Dodaj do ulubionych

Walcowanie blachy na zimno:)

21.10.02, 15:26
Z czym wam sie kojarzy?
Obserwuj wątek
    • dziad_borowy Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 15:38
      po dluzszym namysle stwierdzam ze walcowanie blachy na zimno kojarzy mi sie z
      przeciwienstwem walcowania blachy na goraco. osobiscie wole na goraco bo zimna
      nienawidze. a zimno dopiero nadejdzie!!!!! zaatakuje znienacka, sparalizuje
      caly kraj i przewalcuje wszystko lacznie z blacha na zimno co przyjemnym
      absolutnie nie bedzie. wspolczuje nam wszystkim, ktorym tak okropny los
      zgotowano. laczmy sie zatem we wspolnym, choralnym brrrrrrrrrrrrrrrrr
      z dziadoborowymi pozdrowieniami
      dziad borowy

      trwa ladowanie sygnaturki
      postep.....57%
      • hollygodtrousers Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 15:44
        A nam z hutą, a jak huta, to i Hood (Robin) i ludzie w kapturach, czyli Ku Klux Klan, co sponsoruje pewne fajki, a poza tym jak słusznie orzekł Dziad_Borowy, chłod, zimno, nastały czasy grozy, pobudka Lodowych Gigantów i podwieczorek bogów...
        Do dziada_borowego: coś się panu ostatnio szybciej sygnaturka ładuje:)
        • dziad_borowy w kwestii sygnaturki 21.10.02, 17:03
          czy mi sie szybciej laduje sygnaturka? otoz nie! wcale nie! zaladowalem ja
          baaaaaaaaaaaaardzo dawno temu i od tego czasu co sie dzieje? posucha czyli nic,
          prawie nic. a wszystko to przez moj zyjacy wlasnym zyciem komp. nie moge go
          okielznac i jesli wymyslil sobie ze bedzie ladowal sygnaturke jeszcze jakies
          dwa tygodnie to tak wlasnie bedzie! i basta! i nic mi do tego:-(ja dbam o
          niego, podlewam codziennie, rozmawiam do niego, spiewam wloskie ballady, a on
          niewdziecznosc taka. bo wszyscy maja swoja sygnaturke lub jak co niektorzy beda
          ja mieli niedlugo a ja co?! zostala mi tylko zazdrosc i zawisc i nienawisc
          nawet czasem do tych co kluja w oczy cudowna, wychodowana, dorodna sygnaturka.
          ot co, takie jest to moje zycie dziadowe i nikomu z was takiej meki, drogi
          przez pieklo nie zycze.
          z dziadoborowymi pozdrowieniami
          dziad borowy

          trwa ladowanie sygnaturki
          postep.....(tylko) 59%
    • mateo31 Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 16:07
      Nie pytaj bo mnie to się wszystko kojarzy z jednym :-))))
      • aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 21.10.02, 16:15
        No ładnie, ale mam nadzieję, że to dobre skojarzenia:)
    • pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 00:25
      to termin kucharski:
      faza wstępna do pieczenia potraw na zimno. z braku potraw możemy podać samą
      blachę walcowaną, lub walec blaszany w zależności od ilosci ości.
      i jakości gości. Z okazji świąt jako prezent pod palemkę można zaoferować
      pierozki z blachy, a raczej z jej rożków.
      Po walcowaniu blachy na zimno następuje faza wykładania potrawy. Jak potrawa
      sie wyłozy, to jej mnie podnosimy, tylko wstawiamy do pieca i ustawiamy trzy
      dni w temperaturze zera bezwzglednego. Ponieważ to kompletne zero i
      bezwzględnie na niczym się nie zna, w tym również na grzebieniu, wyjmujemy
      pieczeń przed włozeniem i podajemy do góry konefką z listkiem pierza na kaczym
      dziobie.
      Wspaniały dodatek do trtów, torfów, kortów i tortur.

      teletubisie życzą smacznego.
    • aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 08:39
      I co? I nikt nie wie? A może ktoś na poważnie wie czym jest walcowanie blachy
      na zimno? Jeżeli nik nie odpowie do 16 to sie zezłoszczę, a teraz na znak
      protestu idę do toalety. Adeusz papa.:)
      • aard Mi się kojarzy 22.10.02, 08:57
        Z kroniką filmową z lat osiemdziesiątych (bo wcześniejszych nie pamiętam). I w
        ogóle z mrocznymi czasami nierealnego soc.
    • Gość: pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) IP: *.dostep.pl 22.10.02, 09:05
      A moim zdaniem to termin teatralny:

      Walcowanie blachy na zimno = Poruszanie się wyrachowanym krokiem walca
      wiedeńskiego w baletowej wersji "Kotki na gorącym, blaszanym dachu"

      Pijaw wiedeński.
    • m..m Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 16:18
      ... z obróbką plastyczną metalu, ponżej temperatury rekrystalizacji.
      A tak na marginesie, to wertowałaem sobie kiedyś katalog Oficyny Wydawniczej
      Politechniki Śląskiej i znalazłem pozycję:

