dziad_borowy Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 15:38 po dluzszym namysle stwierdzam ze walcowanie blachy na zimno kojarzy mi sie z przeciwienstwem walcowania blachy na goraco. osobiscie wole na goraco bo zimna nienawidze. a zimno dopiero nadejdzie!!!!! zaatakuje znienacka, sparalizuje caly kraj i przewalcuje wszystko lacznie z blacha na zimno co przyjemnym absolutnie nie bedzie. wspolczuje nam wszystkim, ktorym tak okropny los zgotowano. laczmy sie zatem we wspolnym, choralnym brrrrrrrrrrrrrrrrr z dziadoborowymi pozdrowieniami dziad borowy trwa ladowanie sygnaturki postep.....57% Odpowiedz Link Zgłoś
hollygodtrousers Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 15:44 A nam z hutą, a jak huta, to i Hood (Robin) i ludzie w kapturach, czyli Ku Klux Klan, co sponsoruje pewne fajki, a poza tym jak słusznie orzekł Dziad_Borowy, chłod, zimno, nastały czasy grozy, pobudka Lodowych Gigantów i podwieczorek bogów... Do dziada_borowego: coś się panu ostatnio szybciej sygnaturka ładuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy w kwestii sygnaturki 21.10.02, 17:03 czy mi sie szybciej laduje sygnaturka? otoz nie! wcale nie! zaladowalem ja baaaaaaaaaaaaardzo dawno temu i od tego czasu co sie dzieje? posucha czyli nic, prawie nic. a wszystko to przez moj zyjacy wlasnym zyciem komp. nie moge go okielznac i jesli wymyslil sobie ze bedzie ladowal sygnaturke jeszcze jakies dwa tygodnie to tak wlasnie bedzie! i basta! i nic mi do tego:-(ja dbam o niego, podlewam codziennie, rozmawiam do niego, spiewam wloskie ballady, a on niewdziecznosc taka. bo wszyscy maja swoja sygnaturke lub jak co niektorzy beda ja mieli niedlugo a ja co?! zostala mi tylko zazdrosc i zawisc i nienawisc nawet czasem do tych co kluja w oczy cudowna, wychodowana, dorodna sygnaturka. ot co, takie jest to moje zycie dziadowe i nikomu z was takiej meki, drogi przez pieklo nie zycze. z dziadoborowymi pozdrowieniami dziad borowy trwa ladowanie sygnaturki postep.....(tylko) 59% Odpowiedz Link Zgłoś
mateo31 Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 16:07 Nie pytaj bo mnie to się wszystko kojarzy z jednym :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 16:15 No ładnie, ale mam nadzieję, że to dobre skojarzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 00:25 to termin kucharski: faza wstępna do pieczenia potraw na zimno. z braku potraw możemy podać samą blachę walcowaną, lub walec blaszany w zależności od ilosci ości. i jakości gości. Z okazji świąt jako prezent pod palemkę można zaoferować pierozki z blachy, a raczej z jej rożków. Po walcowaniu blachy na zimno następuje faza wykładania potrawy. Jak potrawa sie wyłozy, to jej mnie podnosimy, tylko wstawiamy do pieca i ustawiamy trzy dni w temperaturze zera bezwzglednego. Ponieważ to kompletne zero i bezwzględnie na niczym się nie zna, w tym również na grzebieniu, wyjmujemy pieczeń przed włozeniem i podajemy do góry konefką z listkiem pierza na kaczym dziobie. Wspaniały dodatek do trtów, torfów, kortów i tortur. teletubisie życzą smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 08:39 I co? I nikt nie wie? A może ktoś na poważnie wie czym jest walcowanie blachy na zimno? Jeżeli nik nie odpowie do 16 to sie zezłoszczę, a teraz na znak protestu idę do toalety. Adeusz papa.:) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mi się kojarzy 22.10.02, 08:57 Z kroniką filmową z lat osiemdziesiątych (bo wcześniejszych nie pamiętam). I w ogóle z mrocznymi czasami nierealnego soc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) IP: *.dostep.pl 22.10.02, 09:05 A moim zdaniem to termin teatralny: Walcowanie blachy na zimno = Poruszanie się wyrachowanym krokiem walca wiedeńskiego w baletowej wersji "Kotki na gorącym, blaszanym dachu" Pijaw wiedeński. Odpowiedz Link Zgłoś
m..m Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 16:18 ... z obróbką plastyczną metalu, ponżej temperatury rekrystalizacji. A tak na marginesie, to wertowałaem sobie kiedyś katalog Oficyny Wydawniczej Politechniki Śląskiej i znalazłem pozycję: "Analiza rozkładu naprężeń własnych w drucie ciągnionym" Rozprawa doktorska (autora i roku wydania nie pamiętam) To dopiero hardcore Co? Pozdrawiam M..M Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 16:24 No i wiemy o co chodzi. Dodam, że technika ta jest wykorzystywana przy produkcji blach transformatorowych. A co do tytułu pracy o ciągnieniu druta, to jest to niezły czad.:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hollygodtrousers Re: Walcowanie blachy na zimno:) IP: *.w-s.pl 23.10.02, 17:04 Walcowałem już bardzo długo. Moje stalowe kamasze nadtopiły się nieco i odczuwałem pewien dyskomfort. Blacha wiła się niczym wstążka gimnastyczki. Co jakiś czas jej płynne fale tworzyły pętle i musiałem z wielkim hukiem strzepywać ją niczym burzowy koc. Tymczasem z pieca niczym dżem wylewały się kolejne porcje staliwa, które formowały się w sztaby niegeneralne i sągi niedrewniane. Ostudzone wędrowały do zgniatarek walcujących je na zimno w przeciwieństwie do mnie, który walcowałem tę blachę jak najbardziej na gorąco. Wyciągarki ciągnęły drut również na zimno i zwijały na ogromne kołowrotki przeznaczone do wędek dla olbrzymów. Nawiasem mówiąc ja też byłem olbrzymem. Nikt inny nie poradziłby sobie z walcem z blachą. Zapamiętałem się w walcu i pewnie już kolejną noc spędzałem w tym cudownym miejscu wypełnionym rytmicznym zgrzytem, szumem i łomotem. Wtem odrzwia otworzyły się i stanęła w nich moja żona. -Ile tu zamierzasz siedzieć. Samochód brudny, śmieci nie wyniesione, a ty tu sobie z blachą walcujesz zboczeńcu jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) 01.11.02, 20:29 jest to również jeden ze sposobów na zimno, tj. sposób na rozgrzanie się przy użyciu blachy lub blachy przy uzyciu walca. Walcowanie blaszane walcem drogowym w zimnych warunkach. Walcowanie w takt blaszanego bębenka oczywiście. Walcowanie wiszących oczu w takt zimnej blachy. Blachowanie zimnego walca. Musk misie zwalcował Pijawalcowany Odpowiedz Link Zgłoś
aard Przepraszam,że jestem nieaktualny o banalne 6 dni 07.11.02, 08:34 ale bardzo mi się podoba pomysł Pijawa programowego podbijania wątków Arica, którego już z nami nie ma :-( Fajnie, że wątki zostały :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aric To był ostatni... 08.01.03, 11:49 Dostepny watek, to go podbiłem. Powalcujemy.:) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Raz, dwa, trzy, panowie proszą panie! 08.01.03, 11:56 Jak to ostatni? wszystkie wcześniejsze już won do archiwum? Ale lipa... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Raz, dwa, trzy, panowie proszą panie! 08.01.03, 11:59 No własnie, chciałem posunąć walec, a walec przejechał mi palec. Tez mnie to zaskoczyło, teraz to możemy sobie tylko powalcować.:) buuuuuuuuu...... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 08.01.03, 12:04 Eeee, to wcale nie był ostatni watek na formu, tak sobie tylko walcowałem i mi sie w oczy walcowanie rzuciło.:) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Walcowanie 2003 12.01.03, 00:57 I znowu ruszył walec po blasze i znowu walcuje na zimno to nasze forum zimowo nierówne więc w drogę gdzie zaspy i wyspy realne - tam trwogę ten walc surrealny wzbudza od rana a wszystko zagłusza blacha walcowana eee... czy jakoś tak... no to ten... tego... w górę go! pijaw_walcnięty_blaszanie Odpowiedz Link Zgłoś
aard Walec 13.01.03, 12:10 Raz walec blachę do walca poprosił W koncu jest karnawał - każdy laski kosi Tylko ja nie mogę bom jakiś grubawy widocznie na święta zbyt dużom miał strawy Teraz się będę znów z dietą tarmosił! Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Walc z blachą. 13.01.03, 23:42 Ale jej nie przeszkadza wielki brzuch jego, gdy na parkiet upadną - a dojdzie do tego, jej zmarszczki się natychmiast wyprostują ładnie, zyska smukłość blacha, mówiąc zaś dosadnie: Walcowa uroda pozostanie na dnie. Ech, te rymy częstochowskie... może by tak do Skierniewic, gdzie iskier snop z komina? :-)) pijaw_po_skierniewickiej_wycieczce Odpowiedz Link Zgłoś