Dodaj do ulubionych

Administracje bez zmian

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 23:01
Zlikwidujcie chociaż AN "Radwańska" - najgorszą administrację w Łodzi. Albo
chociaż wymieńcie dyrekcję i kierwonictwo tej administracji. U nich nic nie
można grzecznie załatwić i zawsze działają na niekorzyść lokatorów.
Obserwuj wątek
    • ceniek2 Re: Administracje bez zmian 16.01.06, 23:40
      I koniecznie też "Zielony Rynek" z panią dyrektor J. na czele.

      Zatrudnia panią d/s wspólnot, której specjalnością jest skłócanie i napuszczanie
      na siebie lokatorów, kłamstwa bez zmrużenia oka i zmyślanie na poczekaniu.

      Ale jak to mówią "jaki pan taki kram".

      • Gość: bolek Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 11:44
        Pani J. znana już wielu wspólnotowiczom !!!!! I jej twierdzenie, że gmina
        będąca współwłaścicielem nieruchomości wspólnej w 85% jest pełnoprawnym
        właścicielem nieruchomości !!!! Tym zdaniem zasłużyła na KOZę.
        A i niczego lepszego nie da się powiedzieć o "Bałutach Nowych" z Sędziowskiej
        16. Takie samo szambo !!!!
        Dla urozmaicenia dodam, że fantazja poniosła dyrektorka tej jednostki i w
        ramach udzielenia dalszych pełnomocnictw do reprezentowania miasta we
        wspólnotach i głosowania nad uchwałami upoważnił z-cę kierownika Urzędu Stanu
        Cywilnego. Wyjątkowo niekumatą w zarządzaniu nieruchomościami.
        • citoyen Zmiany w kiepskim stylu 09.10.06, 22:05
          Sprostuję: nie aresztowano lecz zatrzymano. Od 1215 roku nikt nie może być
          aresztowany bez orzeczenia sądu. (Magna charta libertatum).
          Zgodnie z zasadą domniemania niewinności nie osądzam nie upoważniony.
          Podtrzymuję pozytywną opinię o wzmiankowanej.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Zazuzi Re: Zmiany w kiepskim stylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 19:37
            Masz rację, że dopóki nie zapadną wyroki nie można osądzać ludzi. Także
            zatrzymanych. Jednak te zasady nie mogą dzialać wybiórczo. Przypominam, że na
            tym forum i na innych wielokrotnie obsobaczonon ludzi, którzy nie mieli i nie
            mają na koncie żadnych wpadek typu dyrektorów ANu Żabieniec. Niestety, Ty tez
            brałeś w tym udział...
            A co do problemu zatrzymanych: stosuj te same zasady co do innych osób. Ja nie
            wiem jakie postawiono im zarzuty (jesli postawiono), sądzę, że Ty tez nie byłaś
            w czasie przesłuchań, więc Twoje żądanie natychmiastowego zwolnienia jest tylko
            emocją wynikającą ze związkow {Twoich?) z zatrzymanymi dyrektorami
            • citoyen Re: Zmiany w kiepskim stylu 10.10.06, 21:04
              Zazuzi,

              Masz rację, na tym forum i na innych wielokrotnie "obsobaczam" ludzi, którzy
              mają wpadki świadomie czynione.

              Zawsze będę żądał natychmiastowego zwolnienia i nie tylko z emocji wynikającej
              ze związków {moich) bądź nie z zatrzymanymi, tam gdzie nie zachodzi konieczność
              tak radykalnych działań.
              Pozdrawiam
    • citoyen Re: Ale bełkot 16.01.06, 23:49
      Zakłamany artykuł i bełkotliwe wypowiedzi. A wszystko po to aby zatuszować
      skutki zaniechania prywatyzacji usług zarządzania. Przypomnieć należy
      błyskotliwym rozmówcom Gazety, że zarządzanie jest już częścią ogólnie pojetego
      rynku nieruchomościami.
      Po 1 stycznia 2006 r. z wejściem w życie nowej ustawy o finansach publicznych
      zakłady budżetowe utraciły dotychczasowe i niemal jedyne źródło dochodów,
      czynsze najmu i dzierżawy z zasobów komunalnych i Skarbu Państwa.
      Zadziwiające jest, że ustawa o.f.p. uchwalona przez Sejm RP 30 czerwca 2005 r.
      nie stała się podstawą do rzeczywistego zrealizowania uchwały Rady Miasta Łodzi
      z 1988 r. w sprawie prywatyzacji. Wszyscy wypowiadający się na łamach Gazety
      ponoszą pełną odpowiedzialność za skutki trwania, dreptania w kółko i psucia rynku.
      Droga Redakcjo,
      Bardzo proszę o opublikowanie rzetelnego tekstu o stanie prawnym i sytuacji
      ekonomicznej Administracji Nieruchomościami i Zakładów Gospodarki Mieszkaniowej.
      W przeciwnym razie wciąż czytelnik będzie narażony na manipulację.
      • jasam Re: Ale bełkot 17.01.06, 06:00
        citoyen napisał:

        > Zakłamany artykuł i bełkotliwe wypowiedzi.

        Nie można się zasłaniać zapisami w budżecie - że to one nie pozwalają na
        poprawę gospodarowania miastem.
        Przez cały rok Prezydent wnosi różne poprawki i przesunięcia w uchwalonym
        budżecie, a tu nagle znalazło sie usprawiedliwienie na kolejny rok zawyżonych
        kosztów funkcjonowania. Więc skoro mogłoby byc taniej - to dlaczego władze
        miasta nie walczą o te pieniądze we własnym budżecie i nie wnosza poprawki ?
        Zbyt blisko wybory samorządowe i lepiej nie ruszać AN-ów ?
        Ale wydaje się odwrotnie - mogłoby to stanowic dobry argument wśród
        mieszkańców, którym obnizonoby stawki czynszu.

        pozdr.
      • Gość: miki Re: Ale bełkot IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 17.01.06, 09:50
        stan prawny to jedno, a zarządzanie nieruchomościami to drugie; niby skąd biorą
        sie komentarze dotyczące nieodpowiedniego załatwiania spraw z
        najemcami, "dojenia" wspólnot pod zarządem AN-ów i jednocześnie mydlenia
        ludziom oczu w sprawach remontów ??? budynki pod zarządem AN-ów sypią się i
        niszczeją, a napraw dalej dokonuje się starą metodą gwoździa i młotka; jestem
        we wspólnocie, która zarządza nieruchomościa od trzech lat i przez te trzy lata
        zrobiliśmy wiecej dla poprawienia stanu budynków i dla mieszkańców niż AN przez
        ostatnie 30 lat. Niestety brak dobrej woli ze strony AN w kierunku
        uporządkowania spraw formalnych i prawnych (zastanych oczywiscie przez nas po
        rządach gminy !!!) nie pozwala na dalej posunięte działania; jak zwykle chodzi
        o stołki dla p. dyrktorów i pozostałych "fachowców"- administratorów, a nie o
        posunięcia mogace przynieść poprawę warunków mieszkaniowych lokatorom i ich
        otoczenia
        • Gość: Ola Re: Ale bełkot IP: *.alpat.net 17.01.06, 17:52
          Tak popieram ten głos , również mieszkam we wspólnocie, obecnie przez 4 lata
          zrobilismy wiecej niz AN"Nowe Miasto".Zrobiliśmy dachy na froncie i oficynach,
          wyremontowalismy wszystkie klatki schodowe , w tym roku wymieniamy kanalizacje
          deszczową i nawierzchnię potwórka wykładamy kostką,w przyszłym zrobimy elewacje
          i wycieplenia budynków( będziemy próbowali siegnać po unijne dofinansowania ).Za
          niższą stawkę niż wyciągało AN , które przez 50 przeszło lat nic nie robiło w
          naszej posesji.W ubiegłym roku powołalismy uchwałę o zmianę ogrzewania
          wszystkich lokatorów, chcemy odejść od ogrzewania węglowego i AN założyło nam
          sprawę do sądu ( którą przegrali!!! ) , ze ich nie stać - nie robią nic
          !!!ludziom okna wypadają a oni biorą niezłe pensyjki za utrzymywanie slamsów w
          centrum milionowego miasta!!!Łodzianie obudzcie sie i zakładajcie Wspólnoty
          Mieszkaniowe bedziecie płacili mniej i bedziecie mieszkali jak ludzie w
          godziwych warunkach .
      • Gość: kjhkjk Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 22:11
        Problem gmin polega często na tym, że w gminie zarządza zasobami mieszkaniowymi
        jakaś jednostka organizacyjna gminy, która z różnych przyczyn praktycznych ma
        upoważnienie do tego, aby reprezentować gminę jako właściciela na zebraniu
        właścicieli lokali. Dochodzi często do takich sytuacji, że na zebranie
        właścicieli przychodzi w jednej osobie i głosuje reprezentant gminy, jako
        właściciela posiadającego większość udziałów w nieruchomości wspólnej. Ta sama
        osoba występuje także w roli zarządcy zasobami. Co się wtedy dzieje? Ta sama
        osoba w pewnym sensie rozgrzesza samego siebie z prowadzonej działalności,
        udziela sobie absolutorium, decyduje o tym, jakie będą opłaty w roku następnym
        a także o tym, że sam ma dalej prowadzić zarząd nieruchomością itd. W przypadku
        jeżeli nie robi tego, co robi najlepiej, praktycznie nie ma kontroli. Drobni
        właściciele, a jest ich liczebna większość, mogą pójść do sądu, ale z różnych
        powodów tego nie robią, najczęściej z braku środków. My walczymy o dwie rzeczy;
        o dochodzenie do racjonalności, a nawet kontroli ze strony właścicieli
        mniejszościowych tych decyzji podejmowanych przez zarządcę komunalnego. Będzie
        to w konsekwencji także korzystne dla gminy, bo będą oni pilnować, aby zarząd
        był dobrze prowadzony. Drobnym właścicielom pozostaje nie tylko droga sądowa,
        ale inny tryb głosowania.

        Z drugiej strony chodzi o to, ile ma być tych pozwów sądowych, więcej czy
        mniej. Bo jeśli większość nie będzie chodziła do sądu, to pozwów będzie mniej.
        Jeśli jeden właściciel jest skrzywdzony, to do sądu chodzi tylko jeden, a gdy
        skrzywdzona jest większość, to teoretycznie pozwów sądowych powinno być więcej.
        Tak więc chodzi o zabezpieczenie wspólnych interesów właścicieli bez względu na
        to, czy są to właściciele publiczni, czy prywatni.

    • Gość: pin Tak, AN "Radwańska" jest wyjątkowo zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 10:24
      AN "Radwańska": lekceważy interwencje lokatorów, unika remontowania posesji
      (malowania korytarzy, wymiany zagrażających bezpieczenstwu drzwi i okien), nie
      chce naprawić ciągów komunikacyjnego (chodników na podwórkach) gdzie stale
      zbiera się woda albo jest zamarznięte błoto grożące wypadkiem. Poza tym
      dyrekcja AN "Radwańska" jest bardzo arogancka i tak pewna swojego stołka, że ma
      za nic lokatorów. Do tego popełnia błędy w naliczaniu czynaszów (zawsze na
      swoją korzyść).
    • Gość: boards_of_warsaw Re: Administracje bez zmian IP: 212.180.161.* 17.01.06, 12:35
      i jeszcze jedno.... niech mi tu nikt nie sugeruje, że jestem manipulowany!!!
      Korzystam z PIOTRKOWSKIEJ 86 (bo muszę) i widze sam co się tam dzieje.
      Jednoiczesnie miałem możliwość korzystania z usług takiego ADM-u na
      Piotrkowskiej (za Brzeźną) i do tego nie mam ABSOLUTNIE zadnych zastrzeżeń!!!
      Więc czyja to wina? pewnie nieudolności!
      • citoyen Re: Administracje bez środków finansowych 17.01.06, 14:00
        Od 1 stycznia 2006 r. administracje zostały pozbawione dotychchczasowego źródła
        zasilania, jakimi były wpływy z czynsżów i opłat dzierżawnych.
        Pomijając niechęć do tych bądź innych AN-ów, należy spojrzeć na problem
        systemowo; z mocą ustawy o f.p. utraciły one ekonomiczną rację bytu.

        Cała zabawa w reorganizacje, łączenie, likwidacje od początku była pozbawiona
        sensu, gdyż dzielni reformatorzy zapomnieli o nowouchwalonej ustawie o finansach
        publicznych. Teraz I zastępca prezydenta Łodzi bezskutecznie antyszambruje w
        gabinetach rządowych starając się o posadę wojewowy, a dyrektor wydziału
        budynków i lokali przymierza się wo wylotu na lotnisko Lublinek. Istna komedia
        omyłek.
        Pozdrawiam
        • Gość: administrator Re: Administracje bez środków finansowych IP: *.lodz.mm.pl 19.01.06, 22:26
          A co sadzisz o tym, zeby najpierw wyprowadzic AN-y na prosta (oddluzyc je), a
          pozniej sprywatyzowac (a przynajmniej skomercjalizowac na poczatek). Wtedy
          dzialalyby zgodnie z prawem. Jesli nie zostanie przeprowadzone stopniowe
          oddluzenie AN-ow (a to wlasnie sie dokonuje) i gdyby z dania na dzien pozbawiac
          AN-y mozliwoscia zarzadzania miejskimi wspolnotami, to nie sadzisz, ze z punktu
          widzenia interesu gminy (a wiec wszystkich mieszkancow), takie dzialanie
          moznaby uznac za niegospodarne. Nie sadzisz?

          Dla mnie problemem nie jest to, ze teraz AN-y zarzadzaja nieruchomosciami.
          Jedyny moj niepokoj budzi to, czy pierwszy prezydent rzeczywiscie ma zamiar je
          sprywatyzowac po oddluzeniu.
    • Gość: VIP Proponuje sklasowac prywatnych IP: 83.238.7.* 17.01.06, 20:19
      Zaiteresujcie sie dzialaniem prywatnego administratora z Piotrkowskiej 25. To
      sa dopiero grandziarze. Nigdy nic na czas tylko ciagneliby kase. I pytanie do
      GazWyborczej - temat dla reportera: kiedy byla poprzednia reforma, ile
      kosztowala. I ile kosztowalaby obrcna reforma? Sprawedzcie, warto
    • Gość: właściciel lokalu Re: Administracje bez zmian IP: *.toya.net.pl 18.01.06, 22:25
      Niedawno przejęliśmy nieruchomość od Zielonego Rynku.
      Okazało się, że trzeba wszystko zaczynać od podstaw. Jak po przejściu huraganu.

      Zaczęliśmy od zapewnienia ludziom bezpieczeństwa, czyli wyeliminowania źródeł
      zagrożenia pożarowego: sprawdzenie kominów i instalacji elektrycznej.

      Przeprowadziliśmy prawdziwe przeglądy: kominowy i elektryczny. Prawdziwe, bo te,
      które robił AN to były robione na zasadzie "ręka rękę myje". Ty mi podpiszesz a
      ja ci pomogę.

      Okazało się, że stan kominów jest tragiczny. Poprzednia ekipa tylko przychodziła
      i podpisywała kwity. Nikt z AN tego nie sprawdzał. Na poddaszach drewniane belki
      oparte były o nieotynkowane kominy.
      Podobnie z instalacją elektryczną. Kable skręcane miedź z aluminium, wszystko
      pootwieane i zaniedbane.

      W piwnicach dwuletnie pajęczyny, nie sprzątane od wieków. Zmienimy firmę.

      Od lat rury spustowe odprowadzają wodę z dachów bezpośrednio na ziemię w pobliżu
      murów. Powoduje to stałe zawilgocenie murów piwnic, grzyba i utratę wytrzymałości.
      Zawilgocenia można w miarę prosto wyeliminować, bo 2 m od rury istnieje kratka
      ściekowa. Wystarczy odkopać i włączyć rurę spustową bezpośrednio do kanalizacji.

      Ale przez 24 lata które mieszkam w tej kamienicy nikt z AN na to nie wpadł i nie
      zrobił.

      Walą się drewniane komórki, sypią się balkony, dach trzeba chociaż przesmarować,
      okna do wymiany, drzwi również nie mówiąc o malowaniu klatek schodowych ... itd,
      itp.

      Dość takich rządów dyrektorów AN. Oddajcie ludziom sprawy ich miejsca
      zamieszkania w ich ręce. Dość tolerowania niekompetencji.