      "Analiza rozkładu naprężeń własnych w drucie ciągnionym"
      Rozprawa doktorska (autora i roku wydania nie pamiętam)

      To dopiero hardcore Co?
      Pozdrawiam
      M..M
      • aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 22.10.02, 16:24
        No i wiemy o co chodzi. Dodam, że technika ta jest wykorzystywana przy
        produkcji blach transformatorowych.
        A co do tytułu pracy o ciągnieniu druta, to jest to niezły czad.:)))))))
        • Gość: hollygodtrousers Re: Walcowanie blachy na zimno:) IP: *.w-s.pl 23.10.02, 17:04
          Walcowałem już bardzo długo. Moje stalowe kamasze nadtopiły się nieco i odczuwałem pewien dyskomfort. Blacha wiła się niczym wstążka gimnastyczki. Co jakiś czas jej płynne fale tworzyły pętle i musiałem z wielkim hukiem strzepywać ją niczym burzowy koc. Tymczasem z pieca niczym dżem wylewały się kolejne porcje staliwa, które formowały się w sztaby niegeneralne i sągi niedrewniane. Ostudzone wędrowały do zgniatarek walcujących je na zimno w przeciwieństwie do mnie, który walcowałem tę blachę jak najbardziej na gorąco. Wyciągarki ciągnęły drut również na zimno i zwijały na ogromne kołowrotki przeznaczone do wędek dla olbrzymów. Nawiasem mówiąc ja też byłem olbrzymem. Nikt inny nie poradziłby sobie z walcem z blachą. Zapamiętałem się w walcu i pewnie już kolejną noc spędzałem w tym cudownym miejscu wypełnionym rytmicznym zgrzytem, szumem i łomotem. Wtem odrzwia otworzyły się i stanęła w nich moja żona.
          -Ile tu zamierzasz siedzieć. Samochód brudny, śmieci nie wyniesione, a ty tu sobie z blachą walcujesz zboczeńcu jeden...
    • pijaw Re: Walcowanie blachy na zimno:) 01.11.02, 20:29
      jest to również jeden ze sposobów na zimno, tj. sposób na rozgrzanie się przy
      użyciu blachy lub blachy przy uzyciu walca. Walcowanie blaszane walcem drogowym
      w zimnych warunkach. Walcowanie w takt blaszanego bębenka oczywiście.
      Walcowanie wiszących oczu w takt zimnej blachy. Blachowanie zimnego walca.

      Musk misie zwalcował

      Pijawalcowany
      • aard Przepraszam,że jestem nieaktualny o banalne 6 dni 07.11.02, 08:34
        ale bardzo mi się podoba pomysł Pijawa programowego podbijania wątków Arica,
        którego już z nami nie ma :-(
        Fajnie, że wątki zostały :-)
    • mopsik69 Re: Walcowanie blachy na zimno:) 07.11.02, 09:40

    • aric To był ostatni... 08.01.03, 11:49
      Dostepny watek, to go podbiłem. Powalcujemy.:)
      • aard Raz, dwa, trzy, panowie proszą panie! 08.01.03, 11:56
        Jak to ostatni? wszystkie wcześniejsze już won do archiwum? Ale lipa...
        • aric Re: Raz, dwa, trzy, panowie proszą panie! 08.01.03, 11:59
          No własnie, chciałem posunąć walec, a walec przejechał mi palec. Tez mnie to
          zaskoczyło, teraz to możemy sobie tylko powalcować.:) buuuuuuuuu......
    • aric Re: Walcowanie blachy na zimno:) 08.01.03, 12:04
      Eeee, to wcale nie był ostatni watek na formu, tak sobie tylko walcowałem i mi
      sie w oczy walcowanie rzuciło.:)
    • pijaw Walcowanie 2003 12.01.03, 00:57
      I znowu ruszył walec po blasze
      i znowu walcuje na zimno to nasze
      forum zimowo nierówne więc w drogę
      gdzie zaspy i wyspy realne - tam trwogę
      ten walc surrealny wzbudza od rana
      a wszystko zagłusza blacha walcowana


      eee... czy jakoś tak...

      no to ten... tego... w górę go!

      pijaw_walcnięty_blaszanie
      • aard Walec 13.01.03, 12:10
        Raz walec blachę do walca poprosił
        W koncu jest karnawał - każdy laski kosi
        Tylko ja nie mogę bom jakiś grubawy
        widocznie na święta zbyt dużom miał strawy
        Teraz się będę znów z dietą tarmosił!
        • pijaw Walc z blachą. 13.01.03, 23:42
          Ale jej nie przeszkadza wielki brzuch jego,
          gdy na parkiet upadną - a dojdzie do tego,
          jej zmarszczki się natychmiast wyprostują ładnie,
          zyska smukłość blacha, mówiąc zaś dosadnie:
          Walcowa uroda pozostanie na dnie.


          Ech, te rymy częstochowskie... może by tak do Skierniewic, gdzie iskier snop z
          komina? :-))

          pijaw_po_skierniewickiej_wycieczce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka