dziecinstwa. a matka nie była dla wiekszości facetow nigdy seksualna...
      być może stąd te kochanki w małzenstwach???
      • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 11:03
        eyemakk napisał:

        > nawet jesli to prowokacja ... rozbrajało mnie, gdy wymyslałem
        > totalną głupotę, a potem odzywały sie zrospaczone matki że
        > ich syn też je kał, hahaha..)

        Haha, to ty byłeś od kału??? Podobało mi się :-)

        > .. wiec nawet jesli to prowokacja to temat jest ciekawy.

        Niestety, to nie prowokacja, a temat dla mnie bolesny. Jak ja sobie dam radę,
        jak ona będzie w tej Radzie?

        > gosciu jest prowokator, bo zaden normalny facet nie pisałby "włanczać".

        Długo się nad tym słowem zastanawiałem, tak mi pasowało, bo tak się mówi.

        > żadna kobieta, o poziomie wystarczającym, by kandydować na radną nie zadałaby
        > się chyba z takim gnojem???

        No,no, nie jestem aż taki zły... Mam też zalety (patrz: mój nick), i ona je
        docenia ;P

        > bardzo wiele tępych bab aż rwie się do
        > kuchni i rodzenia dzieci, kompletnie nie interesując się niczym ciekawszym
        > (niekoniecznie polityką; czymkolwiek: historią, informatyką, sztuką...).

        Ach, jakbym ja chciał mieć właśnie taką...

        > a takna marginesie to w ogole uwazam, ze regularne gotowanie przez kobiete ma
        > zgubny wpływ na atrakcyjnosc malzenską. gosposia, służąca, kucharka... to nie
        > są cechy sexi-laski dla faceta.

        Sex-laski to ja mogę mieć po pracy. W domu ma być żona. Skromna i przy kuchni.

        > być może stąd te kochanki w małzenstwach???

        Trafiłeś w sedno. Z żoną przecież nie można robić świństw różnych oralnych.
        • zamek Re: Baby do garów 21.10.02, 11:12
          zuchtstier napisał:

          > Niestety, to nie prowokacja, a temat dla mnie bolesny.
          Jak ja sobie dam radę,
          > jak ona będzie w tej Radzie?
          Jak nie będziesz baba i mazgaj, to sobie dasz radę.
          > Długo się nad tym słowem zastanawiałem, tak mi
          pasowało, bo tak się mówi.
          Może ty tak mówisz, bo ludzie tak nie mówią.
          > > żadna kobieta, o poziomie wystarczającym, by
          kandydować na radną nie zadał
          > aby
          > > się chyba z takim gnojem???
          Brawo Eyemakk :)
          > No,no, nie jestem aż taki zły... Mam też zalety (patrz:
          mój nick)
          Jedyną zaletą zwierzęcia tucznego jest to, że można je w
          odpowiednim momencie zaszlachtować i przerobić na mięso.
          Na tym ci zależy, czy też nie rozumiesz nawet swojego nicka?
          >, i ona je docenia ;P
          Chyba ci się tylko tak wydaje.
          > Ach, jakbym ja chciał mieć właśnie taką...
          Owszem, bo tylko na taką zasługujesz. Mam wielką
          nadzieję, że twoja Kobieta puści cię z wdziękiem w trąbę,
          a ty wreszcie zajemisz należne ci miejsce przy jakimś
          kocmołuchu.
          > Sex-laski to ja mogę mieć po pracy. W domu ma być żona.
          Skromna i przy kuchni.
          Kretyn.
          > Trafiłeś w sedno. Z żoną przecież nie można robić
          świństw różnych oralnych.
          Ograniczony prymityw seksualny bez cienia fantazji.
          • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 15:40
            zamek napisał:

            > Jedyną zaletą zwierzęcia tucznego jest to, że można je w
            > odpowiednim momencie zaszlachtować i przerobić na mięso.
            > nie rozumiesz nawet swojego nicka?

            To chyba ty źle przetłumaczyłeś. Nie jestem tuczny tylko rozpłodowy ;P

            > Ograniczony prymityw seksualny bez cienia fantazji.

            mam fantazje, ale z żoną to nie uchodzi..
            • eyemakk Re: Baby do garów 21.10.02, 18:57
              jesli masz plodzic takie same męskie świnie jak ty sam, to moze juz czas
              zmienic nicka (i nie tylko) na "Totenhose" czy jakos tak...?

              nadal uwazam, ze jestes prowokator. bo jesli nie... zal mi cie po prostu.

              i jeszcze jedno: mam nadzieje ze mnie zbesztasz. jak beszta mnie czlowiek
              wartosciowy, jest mi smutno i źle. jak na mnie bluzga ludzkie zero, karmię się
              tym. i jestem silniejszy.

              pozdrawiam:)
              • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 23:04
                eyemakk napisał:

                > nadal uwazam, ze jestes prowokator. bo jesli nie... zal mi cie po prostu.

                ??? :)

                > pozdrawiam:)

                Lubię cię eyemakk. Choćby za tę prowokacje na forum Dziecko. To było coś.
                Wklejali to ludzie na innych lokalnych forach jako ciekawostkę.