    • Gość: kol.3 Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 16:26
      Czytając to i owo na forum łódzkim mam nieodparte wrażenie, że parę osób tu
      piszących załatwia swoje prywatne interesy wycierając sobie buźkę dobrem
      społecznym, kiedy najzwyczajniej w świecie chodzi o kasę. Trzeba wykopać
      innych żeby samemu zająć ich miejsce i chapać to co oni chapią.
      No nie, obywatele znający francuski?
      Tylko po co wciągacie w to GW?
    • ceniek2 Re: Administracje bez zmian 19.01.06, 22:06
      Na pewno nie chodzi tu o dobro społeczne ale o pieniądze właścicieli lokali
      wykupionych od gminy.
      Sprawą zasadniczą jest dążenie do przestrzegania prawa.
      AN-y mają zarządzać własnością gminną a reszta nieruchomości powinna podlegać
      zasadom wolnego rynku.

      Wykopać chce kogoś chyba kol3? Jego mózg nie obejmuje całokształtu zagadnienia.

      Bezprawne i niesprawne zarządzanie przez AN-y to fakt.
      A dla niektórych tu piszących jeżeli fakty nie pasują do rzeczywistości to tym
      gorzej dla faktów.

      Niektórzy piszą wprost o swoich doświadczeniach z konkretnymi dyrektorami AN,
      ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
      Chodzi o wolny rynek, a nie o stołki.

      Rada Miejska i Prezydent zachowują się jak władze w najczarniejszych czasach
      komuny w Polsce, które podobno minęły 16 lat temu.

      To co sprzedadzą najemcy dalej trzymają w swoich łapach, jak swoją własność.

      I nie dopuszczą do wolnego rynku zarządców, bo kto by się pozbywał kury
      znoszącej złote jajka?
    • Gość: mieszko1 Re: Administracje bez zmian IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.01.06, 18:47
      Jestem włascicielem lokalu i mam już dość rzadów prywatnego administratora.
      Nie mogę niczego się od niej dowiedzieć,dlaczego tak drogo kosztują
      remonty. Pytałam się w poprzednim AN czy mogą zaoferować powtórnie
      swoje usługi. Powiedział dyrektor ,że nie bo zabrania tego ustawa.
      Dlaczego wybór adminisratoora działa tylko w jednym kierunku tj z AN
      na prywatne administracje a nigdy odwrotnie.W AN otrzymywałam zawsze
      odpowiedż, teraz prawie wogóle.Dlaczego nie można zmienić we wszystkich
      kierunkach.
      • Gość: turandot Re: Administracje bez zmian IP: *.toya.net.pl 22.01.06, 21:25
        Mija 15 lat odkąd wprowadzono w Polsce mechanizmy wolnorynkowe, poczynając od
        uwolnienia cen żywności.

        Pojawienie się na rynku tysięcy nowych producentów i dystrybutorów żywności
        spowodowało obniżki cen i podwyższenie jakości. Oszuści, niekompetentni i
        zawyżający koszty, wypadli z rynku.

        To samo zjawisko czeka wolny rynek zarządców nieruchomości, który dopiero się
        tworzy w Polsce.
        Administrowanie wspólnotami mieszkaniowymi jest jedną z niewielu dziedzin życia,
        które nadal działają wg reguł gospodarki socjalistycznej.

        • citoyen Re: Ku rozwadze dyrektorom AN i ZGM, 24.01.06, 07:37
          Art. 6 pkt 1 ustawy z 17.12.2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny
          finansów publicznych (Dz.U. z 2005 r. Nr 14, poz.114; z późn. zm.
          Naruszeniem dyscypliny finansów publicznych jest: nieprzekazanie do budżetu w
          należnej wysokości pobranych dochodów należnych Skarbowi Państwa lub jednostce
          samorządu terytorialnego lub nieterminowe przekazanie tych dochodów.
          Nieprawidłowością popełnianą dyrektorów zakładów budżetowych jest to, że
          "pobierają" tego rodzaju dochody budżetu miasta.
            • citoyen Re: INstytut 26.01.06, 14:11
              Należy pilnie przygotować skuteczne instrumenty prawne zobowiązujące gminy do
              bezwzględnego respektowania ustawy o gospodarce komunalnej. Z prowadzonych badań
              wynika, że gospodarowanie zasobami mieszkaniowymi na szczeblu lokalnym w ramach
              zakładu budżetowego nie sprzyja efektywnemu wydatkowaniu środków finansowych.
              Bardziej stanowcze działania na szczeblu centralnym pozwoliłoby również na
              ożywienie rynku zarządców nieruchomości. Tym bardziej, że aktualnie ponad 14
              tys. osób posiada w kraju licencje na zarządzanie nieruchomościami
              mieszkaniowymi, a tylko niewielka część z nich ma możliwości praktycznego
              wykorzystania posiadanych kwalifikacji, w ramach własnych firm zajmujących się
              administrowaniem nieruchomościami mieszkalnymi.
            • citoyen Re: Instytut Rozwoju Miast 26.01.06, 14:13
              W raporcie powstałym na zlecenie Ministerstwa Transportu i Budownictwa zaleca m.in.:
              Należy pilnie przygotować skuteczne instrumenty prawne zobowiązujące gminy do
              bezwzględnego respektowania ustawy o gospodarce komunalnej. Z prowadzonych badań
              wynika, że gospodarowanie zasobami mieszkaniowymi na szczeblu lokalnym w ramach
              zakładu budżetowego nie sprzyja efektywnemu wydatkowaniu środków finansowych.
              Bardziej stanowcze działania na szczeblu centralnym pozwoliłoby również na
              ożywienie rynku zarządców nieruchomości. Tym bardziej, że aktualnie ponad 14
              tys. osób posiada w kraju licencje na zarządzanie nieruchomościami
              mieszkaniowymi, a tylko niewielka część z nich ma możliwości praktycznego
              wykorzystania posiadanych kwalifikacji, w ramach własnych firm zajmujących się
              administrowaniem nieruchomościami mieszkalnymi.
              • Gość: zbych Re: Instytut Rozwoju Miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 17:14
                Nareszcie prawdziwe i mądre słowa w tej fali kłamstw płynących z ust zwolenników
                starego ustroju.

                "Stara gwardia" socjalistycznych dyrektorów AN-ów okopała się na swoich
                stanowiskach i ani myśli wejść na wolny rynek.
                Uwili sobie bezpieczne gniazdka na "państwowych" posadach i rękami i nogami
                bronią się przed falą młodych, wykształconych ludzi, chcących przywrócić do
                normalności tę ważną dziedzinę życia, stanowiącą obecnie "muzeum socjalizmu".

                Szermują hasłem posiadanego przez siebie "doświadczenia w pracy".

                My nie chcemy takich "doświadczeń" opartych na korupcji i bylejakości.

                O jakości pracy "brygad socjalistycznych" nie trzeba pisać.
                Wystarczy popatrzeć.

                Wyjść na ulice Łodzi i rozejrzeć się po kamienicach i ich podwórkach, pilnie
                bacząc, kto jest administratorem nieruchomości. Stan budynków zarządzanych przez
                AN-y jest katastrofalny.

                Cała nadzieja w nowym rządzie.
                • Gość: mieszko2 Re: Instytut Rozwoju Miast IP: *.toya.net.pl 26.01.06, 21:33
                  Gość portalu: mieszko1 napisał(a):

                  > Jestem włascicielem lokalu i mam już dość rzadów prywatnego administratora.
                  > Nie mogę niczego się od niej dowiedzieć,dlaczego tak drogo kosztują
                  > remonty. Pytałam się w poprzednim AN czy mogą zaoferować powtórnie
                  > swoje usługi.



                  Jak pracują tak pożądane przez ciebie gminne administracje doskonale obrazuje
                  wypowiedź magdziolina40 z dnia 26.01.06 z forum dyskusyjnego "wspólnoty
                  mieszkaniowe"

                  Rzecz dotyczy Łodzi, Administracja Nieruchomości Łódź Żabieniec,
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=35681307&v=2&s=0
                  Cytuję:
                  W grudniu 2005r dostałam od administracji rozliczenie zużycia wody za II i
                  III kwartał i informację o wysokosci dopłaty.
                  1. za II kwartał 2005 za 827m3 !! (minus zużycie wg norm czyli ryczałtu
                  21.93m3)
                  2. za III kwartał 2005 na 904m3 !! (minus jak wyżej)
                  Łącznie obciążono mnie dopłatą za wodę i ścieki za 6 miesięcy na kwotę
                  łącznie 6.593zł !!!
                  (jako nieopomiarowany najemca płaciłam w czynszu ryczałt za 7m3 miesięcznie)

                  Administracja postanowiłam obciążyć mnie, jako jedynego nieopomiarowanego
                  mieszkańca bloku PEŁNĄ wartością niezbilansowanej wody za okres II kwartałów.
                  Szykują się już z podliczeniem IV kwartału i jestem przygotowana na to, że
                  dostanę tą wynikającą z niebilansowania dopłatę na jakieś 1.200zł

                  Na moje zapytanie co do zasadności obliczenia i obciążenia mnie całością
                  niebilansującej się w bloku wody odpowiedziano, cytuję:

                  1.pozostałe zużycie dzielone jest na ilość osób zameldowanych w lokalach nie
                  wyposażonych w podliczniki a otrzymany wynik wskazuje na zużycie wody
                  przypadające na jednego mieszkańca w danym budynku (tylko ja jestem takim
                  mieszkańcem i zużyłam ponad 1.700m3 !!! w pół roku)
                  2.zużycia wody przez pół roku w tzw. części wspólnej nie było(?)podobno są
                  liczniki)
                  3.przesyłają rozliczenie dopiero w grudniu bo właściciele i najemcy nie
                  wyrażali zgody co do sposobu rozliczania niebilansujacej się wody w budynku i
                  Wydział Budynków i Lokali Urzędu Miasta wydał w tej sprawie zalecenie, ze
                  koszty ponoszą nieopomiarowani??.

                  Administracja łaskawie proponuje rozłożenie mi tej kwoty na raty !!!

                  UWAGA - przedstawili na mój wniosek rozliczenie liczników domu i mieszkańców
                  z trzech kwartałów 2005 roku, które wskazuje na:

                  a. zawyżenie o 1.007m3 przedstawionych rachunków (z wyliczenia wynika, że
                  faktycznie niebilansujaca się woda za II kwartały którymi mnie obciążono to
                  692m3 ale administracja nawet nie skorygowała swoich błędów. Wnioskuję więc,
                  że usiłowali mnie oszukać)
                  b. podejrzewam też, że zawiera błąd wskazanie wodomierza głównego za I
                  kwartał o jakieś 250m3 co prawda, za to nie każą mi płacić (o dziwo) ale
                  niebilansujaca się woda występuje na przedstawionym rozliczeniu a w
                  rzeczywistości jej brak.

                  Dyrektor administracji, poza tym, że ogromnie na mnie nakrzyczał, powiedział:
                  - nie jego winą jest moja cieknącą spłuczka (??) która pewnie zużywa te setki
                  m3
                  - inni kradną a on nie będzie za nich płacił – więc ja zapłacę!!!
                  - a jak nie zapłacę to wspólnota na 100% zlicytuje moje mieszkanie i mam
                  płacić i już.

                  Do listopada podlegałam administracji kwaterunku a od listopada jako
                  właściciel mieszkania podlegam wspólnocie, która stanowi obecnie większość w
                  bloku.
                  Ważne też, że powyższe wywody dotyczą 47 metrowego mieszkania w blokach.
                  Proszę o pomoc i radę.
                  Nie mam zamiaru płacić za cos czego nie zużyłam.
                  I coś jeszcze - w 2004 roku dopłaciłam 740 zł ale było kilku
                  nieopomiarowanych.

                  Proszę o radę. Gdzie mam się udać, kto lub jaka instytucja może mi pomóc?

                  Magda
                  • Gość: mieszko1 Re: Instytut Rozwoju Miast IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.01.06, 12:57
                    Po pierwsze to chciałam przez to powiedzieć, że prawo nie jest
                    sprawiedliwe, bo nie działa w obu kierunkach tj.jeżeli większość
                    Wspólnoty chciałaby być obsługiwaną przez administrację budżetową przez
                    tzw AN-y to z punktu przepisów prawa nie może. Chciałam też przez to
                    powiedzieć, że w przypadku obsługi przez jednostki budżetowe istnieje
                    możliwość interwencji jeszcze gdzie indziej np. w Urzędzie w prasie.
                    Często bywa to skuteczne.W przypadku naszym,tj. Wspólnoty nie możemy już
                    nigdzie pójść. Możemy tylko zmienić na innego prywatnego administratora,
                    który z racji prowadzenia biznesu, korzyści własne ma na czele.
                    Jeżeli oczekujesz pomocy w kwestii rozliczeń wody, to mogę zaproponawać
                    Ci następujące warianty :
                    1.w trybie natychmiastowym założyć wodomierz 1 na każdy pion)
                    2. uzyskać informacje, czy zainstalowane wodomierze w pozostałych lokalach
                    mają legalizację ( w co wątpię, bo legalizacja odbywa się na koszt
                    właściciela wodomierza i musi być aktualizowana co 5 lat)W przypadku
                    braku legalizacji danego wodomierza odczyty są nieważne.
                    3.Przeanalizować uzyskane dane i jeżeli są nieścisłości udać się do
                    sądu.Proszę nie bać sie spraw sądowych.
                    4. W przypadku braku uzyskania informacji, a tak prawdopodobnie się
                    zdarzy, także udać się do sądu i złożyć pozew.Młodzi prawnicy-
                    nikoniecznie mecenasi wykonanją to za przysłowiowe grosze.
                    Na końcu moje pytanie do Ciebie. Czy na sposób rozliczenia wody ma
                    znaczenie rodzaj podmiotu gospodarczego prowadzącego usługi administracyjne.
                    Czy czasami jest to nirzetelność i niekompetencja ludzin niezależnie
                    gdzie by oni pracowali.Czy uważasz,że prywatna administracja , nadwyżki od
                    wskazań i ryczałtów w zużycie wody wliczyłaby we koszt zakładu? A taka
                    możliwość istnieje w przypadku zakładu budżetowego ( choć to nie jest
                    takie obligatoryjne).Wobec powyższego zważ, czy nie postępujesz zbyt
                    pochopnie z ocenami w stosunku do organizacji zakładów budżetowych. Moim
                    zdaniem należy się słuszne dezaprobata na pracę ludzi, którzy w Twoim
                    przypadku są mało kompetetni. Brak im logiki i zdrowego rozsadku i
                    zapewne są leniwi. Ale ci ludzi mogą znaleźć pracę w prywatnm biurze
                    zajmującym się administrowaniem. I co wtedy?
                    Kończąc tą sprawę proszę zwrócić uwagę, czy sąsiedzi nie mają u
                    siebie zainstalowanych magnesów neodymowych, które skutecznie wstrzymują
                    pracę wodomierza, a to oznacza ,że kradną wodę za którą Tobie każą
                    zapłacić. Wiem z doniesień prasowych ,że Spódzielnie też nie mogą
                    sobie z taką kradzierzą poradzić.Najwygodniej jest wtedy obarczyć winą
                    za taki stan bogu ducha winnwj osobie nie posiadającej wodomierz. Jej
                    można wszystko wmówić , gdyż nie ma możliwości obrony-czytaj dowodów na
                    właściwe zużycie wody w swoim lokalu.Administracja powinna zażądać od
                    właścicieli lokali przy okazji legalizacji wodomierzy pomiar odporności na
                    działanie magnesów. To jest: elementy miernicze powinny być wykonane z
                    materiałów odpornych na działanie magnesu np. z cynku.


            • gosiakz Ku wiedzy właścicieli 28.01.06, 09:10
              Prawomocność zawarcia umów o odpłatne administrowanie( zarządzanie) z zakładami
              budżetowymi i przysparzanie im korzyści finansowej można poddać pod ocenę sądu.
              W tym przypadku nie obowiązuje termin zawity.
              Może to zrobić każdy właściciel z osobna.
              Pozwanym może byc zarówno gmina ,jak i Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej.
              • citoyen Re: Ku wiedzy właścicieli i mieszkańców 03.02.06, 10:40
                Bez emocji i bez jadu.

                Na początek przytoczę kilka danych statystycznych z obszaru naszeo miasta.
                Wartość brutto majątku Miasta Łódź wynosi 6 697 775 888 zł. Na jednego
                mieszkańca przypada 8 689,93 zł.
                Wartość majątku znajdująca się w posiadaniu zakładów budżetowych miasta wynosi
                1 518 112 906 zł, z czego w posiadaniu Administracji Nieruchomościami (21) i
                Zakładów Gospodarki Mieszkaniowej (4) – 1 332 477 175 zł.
                Stan zobowiązań jednostek organizacyjnych miasta wynosił na dzień 30 czerwca
                2005 r. - 678 599 166 zł, natomiast należności wynosiły 435 555 807 zł.
                W zakładach budżetowych zobowiązania wynosiły 66 238 893 zł,
                należności 214 770 140 zł.
                Na zobowiązania składają się rozrachunki z dostawcami mediów technicznych,
                podatki, wynagrodzenia i rozrachunki publicznoprawne. Należności to głównie
                rezultat słabej windykacji opłat czynszowych.
                I na koniec, przychody zakładów budżetowych w 2006 r. wynosić mają 395 817 313
                zł, z czego, uwaga: dotacje z budżetu 36 431 600 zł.
                Wpłaty do budżetu miasta, zgodnie z treścią obowiązującej ustawy o finansach
                publicznych (art.5) powinny wynosić 359 385 713 zł.
                Powinny, ale jak pisał S. Wyspiański, "pospolitość skrzeczy". W rzeczywistości
                wpłaty do budżetu miasta Łodzi Z tytułu gospodarowania mieniem (majątkiem
                miasta- czynsze, dzierżawy i inne dochody z umów o podobnym charakterze) wynoszą
                , i tu przytaczam kolumnę 8 zalącznika Nr 21 do uchwału budżetowej - O.

                Co można dodać jeszcze; prawo budżetowe, ustawa o finnsach publicznych ma
                gwarantować transparentność przepływów finansów jednostek m.in. samorządu
                terytorialnego. Tymczasem, znaczne środki przepływają obok budżetu, nie
                przyczyniają się do poprawy efektywności zarządzania, pogłębiają stan
                zobowiązań, ale przede wszystki, co pokazała zima, obnażają fatalną kondycję
                techniczną, olbrzymie zaniechania i bezradność zarządców wovec typowego w tej
                strefie klimatycznej zagrożenia niskimi temperaturami i brakiem
                odpowiedzialności osób utrzymujących się z patologicznej struktury zarządzania w
                mieście.
                  • citoyen Re: Joanno 128, a dlaczego zabierać? 03.02.06, 22:29
                    Może warto sięgnąc po rozwiązania, po które sięgnąć nie byli w stanie
                    decydenci tego miasta. Grzechy zaniechania są okrutne, dotykają głęboko tkanki
                    społecznej.
                    Mieszkalnictwo socjalne to ta część sektora budownictwa mieszkaniowego, która
                    w różnej formie i zakresie korzysta ze wsparcia ze środków finansowych budżetu
                    państwa, budzetów jednostek samorządu terytorialnego lub środków bezzwrotnych
                    innych podmiotów. Inaczej mówiąc, jest to rodzaj redystrybucji przychodów
                    budżetowych mających na celu wsparcie potrzeb mieszkaniowych osób o niskich
                    dochodach, bądź osób znajdujących się w niedostatku o charakterze przejściowym.
                    Z uwagi na trudności metodologiczne w ustalaniu szczególnych kryteriów
                    pozwalających na tę klasyfikację napotyka się na problemy natury nazewniczej.
                    Mianem bezdomności określa się trwałą sytuację człowieka nie posiadającego
                    własnego mieszkania albo w ogóle pozbawionego dachu nad głową. Możemy wyróżnić
                    bezdomność z wyboru, która jest następstwem decyzji powziętej zgodnie z
                    indywidualnymi preferencjami lub bezdomność z konieczności, która dotyka
                    człowieka wbrew jego woli (brak środków do życia, eksmisja z lokalu). Mamy w tym
                    przypadku do czynienia ze zjawiskiem zwanym "wykluczeniem społecznym" (ekskluzja).
                    Europejska Karta Prawa do Mieszkania i Walki z Wykluczeniem Społecznym określa:
                    - Prawo do mieszkania jako fundamentalne prawo jednostki ludzkiej,
                    - Walkę ze zjawiskiem wykluczenia społecznego,
                    - Politykę społeczną na rzecz mieszkalnictwa równą i uniwersalną praktykę
                    stosowaną we wszystkich krajach europejskich,
                    - Zwalczanie społecznej marginalizacji w zakresie mieszkalnictwa jako priorytet
                    dla wszystkich społeczeństw.
                    Dywersyfikację rynku mieszkaniowego poprzez:
                    - Stosowanie modelu społecznego budownictwa czynszowego,
                    - Realizację budownictwa socjalnego.
                    Celem aktywności nakierowanej na pomoc osobom bezdomnym lub czasowo
                    pozbawionych dachu nad głową jest zmniejszenie problemy bezdomności i skutków
                    wynikających z tego faktu dla ładu i porządku publicznego. Ma temu służyć pomoc
                    prawna i finansowa państwa skierowana do gmin i organizacji prawnych bądź
                    organizacji pozarządowych w zakresie minimalizowania skali problemu. Zgodnie z
                    zasadą subsydiarności najlepiej te zadania mogą wypełniać te jednostki, które są
                    do tego przygotowane w aspekcie organizacyjnym, ekonomicznym i dobrze
                    rozumiejące zjawisko bezdomności i potrzeb odbiorów programu.
                    Zasadami programu budownictwa socjalnego są:
                    - Udzielanie przez państwo pomocy finansowej gminom podejmującym działalność w
                    zakresie budowy, adaptacji i remontów domów socjalnych,
                    - Umożliwienie gminom zlecania tej działalności podmiotom nie należącym do
                    sektora finansów publicznych,
                    - Zapewnienie ciągłości i odpowiedniego standardu usług socjalnych,
                    - Dbałość o przejrzystość finansów i celowość kierowanych środków,
                    - Tworzenie szczególnych warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać
                    budynki, lokale i ich usytuowanie.
                    Zgodnie z powyższym każda gmina, która przedstawi udokumentowane potrzeby w
                    tym zakresie, efektywność, rodzaj, i zakres działalności, może uzyskać pomoc
                    państwa w zakładaniu i prowadzeniu obiektów służących zapewnieniu schronienia
                    osobom, które nie posiadają mieszkania. Gminy mogłyby otrzymywać dotacje celowe
                    na dofinansowanie działalności z budżetu państwa za pośrednictwem wojewodów.
                    Warunkiem uzyskania pomocy jest zaangażowanie środków własnych w wysokości 30 %
                    kosztów przedsięwzięcia.
                    Pomoc w zakresie usuwania skutków bezdomności polega na realizowaniu:
                    - Noclegowni - świadczących pomoc doraźną i krótkotrwałą polegającą na
                    udzielaniu noclegu i schronienia osobom bezdomnym z możliwością wykonania
                    czynności związanych z higieną osobistą z poszanowaniem prywatności i godności
                    osób korzystających ze schronienia,
                    - Schronisk socjalnych - przeznaczonych do udzielania noclegu i całodobowego
                    schronienia osobom pojedynczym jak też rodzinom przejściowo znajdującym się w
                    trudnej sytuacji materialnej,
                    - Pensjonatów socjalnych - nastawionych na udzielanie pomocy i schronienia
                    osobom znajdującym się w dłuższym okresie czasu, w sytuacji kwalifikującej je do
                    korzystania z pomocy.
                    Państwo może wspierać gminy w trojaki sposób:
                    - Udzielać dotacji na dofinansowanie części kosztów budowy lub remontu budynku
                    socjalnego,
                    - Udzielać dotacji na pokrycie części kosztów spłaty kredytu wraz z odsetkami
                    lub odsetek od kredytu udzielonego na budowę lub remont budynku socjalnego,
                    - Udzielać dotacji na spłatę zadłużenia z tytułu niespłaconego kredytu wraz z
                    odsetkami zaciągniętego na budowę budynku socjalnego.
                    Warunki udzielenia dotacji:
                    - Koszt budowy domu socjalnego nie może być wyższy niż 70 % obowiązującego
                    wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej
                    ogłoszonego przez wojewodę łódzkiego,
                    - Skala standardów wyposażenia technicznego budynku,
                    - Okresowe składanie sprawozdań z rozliczenia inwestycji oraz sprawozdań z
                    bieżącej działalności domu socjalnego,
                    - Poddanie się reżimowi technologicznemu i energetycznemu w trakcie budowy i
                    eksploatacji budynku,
                    - Ustalone normy powierzchniowe lokali mieszkalnych.
                    Polityka społeczna państwa z uwzględnieniem polityki mieszkaniowej
                    skierowanej ku najuboższym jest działaniem na rzecz wyrównywania różnic i szans
                    życiowych osób będących w gorszej sytuacji socjalnej. Jest też działaniem
                    zmierzającym do poprawy warunków życia, asekuracją przed ryzykami życiowymi,
                    żywiołami natury i wyrazem społecznej wrażliwości na problemy nas wszystkich
                    dotyczące.
                    Ktoś, kto nie docenił mozliwości skorzystania ze środków wsparcia budownictwa
                    socjalnego zasługuje na pogardę. Na szczęscie wiem kto nim jest.
                    • joanna128 Re: Joanno 128, a dlaczego zabierać? 04.02.06, 08:59
                      ”Noclegowni - świadczących pomoc doraźną i krótkotrwałą polegającą na
                      udzielaniu noclegu i schronienia osobom bezdomnym z możliwością wykonania
                      czynności związanych z higieną osobistą z poszanowaniem prywatności i godności
                      osób korzystających ze schronienia”

                      A czy widziałeś kiedyś taką noclegownię, ja tak, a to co zobaczyłam, było
                      przerażające i nie miało nic wspólnego z tym co powyżej.

                      Znam kilka osób, których dochody są bardzo niskie, a myślę, że takich rodzin
                      jest wiele.

                      A co ma gmina z windykacji?
                      Sprawę kieruje się do sądu, sąd wydaje nakaz zapłaty, który trafia do
                      komornika, komornik do dłużnika, a tam nie ma z czego ściągnąć należności, bo
                      rodzina żyje w niedostatku. Można eksmitować rodzinę do lokalu socjalnego
                      (jeśli taki przyzna sąd), a niejednokrotnie ten lokal socjalny byłby lepszy i
                      tańszy od tego, w którym żyją w tej chwili, ale lokali socjalnych brak, więc
                      koło się zamyka.
                      Gmina ponosi koszty sądowe, komornicze (które wcale nie są małe!) i... napędza
                      statystykę, może się pochwalić ile to spraw wniosła do sądu przeciwko dłużnikom.

                      Zgadzam się z Tobą - to chore państwo, ale lekarzy brak!!

                      Pozdrawiam

                      • citoyen Re: Chore państwo? 07.02.06, 11:26
                        Ale nie chorzy obywatele.
                        Joanna128 napisała, cyt. "Zgadzam się z Tobą - to chore państwo, ale lekarzy brak!!
                        Więcej optymizmu, proszę. Nie musi być aż takie źle, abysmy rozglądali się za
                        nadzwyczajnymi środkami terapii zmierzającymi do naprawy państwa. Zauważalny
                        jest trend myślenia kategoriami etatystycznymi, oglądaniem się za zbawczą rolą
                        państwa w gospodarce, regulacją zasad i kanonów postaw, reglamentowaniem wiedzy
                        i informacji. To jest w pewnym sensie rezultat globalizacji gospodarki,
                        kurczących się zasobów i dóbr rzadkich i gonitwą za uzyskiwaniem przewagi
                        konkurencyjnej.
                        Wracając zaś na nasze podwórko dopowiem jeszcze; kondycja gospodarstw domowych
                        Łodzi nie jest najlepsza, wzrasta też poziom bezrobocia pomimo znacznego
                        wyssania siły roboczej na rynki europejskie. Uczestniczę w wielu rozprawach
                        nakazowych i eksmisyjnych i wiem, co to znaczy postępująca pauperyzacja wiodąca
                        do marginalizacji i ekskluzji społecznej. Gentryfikacja centrum miasta w ramach
                        rewitalizowania, skądinąd słuszna, może te problemy pogłębić i stać się
                        przyczynkiem do swoistego "case of study" łódzkiego,a nie o to przecież nam w
                        gruncie rzeczy chodzi.

                        W naprawie finansów publicznych bierzmy udział my wszyscy. Zarządzanie mieniem
                        komunalnym jest istotnym fragmentem segmentu gospodarki narodowej i istotne
                        staje się aby społeczności lokalne, jednostki samorzadu terytorialnego
                        ubiegające się o pozysikiwanie źródeł kapitału zewnętrznego dla finansowania
                        majątku własnego były przeźroczyste. Aby pokazywały strukturę i stan majątku w
                        sposób bilansowy, przychody gminy i jej wydatki pod kątem analizy opłacalności
                        i rachunku ekonomicznego.
                        Wątki pojawiające się na forum nie są fizyczną rozprawą z administracjami.
                        Wiadomą rzeczą jest, że do 31 grudnia ich działalność oparta była przede
                        wszystkim na regulacji "lex specialis" wynikającej z treści art. 189 i 190
                        ustawy o gospodarce nieruchomościami.
                        Nowa ustawa o finansach publicznych odcięła AN i ZGM od źródeł zasilania swojej
                        działalności przychodami z czynszów, dzierżaw, etc. Brak jest jakiejkolwiek
                        szansy na nowelizację ustawy; wystarczy przejrzeć stenogramy debat sejmowych i
                        prac jego komisji, zwłaszcza wystąpienia prof. Zyty Gilowskiej zasługują na uwagę.
                        Pora na konkluzję: lekarzy nie brakuje. Wystarczy wsłuchać się w vox populi, tam
                        słychać jest głos rozsądku.
                        Leczmy się sami!

                        Pozdrawiam
                        • citoyen Re: A jednak jest problem! 09.02.06, 07:15
                          NIERUCHOMOŚCI Samorządy chcą szybkiej zmiany ustawy o finansach publicznych
                          Zarządy budynków komunalnych bez dochodu

                          Jeżeli zakłady budżetowe przekształcą się w spółkę, to czynsze za lokale
                          komunalne pójdą w górę

                          Od początku roku większość miast i gmin w Polsce ma problemy z zarządzaniem
                          swoimi lokalami. Powodem jest niefortunny przepis w ustawie o finansach publicznych.

                          Większość zakładów budżetowych zarządzających nieruchomościami komunalnymi żyje
                          z dochodów z najmu i dzierżawy. Pod koniec roku parlament uchwalił przepis,
                          który ich tego pozbawił.

                          Konkretnie chodzi o art. 24 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. W pierwszym
                          swoim ustępie mówi, że zakłady budżetowe pokrywają koszty działalności z
                          własnych przychodów (wyjątkiem są dotacje). Z drugiego ustępu wynika natomiast,
                          że do przychodów własnych zakład nie zalicza dochodów z najmu i dzierżawy
                          majątku będącego własnością skarbu państwa lub jednostek samorządu
                          terytorialnego. Przepis obowiązuje od 1 stycznia 2006 r. Teraz więc pieniądze z
                          najmu lub dzierżawy nie powinny trafiać do kasy zakładów, ale gminy. - Przecież
                          utrzymanie budynków kosztuje, i z czegoś musimy pokrywać rachunki - mówi dyr.
                          Waldemar Flugel, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu.

                          Miasta różnie radzą sobie z tym problemem. Mysłowice podjęły uchwałę, że dochód
                          z najmu zasila kasę miasta, a potem w formie dotacji wraca do zakładu
                          budżetowego zarządzającego nieruchomościami. W wielu jednak miastach jest ciągle
                          po staremu.

                          Ich władze bardzo długo się łudziły, że przepis nie wejdzie w życie. I miały powody.

                          - Resort finansów obiecał Komisji Wspólnej Samorządu i Rządu jego nowelizację -
                          wyjaśnił Andrzej Porawski, sekretarz tej komisji. Miały go zmienić ustawy
                          okołobudżetowe. Okazało się, że to czcze obietnice.

                          W Katowicach, a także w Poznaniu i w Łodzi dochody z najmu i dzierżawy nie
                          zostały uwzględnione w budżecie miasta. Zakwalifikowano je jako przychód własny
                          zakładów budżetowych.

                          - Pieniądze wpływają starym torem, ponieważ jesteśmy w okresie przejściowym -
                          powiedział Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. - Ustawa ma zostać
                          znowelizowana, więc nie będziemy teraz niczego zmieniać - tłumaczy Tomaszewski.

                          W łódzkim magistracie nikt nie kwestionuje legalności uchwały budżetowej. Nikt
                          też nie zareagował na pismo wysłane na początku stycznia przez minister finansów
                          Zytę Gilowską. Przypomina w nim o najważniejszych zmianach w systemie finansów
                          samorządu.

                          Wiceprezydent Tomaszewski krótko ocenia kontrowersyjny zapis.

                          - To zapis przypadkowy. Miał uniemożliwić dysponowanie majątkiem gminy zakładom,
                          które nie są do tego przeznaczone - uważa. - W rzeczywistości tworzy sztuczne
                          przeszkody jednostkom do dysponowania powołanym.

                          - Zakłady budżetowe mogą się wprawdzie przekształcić w spółki komunalne, ale nie
                          w ciągu kilku dni. Ustawa zaś nie zawiera żadnych przepisów przejściowych, które
                          dawałyby na to czas - mówi Aleksandra Kurzyk, prezes Ogólnopolskiej Izby
                          Gospodarki Nieruchomościami.

                          Izba, której szefuje, zrzesza 250 zakładów budżetowych administrujących
                          nieruchomościami (m.in. z Gdańska i Katowic). Największe gospodarują nawet 50
                          tysiącami lokali. - Zakłady budżetowe - dodaje Aleksandra Kurzyk - nie prowadzą
                          działalności nastawionej na zysk, a spółki muszą się nim wykazać. To oznacza, że
                          jeżeli zakłady przekształcą się w spółkę, czynsze za lokale komunalne pójdą w górę.

                          Resort finansów zapewnia, że zmieni przepis. Zdaniem prof. Elżbiety Chojny-Duch
                          są jednak niewielkie szanse, by dla jednego przepisu parlament zmienił ustawę.
                          Poza tym resort finansów zapowiada rozpoczęcie prac nad dużą nowelizacją, będzie
                          wtedy okazja na wprowadzenie i tej zmiany.

                          - Gminy - dodaje prof. Chojna-Duch - powinny uchwalać budżet na podstawie nowej
                          ustawy, ponieważ ewentualna nowelizacja będzie chyba dotyczyć dopiero 2007 r.
                          Zakłady, które nie radzą sobie - uważa - powinny zostać przekształcone nie tyle
                          w spółki, ile w jednostki budżetowe.
                          Renata Krupa-Dąbrowska, Maciej Stańczyk
    • Gość: jidddsa Likwidują , ale chyba nie ANy (cyt) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 22:58
      Re: Zakłady budżetowe w Łodzi a ustawa o finansac
      Autor: michal.jagiello
      Data: 09.02.06, 21:50 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Zapraszam. Co do AN-ów i wspólnot, to chyba wyraźnie dałem do zrozumienia, że
      nie zaangażuję się w ten temat. Ktoś zbyt usilnie stara się przekształcić to
      forum w monotematyczny samograj i sposób na załatwianie własnych porachunków z
      gminą i urzędnikami. Pisma, które dostałem, a które nie pasują do przyjętej
      koncepcji "bezprawia", są ignorowane. Dlatego też nie będę np. opisywać swoich
      rozmów z panią burmistrz Lipian i z wydziałem komunalnym urzędu miasta w
      Gdańsku. Jedynie potwierdziły moje wątpliwości. Każdy może zadzwonić i
      porozmawiać, zamiast cytować wyrywkowo dokumenty sprzed 3 lat, znalezione w
      internecie. Staram się tylko być obiektywny. Jedyną reakcją dyskutantów są
      złośliwości i posądzanie mnie o obronę gminy, od czego jestem jak najdalszy.
      Dlatego wystąpię o skasowanie wątków na tym forum, bo dalsza dyskusja nie ma
      najmniejszego sensu. Jeszcze raz zapraszam do redakcji z problemem - w
      konkretnej sprawie mogę pomóc. Ale "angażować się w skuteczne działania w
      sferze bezprawia dotyczącego zarządzania majątkiem wspólnot przez AN-y" nie
      będę. Jedyną rzeczą, jaką mogę zrobić, to napisać artykuł. I zgodnie z prawem
      prasowym przedstawić argumenty strony przeciwnej, co znów zaowocuje
      personalnymi atakami nieusatysfakcjonowanych. Pozdrawiam



        • citoyen Re: Naruszanie dyscypliny budżetowej trwa 14.02.06, 10:57
          Sankcje są nieuchronne. Wolę o tym przypominać bo znam ciąg dalszy.
          (...Istota zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami
          publicznymi polega na wykluczeniu możliwości pełnienia funkcji kierownika,
          zastępcy kierownika lub dyrektora generalnego, członka zarządu, skarbnika,
          głównego księgowego lub zastępcy głównego księgowego, kierownika lub zastępcy
          kierownika komórki bezpośrednio odpowiedzialnej za wykonywanie budżetu lub planu
          finansowego jednostki sektora finansów publicznych. Osoba, wobec której
          orzeczono karę zakazu, nie może również reprezentować interesów majątkowych
          Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub innej jednostki sektora
          finansów publicznych, ani być członkiem organów stanowiących, nadzorczych i
          wykonawczych państwowych i samorządowych osób prawnych (art. 32 ust. 2 uondfp).
          Kara może być tym bardziej dolegliwa, że może zostać wymierzona nawet osobie,
          która w chwili orzekania nie pełni już funkcji związanej z dysponowaniem
          środkami publicznymi, ani nie jest pracownikiem jednostki sektora finansów
          publicznych.
          • Gość: html Re: Panika się zaczęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:24
            Trwa intesywna akcja obiegu pism poprzez pocztę elekroniczną, UMŁ a zakładami
            budżetowymi. Tematyka jest ogólnie znana: stany prawne nieruchomości, przychody
            z nieruchomości, koszty eksploatacji. To przymiarka do likwidacji zakładów
            budżetowych i powołania jednostek. O dalszych szczegółach akcji już wkrótce...
                • citoyen Re: Panika się zaczęła 24.02.06, 16:37
                  A tak na marginesie, kurozialne pisma śle do administracji nieruchomościami
                  dyrektor Wydziału Budynków i Lokali UMŁ pani Podwysocka.
                  Wykładnią powszechnie obowiązującą czyni ona uchwałę budżetową i w związku z tym
                  zachęca wprost do łamania art. 5 w związku z art. 24 ustawy o finansach
                  publicznych. Tylko czekać na zdecydowana akcję Regionalnej Izby Obrachunkowej.
                  Dla ciekawości, pani dyrektor posiada licencję zarządcy nieruchomości.
                  • Gość: boards_of_warsaw Re: Panika się zaczęła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 16:41
                    w latach 2001-2003 miałem okazję korzystać z usług administracji przy
                    Piotrkowskiej (tak za Brzeźną). Nigdy wczesniej ani nigdy później nie miałem
                    tak fajnej, nieprzerosniętej kadrowo i szybko działającej administracji. Panią
                    Małgosię od wspólnot miło wspominam do dziś! Potem, zmieniając miejsce
                    zamieszkania wpadłem w sidła ADM Centrum przy Piotrkowskiej 86! Tam to dopiero
                    tłumy pracują... a zamek w drzwiach klatki schodowej zakładali przez 4 dni,
                    pomimo że komendant Seliga w tejże nieruchomości zamieszkiwał :-)
                    • citoyen Re: Panika się zaczęła 24.02.06, 17:10
                      Problem polega na tym, że masz wybór, masz środki płatnicze i chcesz kupić sobie
                      płaszcz. A w zamian wciskają Tobie kufajkę, na dodatek którą musisz nosić w dni
                      nieparzyste, ponieważ w pozostałe nosi Twój sąsiad, nie wolno Ci publicznie
                      dezawuować kroju, koloru, długości ani estetyki i smaku. Więcej, koszt kufajki
                      jest równowarty 3 płaszczom.
                        • citoyen Re: Panika się zaczęła 24.02.06, 17:30
                          Sposób i forma zarządzania nieruchomościami w Łodzi to otchłań, czarna dziura i
                          nicość. Dopiero dyskusja i opór obywatelski spowodować może entropię systemu.
                          Pozdrawiam, boards_of_warsaw.
                          • citoyen Re: RIO wkracza do gry! 10.03.06, 07:53
                            Dyskusja na forum podziałała.
                            Regionalna Izba Obrachunkowa, jednostka budżetowa podległa ministrowi MSWiA
                            zareagowała wreszcie skutecznie. Po dwóch miesiącach spóźnienia (inne Izby
                            uczyniły to jeszcze w grudniu 2005 r.) - pismem z dnia 20 lutego 2006 r. WA
                            4120-6/06-1, zobowiązała Prezydenta Miasta Łodzi do dostosowania prawa
                            miejscowego, a tym samym sposobu funkcjonowania jednostek organizacyjnych jst,
                            tj. zakładów budżetowych do konieczności stosowania się do przepisów art. 24.2
                            ustawy o finansach publicznych.
                            W ślad za pismem do Urzędu Miasta Łodzi wkroczyła kontrola RIO, która ma zbadać
                            obowiązywanie prawa i stwierdzać naruszanie dyscypliny finansów publicznych.

                            A tak, na marginesie, jak w świetle powyższych informacji i przyszłych zdarzeń
                            zachowa się redaktor Michał Jagiełło i urzędnicy prezydenccy, których zdaniem
                            nie było sprawy?
                            Pozdrawiam
                              • Gość: gvsadg Re: RIO wkracza do gry! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 08:51
                                Regionalna Izba Obrachunkowa jest jednak jednostką niezależną od miasta i musi
                                wypełniać swoje zadania wynikające z ustawy o RIO z 7 paźddziernika 1992 r., a
                                w tym
                                Art.11.
                                1.Izba bada uchwały podejmowane przez organy jednostek samorządu terytorialnego
                                w sprawach:
                                1) procedury uchwalania budżetu i jego zmian,
                                2) budżetu i jego zmian,
                                3) zaciągania zobowiązań wpływających na wysokość długu publicznego jednostki
                                samorządu terytorialnego oraz udzielania pożyczek,
                                4) zasad i zakresu przyznawania dotacji,
                                5) podatków i opłat lokalnych,
                                6) absolutorium dla zarządu.
                            • Gość: michal.jagiello Re: RIO wkracza do gry! IP: *.lodz.agora.pl 14.03.06, 13:59
                              Ponieważ znów wszedłem w margines Pańskiego łaskawego zainteresowania, zacytuję
                              fragment odpowiedzi prezesa łódzkiej RIO na moje pytania (nie zadawane
                              bynajmniej w obronie urzędu miasta, co Pan wciąż mi imputuje). Całość mogę
                              przesłać Panu mailem, jeśli jest Pan zainteresowany. List dostałem 14.03.

                              „Mając na względzie, iż ustawa o finansach publicznych weszła w życie z dniem 1
                              stycznia 2006 roku oraz to, że NIE ZAWIERAŁA PRZEPISÓW PRZEJŚCIOWYCH
                              UMOŻLIWIAJĄCYCH WPROWADZENIE ZMIAN Z NIEJ WYNIKAJĄCYCH (podkreślenia prezesa
                              Krawczyka), zaś budżety jednostek samorządu były uchwalane, tak jak w przypadku
                              Łodzi w grudniu 2005 roku (czyli ZGODNIE z przepisami obowiązującej wówczas
                              ustawy z dnia 26 listopada 1998 roku o finansach publicznych), to w ocenie
                              kolegium RIO w Łodzi zastosowanie przyjętych rozwiązań może odbywać się w ciągu
                              roku budżetowego 2006, w celu umożliwienia jednostkom samorządu terytorialnego
                              wyboru formy organizacyjnej oraz prawidłowego rozliczania zakładów budżetowych.
                              Takie stanowisko Kolegium zostało przekazane Ministerstwu Finansów.
                              Ministerstwo Finansów w kolejnych odpowiedziach przekazanych jednostkom
                              samorządu terytorialnego (na przykład pismo Nr ST1-4800-195/06/417 z dnia 6
                              marca 2006 roku skierowane do Skarbnika Miasta Stołecznego Warszawy) zapowiada
                              zmianę ustawy jak rownież informuje, że niezależnie od przewidywanych zmian w
                              ustawie o finansach publicznych Minister Finansów ureguluje w przepisach
                              wykonawczych do tej ustawy szczegółowe zasady gospodarki finansowej zakładów
                              budżetowych, biorąc pod uwagę postulaty jednostek samorządu terytorialnego.
                              W obecnym stanie faktycznym i prawnym podjęcie działań w zakresie dostosowania
                              prowadzonej dzialalności zakładów budżetowych do regulacji wynikającej z art.
                              24 ust. 2 obowiązującej ustawy o finansach publicznych może zatem okazać się
                              przedwczesne wobec zapowiedzi zmian tego przepisu”.
                              Tyle RIO. Sam Pan przyzna, że w tym czekaniu na Godota rozsądniej jest chwilowo
                              nabrać wody w usta niż robić z niej burzę w szklance.
                              • Gość: gosiakz Zmienił Pan zdanie ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 07:04
                                Poniżej cytaty z wypowiedzi Redaktora M.Jagiełło z podforum "Na kłopoty
                                Jagiełło" świadczące o wstrzemęźliwości w cytowaniu korespondencji od
                                urzędników na forum publicznym.
                                "Re: Uowl , polecam zapoznać się z nomenklaturą
                                Autor: michal.jagiello
                                Data: 01.12.05, 09:28

                                "(...) korespondencję mailową z prasą rzecznicy większości instytucji (w tym
                                przypadku chodzi o Ministerstwo Infrastruktury )zawsze kończą klauzulą: „Treść
                                tej wiadomości zawiera informacje przeznaczone tylko dla adresata”. Dlatego nie
                                mogę przepisywać całych odpowiedzi, nawet wtedy, gdy chodzi o przepisy."

                                "Re: E-mail z Ministerstwa?
                                Autor: michal.jagiello
                                Data: 27.11.05, 13:52
                                "Forum nie jest raczej przeznaczone do przepisywania ustaw, uchwał i
                                korespondencji. Jeśli Pani chce, porozmawiamy też o całym problemie i może
                                zastanowimy się, dlaczego tematu nie podejmują żadne media - inne gazety, tv,
                                radio, a także sejm, senat, rząd, politycy w kampanii wyborczej itd. "

                                Dziś jesteśmy świadkami nieoczekiwanej zmiany podejścia do tematu Szanownego
                                Redaktora !


                                • citoyen Re: Szanowny Panie Redaktorze, 15.03.06, 08:30
                                  Dziękuję, że raczył Pan odnieść się do moich opinii zamieszczonych na forum.
                                  Zapewniam Pana, że nie pozostaje Pan na marginesie moich zainteresowań ani też,
                                  że wielokrotnie atakuję Pana w sensie polemicznym przypisując stronniczość i
                                  pozostawanie w kręgu spraw jedynie słusznych i nie podlegających osądom opini
                                  publicznej.
                                  Niefortunnie przytoczył Pan pismio RIO, które wydawać się może
                                  usprawiedliwiać naruszanie przepisów ustaw stanowionych przez demokratyczne
                                  państwo prawne, jakim jest Rzeczypospolita Polska. Jestem w posiadaniu innych
                                  pism RIO, które przedmiotowy problem stawiają zupełnie w innym świetle. Wniosek
                                  z tego wyciągam taki, że opinia RIO o budżecie miasta AD 2006 dotyczyła innej
                                  materii prawa, a późniejsze milczenie Izby, w przeciwieństwie do aktywności
                                  resortu finansów i wystąpień innych izn regionalnych w kraju.
                                  Problem z finansami publiczymi występuje nie od dziś. Przecież to ustawa z 1998
                                  r. przewidywała podobne rozwiązania prawne, ale dokonała się w trakcie
                                  obowiązywania ustawy jej nowelizacja z mocą wstexzną (sic!). Kalendarz ustawy z
                                  30 czerwca 2005 r. - opierał się na założeniu blisko półrocznego vacatio legis.
                                  W wyniku zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, vacatio legis skróciło
                                  się do ok. 10 dni. Obecnie w Sejmie nie znajduje się żaden projekt ustawy, który
                                  zmieniałby ww unormowania dotyczące zakładów budżetowych i gospodarstw
                                  pomocniczych. Od dnia 1 stycznia 2006 r. dochody z mienia na stanie zakładów
                                  budżetowych i gospodarstw pomocniczych należą się budżetowi państwa (w
                                  jednostkach sektora rządowego) i odpowiednio budżetom samorządów. Dysponenci
                                  budżetu państwa oraz organy wykonawcze j.s.t. muszą zapewnić wpływ środków
                                  finansowych bezpośrednio do budżetu. Należy także rozliczyć zakłady z należności
                                  po 31.12.2005 r., które wpływały na ich rachunki bankowe i były wykorzystywane
                                  na sfinansowanie kosztów ich działalności a ich równowartość przelać do budżetu.
                                  Ustawa z 30 czerwca 2005 r. choć jeszcze niedoskonała jest prawem
                                  obowiązującym i wszelkie dywagacje ne temat jej niewazności są nieodpowiedzialne
                                  i podważają zaufanie do prawa.
                                  Naruszeniem dyscypliny finansów publicznych jest nieprzekazanie do budżetu w
                                  należnej wysokości pobranych dochodów należnych Skarbowi Państwa lub jednostce
                                  samorządu terytorialnego lub nieterminowe przekazanie tych dochodów. Istotą
                                  nieprawidłowości popełnianych przez kierowników zakładów budżetowych jest
                                  wydawanie środków publicznych na pokrywanie kosztów własnej działalności.
                                  Czy jest możliwe aby w roku 2006 r., nowelizacji ustawy nadać wsteczną moc
                                  obowiązującą, czyli, aby budżet jst oddał zakładom przejęte dochody? jest to
                                  wykluczone z punktu widzenia konsolidacji sektora i objęcia wszystkich środków
                                  finansowych szeroko pojetej kontroli społecznej.

                                  Panie Redaktorze,
                                  Kanwą do mojego wystąpienia był artykuł, w którym przytaczał Pan opinie
                                  miarodajnych osób z UMŁ. Moja gwałtowna reakcja miała swoje uzasadnienie faktem,
                                  że proponowane uchwały były kolejnym już krokiem wstecz w kwestii zarządzania
                                  mieniem komunalnym (mieszkaniowym) i sprzeczne z wcześniej przyjętymi uchwałami
                                  prawa miejscowego. Uchwała Nr LXXVI/730/98 Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 7
                                  stycznia 1998 r. w sprawie przyjęcia zmian w organizacji zarządzania
                                  nieruchomościami stanowiącymi zasób lokalowy Gminy Łódź, zobowiązywała władze
                                  miasta do wprowadzenia zmian w organizacji zarządzania nieruchomościami
                                  stanowiącymi zasób lokalowy Gminy Łódź, a także pozostałego zasobu powierzonego
                                  w zarząd, prowadzące do zapewnienia w zakresie użyteczności publicznej do
                                  poprawy efektywności usług, bezpośredniego świadczenia usług, zwiększenia
                                  nadzoru właścicielskiego nad mieniem Gminy Łódź oraz innym mieniem powierzonym
                                  w zarząd, stopniowego przekształcania zakładów budżetowych w spółki prawa
                                  handlowego,w szczególności spółek pracowniczych, zorganizowanie zarządu
                                  nadzoru właścicielskiego,a w zarządzaniu zasobem mieszkaniowym Miasto miało
                                  realizować konsekwentnie strategię prywatyzacji administrowania nieruchomościami.
                                  Nie zauważa Pan w tym miejscu lęku naszych decydentów przez zmianami, braku
                                  koncepcji i wizji rozwoju miasta i większej dbałości i sposób wydatkowania
                                  naszych pieniędzy?

                                  I na koniec, doradza mi Pan przyjęcie narzuconych reguł postepowania,
                                  konformistyczną postawę wiary w sprawczą moc aktów dziejących się na zewnątrz, z
                                  pominięciem indywidualnych opinii w tej sprawie. Tonie jest burza w szkalnce
                                  wody, to fragment debaty o przejrzystość finansów publicznych, poszerzanie
                                  miejsca dla współuczestnictwa.
                                  Odnosi się Pan, i dobrze, do Samuela Becketta i do jego pojmowania
                                  człowieczeństwa jako nieprzezwyciężalnego poczucia samotności. Nie próbuję
                                  stwarzać wrażenia do uwiarygodnienia idei nowych bytów, kreacji a następnie do
                                  ich animacji. Jest to niebezpieczne kształtowani wirtualnych ideałów dla innych
                                  i mieszaniem się w cudze życie, poprzez szerowanie prawdą i kłamstwem w życiu
                                  ludzkim. Oszczędzajmy siebie i innych od symbolicznych wierzycieli dusz
                                  ludzkich, nachodzących nasze mieszkania i prezentując postulaty ideowe. Czy w
                                  tym odniesieniu, oczekiwaniu na Godota, nie widzi Pan w postawie trwania w
                                  zastygłym i dostojnym wyjałowionym myśleniu, zwolnienia nas od myślenia
                                  konstuktywnego, wyrażania opinii, krytykowania osób odpowiedzialnych za
                                  zmurszałe struktury i układy?
                                  Czy naprawdę Pan osobiście, człowiek wrażliwy, o zacięciu satyrycznym, )kłania
                                  się "Karuzela") nie widzi Pan anachroniczności i śmieszności? Zapomniał Pan o
                                  Gogolu, Kafce i Frommie?

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: michal.jagiello Re: Szanowny Panie Redaktorze, IP: *.lodz.agora.pl 15.03.06, 10:01
                                    Dzięki za wypowiedź. Nie doradzam panu przyjęcia postawy konformistycznej -
                                    broń Boże. Oczywiście że powinniśmy myśleć konstruktywnie i nowatorsko. Tyle że
                                    od samego myślenia najwyżej głowa rozboli, niestety. Trzeba coś robić. Próbuję
                                    wyjaśnić sytuację, nękam mailami ministerstwa, urzędy, instytucje kontrolne,
                                    rozmawiam z parlamentarzystami. Ogólne wrażenie mam takie, że filozofia
                                    rządzenia nie zmienia się i wciąż jest oparta na zasadzie „trzeba wszystko
                                    zmienić, żeby nic się nie zmieniło”. Albo następuje rozłożenie rąk - ustawa
                                    jest niejasna, nie ma przepisów wykonawczych, ktoś kiedyś je wprowadzi itp -
                                    albo daje się „grzesznikom” dużo czasu na poprawę. Znam życie na tyle, żeby
                                    wiedzieć, iż w takiej sytuacji nic się nie zmieni i nie poprawi. Mogę sobie
                                    pisać o zakładach budżetowych na okrągło, ale odpowiedzi odpowiedzialnych osób
                                    i instytucji zawsze będą takie same - myślimy, kiedyś cos oczywiście zrobimy,
                                    rozumiemy, zdajemy sobie sprawę. Przy trzecim artykule czytelnik nawet nie
                                    zajrzy do tekstu. A ja znów wyjdę na obrońcę urzędników i starego porządku.
                                    Jest Pan świetnie zorientowany w temacie zakładów budżetowych, ma Pan dostęp do
                                    urzędowych pism i dokumentów. Z wpisów na forach i ze znajomości UMŁ wnoszę, że
                                    pracuje Pan w miejscu/instytucji, gdzie można mieć wpływ na decyzje. Czy Pan go
                                    ma? Bo jeśli nie, to możemy sobie dywagować w internecie baaaardzo długo. Tyle
                                    że nic z tego nie wyniknie. Jeśli ma Pan wpływ, to może spróbujemy wspólnie coś
                                    zdziałać?
                                • Gość: michal.jagiello Re: Zmienił Pan zdanie ?! IP: *.lodz.agora.pl 15.03.06, 09:18
                                  Nadal uważam, że forum nie jest miejscem do przepisywania sążnistych
                                  elaboratów, które dostaję z urzędów. Gdybym miał to robić, nie starczyłoby mi
                                  czasu na nic innego. Wrzucanie na forum kilku czy czasem kilkunastu stron
                                  urzędniczych odpowiedzi to robota bez sensu - zwłaszcza że wątkiem interesuje
                                  się kilka osób. Poza tym mimo wszystko są to moje imienne listy i nie wszystko
                                  nadaje się do upublicznienia. Najważniejsze fragmenty owszem, ale całość nie.
                                  • citoyen Re: To koniec epoki prawa budżetowego 16.03.06, 10:03
                                    To koniec zakładów budżetowych.

                                    RIO w Łodzi przemówiła:

                                    Przypomnienie o nowej ustawie o finansach publicznych

                                    Szanowni Państwo,

                                    W związku z wejściem w życie, od 1 stycznia 2006r. nowej ustawy z dnia 30
                                    czerwca 2005r o finansach publicznych (Dz.U.Nr 249, poz. 2104), Regionalna Izba
                                    Obrachunkowa w Łodzi przypomina:

                                    Budżety, które zostały uchwalone w roku poprzednim, przy pierwszej zmianie muszą
                                    być dostosowane do wymogów nowej ustawy.

                                    Co to oznacza?

                                    1. Wprowadzenie po stronie dochodów budżetu miasta dochodów z gospodarowania
                                    mieniem komunalnym ze wszystkimi konsekwencjami (zobowiązania wobec podmiotów
                                    publicznoprawnych, wspólnot, etc.
                                    2. Określenia na nowo wydatków na utrzymanie mienia komunalnego.
                                    3. Wybór nowych organizacyjnych zarządzania mieniem.
                                    4. Rozpisanie przetargu na świadczenie usług zarządzania.
                                    5. Pełna prywatyzacja usług.
                                    6. Uwolnienie monopolu i przekazanie władztwa w budynkach wspólnot
                                    mieszkaniowych jej prawowitym właścicielom.
                                    7. Pojawienie się rachunku ekonomicznego w zarządzaniu mieniem.
                                    8. Rozwiązanie szeregu konfliktów w zarządzaniu targowiskami miejskimi.
                                    9. Poważne konsekwencje wobec osób blokujących naturalny proces zmian.
                                    10.Nowa jakość w kwestii przejrzystości i jawności finansów publicznych.

                                    a poza tym, wielka satysfakcja, że to ja i wielu innych moich sprzymierzeńców,
                                    miało rację!
                                    Dziękuję Wam.
                                    Dziekuję Panu, Panie Redaktorze Michale za wyrozumiałość.
                                      • citoyen Re: To koniec epoki prawa budżetowego 16.03.06, 11:51
                                        Zgadzam się w pełni z opinią baski123.
                                        Teraz dopiero się zacznie totalny chaos w urzędzie i jednostkach zależnych.
                                        Przecież taka zmiana pociągnie za sobą dramaty ludzkie, zwolnienia z pracy,
                                        znalezienie środków w budżecie miasta na pokrycie zobowiązań, wytłumaczenie się
                                        przed radnymi ze swojej indolencji, etc.
                                        Pytanie, kto to ma robić?
                                        Kuś, którzy przekonywał, że w mieście obowiązuje wyłacznie prawo miejscowe?
                                        Radny Krenc tak ochoczo przyklaskujący fatalnym pomysłom restrukturyzacyjnym
                                        zakładów budżetowych z sierpnia 2005 r.?
                                        Może dyrektor Podwysocka urocza bizneswoman urzędu?
                                        I na koniec, jak w obecnej sytuacji otoczenie prezydenta ten fatalny lapsus
                                        prawny przeformatuje na medialny sukces i troskę o interesy obywateli przed
                                        nadchodzacymi wyborami?
                                        • Gość: michal.jagiello Re: To koniec epoki prawa budżetowego IP: *.lodz.agora.pl 16.03.06, 15:22
                                          Może marudzę, ale w piśmie RIO mam jeszcze coś takiego. Najpierw krzepiąca
                                          informacja, że:
                                          „W związku z wejściem w życie z dniem 1 stycznia ustawy.... (itd)...RIO w Łodzi
                                          przypomniała jednostkom samorządu terytorialnego - WSZYSTKIM BĘDĄCYM W NADZORZE
                                          RIO - o obowiązku dostosowania postanowień uchwal budżetowych podjętych w 2005
                                          r. do nowych regulacji”.
                                          Dalej zaczynają się „ale”
                                          „Istotnym problemem, ktory nie został uregulowany w przepisach nowej ustawy
                                          jest BRAK VACATIO LEGIS, w ktorym jednostka samorządu mogłaby wprowadzić w
                                          życie nowe unormowania ustawy z dnia 30 czerwca 2005 roku o finansach
                                          publicznych... Zdaniem Kolegium RIO najtrudniejsze do wprowadzenia w życie są
                                          nowe przepisy odnoszące się do zakładów budżetowych, które realizują zadania w
                                          zakresie gospodarki komunalnej i mieszkaniowej...
                                          ... Istotnym problemem będzie rozliczenie de facto likwidowanych zakladów
                                          budżetowych z tytułu nabytych w latach poprzednich zwolnień z tytułu podatku
                                          dochodowego od osób prawnych...
                                          ... Kwestia wymaga wyjaśnienia z urzędami skarbowymi, gdyż może to rtodzić
                                          zobowiązania po stronie jednostki samorządu...
                                          ... Ważnym problemem jest rownież wybor formy organizacyjnej dla realizacji
                                          zadań wykonywanych przez obecne zakłady budżetowe. Wydaje się, że zamyslem
                                          ustawodawcy było przekształcenie tej formy organizacyjnej w społki. Jednak nie
                                          wynika to wprost z zapisów ustawowych. Na gruncie ustawy z dnia 20 grudnia 1996
                                          roku o gospodarce komunalnej można wywieść wniosek, że dzialalność jednostki
                                          samorządu terytorialnego w zakresie gospodarki komunalnej może być prowadzona w
                                          formach ustalonych przez orgasny stanowiące (art.4). Ustawa wprawdzie wskazuje
                                          w szczególności na zaklad budżetowy lub społkę prawa handlowego (art2), co nie
                                          wyklucza prowadzenia takiej działalności w formie jednostki budżetowej”.
                                          Czyli - jeśli rozumiem ten język - coś się może i zmieni, bo powinno, ale nie
                                          jest to pewne, bo są istotne problemy, z ktorych można wywieść, że niektóre
                                          wątpliwości itd,itp,itd...
                                          Pozwolicie Państwo, że w tym Stumilowym Lesie pozostanę zrzędzącym, sceptycznym
                                          i pesymistycznym Kłapouchym. W końcu ktoś musi nim być. Ale naprawdę się
                                          ucieszę, jeśli będę musiał powiedzieć, że nie miałem racji (oby stało się w
                                          czasie krótszym niż jakieś 40 lat, bo dłużej nie dam rady pożyć). Pozdrawiam
                                          • citoyen Re: To koniec epoki prawa budżetowego 16.03.06, 17:11
                                            Dziękuję, Panie Michale!
                                            To ważne i cenne informacje. Cieszę się, że był Pan uprzejmy je przytoczyć. Ale
                                            jednak czas ku temu jest sprzyjający aby wszystkie zlikwodować pokłady
                                            zaniechań, korzystania z dziwacznych, w odróznieniu od innych podmiotów
                                            gospodarczych, zwolnień podatkowych i pożerania własnego ogona.
                                            Trzeba mieć pomysł, a nie ślepo, jak czynią to decydenci, trwać w swoim oślim
                                            uporze i przyczyniać się do stopniowej zagłady tkanki miejskiej i jakości życia
                                            społęczno-ekonomicznego.
                                            Pozdrawiam serdecznie
                                            • baska123 Re: To koniec epoki prawa budżetowego 17.03.06, 09:36
                                              Pisze Pan o "pomyśle".Czy Pan ma wizję przyszłego administrowania zasobami
                                              mieszkaniowymi(pokomunalnymi)? Już były: adeemy,romy (pod zetgieememami)teraz
                                              any.Co i jak ma wypełnić funkcje administracji? Mniej mnie interesuje ekonomika
                                              zarządznia w mieszkalnictwie, bardziej dbałość o stan techniczny budynków.
                                              • citoyen Re: Tak 18.03.06, 09:13
                                                To całościowa strategia. Poczynając od diagnozy, możliwych instrumentów do
                                                zastosowania, na konkretnych rozwiązaniach kończąc. I zapewniam, nie są to są to
                                                wizje nawiedzonego romantyka. Gotowe, sprawdzone metody, wzory i procedury. To
                                                zestawienie etapów realizacji i dochodzenia do efektów pożądanych zmian.
                                                Skojarzenie rachunku ekonomicznego i zadowolenia odbiorców.
                                                Łączę wyrazy szacunku
                                                • baska123 Re: Tak??? 18.03.06, 11:14
                                                  Jednym słowem jest to Pana know-how.
                                                  Jeśli tak,to jest Pan niedoceniony.
                                                  Rozumiem, że nie tutaj miejsce na odkrywanie kart.
                                                  Ale mnie same Pana zapewnienia nie satysfakcjonują.
                                                  Łódzka substancja mieszkaniowa jest bardzo chora.
                                                  Organy do usunięcia trzeba zastąpić innymi.
                                                  Takiej operacji nie przeprowadzi jeden medyk.
                                                  Jeśli posiadł Pan wiedzę (poza ekonomiczną)administracyjno-prawniczą,
                                                  architektoniczno-budowlaną,to z dobrym zespołem może by się udało.
                                                  Pochwalam determinację, z jaką walczy Pan o porządek w budżecie miasta.
                                                  Pozdrawiam.
                                                  • citoyen Re: Po pierwsze: likwidacja wydziału WBiL 18.03.06, 11:42
                                                    O ile dochody mienia są łatwo mierzalne i nie stanowi trudności ich ujęcie
                                                    przychodów budżetu, o tyle wydatki są już problematyczne; zdarzają się zjawiska
                                                    ukrywania kosztów, nadmiernej koncentracji, złego zestawienia i inwestowania w
                                                    nieruchomości, a także zbyt wysokie koszty własne utrzymania jednostki
                                                    organizacyjnej. Może te przesłanki stanowią powód działań władz samorządowych
                                                    kolejnych kadencji, że nie rozpatrywano regularnych dochodów z mienia
                                                    komunalnego do opracowywania analiz ekonomiczno-finansowych ważnych dla rozwoju
                                                    miasta. Analiza jest o tyle ważna, że pozwala na wskazanie drzemiących walorów
                                                    ekonomicznych tkwiących w wybranych sektorach i lokalizacjach nieruchomości
                                                    komunalnych. Dodać należy również to, że dochody incydentalne pochodzące m.in.
                                                    ze sprzedaży nieruchomości, budynków i lokali będą maleć ze względu na
                                                    pozostające na stanie mienia komunalnego nieruchomości będących w złym stanie
                                                    technicznym i zasiedlonych przez najemców o złej kondycji ekonomicznej.
                                                    Pozostawanie w kręgu myślenia tradycyjnego, klasyfikowanie wyłącznie budżetowe
                                                    oparte na strukturze wydatków jednostki organizacyjnej eliminuje zarządzanie
                                                    strategiczne, połączone z analizą rynku, monitorowaniem zdarzeń z otoczenia
                                                    konkurencyjnego, pozbawia elementów myślenia w kategoriach efektywności
                                                    inwestycyjnej i uniemożliwia realizację strategii majątkowej. W skali hierarchii
                                                    potrzeb to strategia zarządzania mieniem komunalnym jest podporządkowana celom
                                                    stojącym hierarchicznie na wyższym poziomie – realizacji strategii rozwoju
                                                    społeczno-gospodarczego w wymiarze przestrzeni miasta i jego funkcji
                                                    metropolitarnych z wykorzystaniem wszelkich instrumentów prawnych, ekonomicznych
                                                    i władczych.
                                                    Zarządzanie publicznym zasobem mieszkaniowym, w świetle obowiązującego stanu
                                                    prawnego, może być dokonywane wyłącznie poprzez powierzenie usług osobom
                                                    fizycznym bądź przedsiębiorcom legitymującym się statusem licencjonowanego
                                                    zarządcy nieruchomości. Możliwa też jest droga prawna mająca na celu powołanie
                                                    takich jednostek organizacyjnych, które są jednostkami budżetowymi sektora
                                                    finansów publicznych, które pokrywają swoje wydatki bezpośrednio z budżetu, a
                                                    pobrane dochody odprowadzają na rachunek budżetu jednostki samorządu terytorialnego.
                                                    Wybór którejkolwiek formy zarządzania nie uwalniają gminy od powinności w
                                                    zakresie nadzoru właścicielskiego. To władze gminy wypracowują strategię
                                                    zarządzania majątkiem komunalnym posiłkując się dodatkowymi instrumentami
                                                    merytorycznymi odpowiednimi dla pomiarów parametru rynku nieruchomości.

                                                    Siłą rzeczy i konsekwencją zdarzeń staje się unifikacja Wydziału
                                                    Gospodarowania Majątkiem i Wydziału Budynków i Lokali UMŁ. Efekt synergiczny
                                                    podziała w krótkiej perspektywie czasowej. Konieczna jest wola polityczna i
                                                    wyobraźnia myślenia strategicznego. Skutkiem działań będzie zwiększenie zasobu
                                                    komunalnego, powiększenie dochodów miasta, obniżanie kosztów inwestycji
                                                    publicznych, zwiększona aktywność podmiotów gospodarczych, ochrona przestrzeni i
                                                    dziedzictwa kulturowego i poprawa jakości i standardów.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • baska123 Re: Po pierwsze: likwidacja wydziału WBiL 18.03.06, 15:51
                                                    Pisze Pan:
                                                    "To władze gminy wypracowują strategię
                                                    zarządzania majątkiem komunalnym posiłkując się dodatkowymi instrumentami
                                                    merytorycznymi odpowiednimi dla pomiarów parametru rynku nieruchomości.
                                                    Siłą rzeczy i konsekwencją zdarzeń staje się unifikacja Wydziału
                                                    Gospodarowania Majątkiem i Wydziału Budynków i Lokali UMŁ. Efekt synergiczny
                                                    podziała w krótkiej perspektywie czasowej. Konieczna jest wola polityczna i
                                                    wyobraźnia myślenia strategicznego. Skutkiem działań będzie zwiększenie zasobu
                                                    komunalnego, powiększenie dochodów miasta, obniżanie kosztów inwestycji
                                                    publicznych, zwiększona aktywność podmiotów gospodarczych, ochrona przestrzeni i
                                                    dziedzictwa kulturowego i poprawa jakości i standardów"
                                                    Śmiem się kategorycznie sprzeciwić-wszak dyskusje kształcą.
                                                    Właśnie analiza parametrów rynku nieruchomości wskazuje na potrzebę rozdzielenia
                                                    sektora nieruchomości komercyjnych-generujących dochody od nieruchomości
                                                    wykorzystywanych na potrzeby mieszkalne.Jedne i drugie zgodnie z u.g.n. mają
                                                    być zarzadzane przez licencjonowanych(tych należy w/g mnie zweryfikować)
                                                    zarządców nieruchomościami.Nie widzę racjonalnych powodów do mieszania w jedno
                                                    majątku komunalnego z mieniem osób fizycznych. Propzycja mariażu WGM z WBiL to
                                                    zła propozycja. Wyczuwam z Pana strony chęć zmęczenia mnie tekstami, do
                                                    zrozumienia których potrzeba koncentracji.Lubię nawet takie gierki.
                                                    Póki co jestem na nie co do Pana wizji.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • citoyen Re: Po drugie pełna prywatyzacja usług 18.03.06, 15:59
                                                    Sytuacja, w której gmina jest zarówno właścicielem nieruchomości i ich zarządcą,
                                                    a więc jednocześnie wykonawcą i oceniającym wykonanie usług zarządzania
                                                    zasobami mieszkaniowymi, w oczywisty sposób nie może służyć uzyskaniu wysokiej
                                                    jakości świadczeń. Wskazane jest więc rozwiązanie, w którym gmina pełni rolę
                                                    kontrolera i decydenta w sferze polityki mieszkaniowej, natomiast usługi
                                                    zarządzania nieruchomościami zlecane są (kontraktowane) firmom prywatnym.

                                                    PS.
                                                    Proszę się nie przekomarzać!
                                                  • citoyen Re: Po trzecie nowe otwarcie 18.03.06, 16:21
                                                    Nowa władza samorządowa. współrządzenie i dobór kadr drogą konkursów i sumy
                                                    rachunków zasług dla społeczności lokalnej. W takim zestawieniu obecni
                                                    nieszczęśni i drżący dyrektorzy jednostek organizacyjnych miasta mogą co
                                                    najwyżej uprzątać śnieg z dróg i chodników komunalnych.
                                                    Moja oczywistość wzbija się ku górze i tam też pozostaje.
                                                  • baska123 Re: Po trzecie nowe otwarcie 18.03.06, 16:43
                                                    Pan:
                                                    "Moja oczywistość wzbija się ku górze i tam też pozostaje."
                                                    Ja:
                                                    Wolę stąpać po ziemi.To lepsze niż z hukiem spadanie.
                                                    A po czwarte i dalsze? Jak już tę wstęgę ktoś przetnie?
                                                    Pozostawania w optymistycznym nastroju życzę.
                                                  • baska123 Re: Po czwarte, 20.03.06, 00:37
                                                    Zatem powodzenia życzę.
                                                    Kiedy pierwszych oznak terapii można się spodziewać?
                                                    Pozytywnych zmian w zakresie poruszanych przez Pana spraw z niecierpliwością
                                                    oczekiwać będę.
                                                    Pozdrawiam>
    • desidero1 Zmiany nieuniknione !!!!! 23.03.06, 22:06
      Ministerstwo Finansów nie przewiduje noweli ustawy o finansach publicznych
      zgodnie z pismem z dn. 14 marca 2006 r. (ST1-4800-203/06/149)
      Art.24 ust.2 jest więc obowiązujący czyli zakłady budżetowe pozbawione zostają
      bytu ekonomicznego. Wydatki są łamaniem dyscypliny finansów publicznych.
      Już niedługo ! Niebawem !
      KONIEC !!!!
        • gosiakz Re: Zmiany nieuniknione !!!!! 07.04.06, 18:44
          Gilowska za większą kontrolą finansów państwa
          (PAP, pb/07.04.2006, godz. 17:01)

          Włączenie do budżetu państwowych funduszy celowych, likwidacja zakładów
          budżetowych i gospodarstw pomocniczych oraz uznanie środków UE za dochody
          budżetu państwa - to główne założenia projektu ustawy o finansach publicznych.

          "Celem ustawy jest większa jawność i przejrzystość finansów publicznych" -
          powiedziała wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska, która przedstawiła
          na piątkowej konferencji prasowej założenia projektu ustawy.

          "Konsekwencją cywilizowania finansów publicznych będzie ujawniane oszczędności,
          a te skierowane będą na obniżenie deficytu sektora finansów publicznych" -
          dodała.

          "Liczę, że w ciągu dwóch lat uda się zidentyfikować rezerwy w wysokości 0,8-1
          proc. PKB (ok. 8-9 mld zł - PAP), a zgodnie z programem konwergencji musimy w
          ciągu dwóch lat zaoszczędzić 12 mld zł" - powiedziała.

          Według obecnego na konferencji premiera Kazimierza Marcinkiewicza, jest to
          druga z trzech ustaw, konstytuujących wzrost gospodarczy w naszym kraju.
          Zostały już przedstawione zmiany podatkowe, a projekt ustawy o swobodzie
          działalności gospodarczej będzie zaprezentowany w przyszłym miesiącu.

          Projekt ustawy o finansach publicznych zaostrza procedury kontrolne.
          Obowiązkowy będzie audyt wykonania budżetu - państwo byłoby sprawdzane przez
          Najwyższą Izbę Kontroli, jednostki samorządu terytorialnego - przez biegłych
          rewidentów. Zwiększy się też zakres informacji o finansach publicznych.

          Zgodnie z projektem, 26 państwowych funduszy celowych, jak Fundusz Ubezpieczeń
          Społecznych (FUS), Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), Fundusz
          Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pomocniczych i Państwowy Fundusz
          Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), zostaną włączone do budżetu.
          Obecnie fundusze celowe stanowią jedynie załączniki do ustawy budżetowej, nie
          ma ich planów finansowych.

          Zostaną natomiast zlikwidowane samorządowe fundusze celowe - gminne i
          wojewódzkie. Ich dochody zostaną włączone do budżetów samorządów. Np. dochody
          wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będą
          koncentrowane w budżecie województwa.

          MF planuje też likwidację zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych.
          Gospodarstwa pomocnicze to komercyjne instytucje wewnątrz jednostek
          budżetowych, np. w Kancelarii Premiera. MF chce też zakazu gromadzenia na
          rachunkach dochodów własnych jednostek budżetowych jakichkolwiek dochodów
          publiczno-prawnych.

          "Mamy obecnie bardzo rozwiniętą gospodarkę pozabudżetową. Zakłady budżetowe -
          państwowe i samorządowe - koncentrują środki ok. 9 mld zł, zaś gospodarstwa
          pomocnicze koncentrują ok. 2 mld zł" - uzasadniała wicepremier.

          Zgodnie z projektem, w ustawie budżetowej będą też zamieszczane plany finansowe
          kilkudziesięciu państwowych osób prawnych. Dotyczy to np. agencji rządowych i
          Urzędu Dozoru Technicznego. Wyjątkiem będą instytucje kultury, publiczne szkoły
          wyższe i Samodzielne Zakłady Opieki Zdrowotnej.

          Również środki pozyskiwane z budżetu UE będą umieszczane w ustawie budżetowej
          jako dochody budżetu państwa. Wydatkami budżetu będą wydatki na programy
          finansowane z udziałem środków UE. "Państwo będzie miało pełną kontrolę nad
          środkami finansowymi ze źródeł UE, które nie podlegają zwrotowi" - powiedziała
          Gilowska.

          Zgodnie z projektem, także programy wieloletnie będą uchwalane jedynie w
          ustawie lub uchwale budżetowej.

          Jak przypomniała Gilowska, pierwszą wersję projektu przygotowała już w 1997 r.
          wraz z Wojciechem Misiągiem i Andrzejem Mierzwą. Obecny projekt, uaktualniony
          przez zespół ekspertów MF, to już czwarta próba wprowadzenia zmiany w finansach
          publicznych, a "więcej prób nie będzie" - powiedziała wicepremier.

            • citoyen Re: Rada czy atrapa? 17.04.06, 23:14
              Zarządzeniem Nr 563/IV/03 z dnia 22 maja 2003 r, Prezydent Miasta Łodzi, powołał
              Radę ds. Mieszkalnictwa przy Prezydencie, skupiającą zaproszonych przez
              Prezydenta społecznych przedstawicieli środowisk związanych z mieszkalnictwem.
              Do zadań Rady ds. Mieszkalnictwa należy opiniowanie projektów aktów prawa
              miejscowego, dotyczących mieszkalnictwa, stanowionych przez organy miasta,
              dokonywanie konsultacji środowiskowych w sprawach dotyczących mieszkalnictwa i
              rynku nieruchomości, opiniowanie przedsięwzięć w zakresie polityki mieszkaniowej
              miasta. W przypadku występowania zagadnień problemowych, wymagających
              dodatkowych konsultacji lub ekspertyz Rada może zapraszać na posiedzenia Rady
              ds. Mieszkalnictwa również inne osoby.
              Skład Rady stanowią:
              1. Jadwiga Sumera - Administracja Nieruchomościami Łódź-Bałuty „Żubardź”
              2. Jacek Szopiński - Łódzkie Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości,
              3. Elżbieta Kumor - RSM Botanik,
              4. Prof. dr hab. Eugeniusz Wojciechowski Uniwersytet Łódzki, Katedra Gospodarki
              Samorządu Terytorialnego,
              5. Sylwester Pokorski - RSM Bawełna,
              6. Ilona Podwysocka - Dyrektor w Urządzie Miasta Łodzi.
              7. Jerzy Pacholski - Stowarzyszenie „Wspólnota Mieszkaniowa”.

              W związku z powyższą informacją należy zadać pytania:
              - ile razy odbyły się posiedzenia Rady?
              - kto jest sekretarzem Rady i jakie protokoły zostały dotąd sporządzone?
              - czy członkowie Rady zapoznali się już z ustawą o finansach publicznych? czy
              znana jest im praca Prof. dr hab. Cezarego Kosikowksiego, Finanse publiczne,
              Warszawa 2006.

              P.S. Prof. dr hab. Eugeniusz Wojciechowski był ekspertem podczas procedowania
              uchwały z 1998 r. Znając jego dorobek twórczy i wiedzę, trudno oprzeć się
              wrażeniu, że człowiek tak zacny i merytorycznie przygotowany zupełnie nie jest
              wykorzystywany przy przygotowaniu nowoczesnych sposobów zarządzania mieniem
              komunalnym.
              A szkoda.
              Pozdrawiam
              • gramat2 Re: Rada czy atrapa? 19.04.06, 11:29
                Rzeczywiście doborowe towarzystwo w tej Radzie: Jadwiga Sumera dyr.zakładu
                budżetowego komercyjnie administrującego niejednym budynkiem Wspólnoty
                Mieszkaniowej wbrew ustawie o gospodarce komunalnej; Jacek Szopiński prezes
                Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości, współwłaściciel Instytutu Nieruchomości
                VALOR organizujący jeszcze w roku ubiegłym kurs dla zarządców nieruchomości i
                zatrudniający na zlecenie na tym kursie urzędników samorządowych,pracowników
                Urzędu Miasta Łodzi w roli ekspertów , a wśród nich Ilonę Podwysocką nr 6 na
                liście Rady specjalizującą się w ustawie o własności lokali, twierdzącą poza
                kursem ,że odpłatne administrowanie budynkami wspólnot to zadanie użyteczności
                publicznej. Jerzy Pacholski członek nie tylko
                Stowarzyszenia"Wspólnota Mieszkaniowa" , ale i Łódzkiego Stowarzyszenia
                Zarządców Nieruchomosci , członek Komiski Etyki tegoż Stowarzyszenia ,swojego
                czasu rozpatrujacy skargę na działania tyczne i naruszające prawo przez
                innego członka tegoż Stowarzyszenia -dyrektora zakładu budżetowego
                zarządzającego komercyjnie budynkami wspólnot mieszkaniowych wbrew ustawie o
                gospodarce komunalnej , a ku pociesze Prezydenta Miasta Łodzi.
      • desidero1 Re: Zmiany nieuniknione !!!!! 20.04.06, 11:33
        Jerzy K. jak widać snobuje się na to, że w praktyce gardzi od lat wolnością
        gospodarczą i hołduje prawu na swój sposób interpretowanemu.
        Chce być władzą, a jest na SŁUŻBIE !
        "Tylko człowiek ślepy twierdzi, że na Białorusi jest lepiej".
    • Gość: mad_an Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 17:50
      Jak wygląda na dziś walka z długami ANów i ZGMów w wyniku okrzykniętej na
      stronie internetowej UMŁ walki Prezydenta z długami z 2004-10-21 ?
      Gdzie mozna zapoznać się z programem spłaty zobowiązań przeterminowanych
      administracji nieruchomości i zakładów gospodarki mieszkaniowej ?

      Według stanu na 30 września 2004 r. długi AN-ów i ZGM-ów to ponad 34 milionów
      złotych. A jaki jest stan na dziś? Od kogo można uzyskać taką informację
      publiczną?


      • Gość: Łodziankin Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 21:36
        Będą zmiany, będą bo sa nieuknione. Tylko teraz panowie w Urzędzie Miasta
        zastanawiają się jak przepchnąć likwidację ANów i ZGMow przed samymi wyborami.
        Koło 500 osob pójdzie do zwolnienia, bo przecież w nowych firmach (spółki?)
        załapie się nie więcej niż połowa obecnego składu. W ten sposob brak rozumu i
        wygodnictwo zemszczą się przed samymi wyborami. Ciekawe co Kropiwnicki powie
        tym zwolnionym (w ramach kampanii wyborczej) i jak podziękuje swoim urzednikom,
        którzy nie potrafili od 2002 roku tego przeprowadzić. A moze nie chcieli, bo
        mieli własne pokrętne interesy?
        • Gość: ale-numer Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:25
          Rozumiem z powyższej informacji , że Prezydent miasta nie ma w nim nic do
          powiedzenia, bo decyzje podejmują jego podwładni. W takim razie kto zmusił
          J.Kropiwnickiego w 2003 r. do wygłoszenia stanowiska na
          Konferencji "Rzeczpospolita Samorządna" cytowanego na tym forum już
          niejednokrotnie ?! Podpisał się pod tym !!!!

          (fragm.)
          V. Budownictwo - mieszkalnictwo - infrastruktura

          3. Zarządzanie mieszkaniami:
          ˇ Gminy (jednostki komunalne) nie powinny bezpośrednio zarządzać
          zasobami mieszkaniowymi, gdyż nie obejmuje tego definicja
          użyteczności publicznej (eliminuje to konkurencję, nie wymusza
          racjonalności itp.).
          ˇ Występuje sprzeczność interesów gminy z interesem jednostki
          gminnej, która we wspólnotach mieszkaniowych najczęściej nie
          wykonuje funkcji właścicielskiej w imieniu gminy.
          ˇ Obowiązujące przepisy ustawowe są dostosowane do sytuacji
          normalnej, to znaczy do zarządzania zasobami mieszkaniowymi na
          zasadach rynkowych.
          ˇ Nowelizacji wymaga art. 20 ustawy o własności lokali.
          ˇ Występuje nieuzasadnione zróżnicowanie prawne zasobów
          mieszkaniowych różnych rodzajów.

          Kierunki działań:
          ˇ Niezbędne jest prawidłowe określenie i wykonywanie funkcji
          właścicielskich gminy w stosunku do jej zasobów mieszkaniowych.
          ˇ Konieczne jest doprowadzenie do urynkowienia zarządzania
          zasobami mieszkaniowymi.
          ˇ Niezbędne są zmiany prawne we wskazanym zakresie. (koniec cytatu)

          To cytat z miesięcznika ZChNu "OBLICZE"
          • citoyen Re: Czas pokaże, 25.04.06, 23:32
            Potrzeba radykalnych zmian w systemie zarządzania narasta od wielu lat, są dobre
            przykłady lecz podejmowanie trudnych decyzji dotyczących sfery finansów odkłada
            się ciągle „na następną kadencję”.
            Problem dotyczy sposobu i formy świadczenia przez gminę usług w zakresie
            użyteczności publicznej. W sferze infrastruktury społecznej są to wyłącznie
            jednostki budżetowe na, które składa się aparat administracyjno-urzędniczy
            gminy. Bardziej rozwiniętą formą są zarządy sprawujące pieczę nad infrastrukturą
            techniczną: zieleńce, komunikacja miejska, drogi i mosty. Zakłady budżetowe
            miały swój sens tam, gdzie istniały niezaspkojone potrzeby społeczne, sport,
            rekreacja, komunikacja, zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków. (ZWiK był
            niegdyś zakładem budżetowym).
            Zakłady budżetowe działąjące w obszarze zarządzania nieruchomościami są
            anachronizmem. Już sam fakt, że w powstały w 1958 r. jako pomysł Władysława
            Gomułki, jako sposób na znajdowanie zatrudnienia dla aktywu z dolnej półki nie
            rokuje dobrej prasy tej formie gospodarowania. Dobrze się stało, że formalnie od
            1 lipca 2006 r. zakłady stracą rację bytu ekonomicznego, być może i prawnego.

            Od dnia 1 stycznia 2006 r. dochody z mienia gminy znajdującego się na stanie
            zakładów budżetowych należą się budżetowi samorządu. Dysponenci oraz organy
            wykonawcze j.s.t. powinni niezwłocznie zapewnić tego rodzaju wpływ środków
            finansowych bezpośrednio do budżetu. Należy również dokonać rozliczeń z
            zakładami odnośnie należności po 31.12.2005 r., które wpływały na ich rachunki
            bankowe i były wykorzystywane na sfinansowanie kosztów działalności. (Ich
            równowartość należy przelać do budżetu, albo potrącić o te kwoty przekazywaną z
            budżetu dotację przedmiotową.
            Prawo od dnia 1 stycznia 2006 r. jest naruszane w świetle ustawy z dnia 17
            grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
            Do RIO i do decyzji wojewody pozostaje nałożenie kar na odpowiedzialnych tego
            stanu rzeczy.
            W świetle powyższych rozważań nalezy zadać pytanie jaki sens mają narady
            organizowane przez odpowiedni wydział UMŁ, na których zapewnia się kierowników
            zakłądów budżetowych, że w tej kwestii najważniejszym aktem prawnym jest uchwała
            budżetowa, a władze miasta powinny tylko nieustannie wzmacniać nadzór
            właścicielski. A wszystko to dzieje się w obecności urzędników światłego i
            mądrego człowieka, jakim niewątpliwie jest Pan Jan Maciej Czajkowski. Nadzór
            właścicielski dobry jest w podmiotach prawach handlowego, do czego też zachęcam.
            Potwierdzają się także moje wcześniejsze opinie o tym, że dopiero katastrofa
            finansowa i sankcje skłonią rządzących do zmiany sposobu myślenia.

            Pozdrawiam
          • Gość: Łodziankin Re: Administracje bez zmian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:46
            ale-numer: albo nie wiesz zupełnie jak funkcjonuje Urząd Miasta albo nie masz
            wyobraźni. Prezydent nie jest od wszystkiego, od spraw merytorycznych sa
            wydziały. Wystarczy tam brak dobrej woli, głupota, albo celowa dezinformacja
            i .... można zablokować każdą najlepsza inicjatywę. Proponuję zastanowić się:
            jaki cel osobisty może mieć Kropiwnicki, aby nie rozgonić ANów i ZGmów. W
            wiekszości siedzą tam dyrektorzy od czasów Czekalskiego i SLD, pracownicy
            (niektórzy) pamiętają czasy Gomułki. Gorzej, że traktują ludzi tez jak za
            Gomułki. I ten układ jest oczywiście do zdemontowania. Dlatego Kropiwnicki
            mówił podczas kampanii wyborczej o konieczności prywatyzacji zarządzania
            nieruchomościami. Wiem, że nawet były jakieś wstępne koncepcje - i co z tego
            wyszło? NIC: bo to urzędnicy UMŁ, dyrektorzy ANów i pracownicy ANow (np.
            związki zawodowe OPZZ) robili wszystko, aby udowodnić, ze zmian pzreprowadzić
            nie można. Nawet kosmetyczne zmiany z września 2005 r. zostały uwalone dzięki
            kilku dyrektorom ANów, którzy za plecami Kropiwnickiego spotkali się z radnymi
            SLD i LPR "przekonali" ich do zablokowania uchwał Rady Miejskiej.
            Winą Kropiwnickiego jest to, że nie podziękował tym dyrektorom, ktorzy wykazali
            w ten sposob skrajną nielojalność i nie doprowadził jednak do wprowadzenia tego
            co sam obiecywał.
            • Gość: q & a Re: Administracje bez zmian IP: *.toya.net.pl 26.04.06, 22:08
              Jeżeli od spraw merytorycznych są wydziały, to niech się zajmują tym co im zleci
              prezydent.

              Jeżeli p. Kropiwnicki spytałby raz na kwartał dyrektora wydziału budynków i
              lokali o to, jak przebiega realizacja założeń jego polityki to miałby obraz
              sytuacji.

              Nie wierzę, że przez 4 lata ciągle ktoś go zapewniał, że są trudności i że nie
              da się tego zrobić.

              Biedny ten prezydent i naiwny.
              • citoyen Re: Administracje bez zmian 26.04.06, 23:20
                "Jeżeli p. Kropiwnicki spytałby raz na kwartał dyrektora wydziału budynków i
                lokali o to, jak przebiega realizacja założeń jego polityki to miałby obraz
                sytuacji".
                Pytał, wielokrotnie. Raz nawet zdymisjonował.
                I co?
                Nic.
                Interweniował zastępca i wszystko wróciło do normy.
                Porządek znów zapanował w Łodzi.
                I kto tu jest biedny, kto jest naiwny?

                  • citoyen Re: Administracje bez zmian 27.04.06, 08:20
                    "Porządek panuje w Warszawie" - to słowa ministera spraw zagranicznych Francji,
                    Horacego Sebastianiego, kiedy przedstawiał przegraną sprawę polską parlamentowi
                    francuskiemu w 1864 r.
                    Pozdrawiam
                      • citoyen Re: Administracje nadal bez zmian, 27.04.06, 14:31
                        Baska 123!
                        W Danii jest całkiem nieźle.
                        Ale, za to w pobliskim Zgierzu, niekoniecznie. W tamtejszej spółce wodnej, w
                        radzie nadzorczej poświęcają swój cenny czas nasi dzielni reformatorzy
                        zarządzania zasobem komunalnym, najlepsza dyrekcja wydziału budynków i lokali
                        UMŁ. To zdaje się, już 5 zajęcie i fucha wspaniałej dyrekcji. Ale nic to,
                        krzywda im się nie stanie najmniejsza.

                        Pozdrawiam coraz bardziej wiosennie
                        • Gość: Łodziankin Re: Administracje nadal bez zmian, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:39
                          No i skąd brac czas na reorganizację?
                          Przecież praca w spółce w Zgierzu jest i dopowiedzialna i bardzo wyczerpująca
                          (hahaha). I najwazniejsze - daje drugą pensję (do "skromnego" uposażenia
                          dyrektorskiego).
                          A tak powazniej: to oczywiste, że obecny układ najbardziej sprzja dyrekcji
                          budynków i lokali. Maja nieograniczoną kontrolę nad ANami i ZGMami, bo
                          dyrektorzy tych jednostek (z innego nadania politycznego) boją się jak ognia
                          Tomaszewskiego. Więc pod tym straszakiem Państwo Dyrektorostwo WBiL robi co
                          chce. Podejrzewam, że sam Tomaszewski nie wie o połowie numerow robionych na
                          jego konto.
                              • citoyen Re: Administracje nadal bez zmian, 27.04.06, 22:20
                                Wiem. A na privie opowiem co stało się w kwietniu 2006 r. Zgierzu. To jakaś
                                prawidłowość, aberacja.
                                Nie uciekajmy od wolności. Miejmy zdrowy osąd spraw, miejmy odwagę je
                                formułować. Strach jest najgorszym doradcą.
                                Pozdrawiam
                            • baska123 Re: Administracje nadal bez zmian, 27.04.06, 22:31
                              Dla zalęknionych,pełnych kompleksów ludzi azylem powinien być spokojny dom a
                              nie Urząd Miasta. Chorzy niech się leczą.
                              A do pracy w UM potrzeba ludzi z dobrym stanem zdrowia, i dużą odpornością
                              psychiczną.
                              To napisałam ja - wolny człowiek , chociaż baba.
                                  • citoyen Re: Administracje nadal bez zmian, 28.04.06, 08:11
                                    Z pełnym uznaniem akceptuję twoje zdystansowanie, poczucie humoru i krytyczny
                                    sposób widzenia rzeczywistości, basku123.
                                    Nie rozumiem sarkazmu w kwestii corocznego zebrania grupy
                                    członkowskiej(spółdzielni mieszkaniowej), Czyżby to było takie niepotrzebne i
                                    daremne? Dla wielu innych to stanowi wyzwanie, swoiste "być albo nie być".
                                    Bohater naszego wątku, pewien dyrektor z UMŁ też uczestniczył w czymś takowym,
                                    jak zebranie i w wyniku gry wyborczej zyskał mandat w RSM "Bawełna". Toż to dla
                                    niego kolejna fucha, udział w Radzie i kolejne obowiązki. Zapracuje się on na amen.
                                    • baska123 Re: Administracje nadal bez zmian, 28.04.06, 11:18
                                      Mam za sobą pracę w zarządzie spółdzielni.
                                      Dostałam tę pracę również w wyniku uczestnictwa w zebraniach.
                                      Wczorajsze zebranie tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że najwyższy czas
                                      skończyć z zabawą w sektorze mieszkalnictwa.
                                      Sprawy istotne dla utrzymania bydynków w dobrym stanie technicznym są
                                      traktowane marginalnie.Prezesowi w trakcie głoszenia sprawozdania kilkanaście
                                      razy włączały się komórki.W spółdzielni prezesuje na 1/2 etatu, agentem
                                      ubezpieczeniowym jest całą dobę więc telefoniki dzwonią nieustannie.
                                      Lekceważący stosunek do uczestników zebrania na każdym kroku.
                                      Zainteresowanych też niewielu, z ok 370 lokali przyszło 22 członków.
                                      Odłogiem leżą sprawy ważne.
                                      Na pocieszenie mam to,że nie istnieje w mojej spółdzielni problem 22% VAT w
                                      podatku od wieczystego uż. gruntów.
                                      Ale dość tych narzekań. Słońce świeci, może pobyt na działce naprawi mi humor?
                                      Pozdrawiam.
                                      -
                                      • citoyen Re: Co powiesz na to... 29.04.06, 11:15
                                        Urząd Miasta Łodzi
                                        ul. Piotrkowska 104
                                        INFORMACJA O WYNIKACH NABORU
                                        na stanowisko:
                                        Dyrektor Administracji Nieruchomościami Łódź – Śródmieście „ Centrum I”
                                        Informujemy, że została zakończona procedura naboru na ww. kierownicze
                                        stanowisko, w wyniku której nie została wybrana i zatrudniona żadna osoba.
                                        Uzasadnienie:
                                        Przeprowadzona z kandydatem rozmowa kwalifikacyjna, której celem było poznanie
                                        predyspozycji i umiejętności oraz ocena poziomu posiadanej przez kandydata
                                        wiedzy nt. zasad funkcjonowania samorządu terytorialnego oraz struktury
                                        organizacyjnej, zasad funkcjonowania i zadań realizowanych przez jednostkę
                                        organizacyjną Miasta, w której ubiega się o stanowisko dyrektora wskazała, że
                                        kandydat nie posiada wystarczających predyspozycji i wiedzy warunkujących
                                        właściwe wykonywanie obowiązków na stanowisku dyrektora jednostki, co
                                        zapewniłoby prawidłowe funkcjonowanie Administracji Nieruchomościami Łódź –
                                        Śródmieście „ Centrum I”.
                                        Zastępca dyrektora
                                        Wydziału Organizacji i Kadr
                                        Tadeusz ROMAN

                                        Sprawdziłem, kandydatka jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji,
                                        absolwentką podypolomych studiów polsko/francuskich z dziedziny zarządzania.
                                        Biegle włada jęzukiem francuskim. Posiada licecję zarządcy nieruchomości.
                                        Dyrektor AN Koziny posiada wykształcenie licealne, nie posiada licencji, a
                                        języki są mu obce.

                                        A ponadto, jaki jest sens organizowania podobnych konkursów skoro los zakładów
                                        budżetowych jest już przesądzony?
                                        Pozdrawiam
                                            • baska123 Re: i jeszcze jeden wątek do debaty 06.05.06, 18:13
                                              To z dzisiejszych wiadomości Wirtualnej Polski:
                                              ""Rząd sięgnie do kasy wspólnot mieszkaniowych 02:40 06.05.2006 sobota

                                              "Trybuna" opisuje jeden z fragmentów przygotowanej przez Ministerstwo Finansów
                                              nowelizacji ordynacji podatkowej.

                                              Według gazety, resort zamierza usunąć z dotychczasowych przepisów zwolnienia z
                                              podatku dochodoweg dla organizacji, które nie działają dla zysku, tylko dla
                                              zaspokojenia potrzeb obywateli.
                                              Dziennik podkreśla, że będzie to cios w liczne inicjatywy
                                              obywatelskie. "Trybuna" zwraca uwagę, że jeśli parlament przyjmie takie
                                              rozwiązanie, to w poważne kłopoty wpadną przede wszystkim biedne wspólnoty
                                              mieszkaniowe i spółki wodne. Podatki zjedzą znaczną część pieniędzy
                                              zgromadzonych w spółdzielniach czy wspólnotach mieszkaniowych, ponieważ
                                              lokatorzy płacą na sfinansowanie eksploatacji budynków, dostaw energii i wody i
                                              zdarza się, że zgromadzone zaliczki przekraczają koszty. Według nowej ustawy
                                              bowiem nadwyżka wpływów nad kosztami będzie traktowana jako dochód i ma
                                              podlegać opodatkowaniu.

                                              Dziennik zwraca uwagę, że zagrożone obciążeniem podatkami będą w ten sposób
                                              także fundusze remontowe. To wszystko będzie się działo w kraju, gdzie ponad
                                              milion mieszkań wymaga kapitalnych remontów, we wsiach często nie ma
                                              wodociągów, kanalizacji i telefonów i gdzie obywatele postanowili własnymi
                                              siłami przynajmniej część tych problemów sami rozwiązać - czytamy w "Trybunie".

                                              Czytamy-widzimy i nie grzmimy?????


                                              -
    • gosiakz w Gorzowie.... 06.05.06, 09:25
      Urząd Miasta musi zmienić formę dotychczasowego zarządzania mieszkaniami
      komunalnymi, bo tego wymaga prawo. ZGM nie jest ani osobą fizyczną, ani osobą
      prawną, a tylko takim podmiotom ustawa o własności lokali zezwala na
      powierzenie zarządu na lokalami. ZGM (a więc podległe mu także ADM-y) nie mogą
      z kolei wbrew ustawie o gospodarce komunalnej administrować nieruchomościami
      wspólnymi - czyli kamienicami, w których część lokali należy do miasta, a część
      do osób prywatnych. Wymuszona bardziej przez prawo niż ekonomię,
      restrukturyzacja ZGM może być więc największym przedsięwzięciem prywatyzacyjnym
      w Gorzowie, które dotknie mniej więcej jedną trzecią gorzowian (miasto
      administruje 30 proc. mieszkań w Gorzowie).

      Kilka lat temu firma Biznes Expert przygotowała program sprywatyzowania ZGM.
      Jednak jeśli Zakład (i wraz z nim ADM-y) nadal byłby własnością miasta, taka
      restrukturyzacja byłaby nieuzasadniona. Nadal bowiem ZGM, już jako spółka prawa
      handlowego ze 100-proc. udziałem miasta, działałby niezgodnie z ustawami o
      własności lokali i o gospodarce komunalnej. Inny projekt restrukturyzacji
      zaproponowała sama dyrekcja ZGM. Polegał on na wyprowadzeniu poza struktury
      Zakładu takich usług, jak sprzątanie, konserwacja, drobne remonty (tak też
      zrobiono), a także ograniczeniu zatrudnienia poprzez likwidację księgowości i
      kas w ADM-ach oraz wprowadzenie innego zakresu obowiązków w rejonach. Jednak
      jak się okazało, takie zmiany też nie byłyby zgodne z ustawami.

      • citoyen To dlatego nie odleciał dyrektor z UMŁ 06.05.06, 14:02
        Pewna nominacja, posprzatane biurko, odprężenie i odsunięcie od siebie
        odpowiedzialności za totalny chaos w zarządzaniu nieruchomościami komunalnymi.
        Cel podrózy, lotnisko Lublinek. Dobrze poinformowana zazwyczaj Pani Redaktor
        Gnacikowska dwukrotnie sygnalizowała ten fakt. Na przeszkodzie stanął tym razem
        Jerzy Kropiwnicki, który zorientował się w jak niezręcznej sytuacji postawili go
        jego znakomici współpracownicy. Winowajcy mają teraz szybko zażegnać problemom
        wynikającym z zaniechania, ignoracji i zbytniej pewności siebie. Ciekawe tylko w
        jaki sposób ludzie o szybującej w dół wiarygodności przekonają do koncepcji,
        które lansują uczestnicy tego forum, i przypiszą sobie całość zasług. Winnych
        sie poszuka wśród radnych i niekompetentnych prawników, może nawet to Sejm RP
        stanie się adresatem pretensji ze strony tych, którzy ośmieszają standardy
        samorządności, autorytet koncesjonowanego zarządcy nieruchomości. Z winy
        urzędników, licencjonaci pracujący w zakładach budżetowych Łodzi narazli się na
        ewentualność wszczęciawobec nich postępowania o odebranie im licencji i
        wymierzenia kary przewidzianej ustawą o gospodarce nieruchomościami za złamanie
        dyscypliny finansów publicznych.
        Pozdrawiam
        • baska123 Re: To dlatego nie odleciał dyrektor z UMŁ 06.05.06, 17:51
          Administracje bez zmian

          To komentowany artykuł z archiwum:
          " bj 2006-01-16 , ostatnia aktualizacja 2006-01-16 20:05

          Władze Łodzi miały odchudzić administracje zarządzające miejskimi budynkami,
          dałoby to 10-milionowe oszczędności. Do reformy nie doszło.
          W sierpniu 2005 r. wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski zapowiedział
          poważne zmiany w gminnych administracjach nieruchomości. Liczba tzw. AN-ów
          miała się zmniejszyć aż o dziesięć (z 25 do 15). Władze miasta wyliczyły, że
          odchudzenie placówek pozwoli zaoszczędzić ok. 10 mln zł rocznie. Nie obeszłoby
          się bez zwolnień: dotknęłyby one około 60 osób: dyrektorów, wicedyrektorów i
          pracowników biurowych. - Chcemy, żeby gminne administracje były konkurencyjne
          wobec prywatnych zarządców - mówił Tomaszewski. - Teraz zarządzanie jednym
          metrem kwadratowym przez zakład budżetowy kosztuje 72 grosze. Dzięki
          reorganizacji będziemy mogli zmniejszyć ten koszt do 60 groszy, czyli do takiej
          stawki, jaka jest u prywatnej konkurencji.

          Likwidacja dziesięciu AN-ów miała zacząć się jesienią. Na zmiany czekali
          lokatorzy 6700 posesji zarządzanych przez gminę. Nie doczekali się. - Minęło
          pół roku i nic się nie dzieje - pisze na forum "Gazety" jedna z czytelniczek. I
          pyta: - Jakie są przyczyny odstąpienia od reformy? Czy będzie coś w zamian?

          Dyrektorzy AN-ów nie chcą rozmawiać na ten temat. - Były wybory - mówi
          anonimowo jeden z nich. - Mamy nowy rząd z nowymi pomysłami. Gmina czeka na
          rozwój sytuacji.

          Wojciech Kuś, dyrektor Wydziału Budynków i Lokali UMŁ: - Projekt zmian musiał
          przejść przez komisje Rady Miejskiej, zwolnienia pracowników trzeba było
          skonsultować ze związkami zawodowymi itp. Gdyby Rada Miejska przyjęła projekt
          we wrześniu, reforma AN-ów weszłaby w życie. Ale radni dwukrotnie zdjęli go z
          porządku obrad. Budżet zatwierdzono więc z dawną liczbą gminnych zakładów
          budżetowych.

          - Projekt utrącili radni lewicy, którzy przed wyborami parlamentarnymi stanęli
          w obronie kadry kierowniczej AN-ów zagrożonych likwidacją - wyjaśnia Waldemar
          Krenc, radny i szef łódzkiej "Solidarności".

          Teraz na rewolucję w zarządzaniu gminnymi nieruchomościami trzeba będzie
          poczekać do czasu rozpoczęcia prac nad budżetem na 2007 r. I do jesiennych
          wyborów samorządowych."

          Minęły kolejne miesiące(4 bez 10-ciu dni).
          Proszę o opublikowanie na forum listy radnych,żeby w/w lokatorzy 6700 posesji
          wiedzieli na kogo w przyszłości nie oddać głosu.
          Do jesiennych "odlotów".
          Pozdrawiam.
          ---
          baska123
            • Gość: wt Re: To dlatego nie odleciał dyrektor z UMŁ IP: *.toya.net.pl 09.05.06, 23:19
              Na skutek zaległości czynszowych lokatorów gminne administracje nieruchomościami
              nie regulują terminowo należności za utrzymanie budynków. W październiku 2002 r.
              łączna kwota zobowiązań tych zakładów sięgała 64,4 mln zł., w tym należności
              przeterminowanych 29,1 mln zł. Największe zadłużenie dotyczyło wspólnot
              mieszkaniowych i sięgało 17,6 mln zł. Zadłużenie dotyczy nie tylko zasobu
              mieszkaniowego, ale także lokali użytkowych, nawet tych najlepszych znajdujących
              się w strefie, „0” czyli ulicy Piotrkowskiej.
                • citoyen Samoregenerujące się długi 11.05.06, 07:56
                  Niewiele się zmieniło.
                  Dla Kolegium RIO w Łodzi będzie to ciekawa analiza przepływów finansowych w
                  obszarze jednostek organizacyjnych UMŁ. Prezes RIO, znawca problematyki
                  wskaźników zadłużania się jst, arbiter Urzędu Zamówień Publicznych z pewnością
                  nie zlekceważy wyników kontroli.
                  Dla przykładu: Przy innym sposobie zarządzania utracone środki finansowe mogłyby
                  zostać użyte, przy skojarzeniu ich z pomocą budżetu państwa, na wybudowanie
                  blisko 500 mieszkań małometrażowych (ca 44 m2) rocznie z przeznaczeniem na cele
                  socjalne.
                  Pozdrawiam
                  • citoyen Rada ds, mieszkalnictwa. ciąg dalszy 13.05.06, 22:41
                    Czas jakiś wstecz pisałem o radzie powołanej Zarządzeniem Nr 563/IV/03 z dnia 22
                    maja 2003 r, którym Prezydent Miasta Łodzi, powołał
                    Radę ds. Mieszkalnictwa przy Prezydencie, skupiającą zaproszonych przez
                    Prezydenta społecznych przedstawicieli środowisk związanych z mieszkalnictwem.
                    Do zadań Rady ds. Mieszkalnictwa należy opiniowanie projektów aktów prawa
                    miejscowego, dotyczących mieszkalnictwa, stanowionych przez organy miasta,
                    dokonywanie konsultacji środowiskowych w sprawach dotyczących mieszkalnictwa i
                    rynku nieruchomości, opiniowanie przedsięwzięć w zakresie polityki mieszkaniowej
                    miasta. W przypadku występowania zagadnień problemowych, wymagających
                    dodatkowych konsultacji lub ekspertyz Rada może zapraszać na posiedzenia Rady
                    ds. Mieszkalnictwa również inne osoby.
                    Skład Rady stanowią:
                    1. Jadwiga Sumera - Administracja Nieruchomościami Łódź-Bałuty „Żubardź”
                    2. Jacek Szopiński - Łódzkie Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości,
                    3. Elżbieta Kumor - RSM Botanik,
                    4. Prof. dr hab. Eugeniusz Wojciechowski Uniwersytet Łódzki, Katedra Gospodarki
                    Samorządu Terytorialnego,
                    5. Sylwester Pokorski - RSM Bawełna,
                    6. Ilona Podwysocka - Dyrektor w Urządzie Miasta Łodzi.
                    7. Jerzy Pacholski - Stowarzyszenie „Wspólnota Mieszkaniowa”.

                    Zadałem przy okazji parę pytań, ba które jak dotąd, nie uzyskałem odpowiedzi.
                    Znając lekceważacy stosunek służb prezydenckich do problemu komunikacji
                    spłecznej zadałem sobie trud sprawdzenia zasygnalizowanych pytań.
                    Odpowiedź jest szokująca,
                    1. Nie odbyło się przez ponad 3 /trzy/ lata ani jedno posiedzenie Rady.
                    2. Nie dokonano wyboru sekretarza.
                    3. Nie posiłkowano się opinią rady przy próbach uchwalania aktów prawa miejscowego.
                    4. Nie uczyniono niczego aby posiłkować się opinią rady i środowiska przy
                    formułowaniu programu rewitalizacji śródmieścia Łodzi. Skutki są widoczne gołym
                    okiem.
                    5. Nie zadano sobie najmniejszego trudu aby przyblizyć opinii publicznej istotę
                    programu badawczego URBACT.
                    6. Powołując wtedy radę nie odwołano starej rady.

                    Powyższe okoliczności jasno świadczą o totalnej indolencji władzy, pokazują jak
                    władza samorządowa łatwo ulega pokusie tworzenia bytów pozornych i popadania w
                    samouwielbienie.
                    To zawsze musi powrócić z siłą rażenia, która zmiecie ten klakierski sposób
                    tworzenia fikcji i nierzeczywistości.
                    Pozdrawiam
    • Gość: !!!!!!!!!!!!! Karta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:10
      Na ścianach wszystkich urzędów łódzkich powinna zawisnąć OBYWATELSKA KARTA
      ANTYKORUPCYJNA :
      (Preambuła prawno - karnej konwencji o korupcji podpisanej przez Polskę
      w Strasburgu 27.01.1998 r. ratyfikowanej – Dz. U. z 2002 r. Nr 126 poz. 1066).

      „... Korupcja zagraża praworządności, demokracji, prawom człowieka, narusza
      zasady uczciwości społecznej, spowalnia rozwój gospodarczy i zagraża
      stabilności instytucji demokratycznych i moralnym podstawom społeczeństwa ...”



      • Gość: wt zabawa w zarządzanie IP: *.toya.net.pl 01.06.06, 20:34
        Starostwa źle zarządzają państwowymi nieruchomościami 12:10 01.06.2006
        czwartek

        85 procent skontrolowanych przez NIK starostw nieprawidłowo gospodaruje
        państwowymi nieruchomościami. Wiceprezes najwyższej Izby Kontroli Jacek
        Jezierski poinformował, że w 29 starostwach na 34 skontrolowane stwierdzono
        przypadki nielegalnych, nierzetelnych i niegospodarnych działań.

        Straty z tego tytułu NIK szacuje na ponad 131 mln zł. Wyniki kontroli wykazały,
        że połowa starostw nie posiadała rzeczywistych informacji o nieruchomościach
        skarbu państwa na swoim terenie. Dlatego sporządzano niewłaściwe sprawozdania o
        gruntach i budynkach należących do państwa. Co szósty skontrolowany starosta nie
        prowadził nawet ewidencji majątku skarbu państwa.

        Według NIK jedną z przyczyn tej sytuacji były zbyt małe środki z budżetu państwa
        przeznaczone na realizację zadań związanych z gospodarowaniem nieruchomościami.
        Izba wyliczyła też, że jedna złotówka przeznaczana na ten cel przyniosłaby
        budżetowi 6 zł wpływów. W związku z przeprowadzoną kontrolą NIK wystąpił o
        nowelizację prawa, która umożliwi lepsze gospodarowanie państwowym majątkiem.