      • jasam Re: Baby do garów 23.10.02, 01:08
        eyemakk napisał:

        > a takna marginesie to w ogole uwazam, ze regularne gotowanie przez kobiete ma
        > zgubny wpływ na atrakcyjnosc malzenską. gosposia, służąca, kucharka... to nie
        > są cechy sexi-laski dla faceta. to są cechy... jego matki co najwyzej.

        Oj, a nie wydaje ci się, że to właśnie gosposie, służące i kucharki najczęściej
        były obiektami pożądania statecznych mężów. A jak taka nachyliła sie nad panem
        domu ..... , to dopiero był zgubny wpływ na atrakcyjność małżeńską. Gotowanie
        obiadu nie przeszkadzało, najwyżej przypalił się.

        pozdr
        • Gość: eyemakk Re: Baby do garów IP: 212.191.66.* 23.10.02, 17:44
          > Oj, a nie wydaje ci się, że to właśnie gosposie, służące i kucharki
          najczęściej były obiektami pożądania statecznych mężów.

          statecznych, znudzonych zyciem i obrosnietych w tluszcz 60latków? zapewne...
          takim to juz wszystko jedno. zreszta oni maja inny gust i inna skale. w tym
          wieku wszystko, co da sie nabic na małego jest wysoce porządane (oczywiscie
          przez niektórych zboków tylko). nawet, jak sie jedzie na "niebieskim"
    • szprota1 Re: Baby do garów 21.10.02, 11:26
      Wiecie co, początkowo miałam dać temu gościowi ignorka jak stąd do Kielc, ale pomyślałam, ze może to faktycznie taki prowokator w stylu eyemakka. Niestet wygląda na to, że on tak serioja nie "nadanżam" za takimi ludźmi. Ale życzę mu wszystekiego dobrego, a zwłaszcza znalezienia baby do garów (pewnie jeszcze nie wyginęły).
      • geograf Re: Baby do garów 21.10.02, 17:36
        pewnie jeszcze nie wyginęły...
        szkoda jedynie, że tacy kolesie z takimi kompleksami znajdują się...

        Pomyślelibyśmy, że mamy XXI wiek i w dzisiejszych czasach, gdy właściwie rozwój pcha człowieka do przodu nie można spotkac takich osobników...a jednak.

        Mam tylko jeszcze jedno pytanie do autora tego wątku- jakie jest jego zdanie na imigracje i równouprawnienie wszystkich, nie tylko kobiet....
        • kropka. Re: Baby do garów 21.10.02, 19:28
          Mój Pan też nie miał dziś obiadu. I jutro tez nie będzie miał. I pojutrze też.
          Może w niedzielę.
          Nie kandyduję
          • zuchtstier Re: Baby do garów 21.10.02, 23:08
            kropka. napisała:

            > Mój Pan też nie miał dziś obiadu. I jutro tez nie będzie miał. I pojutrze też.
            > Może w niedzielę.

            Sadystka-feministka!
            • Gość: flip Re: Baby do garów IP: *.p.lodz.pl 22.10.02, 01:13
              Eee, moze akurat to, co mialo byc na ten obiad w ogole nie byloby smaczne :-)
            • geograf Re: Baby do garów 22.10.02, 07:10
              czemu sam sobie żarła nie zrobisz??
            • ixtlilto Re: Baby do garów 22.10.02, 23:10
              zuchtstier napisał:

              > Sadystka-feministka!
              Hahahahahhaaha lepiej brzmi: Czarownica :))))))))))
    • aric Re: Baby do garów 23.10.02, 09:54
      Ogólnie przednia dyskusja. Na Trójmiescie też była niezła.
      Ja bym natomiast chciał, żeby moja żona została ważną szychą. Nie musiałbym
      pracować.:)
      A gotować akurat lubię:)
      Czy kolega nie widzi płynacych korzysci z ewentualnego zwyciestwa swojej zony??
    • jazzek62 Re: Baby do garów 24.10.02, 16:48
      Na pytanie, czy to prowokacja czy rzeczywiste poglądy stadnika odpowiedź jest
      oczywista: jedno i drugie. Gdyby zuchtstier nie wiedział, że jego poglądy sa
      kontrowersyjne, to by pewnie nic nie pisał.
      Osobom podnoszącym larum, że w XXI wieku można mieć takie zacofane poglądy,
      ośmielę się przypomnieć, że całkiem duży kawał świata takie poglądy
      reprezentuje.
      Pouczającym zuchtstiera, jak wyglądać powinno jego życie rodzinne, powiem, żeby
      zajęli się swoim własnym. Małżeństwo jest pewną umową - być może do tej pory
      podział obowiązków był taki, że żona gotowała, a stadnik jadł. Nic dziwnego, że
      jest rozżalony, gdy jego być może kilkudziesięcioletnie przyzwyczajenia są
      nagle naruszane.
      Bardzo mnie rozbawiły kobiety, które skłonne były głosować na panią
      zuchtstierową zupełnie nie znając jej poglądów ani tym bardziej programu tylko
      w tym celu, aby zrobic na złość leniwemu samcowi.

      Na dzisiaj dosyć zrzędzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka